Update do mojego ostatniego wpisu o Eleven Reader https://www.hejto.pl/wpis/ktos-tu-korzysta-z-eleven-reader-jak-wrazenia-z-uzytkowania-na-codzien-odpalilam o który nikt nie prosił i nikt nie potrzebował, ale może i tak się komuś przyda.


Dzisiaj przesłuchałam sobie ok. 2 h audiobooka czytanego przez AI Fronczewskiego i nawet daje radę. Poziom Gosztyły i Kosiora albo audioserali to to nie jest, wiadomo, ale już takich przeciętnych lektorów pokroju Żołądkowicza tak. Potrafi się wykrzaczać na nazwach własnych, które raz czyta poprawnie, a raz nie, oraz gdy ebook jest dziwnie sformatowany.


Jak ktoś ma potężną listę do przeczytania, złożoną głównie z pozycji niedostępnych na #audioteka #storytel #bookbeat, to abonament nawet się opłaca. A jak ktoś woli szukać audiobooków na chybił trafił, to lepiej zostać przy ww. appkach.


#audiobooki #ksiazki #czytajzhejto

Komentarze (4)

Konto_serwisowe

Z głosów oprócz Fronczewskiego, jeszcze John Wayne się u mnie przyjął. Gdyby to kosztowało dychę miesięcznie, to byłbym abonentem. Niestety kosztuje tyle, co abonament storytel, a to trochę bez sensu.

Vampiress

@Konto_serwisowe angielskojęzyczna wersja ma naprawdę niezłe nazwiska: Michael Caine, Laurence Olivier, Burt Reynolds, Judy Garland, James Dean... To teraz jeszcze niech rozbudują polską wersję, mogliby stworzyć np. AI Łapickiego

Hjuman

@Vampiress to jest przerażające. za -set lat, nikt nie będzie wiedzizał, co się faktycznie działo na ziemi w tych czasach. ai ożywia zmarłych. O.o

Vampiress

@Hjuman dopóki nie ożywi Stalina jest jako tako

Zaloguj się aby komentować