Zdjęcie w tle

Społeczność

Książki

815

Update do mojego ostatniego wpisu o Eleven Reader https://www.hejto.pl/wpis/ktos-tu-korzysta-z-eleven-reader-jak-wrazenia-z-uzytkowania-na-codzien-odpalilam o który nikt nie prosił i nikt nie potrzebował, ale może i tak się komuś przyda.


Dzisiaj przesłuchałam sobie ok. 2 h audiobooka czytanego przez AI Fronczewskiego i nawet daje radę. Poziom Gosztyły i Kosiora albo audioserali to to nie jest, wiadomo, ale już takich przeciętnych lektorów pokroju Żołądkowicza tak. Potrafi się wykrzaczać na nazwach własnych, które raz czyta poprawnie, a raz nie, oraz gdy ebook jest dziwnie sformatowany.


Jak ktoś ma potężną listę do przeczytania, złożoną głównie z pozycji niedostępnych na #audioteka #storytel #bookbeat, to abonament nawet się opłaca. A jak ktoś woli szukać audiobooków na chybił trafił, to lepiej zostać przy ww. appkach.


#audiobooki #ksiazki #czytajzhejto

Z głosów oprócz Fronczewskiego, jeszcze John Wayne się u mnie przyjął. Gdyby to kosztowało dychę miesięcznie, to byłbym abonentem. Niestety kosztuje tyle, co abonament storytel, a to trochę bez sensu.

@Konto_serwisowe angielskojęzyczna wersja ma naprawdę niezłe nazwiska: Michael Caine, Laurence Olivier, Burt Reynolds, Judy Garland, James Dean... To teraz jeszcze niech rozbudują polską wersję, mogliby stworzyć np. AI Łapickiego

@Vampiress to jest przerażające. za -set lat, nikt nie będzie wiedzizał, co się faktycznie działo na ziemi w tych czasach. ai ożywia zmarłych. O.o

Zaloguj się aby komentować

Newsy książkowe od Whoresbane'a!


Drugi news / 21.01.2026

Wydawnictwo MAG ujawnia okładkę do czerwonej edycji trzeciego tomu Wampirzego Cesarstwa. Premiera "Cesarstwa świtu" Jaya Kristoffa 25 marca 2026.


#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

#ksiazki #czytajzhejto #mag #fantasy #fantastyka #jaykristoff #wampirzecesarstwo

3eee67c4-5e65-4758-b263-169f7800315d

Zaloguj się aby komentować

152 + 1 = 153


Tytuł: Wdowy

Autor: Lynda La Plante

Kategoria: kryminał, sensacja, thriller

Wydawnictwo: W.A.B.

Format: e-book

Liczba stron: 434

Ocena: 7/10


Bardzo udany heist z kobiecą perspektywą, który działa właśnie dlatego, że nikt tu nie jest niezniszczalny i nieomylny.


"Wdowy" to kryminał od drugiej strony barykady. Po nieudanym napadzie, w którym giną ich mężowie, trzy kobiety (i przypadkowa prostytutka) - z Dolly Rawlins na czele - znajdują plany kolejnego skoku i decydują się dokończyć spartaczoną robotę. London noir, w którym zamiast białych rękawiczek dostajemy: dokładnie zaplanowany rekonesans, szyfry, logistykę napadu, zgrzyty w zespole i narastające ryzyko, że ktoś pęknie i wygada się policji lub innemu gangowi, który próbuje przejąć interesy po mężu Dolly.


Najbardziej kupiło mnie ujęcie tych złych bez komiksowości. Bohaterki nie są superwoman - mają chwile słabości, paniki, żałoby czy żalu, codzienne kłopoty i całkiem ludzkie wątpliwości. Dolly jest twarda, ale rozdarta, Linda, Shirley i Bella mają kotwice w postaci własnych demonów i licznych wątpliwości. Ta mieszanina kompetencji i kruchości sprawia, że kibicuje się im mimo moralnych wątpliwości. Świetnie wypada Dolly, która próbuje przejąć przywódczą rolę męża, też jako jedyna była w pełni świadoma, skąd się bierze kasa w domu i ten kontrast między nią, a jej koleżankami robi ogromną robotę w tej historii.


Mocne strony: mechanika skoku (planowanie, próby, improwizacja), szorstki klimat Londynu i napięcie wynikające z psychologii, nie tylko z pościgów. La Plante utrzymuje napięcie scenami, w których coś może się sypnąć jednym złym gestem czy słowem.


Słabsze strony: środek potrafi się rozciągnąć, a kilku antagonistom brakuje głębi przestępczego półświadka. Czuć momentami telewizyjny rodowód opowieści (zbiegi okoliczności tu, pójście na skróty tam). Finał domyka historię solidnie, choć bez nokautu.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Osobisty licznik: 17/128

#czytelniczebingo (17/25) - pole 20 - Kryminał bez klasycznego detektywa


#bookmeter #ksiazki #czytajzwujkiem #czytajzhejto

f4d03514-b6d9-4ea7-8433-0b48042f7381
81ba4837-2d2f-450f-a95c-012d749058e7

Zaloguj się aby komentować

151 + 1 = 152


Tytuł: Nowy wspaniały świat

Autor: Aldous Huxley

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Muza

Format: książka papierowa

Liczba stron: 256

Ocena: 7/10


Ciąg dalszy nadrabiania klasycznych dzieł literatury sci-fi.


Antyutopia totalna, przedstawia świat w którym wszystko zostało zaprojektowane, a społeczeństwo jest wynikiem genetycznej architektury i warunkowania do predeterminowanej roli społecznej. Realizacja maksymy “Wspólność, identyczność, stabilność” dotyczy wszelkich warstw życia, zarówno zawodowego jak i prywatnego. Wszyscy są użyteczni i szczęśliwi, są perfekcyjnymi konsumentami o przewidywalnych i stabilnych potrzebach. Indywidualizm nie istnieje, a uczucia są korygowane farmakologicznie.


Co ciekawe, mimo, że książka została napisana w 1931 roku, to zestarzała się bardzo wdzięcznie. Ba, obserwując dzisiejszą inżynierię społeczną, śmiem twierdzić, że jej treść stała się nawet bardziej aktualna, że miała być ostrzeżeniem, a stała się podręcznikiem.


Dzieło wybitne, któremu jednak nie dam najwyższej oceny, bo choć doceniam fakt, że wizja świata przedstawiona została perfekcyjnie i ponadczasowo, to strona fabularna jakoś mnie nie porwała i momentami robi się z tego rozprawa o religii i moralności.


I nawet pasuje do #czytelniczebingo - SF, w którym technologia jest moralnym problemem


#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto

a82eb6fe-372a-4d7f-861a-ab2f0db68820
a3fc7f10-202b-4814-bd21-5ba8e32a3eae

Przeczytałem po raz pierwszy stosunkowo niedawno. Bardzo mi się podobała. Zresztą podobnie jak „Limes Inferior” Zajdla.

Widzę, że masz ciekawe bingo. Polecam dorzucić do którejś kategorii „Trylogię Husycką” Sapkowskiego (wszystkie 3 tomy), jeśli jeszcze nie znasz. Możesz użyć jako polecajka z Hejto ;)

Najlepsza rzecz jaką przeczytałem w ostatniej dekadzie

@tegie Zajdla też mam na liście (Limes Inferior i Paradyzja), która niestety jest długa na kilka lat, a czasu niewiele, więc w tym roku raczej nie dam rady

@saradonin_redux „Limes” to akurat lektura na jedno popołudnie, książka jest dosyć krótka, przeczytałem na wczasach leżąc na plaży. Także możesz śmiało wrzucić jakoś „zapchajdziurę” :)

Gorzej z Sapkowski, bo to już setki stron na tom (ale warto, oj warto!)

@LeniwaPanda to też, ale jakimś sposobem autorowi udało się uniknąć miejsc, rzeczy i zachowań typowych dla jego epoki, które obecnie, z uwagi na upływ czasu, wydałyby się archaiczne i raziły w oczy np. nikt nie telefonuje, albo nie przejawia typowych dla lat 60' zachowań grubiańskich/seksistowskich , co mnie raziło w którejś książce Dicka. Tak jak z filmami: oglądając Aliens Camerona od razu czuć lata 80', ale już oryginalny Alien wcale nie krzyczy 70'.

jak czytałem było średnie ale pewnie gdybym przeczytał jeszcze raz z innym nastawieniem zyskałoby co najmniej jedno oczko wyżej

Zaloguj się aby komentować

150 + 1 = 151


Tytuł: Zmierzch bożyszcz

Autor: Nietzsche Fryderyk

Wydawnictwo: Ventigo Media

Liczba stron: 91

Ocena: 3/10


Przeczytałem, ale uczciwie: to nie była książka dla mnie.

„Zmierzch bożyszcz” to w skrócie jedna wielka krytyka wszystkiego, co Nietzsche uznaje za fałszywe autorytety: moralności chrześcijańskiej, filozofów w stylu Sokratesa, „obiektywnej prawdy”, kultu rozumu i słabości. Autor chce to wszystko rozwalić i pokazać, że Zachód czci idee, które zamiast wzmacniać człowieka — robią z niego bierną, winną i uległą istotę.

Problem w tym, że forma jest ciężka, agresywna i pełna prowokacji. To nie jest książka, która coś tłumaczy krok po kroku. Raczej zbiór tez rzucanych w twarz czytelnikowi, często bez rozwinięcia. Dużo ironii, dużo ataków, mało momentów, gdzie czułem: „okej, to do mnie trafia”.

Rozumiem, co Nietzsche chce powiedzieć i czemu ta książka jest ważna, ale czytało mi się ją źle. Nie porwała mnie, nie wciągnęła, bardziej męczyła niż inspirowała. Może dla fanów filozofii i ostrej krytyki kultury — spoko. Dla mnie: nie kliknęło.

Nie żałuję, że przeczytałem, ale drugi raz bym nie sięgnął.


#bookmeter #czytajzhejto

ca7baec3-e4a1-418f-b7af-0cfb92abb7ba

Zaloguj się aby komentować

149 + 1 = 150


Tytuł: PoznAI przyszłość. Opowiadania o umyśle i nauce

Autor: Magdalena Salik, Rafał Kosik, Michał Protasiuk, Janusz Cyran, Aleksandra Zielińska, Michał Cetnarowski, Wojciech Gunia, Radek Rak, Olga Niziołek, Justyna Hankus

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Powergraph

Format: e-book

ISBN: 9788367845380

Liczba stron: 473

Ocena: 7/10


Antologia opowiadań fantastycznych poruszających tematykę edukacji i sztucznej inteligencji.


Szkoda, że tekst Radka Raka otwiera antologię. Rozumiem, że jest oczkiem w głowie wydawnictwa, szczególnie po otrzymaniu nagrody Nike, jednakże jego opowiadanie jest najgorsze z całego zbioru i obawiam się, że po jego przeczytaniu łatwo się zniechęcić do reszty. Do tego stworzył bardzo irytującą główną bohaterkę, najprawdopodobniej świadomie, więc o tyle fajnie, że pokazał o tej patologii wśród nauczycieli, jakiej sam doświadczyłem podczas edukacji - że ci nie pomagają uczniom, której tej pomocy potrzebują, tylko wręcz stają przeciwko im.


Na szczęście im dalej w antologię, tym lepsze teksty.


„SPONAR” Protasiuka według mnie z wykorzystaniem motywu szkolenia modeli sztucznej inteligencji przez uczniów sugeruje, że lepsza jest nauka myślenia i samodzielnego wyciągania wniosków niż wtłaczanie wiedzy w puste głowy. Miałem tak na historii w szkole średniej - historyczka wymagała od nas nie znajomości suchych danych, a opisywania wydarzeń: co je spowodowało, jaki był ich przebieg i skutek. Bardzo dobre podejście.


„Latimeria, latimeria” z kolei między innymi pokazuje, że zachowanie kolejnego pokolenia może odbiegać od tego, co znamy. Już zresztą się tak dzieje - trudniej jest nawiązać szkolne czy uczelniane znajomości, jeśli nie ma się ze sobą kontaktu fizycznego. Brat koleżanki ze studiów miał tak, że przez lockdown swoich „kolegów” zobaczył dopiero na trzecim roku, więc byli dla siebie kompletnie obcymi ludźmi. Justyna Hankus wspomina o ćwiczeniach i zwrotach face-to-face, o smalltalku. Oczywiście zdalnie. ;') To nie jest motyw przewodni opowiadania, jednakże dało mi dużo do myślenia. Mimo że wychowałem się w świecie z internetem, do którego dostęp miałem od najmłodszych lat (mama była wtedy pasjonatką nowych technologii), to jednak internet stanowił dla mnie substytut i ciągnęło mnie do znajomości realnych. Dopiero w latach nastoletnich stał jedynym miejscem, w którym mogłem znaleźć osoby chociaż trochę podobne do mnie. Trudno sobie wyobrazić, jak to wygląda w przypadku dzieci, dla których TikTok czy Instagram to coś normalnego, a nie nowinki. I trudno je też oceniać.


W „Kodeksie Umysłu” Kosika mamy do czynienia z dość ciekawym zabiegiem - wypowiedzi sztucznej inteligencji cytującej tytułowy kodeks zostały wygenerowane przez sztuczną inteligencję. To może budzić kontrowersje, ale mnie zaintrygowała taka decyzja.

Ponadto opowiadanie przekazuje dość brutalną prawdę, że nie mamy równych szans i nigdy tak nie będzie. Bogatsi będą coraz bardziej się oddalać od biednych - jak masz pieniądze, możesz zapewnić dziecku najlepszą edukację, lepszy start w życiu et cetera, powodując, że już na początku dorosłości będzie „o wiele dalej” względem rówieśników, którzy dopiero muszą zarobić na swoje pierwsze mieszkanie.

Oczywiście bohaterowie nie mają tej pewności - dziewczyna głównego bohatera podejrzewa to, jest wręcz przekonana, że tak właśnie się dzieje, że niektórzy otrzymują lepszą edukację od innych. Tu mały spoiler, ale autor bardzo mnie zaskoczył pod koniec opowiadania.


„Portret Emilii Wierzbanowskiej” zachwycił mnie ideą wykorzystania bakterii z zaszczepionym genem bioluminescencji do oświetlania miast przyszłości. Intrygujący pomysł, bardzo mi się spodobał.

Dodatkowo przypomniał mi opowieść mamy, że przedszkolaki potrafią dopiero w przedszkolu po raz pierwszy w życiu trzymać kredki, o takiej plastelinie nawet nie wspominając. Co jest dla mnie niewyobrażalne, ponieważ odkąd pamiętam, męczyłem mamę o kupowanie różnych kredek i innych takich, chociaż do dzisiaj nie przejawiam talentu artystycznego. ; ) No ale obecne dzieciaki mają znacznie ciekawsze pokusy niż bazgranie po kartce.


„Cięcie nici babiego lata” Wojciecha Guni otworzyło mi oczy na możliwe inne zastosowania VR, w który „zanurzamy się pełnym ciałem”. Państwo czy ktokolwiek inny mógłby wykorzystać takie doświadczenia do szkolenia i zaszczepiania odpowiedniej postawy w obywatelach na wypadek kolejnej wojny. Wszystko w ramach pozornie nieszkodliwych lekcji historii.


„Atlas chwastów” to dla mnie historia o tym, że w dorosłym życiu często zapominamy o rzeczach, które sprawiały nam przyjemność w dzieciństwie. Głównie chodzi o różne działania artystyczne, jak chociażby kolorowanki. Zajmujemy się Bardzo Poważnymi Sprawami Dla Dorosłych, nie dbając o wewnętrzne dziecko, które potrafi się cieszyć z byle czego.


„Sposób nauki” Cetnarowskiego przypomina mi trochę „Linię oporu” Dukaja, ale tylko trochę.

To kolejne opowiadanie, które dało mi do myślenia - w kontekście opinii o powieściowym „Łowcy androidów” piszę głównie o ludziach, którzy w odróżnieniu od androidów są w stanie odczuwać empatię, ale często zdarzają się osobniki, które jej nie okazują. Cetnarowski zasugerował, że jakby istniały w pełni doświadczalne symulacje, to moglibyśmy w ten sposób uczyć ludzi empatii właśnie. Pokazać, jak się czuje osoba niepełnosprawna, chora na coś, bita czy nawet gwałcona – spektrum jest ogromne i myślę, że jakby coś takiego było możliwe, to dobrze byłoby od czasu do czasu wczuć się w sytuację zupełnie innej osoby, żeby poznać jej perspektywę i odczucia.


Myślę, że Magdalena Salik w opowiadaniu „Lenno wieczyste” chciała pokazać pewne patologie panujące w polskim (chociaż pewnie nie tylko u nas) świecie naukowym. Że mogą istnieć profesorowie, którzy będą utrudniać rozwój swoich podopiecznych z obawy, że ci mogliby ich kiedyś przewyższyć talentem, dorobkiem naukowym, sławą czy czymkolwiek. Spotkałem się z czymś podobnym na jednej akademii muzycznej: pani profesor miała konflikt z panem profesorem i podczas egzaminów z grania utworów zawsze gorzej oceniała jego podopiecznych. Nie była to jakaś drastyczna różnica, ale gdy inni egzaminatorzy przykładowo dawali piątki, to ona oceniała wykonania na cztery z plusem, przez co ocena końcowa nie mogła wynosić pięć. A to utrudniało chociażby zdobycie stypendium.


Najlepsze na koniec. Chciałbym umieć znaleźć słowa odpowiednie do opisania „Lectio Divina” Janusza Cyrana. Ten tekst trzeba po prostu przeczytać. ; )


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #fantastyka #sciencefiction

a29cb1e1-a678-46f8-82e5-bf979b755800

Zaloguj się aby komentować

Newsy książkowe od Whoresbane'a!


Wydawnictwo Prószyński i S-ka wznawia następny element Świata Dysku. "Piramidy" Terry'ego Pratchetta ukażą się 5 marca 2026 roku. Wydanie w twardej oprawie ma 416 stron, w cenie detalicznej 65 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.


Djelibeybi – starożytne królestwo w dolinie rzeki… Teppic – powracający z dalekiego Ankh-Morpork, by zasiąść na tronie… Dios – najwyższy kapłan… I piramidy.

Najlepsza książka Pratchetta od czasu poprzedniej. A w niej: dlaczego matematyka rozwija się w krajach gorących, co robią piramidy oprócz ostrzenia żyletek, co rabują piraci, co myślą umarli, dlaczego żółwie nienawidzą filozofii, a kozy – religii.


#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

#ksiazki #czytajzhejto #proszynski #fantasy #terrypratchett #pratchett #swiatdysku

602d7cf8-0ce6-4508-a2da-d225ee68c5c6

Zaloguj się aby komentować

147 + 1 = 148


Tytuł: Czerwona królowa

Autor: Philippa Gregory

Kategoria: powieść historyczna

Wydawnictwo: Książnica

Format: e-book

ISBN: 9788324579211

Liczba stron: 384

Ocena: 7/10 (dobra)


Małgorzata Beaufort nie miała łatwego życia. Osierocona przez ojca w niemowlęctwie, ze względu na swoje królewskie pochodzenie stała się pionkiem w rozgrywce rodziny panującej. W wieku 12 lat została wydana za mąż za walijskiego arystokratę również będącego królewskiego pochodzenia, Edmunda Tudora. Rok później, już jako wdowa, Małgorzata urodziła syna, Henryka, co nawet w średniowiecznej Europie było uznawane za zbyt wczesne macierzyństwo (z reguły czekano ze skonsumowaniem małżeństwa do czasu, aż dziewczyna osiągnie mniej więcej 15 rok życia – to wiek, w którym organizm kobiety staje się na tyle silny, by podołać trudom porodu). Jakkolwiek Małgorzata Beaufort byłaby w tym wieku gotowa psychicznie na macierzyństwo, nie dane jej się było nim nacieszyć, bowiem szybko została wydana ponownie za mąż i na lata rozdzielona z synem. Nikt wówczas nie przypuszczał, że w wyniku bratobójczej Wojny Dwóch Róż młody Tudor zasiądzie w przyszłości na tronie…


Już przy okazji czytania części tudorowskiej zauważyłam, że poziom tomów cyklu o władcach Anglii autorstwa Philippy Gregory przypomina trochę sinusoidę. I tak po słabej i w wielu miejscach obrażającej inteligencję czytelnika Białej królowej, Czerwona królowa trzyma wysoki poziom. Największa w tym zasługa kreacji postaci. Małgorzata Beaufort to antybohaterka, wobec której ciężko przejść obojętnie. Religijna fanatyczka, jednocześnie ambitna i pazerna na władzę jak Lady Makbet, od początku marzy by rządzić, wpierw samodzielnie, później poprzez syna. W decydującym momencie gry o tron nie waha się przed krwawymi intrygami. Ciekawy kontrapunkt dla jej manii wielkości i machinacji stanowią równie barwne postaci jej dwóch kolejnych mężów – Stafforda, melancholijnego pacyfisty o dużej przenikliwości, bohatera bardzo podobnego do Ashleya z Przeminęło z wiatrem, oraz Stanleya, kutego na cztery nogi cwaniaka i intryganta zawsze umiejącego się znaleźć na fali.


Postacie wyszły świetnie, lecz niestety, przez większość czasu akcji brak większej dynamiki, prawdziwie rozkręca się dopiero pod koniec. Wynika to trochę z pomysłu na całą serię – ostatecznie historia opowiadana jest z perspektyw kobiet, które w części dotyczącej Wojny Dwóch Róż znalazły się na drugim planie. Utwierdza mnie to w przekonaniu, że za temat tego konfliktu powinien się wziąć ktoś, kto rozpisałby od razu całą sagę. Najlepiej mężczyzna, bo imho kobiety nie umieją w tematykę bitewną


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter

e18c47a3-4225-4171-a405-f29393b51cdf

Zaloguj się aby komentować

146 + 1 = 147


Tytuł: Rytm Wojny tom 1

Autor: Brandon Sanderson

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: MAG

Format: e-book

ISBN: 9788366712188

Liczba stron: 560

Ocena: 10/10


Przechodzimy dalej w serii, rozgryzamy wątki, poznajemy znane już wydarzenia z początku pierwszego tomu z zupełnie nowej perspektywy, a także - dzięki retrospekcjom - poznajemy świat Pieśniarzy, zarówno sprzed kluczowego momentu, od której zaczyna się pierwszy tom, jak i w jego bezpośrednich okolicach.


Co prawda różni dziwenni ludzie trochę kręcili nosem (dziobem), że może nie do końca ta część jest taka, jak poprzednie trzy, ale ja z czystym sumieniem daję dziesiątkę. Czytało się naprawdę wyśmienicie!


#bookmeter #ksiazki #sciencefiction #archiwumburzowegoswiatla

42de8076-c48f-49b3-93b0-e5ae30dbaa2b
Statyczny_Stefek userbar

@Statyczny_Stefek w lutym będę nadrabiał ją jeszcze raz, bo skończyłem poprzednie podejście do Archiwum na 1 części IV tomu i żeby dokończyć pięcioksiąg i tak muszę do niej wrócić

Aż sprawdziłem, 3 miesiące ją męczyłem. Czytam 2 tom i lepiej @Dziwen dla Ciebie żebyś miał rację że się rozkręci

1c6782c1-6ab5-4af1-9e53-f5cf16adf3ef

@Ravm teraz to już musi, choć na Wiatr i Prawdę bym uważał. Widzę, że podchodzisz do tej serii dość podobnie do mnie i tam możesz się zamęczyć. XD

@Ravm Zaprzeczam, na Wiatr i Prawdę nie trzeba uważać, spokojnie, bez stresu. @Dziwen po prostu ma zmęczone oczy, piekące i żółte, nie widział części literek.

@Mordi wciąga jak bagno.

A potem się ciągnieeee.

Ostatnio się mnie żona pyta co czytam, że tak jęczę. A ja czytam: "Osiem lat wcześniej.."

Zaloguj się aby komentować

144 + 1 = 145

Tytuł: Rzym. Miasto nad miastami

Autor: Piotr Kępiński

Kategoria: reportaż

Wydawnictwo: Wielka Litera

Format: e-book

Liczba stron: 301

Ocena: 7/10

Lekka książka, w których autor, mieszkaniec Rzymu, opowiada o mieście w oparciu o swoje doświadczenia. Niewiele tu porad, gdzie co zjeść, ale są i takie, a autor głównie pisze jakie miejsca warto odwiedzić, zobaczyć poza tymi z turystycznego top 10. Jest też sporo opowieści z codziennego życia miasta.

#ksiazki #czytajzhejto #rzym #wlochy

#bookmeter

7816851d-cd00-45ea-887d-d3f9f2184148

Zaloguj się aby komentować

143 + 1 = 144


Tytuł: Kwiaty dla Algernona

Autor: Daniel Keyes

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Rebis

Format: e-book

Liczba stron: 298

Ocena: 9/10


Link do LubimyCzytać:

https://lubimyczytac.pl/ksiazka/4875015/kwiaty-dla-algernona


Inteligencja i wykształcenie niewzbogacone ludzkimi uczuciami nie mają żadnego znaczenia.


To jedna z tych niepozornych książek, które widzi się, że inni czytają, a zdecydowanie za mało się o nich słyszy. A przy okazji jest to klasyka science fiction — pierwsze wydanie pochodzi z 1966 roku.


Charlie Gordon jest upośledzonym umysłowo mężczyzną po trzydziestce. Został porzucony przez rodzinę. Jego codzienność to praca w piekarni, gdzie zamiata podłogi i dostarcza zamówienia. Uczęszcza do szkoły — bardzo zależy mu na tym, by nauczyć się pisać i czytać. Jego nauczycielka zachęca go do wzięcia udziału w eksperymencie doktorów Straussa i Nemura, którzy chcą wykonać na nim operację mającą zwiększyć jego IQ.


Operacja się udaje, i Charlie staje się inteligentniejszy. Odkrywa przy tym jednak niewygodną prawdę o sobie i świecie, o swojej przeszłości i tym, jak naprawdę do tej pory postrzegali go ludzie.


Powieść ta ma formę pamiętnika, dzięki czemu znajdujemy się w centrum wydarzeń i jeszcze silniej empatyzujemy z Charliem. Śledzimy jego rozwój z każdą przewróconą stroną. Czujemy jego dylematy moralne, wątpliwości, frustracje. Jest to naprawdę fenomenalna książka, napisana lekko i przemyślanie.


Prywatny licznik (od początku roku): 5/52


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazka #ksiazki #czytajzhejto #czytelniczebingo

1d9c9e18-af38-4533-b10a-7491b86f6efb
6cd565c6-bd5d-47a3-96d0-3fb527e8af79
Wrzoo userbar

@Wrzoo jako, że to wpisy pamiętnika to początki były dla mnie trudne, a zanim zrozumiałem że błędy to celowy zabieg to myślałem że mam jakieś upośledzone wydanie xd

Zaloguj się aby komentować

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Wydawnictwo Zysk i S-ka przedstawia odświeżoną wersję zbioru opowiadań z Siedmiu Królestw. "Rycerz Siedmiu Królestw" George'a R.R. Martina w sprzedaży od 3 lutego 2026 roku. Wydanie w twardej oprawie liczy 412 stron, w cenie detalicznej 74,99 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.

Wyjątkowe wydanie klasycznych opowieści, w którym kilkadziesiąt znakomitych ilustracji ożywia świat Westeros i wydarzenia sprzed niemal stu lat przed początkiem Gry o tron

Pojedynki, intrygi i złamane przysięgi – oto codzienność Duncana Wysokiego, młodego giermka, zwanego Dunkiem, który po śmierci swojego pana wyrusza w świat, by zdobyć imię, sławę i zaszczyty. Los stawia na jego drodze chłopca o przydomku Jajo – przyszłego króla Aegona V Targaryena – i razem trafiają w sam środek burzliwych wydarzeń w Westeros.

Dunk, wierny ideałom rycerskiego honoru, wikła się w spór między ser Eustace’em Osgreyem a nieustępliwą lady Webber z Zimnej Fosy, a później dociera na wystawny ślub w Białych Murach, gdzie przywdziewa zbroję tajemniczego Szubienicznego Rycerza. Nie przeczuwa jednak, że za turniejowym blaskiem kryje się spisek, który może zakończyć się rozlewem krwi...


#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

#ksiazki #czytajzhejto #zyskiska #fantasy #georgerrmartin #piesnloduiognia #asoiaf

541c29de-2c63-414c-8090-1a3be439f7c8

Zaloguj się aby komentować

142 + 1 = 143


Tytuł: Autostopem przez galaktykę

Autor: Douglas Adams

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Zysk i S-ka

Format: książka papierowa

ISBN: 978-83-65521-28-6

Liczba stron: 321

Ocena: 7/10


Książkę ostatnio czytali kolega @Barcol i kolega @kopytakonia a ich recenzje znajdziecie tu i tu.


No cóż mogę powiedzieć - jak zawsze świetnie się bawiłam, ale to poczucie humoru trzeba lubić.


Czytelnicze bingo: Space opera z prawdziwego zdarzenia


#bookmeter #ksiazki

a5195e76-a96a-4290-8360-eed3b4306e5d

Zaloguj się aby komentować

141 + 1 = 142


Tytuł: Daliśmy radę, chłopaku. Wspomnienia

Autor: Anthony Hopkins

Kategoria: memoir

Wydawnictwo: Marginesy

Format: książka papierowa

Liczba stron: 336

Ocena: 5/10


Prywatny licznik: 7/48


Anthony Hopkins mógłby napisać dobrą autobiografię, bo pamięć ma bardzo dobrą, a życie miał pełne wielu dobrych i złych momentów. Zamiast tego dostaliśmy przeciętną książkę ze wspomnieniami.


Hopkins pisze o swoim życiu oszczędnie, tylko tyle aby nakreślić kontekst i nie wchodzi w zbytnie szczegóły. Skupia się przede wszystkim na początkach kariery i alkoholizmie. Hopkins napomina jedynie o swoim pierwszym małżeństwie. O swojej córce, którą zostawił, pisze odrobinę więcej. Drugiemu małżeństwu nie poświęca wiele uwagi. O tym, że swoją drugą żonę zdradzał wielokrotnie, wspomina w jednym zdaniu i przechodzi nad tym do porządku dziennego. O Stelli (aktualnej żonie) pisze już więcej, wspomina o tym jak się spotkali... a to już coś xD


Więcej jest tutaj o grze w teatrze, niż o filmach. Z wspomnień wychodzi, że Hopkins miał relację "trochę cię kocham, a trochę nienawidzę" z teatrem. Wiele ról filmowych nawet nie jest wspomniana. Jedynie kreacje oskarowe zostały bardziej opisane, szczególnie wcielenie się w Hannibala Lectera.


W książce widać bardzo wielką miłość aktora do poezji i Szekspira. Na końcu książki jest wybór ulubionych wierszy autora.


Jak ktoś jest fanem aktora, to polecam. Reszta może sobie podarować.


#czytelniczebingo 6/25 - Biografia / Autobiografia / Memoir


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #czytajzhejto #ksiazki #czytamponocach

ce136905-52ac-49e6-a686-0b3427c3afbb
5b49484b-8e61-4791-a829-efd82937b6e9

Zaloguj się aby komentować

140 + 1 = 141


Tytuł: Wykucie Miecza Mroków

Autor: Tracy Hickman, Margaret Weis

Kategoria: fantasy, science fiction

Format: książka papierowa

Liczba stron: 347

Ocena: 5/10


Czasem tak mam, że chwytam coś z papierowej kupki wstydu. Tym razem miałam ochotę na szybkie fantasy, ale książka była przeciętna cały czas i z dwóch tygodni zrobiły się dwa miesiące czytania.


Opis skopiowany: W królestwie Merilon magia jest życiem. Joram, który urodził się bez magicznych zdolności i któremu odmówiono należnych z urodzenia praw, został oddany śmierci. Wyrósł jednak na dzielnego mężczyznę, pokrywając brak wewnętrznej magii nieustanną czujnością oraz zręcznością doskonaloną w walce.


Zmuszony do zabójstwa w obronie własnej Joram nie może dłużej ukrywać sekretu przed ziomkami: nie ma w sobie ani magii, ani Życia. Uciekając na Bezdroża, Joram przyłącza się do wyjętych spod prawa Technologów, którzy praktykują od dawna zakazane nauki. Tam ma pokonać uzurpatora Blachlocha i wykuć potężny, absorbujący magię Miecz Mroków, by później jako jego władca, powrócić do królestwa Merilon i zemścić się na tych, którzy pozbawili go jego dziedzictwa.


Moja ocena? Szkoda czasu, ale dobrnęłam do połowy i żal było odpuścić. Bohaterowie nie są barwnie zarysowani, w samym świecie łatwo się odnaleźć, ale też nie jest jakoś opisany tak, że chcesz cały czas poznać coś więcej. Kolejnych części trylogii nie zamierzam tykać.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto

84cc9e5f-777b-441e-824d-5d0626e786c9

@Mahjong po okładce widać, że książka z tych czasów, kiedy wydawano anglosaską fantastykę jak leci, bez weryfikacji, czy to rzeczywiście coś wartego wydania i jak się sprzedało na rynku ojczystym

Zaloguj się aby komentować

139 + 1 = 140


Tytuł: Blade Runner. Czy androidy marzą o elektrycznych owcach?

Autor: Philip K. Dick

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: REBIS

Format: audiobook

Ocena: 9/10


Czas trwania: 6h 43m

Czytali: Robert Więckiewicz, Andrzej Chyra, Anna Dereszowska, Łukasz Simlat, Katarzyna Warnke, Magda Popławska i inni


Czytałem kiedyś książkę, oglądałem film, a do zapoznania się z wersją audio zachęcił mnie wpis @adsozmelku

https://www.hejto.pl/wpis/24-1-25-tytul-blade-runner-czy-androidy-marza-o-elektrycznych-owcach-autor-phili


Dystopijna wizja przyszłości. Korporacja Rosen wypuszcza nowy model androidów, które są tak doskonałe, że według najnowszych testów od ludzi odróżnia je już tylko brak empatii. Zawodowy łowca androidów - Rick Deckard dostaje zadanie wyeliminowania grupy zbuntowanych replikantów.


“Czy Androidy marzą o elektrycznych owcach?” nie jest przeciętnym sci-fi, tylko wybitnym thrillerem psychologicznym, w którym autor buduje mroczną i paranoiczną atmosferę, a poczucie rzeczywistości systematycznie się rozpada. Jeden z największych klasyków Philipa K. Dicka, ikona popkultury i źródło inspiracji dla całych pokoleń twórców - w tym dla Williama Gibsona do napisania “Neuromancera”, w pewnym sensie to więc duchowy dziadek cyberpunka.


Audycja przygotowana została rewelacyjnie: monotonna narracja Więckiewicza, świetna gra aktorska w dialogach i jazzowa oprawa muzyczna Pink Freud znakomicie uzupełniają mroczną atmosferę noir.


#czytelniczebingo - książka, która została zekranizowana


#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto

8fc98610-db8e-4d43-bd88-18b4053f34ed
d372881a-2af4-45fd-8444-49a330b74d00

@Hoszin też ubolewam, bo Storytel mam za punkty z Inpostu :) W Audiotece zaś jest bardzo frajerski model, bo nawet płacąc abonament trzeba za wiele pozycji zapłacić osobno XD

@saradonin_redux Stare czasy - przeczytałem niedługo po tym, jak "Łowcę Androidów" obejrzałem na VHS i pamiętam, że bardzo mi się to podobało - no ale z tego co zapamiętałem:

  • książka była straszliwie krótka - to raczej nowela, a nie powieść

  • film był jednak lepszy niż pierwowzór literacki - po prostu, z genialnego, ale nie do końca (moim zdaniem i w mojej opinii (-;) rozwiniętego pomysłu, w filmie powstało wręcz całe uniwersum tamtego świata.

  • ...tera czekam na serial - to może będzie prawdziwa post-apokalipsa i artystyczny koniec tego uniwersum (coś w podobie, jak np. odjebali z Alien: Earth)

@Xavy mam taką hipotezę, że książki Dicka są krótkie, gdyż ma on niezwykle błyskotliwe pomysły, ale słaby warsztat literacki. W tym przypadku akurat trudno mi się czepiać, ale w przypadku Trzech stygmatów Palmera Eldritcha czy Człowieka z Wysokiego Zamku wydało mi się to ewidentne. Natomiast przyznam, że słuchowisko wydobyło z wielu scen to co najlepsze (np. spotkanie z Lubą Luft i ciąg dalszy na komisariacie).

Zaloguj się aby komentować

138 + 1 = 139


Tytuł: Wampir

Autor: Wojciech Chmielarz

Kategoria: kryminał, sensacja, thriller

Wydawnictwo: Marginesy

Format: audiobook

Liczba stron: 316

Ocena: 5/10


Chciałem przeczytać "Zombie", które ostatnio wróciło na półki w księgarniach, ale okazało się, że to 2 tom serii, więc trzeba zacząć od 1.


Razem z prywatnym detektywem Dawidem Wolskim trafiamy do Gliwic, gdzie spróbujemy rozwiązać zagadkę samobójczej śmierci Mateusza i kilka innych pomniejszych spraw, które trafiły na biurko Dawida. Niestety nasz bohater, prowadząc śledztwa, wpląta się w kilka spraw, które nabiją mu na głowie niejednego guza. Okaże się, że miasto kryje drobne tajemnice, a kolejne poznane osoby rzucą odrobinę światła lub mroku na całą sprawę.


Trochę jest to typowy Chmielarz, książka bez fajerwerków, ale bardzo płynna, która właściwie czyta/słucha się sama. Nie ma tu przesadnych dłużyzn, a autor wie, kiedy podkręcić tempo i jak je dawkować, żeby utrzymać uwagę czytelnika.


Ale to tyle z plusów właściwie, bo cała reszta jest już mniej angażująca - główny bohater, to taka trochę ciapa, która w kilku momentach służy za worek bokserski, a raz nawet stoi nad grobem i to dosłownie. Historia jego przeszłości i tego, czemu jest detektywem nie porywa, choć z lekkim twistem dało się to fajnie wyprostować, ale autor chyba nie chciał, no trudno. Wyjaśnienie zagadki i to jak tropy się łączą, wiemy/domyślamy się dość szybko.


Natomiast to jest dobra książka do wciągnięcia na spacerze, w trakcie jazdy autem, czy komunikacją, bo nie ma tu wątków, których trzeba słuchać ze 100% zaangażowaniem i tropów, które łatwo przegapić. Bawiłem się przy niej nieźle i polecam, jeśli nie masz ogromnych wymagań co do kryminału.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Osobisty licznik: 15/128
#czytelniczebingo 18 - Pierwszy tom serii


#bookmeter #ksiazki #czytajzwujkiem #czytajzhejto

d9546b4c-4911-46ef-bf34-55287e0309b5
d8d7edd9-895f-4fca-97d7-7e2b508a61e4

@cyberpunkowy_neuromantyk widzisz, daje reszcie fory. Ja będę w grudniu męczył ostatnie kratki, a @WujekAlien nie będzie już pamiętał, że jakaś zabawa była.

403a2e9e-cf7b-46b1-9a88-f26d8ab69e82

Zaloguj się aby komentować

137 + 1 = 138

Tytuł: Rozdroże kruków

Autor: Andrzej Sapkowski

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Supernova

Format: książka papierowa

ISBN: 9788375782073

Liczba stron: 292

Ocena: 5/10

Geralt wyrusza w swoją pierwszą wiedźmińską podróż. Na jego drodze pojawiają się nie tylko potwory, ale też ci, którzy proszą o ratunek: niewinne ofiary, nieszczęśliwi kochankowie i ci, którzy liczą, że wiedźmiński miecz rozwiąże ich problemy. Młody Biały Wilk stara się przestrzegać kodeksu, którego nauczyli go mentorzy, ale życie nie szczędzi mu trudnych wyborów. Czy uda się zachować zasady w świecie, gdzie nic nie jest takie, jak się wydaje? Idealizm Geralta zderza się z brutalną rzeczywistością, a każda decyzja niesie ze sobą konsekwencje, które na długo pozostają w pamięci.

#bookmeter #ksiazki

9760c2e2-24fd-4354-b939-6fabc43e15f9

"Zjadlem" w dwa dni. Podobalo mi sie, ale w przypadku tej pozycji zart stal sie prawda, bo to serio jest "ksiazka na podstawie gry".

Zaloguj się aby komentować

Newsy książkowe od Whoresbane'a!


Wydawnictwo Dolnośląskie prezentuje wznowienie numer pięćdziesiąt pięć. "Miłość aż po grób" Agathy Christie ukaże się 11 lutego 2026 roku. Wydanie w twardej oprawie obejmuje 224 strony, w cenie detalicznej 49,90 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.

Miłość u jednych powoduje przyśpieszone bicie serca, a u innych sprawia, że serce zamiera.

Agatha Christie odsłania mroczną stronę uczuć. Zauroczenia prowadzące do zguby. Ryzykowne sercowe gierki. Śmiertelnie niebezpieczne romanse.

Gdy namiętność przejmuje kontrolę, nierzadko traci się rozsądek, a wówczas może się zrobić naprawdę groźnie…

Śladem skandalicznych romansów i zbrodni z miłości ruszają Herkules Poirot, panna Marple, Tommy i Tuppence oraz inni wielbiciele intryg kryminalnych. Odrzucając fałszywe tropy i nie dając się zwieść pozorom, rozwiązują zagadki, w których czułe słówka dały początek tragedii.


#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

#ksiazki #czytajzhejto #dolnoslaskie #kryminal #agathachristie

8de772e3-36a2-4360-8888-6b3742b5a61e

Zaloguj się aby komentować

136 + 1 = 137


Tytuł: Kłamca 3. Ochłap sztandaru

Autor: Jakub Ćwiek

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: SQN

Format: audiobook

ISBN: 9788381293693

Liczba stron: 302

Ocena: 6/10


No to rozdziewiczam się z tagiem i licznikiem.


Co do książki... Raczej nie będę tutaj pisał nie wiadomo jak wielkich recenzji, także choć kilka słów:


Jako że poprzednie książki czytałem nie udzielając się tutaj, to słowem wyjaśnienia:


Kłamca to cykl o Lokim, TYM nordyckim bogu, który ze względu na różne przejścia zaczyna pracować dla aniołów pod nieobecność boga. Jest dla nich specem od brudnej roboty, choć w tym tomie historia wędruje już dalej. Wcześniejsze tomy jakoś bardziej się podobały, może dlatego że były to kilka opowiadań w jednym tomie, a tutaj po raz pierwszy ciągłość historii, choć w wielu miejscach i z wieloma bohaterami w większości znanymi z poprzednich książek.


Wychodzi jeden wielki miszmasz wszystkiego, który mi średnio przypasował, no ale jakaś ciągłość zdarzeń jest zachowana.


Oficjalny opis książki:

"Lucyfer daje znak swoim zastępom i wszystko wskazuje na to, że scenariusz ostatecznej bitwy będzie znacząco różnił się od tego, który nakreślił św. Jan. w swoim objawieniu.

Recepta na wyrównanie szans jest jedna – odstrzelić Antychrysta zanim dorośnie. Dla Lokiego, pierwszego cyngla skrzydlatych, taka misja to małe piwo. Przykład starego dobrego króla Heroda nie odszedł przecież w zapomnienie.


Tyle że za sprawą elfów Antychryst zniknął, a w łóżeczku leży pokraczny odmieniec."


Polecam/Nie polecam: Raczej polecam jak się czyta serię od początku.


Licznik prywatny: 1/52


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto

8e898017-9544-4e2b-aa5f-b80b98f12262

czy ktokolwiek może powiedzieć jak seria Kłamca ma się do Komornika Gołkowskiego? Mam wrażenie że są dość podobne z założeniach.

Zaloguj się aby komentować