
Społeczność

Społeczność
Zaloguj się aby komentować
Śniło mi się, że pisałem klasówkę z polskiego. Jakieś gówno o Lalce, ale ni c⁎⁎ja nie pamiętałem o co tam chodziło, więc oddałem pustą kartke, a matura przecież za tydzień. Gdy się obudziłem z 10 minut kminiłem, czy zdążę nauczyć się pisac te zjebane wypracowania
#szklolnatrauma
@wielbuont a: to tzw syndrom oszusta - uważasz, że nie zasługujesz na zdobyte wykształcenie i śnisz, że ponownie jesteś sprawdzany z tej wiedzy i umiejętności, które rzekomo powinieneś posiadać;
bo: też mi się całkiem regularnie śnią kartkówki, matura i egzaminy... Dramat
Najgorzej, jak w śnie wiem, że przecież już od 20 lat mam tego magazyniera ale sobie "tłumaczę", że nie zrobiłem jakiegoś testu lub zapomnialem o jakimś egzaminie i mam nieważny dyplom i muszę szybko nadrobić ten egzamin i przecież wcale nie powinni mi dać czasu na jakieś przygotowanie, bo w końcu mam dyplom, więc temat powinienem mieć w małym paluszku xD
@wielbuont
kminiłem, czy zdążę nauczyć się pisac te zjebane wypracowania
Nigdy się nie nauczyłem xD. Miałem pasek na świadectwie maturalnym i 2 z polskiego na koniec xDD. Pisemną maturę jakoś się udało zdać na 47%. A ustny miałem fuksa bo trafił mi się opis obrazu japońskiego artysty a jestem mangozjebem który interesuje się kulturą tego kraju i trafiłem na egzaminatorkę którą też fascynowała Japonia więc to była czysta formalność i miałem 100% xD. Mina mojego polonisty który ledwo mnie zdał gdy usłyszał, że dostałem z ustnego 100% była bezcenna.
Zaloguj się aby komentować
Wpis od Clementa Molina
Byłem w Lille, więc widziałem zwykły protest (około 20 tys. ludzi, głównie lewicowych, skrajnie lewicowych, komunistycznych...) który maszerował i głównie śpiewał „Wszyscy nienawidzimy policji” lub „Wszyscy nienawidzimy RN/skrajnej prawicy” + jakieś piosenki rewolucyjne/anty-Macrona. Wyjaśnijmy: początkowe wezwanie do protestu pochodziło z ruchu Żółtych Kamizelek (z 2019 r.), który jest bardzo zróżnicowany i nie jest lewicowy. Chcieli protestować przeciwko cenom życia i gazu, ale ruch został przechwycony przez LFI (skrajną lewicę), dlatego wyglądało to bardziej jak zwykły protest lewicowy (co dzieje się bardzo często we Francji).
Co jest bardziej problematyczne i wszyscy to widzieli, to masowe zamieszki, które miały miejsce w wielu miastach. W Lille całe centrum miasta zostało zaatakowane i splądrowane przez grupy „młodych” i stan miasta wczoraj wieczorem wyglądał apokaliptycznie. Wiem, że to samo działo się w innych miejscach we Francji, z atakami i grabieżami w wielu miastach.
To bardzo smutne, że mój kraj doszedł do takiego stanu, ale to tylko się pogorszy aż do wyborów prezydenckich i wydarzy się gdzie indziej; widzieliśmy to w Belgii czy we Włoszech. Kwiecień/maj 2027 może przynieść sytuację bliską wojnie domowej, ponieważ bardzo prawdopodobne jest, że Marine Le Pen (RN) wygra wybory. To, co dzieje się te dni we Francji, pomaga Le Pen bardziej niż cokolwiek innego.
#francja #wiadomosciswiat
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Nareszcie jakaś promka dla wszystkich użytkowników hejto na #ksiazki
https://publio.pl/poradnik-umierania-dla-poczatkujacych-simon-boas,p2294372.html
#heheszki #poraumierać

Zaloguj się aby komentować
Ostatnio aktywniej wróciłem na rynek matrymonialny jak pozbierałem się po toksycznym situantionshipie, który mnie przeorał dobry rok. Od 2,5 roku jestem singlem, a więc moje wnioski
Widzę, że kobiety dają same sygnały zainteresowania i często sam wówczas podbijam. Podziałałem nawet na tinderze, moje ostatnie doświadczenia
1.Laska, z którą się super gadało, po wymienieniu się instagramem okazało się, że przy +/- 100 zdjęciach większość jest półnaga lub z d⁎⁎ą na wierzchu. Kontakt się urwał z czapy, po prostu przestała wyświetlać wiadomośći, choć vibe aż do samego końca super.
2.Laska z zaburzeniami psychicznymi, w trakcie rozmowy wychodziły różne kwiatki, typu niekumanie sarkazmu, żartu, bardzo duża wrażliwość i czutka na odrzucenie, branie wszystkiego na serio, a nawet robienie dram, gdzie jeszcze się dobrze nie zapoznaliśmy.
3.Laska, która okazała się ok 15 kg większa niż na zdjęciach xD Jeden spacer, który odbębniłem dla zasady, potem koniec znajomości.
4.Laska, którą poznałem i fajnie się gadało i mieliśmy umówić się na kawę i jezioro, po tygodniu poinformowała mnie, że ma dziecko i szuka partnera, z którym stworzą rodzinę.
5.Laska poznana tego weekendu, zagadałem ją, bo miałem wrażenie, że łapiemy się wzrokiem, przed pubem jej koleżanka sama zasugerowała, że wpadłem jej w oko, pogadaliśmy, mega tajemnicza, nie chce poruszać wątków z życia. Popisaliśmy 1 dzień i podobnie - mocno zamknięta w sobie. Mówi, że ma ciężkie życie. Poszperałem na fb - samotna matka niepełnosprawnego dziecka, które musi być rehabilitowane non stop.
Mi to się nawet już nie chce XD Wiecie co? Prawda jest taka, że jak normalna dziewczyna jest wolna, to jest na "rynku" dosłownie chwilę i trzeba się idealnie wstrzelić, bo krótko będzie singielką. Reszta to po prostu jest sama, bo ma problemy.
#zwiazki #randkujzhejto #logikarozowychpaskow #blackpill #redpill
PRZEZ LIMIT ZNAKÓW ODPOWIADAM W 2 WIADOMOŚCIACH: 1/2
Ja też nie do końca pojmuję twój system wartości.
1.Laska (...) choć vibe aż do samego końca super.
Czyli pociągała cię wizualnie i miała tą pewność siebie, której szukasz? Ale ta pewność siebie objawiała się pokazywaniem tyłka na insta? To czego w końcu oczekujesz, aby była wysportowaną i piekną szarą myszką, która jest bardzo inteligentna i pewna siebie? Takie połączenie chyba nie jest możliwe, jeżeli ma nie mieć żadnych zobowiązań. Ja nie wiem jak jeszcze wiekowo to się rozkładało, ale każdy ma jakieś "błędy młodości" i niejednej błędem było świecenie dupskiem. To nie przesądza o niczym, chociaż też czułbym się z tym bardzo źle i musiał bym zweryfikować, czy dla swojego ewentualnego partnera jest w stanie zmienić swoje podejście do zaznaczania swojej obecności na portalach społecznościowych.
Urwała kontakt? Możliwe, że nie byłeś w jej typie i tyle... nic więcej, każdy ma swoje preferencje, a masz na przykład je bardzo rygorystyczne. Dla ciebie vibe super, dla niej nie.
2.Laska z zaburzeniami (...) zapoznaliśmy.
No tutaj rozumiem, ciężko byłoby coś tworzyć z kobietą, która już ma pretensje, chociaż nic was nie łączy xD. Ciężko trafiłeś!
3.Laska, która okazała się ok 15 kg większa (...) potem koniec znajomości.
Tutaj totalnie nie rozumiem. Aby utrzymywać jakąś sylwetkę i sportowy tryb życia to trzeba mieć motywację. Sam zaznaczyłeś, że znałeś jedną, która się "wyrobiła". Okresowa waga nie może jednoznacznie wskazywać czy to typ kanapowca, czy zrezygnowanie z samotnej drogi do bycia fit. Jeżeli to był jedyny problem, to masz coś nie tak z system wartości. Jeżeli był vibe i okazałoby się, że babka uwielbia ruch, świeże powietrze i aktywne spędzanie czasu to straciłeś jakąś tam okazję. Chciałbyś tworzyć jakiś zalążek rodziny z wspierającą kobietą, czy zależy Ci tylko na tym żeby na zdjęciu wyglądać OK?
4.Laska, którą poznałem (...) stworzą rodzinę.
Tutaj nie rozumiem gdzie problem. Jeżeli jesteś w wieku 30+, a kobiety powinny rodzić w wieku 22-28 lat, to znalezienie takiej w twoim wieku bez dzieci może być trudne. Poza tym, próbujesz wskoczyć w tzw. "ostatni wagon". Nie do końca wiem, czy rozumiesz swoją sytuację, gdzie próbujesz odnaleźć drugiego człowieka z którym będziesz mógł się związać i każda z tych osób ma za sobą jakiś bagaż doświadczeń. Dziecko to nie jest przedmiot, który można wy⁎⁎⁎ać do śmieci, a błędy popełnia w żyćku każdy. Tak już lekko prześmiewczo: Ty pewnie jesteś prawiczkiem z takimi wymaganiami
5.Laska (...) rehabilitowane non stop.
Tutaj mocno współczuję tej babce. Bardzo ciężka sytuacja i rozumiem, że taka skala "bagażu" nie jest łatwa do przeskoczenia. Tylko zadaj sobie to jedno małe pytanie: "Czy jeżeli to jest ta idealna babka dla ciebie, to wszystko rzucisz w piach z powodu niepełnosprawnego dziecka?" Ja może jestem jakimś zjebem, ale jeżeli byłaby to moja "bratnia dusza", to reszta jest do zaakceptowania. Spróbować można zawsze, najwyżej przerośnie mnie temat to jej (po ludzku) o tym powiem. Jak nie dam rady po próbie, to nikt nie powinien mieć żalu.
Mi to się nawet już nie chce XD Wiecie co? Prawda jest taka, że jak normalna dziewczyna jest wolna, to jest na "rynku" dosłownie chwilę i trzeba się idealnie wstrzelić, bo krótko będzie singielką. Reszta to po prostu jest sama, bo ma problemy.
Wszyscy ludzie mają problemy. Jedna będzie miała jebniętych rodziców, inna będzie miała dzieciaka, inna okaże się że ma dziwne przyzwyczajenia, jeszcze inna będzie za stara albo za młoda. Jakby tego było mało to inna może być brzydka, albo mieć za sobą bardzo duże problemy z domu rodzinnego. W sumie może być bez rodziny, bo się wychowywała w domu dziecka, albo pod mostem. Każdy ma jakieś swoje problemy, a ty wydaje się szukasz kogoś "idealnego".
@Fen
1.Pociągała mnie, bo miała te same zainteresowania co ja, wyszło w rozmowie + jej buzia, dupą świeciła dopiero jak przeszliśmy na insta, wcześniej takich fot nie widziałem. Ogólnie była inteligentna, zabawna i pisałą ciekawe rzeczy, do teog uroda mój typ też.
3.Po prostu nie podnieca mnie ktoś, kto jest otyły i ma nadwagę i aspekt seksualny by kulał + dziewczyna z charakteru mnie też nie zainteresowała, nic nie zaiskrzyło, nie było punktu na plus
4.Trudno, mam 30 lat, nie 40, nie będę brał dzieciatej za wszelką cenę już teraz. Celuję w młodsze, ta miała 31 lat, mój target to raczej dziewczyny 2-6 lat młodsze. Ale tak wyszło
5.No nie, mam swoje problemy, nie mogę brać cudzego ciężaru na barki. To nie jest moje dziecko
@Lopez_
nie mogę brać cudzego ciężaru na barki
To właśnie na tym polega, żeby brać ciężar na barki, ale z dodatkowymi punktami podparcia również dla Ciebie i twoich ciężarów.
To nie jest moje dziecko
Co to za różnica? Dziecko w tym wszystkim jest niewinne. Ot drugi człowiek, który jest przyczepiony na kilkanaście lat do kobiety. Jeżeli z kobietą dobrze się czujesz, to może i w obecności dziecka będziesz się dobrze czuć? Nikt nie mówi, że na start masz zakładać dziecku fundusz stypendialny, żyrować kredyt i zastępować ojca. Może przy okazji zyskasz też przyjaciela?
Nie idź w kierunku typowego i bezmózgiego Seby spod żabki.
PRZEZ LIMIT ZNAKÓW ODPOWIADAM W 2 WIADOMOŚCIACH: 2/2
Może Ci to nie będzie pasowało, ale powiem ci sekret! Z twoim podejściem nigdy nikogo nie znajdziesz. Nie bez powodu mówi się, że "każda potwora znajdzie swojego amatora". Pomyśl trochę o tym.
Ja też nie jestem pewien czy wiesz co oznacza życie w związku. To nie jest ten motyw z amerykańskich sitcomów, gdzie jest zawsze zabawnie i super. Będąc w związku co krok napotykasz problemy. To będą Twoje problemy lub jej problemy. Ty musisz wspierać ją, a ona ciebie. Jeżeli problem będzie wspólny to musicie się trzymać razem i iść przez żyćko "mimo ciągłych problemów". Jak się od niej oddalisz, to musicie wspólne pracować aby się znowu zbliżyć. To nie jest wybór idealnej osoby na start, tylko takiej, z którą dasz radę jakoś "iść przez życie".
Dziwnie mi z tym co napisałem, ale uważam, że tak jest - to jest istota "związku". W dobie wymieniania wszystkiego co nie działa ciężko jest osiągnąć coś wielkiego, jeśli chodzi o związki międzyludzkie.
@Fen Jak mogę nie wiedzieć co oznacza życie w zwiazku, skoro mimo ledwie 29/30 lat (kończe pod koniec roku) spędziłem już 6.5 roku w jednym związku w tym 3 lata mieszkania razem? Ja mam naprawdę bogate doświadczenia. Dzięki temu wiem dziś czego chcę, a czego nie. Na siłę nie chcę być w związku byle być. Szukam partnerki do tego, by iść razem przez życie, a nie wiązać się byle dla związku.
@Lopez_ Nie rozumiesz co próbuję przekazać, ale to pewnie moje nieumiejętne opisywanie
Tutaj nie do końca chodzi oto czego "chcesz", albo czego "wygamasz". Nie jestem przekonany, czy na takich fundamentach będziesz w stanie kiedykolwiek coś wartościowego stworzyć. W związku trzeba oddawać, a nie wymagać. Przy tym oddawaniu też nie można zatracić siebie - dlatego jest to tak kurewsko trudne!
Na naukach przedmałżeńskich w kółku kościelnym (musiałem żeby papiery dostać do ślubu kościelnego) się bardo pozytywnie zaskoczyłem. Byliśmy na "naukach" prowadzonych nie przez księdza, który o niczym pojęcia nie ma, a na wykładach prowadzonych przez małżeństwa z dużym stażem. Tam pierwszy raz miałem zderzenie z tym, że nie chodzi o to aby wymagać, oczekiwać i robić ranking, a o to aby słuchać, wspierać i pomagać. Dopiero jak dwie strony to zrozumieją, to mogą stworzyć dobry związek. W tamtym momencie tego nie rozumiałem, zrozumiałem to wiele lat później.
Najbardziej mi się podobał wewnętrzny eksperyment społeczny - bardzo prosty. Napisz na kartce anonimowo, czego oczekujesz od przyszłej żony. Każdy pisał jakieś bzdety o praniu, śniadaniu, obiedzie - takie typowe pierdolenie o roli kobiety w małżeństwie. Nieskromnie przyznam, że napisałem na kartce: "żeby starała się tak mocno jak ja będę się starać". To był wstęp do wykładu o tym, że "żona to twoja najważniejsza osoba na świecie" i nie liczy się nikt inny (w odniesieniu do dzieci, do swoich rodziców, do znajomych itd.). Tutaj nie ma miejsca na wygórowana "wymagania", to powinno działać na zasadzie "zrozumienia" drugiej połówki.
No nic, życzę żebyś znalazł jakąś amatorkę dla siebie potworze
Bądź otwarty i jakaś się znajdzie, a jej bagaż i błędy z przeszłości musisz na starcie wybaczyć żeby sprawdzić osobowość, a nie ilość kg albo ilość dzieci na stanie
Zaloguj się aby komentować
Wyobraźcie sobie, że są ludzie którzy wierzą, że świat wygląda jak w rolkach wyświetlanych na FB i moja matka martwiła się o mnie jak teraz byłem przez weekend w Londynie bo UK to już przecież dawno upadło xD. Jak jej mówię że normalnie było bezpiecznie, że widziałem więcej białych ludzi niż kolorowych i że normalnie mogłem iść ulicą w nocy to zaczyna dawać wymijające odpowiedzi xD
Tak samo jak zabrałem rodziców na city brejka do Madrytu i to było jakiś czas po tym gdy zalegalizowali tych wszystkich imigrantów o których było głośno w prawicowych mediach. I mimo, że na własne oczy widziała, że miasto jest normalnie bezpieczne i nie ma tłumów nielegalnych imigrantów na ulicach to nadal twierdzi, że Hiszpania to też zaraz upadnie xDD. Niestety ale po latach prania mózgów przez propagandę TVP a potem Republiki nie ma już odwrotu...
Zaloguj się aby komentować
#przemyslenia
Jak ja się cieszę, że mieszkam w tym i tak po⁎⁎⁎⁎nym kurwidołku.
Nie ma zamachów, nie ma czarnuchów plądrujących sklepy, mało kto w ryj dostanie...
Trzymajmy się tego.
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Poszedłem sobie wczoraj z żoną do lasu na spacer, bo pogoda mocno kusiła. I to właśnie na spacer, a nie na grzyby więc celowo nie wziąłem nawet torebki, o nożyku nie wspominając.
Zrobienie 12km nie było ciężkie. Trudne było powstrzymanie się od zbierania grzybów, które mi się pchały pod nogi.
Złamałem się kilka razy, jestem słabym człowiekiem
#jesien #spacer
A na grzyby pójdę jutro

Zaloguj się aby komentować
Byłem w lesie cały weekend. Zasięgu nie było, za to było za⁎⁎⁎⁎scie. Spotkałem ludzi z ogromną wiedzą i za⁎⁎⁎⁎stym poczuciem humoru. Tylko Was zostawić na chwilę i się robi rozpierdol. Tak więc proszę się ogarnąć i nie robić trzody! Miłego dzionka Wam życzę! #nivaznegdziedroga #ognisko #biwakowanie #las #justhejtothings

Zaloguj się aby komentować
prawicowe męczeństwo to tak wielkie poświęcenie, że wracasz do zdrowia natychmiast
musisz być twardy
#bekazprawakow #polityka #bekazpisu

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Chillowalem sobie w weekend i chyba mnie jakaś afera minęła z discordem. Chyba, bo z tego co czytałem to ktoś sobie założył discorda z hejto i tam gada.
Może ktoś mi wyjaśnić, czy to jest to? Bo jak tak to jednak xDDD
#hejto #afera #dziendobry
@Czokowoko niech każdy siedzi tam, gdzie jest mu wygodniej, nikt nikogo do niczego nie zmusza - ktoś lubi większe grono, ktoś mniejsze, ktoś bardziej anonimowe, ktoś bardziej zżyte - co to kogo obchodzi
Ale organizowanie się i przeprowadzanie jakichś zorganizowanych akcji i cieszenie się z tego, że nikt inny nie wie o co chodzi jest dziecinne i tyle
@Czokowoko parę wpisów o identycznej treści wpadło wczoraj na hejto ok godziny 10 ze śmieszkami w komentarzach, tyle
Ależ nie mam nic przeciwko śmieszkom w wewnętrznych gronach, oczywiście że to się dzieje wszędzie. Niemniej robienie takich akcji na portalu, z którego się świadomie zrezygnowało kilka miesięcy temu, jest po prostu dziecinne
Zaloguj się aby komentować
Nie ma to jak zacząć poniedziałek o czwartej rano, gdy zamiast bólu w duszy czujesz niespodziewany ból w górnej prawej szczęce. Na 19 dentysta, do tego momentu trzeba przeżyć dzień na środkach przeciwbólowych ( ͠° ͟ʖ ͡°) #zalesie

@GazelkaFarelka Wbrew pozorom to bywa niespodziewane... Mi się kiedyś wykruszył kawałeczek przy jedzeniu, więc karnie ruszyłem do dentysty żeby załatał. Temu coś nie pasowało, więc zrobił zdjęcie i stwierdził: "Panie, to zepsute całkiem jest, nie ma co ratować, do wyrwania, że to Pana nie bolało..."
Wtedy właśnie się dowiedziałem że ząb potrafi się zepsuć od środka, bez żadnych zauważalnych oznak z zewnątrz. Jak drzewo
@Kuba0788 @wiatrodewsi @GazelkaFarelka @Ten_typ_sie_patrzy @sireplama @NatenczasWojski @JackDaniels Wie Pan, to bez różnicy w sumie, bo faktycznie gdyby Pan był na kontroli to by się wyleczyło tę próchnicę, ale ta ósemka to przypadek beznadziejny. Zbyt zepsuty, pod kątem urósł, no nadaje się tylko do wyrwania. No, to zaniedbałem temat nie chodząc regularnie na kontrolę i mam za swoje, chociaż podejrzewam, że niezależnie od okoliczności ten ząb i tak szlag by trafił ( ͠° ͟ʖ ͡°). Ząb został zatruty, w przyszłym tygodniu jadę na wyrywanie. Pozostaje mi się pocieszać, że jak kiedyś uda mi się zebrać pieniądze na ortodontę to będzie już miejsce w szczęce na przesunięte zęby.
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Wczoraj obejrzałem horror "The Creep" z 2014 roku.
Ogólnie fabuła wybitnie prosta, wręcz ułomna. Ale gra Marka Duplassa jest po prostu za⁎⁎⁎⁎sta i trzeba obejrzeć. Jest też serial The Creep Tales i oto fragment z tego serialu:
https://www.youtube.com/shorts/2Dsr1eCUadk
#filmy #horror
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
@LesnyZenek a tych młodych ludzi słyszałeś?
https://www.youtube.com/watch?v=JA1XbWA6034&list=RDJA1XbWA6034&start_radio=1
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować