Niestety jestem na obczyźnie
#słowotwaroże #twarog #znin



Społeczność
Niestety jestem na obczyźnie
#słowotwaroże #twarog #znin


Zaloguj się aby komentować
Not great, not terrible.
4. wizyta na Sorze odbyta, na rtg brak urazu kostnego kolana, skierowanie do poradni ortopedycznej na sprawdzenie tkanek miękkich. Przywaliłem wczoraj po południu samym narożnikiem kolana w sam róg stołu kawowego, ale takiego z litego drewna.
Weekend będzie zatem bez rowerowy, ale już jestem spokojniejszy, bo od rana humor miałem minorowy, że plany na sezon poszły w pizdu.
Po kompresie żelowym opuchlizna sporo zeszła, ale boli tak samo xD Póki co zgięcie kolana jest możliwe o max 20 stopni.
#zdrowie #rower

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
#chwalesie , że zdałem dziś egzaminy na takie zabawki 😁
#ładowarki


Zaloguj się aby komentować
Ta pogoda z roku na rok w #irlandiapolnocna jest coraz to gorsza. Jeśli komuś za sucho w życiu, to zapraszam

Zaloguj się aby komentować
#historia #pierwszawojnaswiatowa #drugawojnaswiatowa #muzeum #militaria
Ze wzgledu na prawo i syndrom wyparcia, w #austria nie istnieją muzea z 2 wojny światowej.. z wyjątkiem jednego prywatnego muzeum, które mam rzut beretem!
Generalnie jestem pozytywnie zaskoczony jakością muzeum. Myślałem ze prywatne muzeum to będzie turbo bieda a ilość eksponatów przytłaczała 2h było mało Od 1860 do czasów wspolczesnych
Ps. Posiadanie w Austrii czolgu z silnikiem jest zabronione ;0 10€ za dorosłego, dzieci za darmo ( 2 miejsca są oznaczone nie dla dzieci - zagłada Żydów 1938-45 oraz zagłada Austriaków 1945-46) - jak ktoś jedzie z Wiednia na Linz / tyrol / Monachium, polecam wstąpić na pauzę Militärmuseum Sonnenberg Pare fotek:




Zaloguj się aby komentować
119 071 855 - 250 = 119 071 605
Kostka
Z twarogiem!
#pletwalztwarogu
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Zaloguj się aby komentować
#hejto ostatnio się bardzo długo ładuje (za pierwszym wejściem), czy tylko u mnie? To jakieś zabezpieczenia antybotowe, czy ki pierun?
Poza tym #hejtostats (kradnę tag, nie bijcie!) nie wygląda za ciekawie.
Ilość postów od stycznia:

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
To jest bardzo #czarnyhumor.
Ostrzegałem :)
#heheszki
Zaloguj się aby komentować
Teraz mi głupio, że mówiłam o gołębiach "rumuni przestworzy".
Z FB: "Ogrodowe triki i porady"
Gołąb miejski to nie brudne zwierzę, które skądś przyszło. To zwierzę, które stworzyliśmy, używaliśmy przez 5000 lat — i porzuciliśmy, gdy przestało być potrzebne. Każdy gołąb na każdym rynku w Polsce jest potomkiem udomowionych gołębi skalnych (Columba livia), hodowanych jako posłańce, źródło mięsa i symbol statusu od starożytnego Egiptu po obie wojny światowe.
Kilka faktów, które zmieniają perspektywę.
Oboje rodzice produkują mleczko wola — wydzielinę bogatą w białko i tłuszcz, którą karmią pisklęta przez pierwsze dni życia. To zdolność niemal unikalna wśród ptaków — poza gołębiami posiadają ją tylko flamingi i pingwiny cesarskie.
Gołębie tworzą pary na całe życie. Ten sam partner, to samo gniazdo, rok po roku. Gdy jeden z pary ginie, drugi często pozostaje sam.
Nawigują za pomocą pola magnetycznego Ziemi i pozycji słońca, wracając z odległości ponad 1000 km. Mechanizm nie jest do końca poznany — ale działa niezawodnie od tysięcy lat. W Polsce gołębiarstwo pocztowe ma szczególnie silną tradycję — na Śląsku hodowle gołębi pocztowych działają nieprzerwanie od XIX wieku.
Gołębie miejskie zjadają resztki jedzenia, ziarna i odpady organiczne z ziemi. Bez nich ten materiał karmi szczury. Miasto bez gołębi to nie miasto czystsze — to miasto z większą populacją gryzoni.
Problem, który ludzie przypisują gołębiom, tworzą ludzie. Dokarmianie chlebem dostarcza pustych kalorii bez wartości odżywczej i napędza niekontrolowany rozród. Gęstość populacji gołębi jest bezpośrednią funkcją dostępności pożywienia — tam, gdzie ludzie przestają sypać chleb, populacja w ciągu dwóch–trzech lat stabilizuje się sama.
Gołąb pocztowy Cher Ami dostarczył w 1918 roku wiadomość, która uratowała życie blisko 200 żołnierzy amerykańskich w Argonach — ranny, postrzelony, z jedną nogą i wybitym okiem dotarł do celu. Otrzymał Croix de Guerre.
To nie jest brudne zwierzę. To zwierzę, które udomowiliśmy, porzuciliśmy — i teraz unikamy za to, że przetrwało.
#zajebanezfacebooka #zwierzeta #ciekawostki

Zaloguj się aby komentować
Ma tu ktoś #adhd i bierze Medikinet?
Nigdy nie czułem potrzeby, bo byłem turbo sportowcem. Treningi 5x w tyg, boks zamiast siłowni (wyładowanie, a teraz tylko siłka 4x w tyg), życie ułożone z kobietą, która była z charakteru dobrze zorganizowana i pracowała w księgowości, brak czasu wolnego i człowiek się nie zastanawiał. Teraz jestem singlem, mam 30 lat, poza pracą zdalną tylko siłka i w weekend kumple i czuję negatywne skutki mojej "urody", bo zaczyna do mnie docierać, że w tym wieku odpalanie się jak zapałka nie jest ok, wdawanie się w bójki jak trochę wypije też nie jest ok (chociaż raz na 10 razy to ja zacząłem, a tak to męskie ego mnie do tego pchało na zasadzie musze się postawić. Najgorsze jest to, że zazwyczaj to ja byłem górą w tych bójkach i na drugi dzień moralniak i rozkmina czy komuś się krzywda nie stała, wolałbym ja dostac po ryju i mieć bekę potem). Mój ojciec całe życie też nieleczone ADHD i pamiętam że ciało miał spięte jak agrafka. A mnie przed 30 dopadła hipertonia mięśni dna miednicy i oczywiście od spinania ciała i mojej osobowości. Ćwiczenia oddechowe robią mega robotę.
Mam dni, kiedy pracuję na 200 %, mam dni, kiedy na 20 %. Mam huśtawki nastroju, od eufy po totalny dołek tego samego dnia. Nie czułem tego będąc młodszym, bo nie dochodziły poważne problemy.
Często wracam do palenia szlugów, bo problemem nie jest sam nałóg, tylko skoki dopaminowe, które mi daje papieros. Wśród ludzi z ADHD, których znam, jestem jedyną osobą, która nie bierze kokainy. Co ciekawe - większość z nich ma podobną drogę zawodową jak ja, pracuje w handlu, odnosi sukcesy, potrafi pracować 24h i potem 48h nic nie robić, ale ich 24h jest bardziej efektywne niż 2 tygodnie zwykłego gościa.
Czasem nie znam umiaru z alkoholem. Nie przez problem alkohoowy, tylko przez potrzebę ulgi + robienie wszystkiego szybko. Szybko jem, szybko piję. Mam drina? Zeruję, bo nie umiem nic na spokojnie. Mam kawe? Wypijam ekspresowo jak sok. Nie delektuję się. Jem? Kiedyś się potrafiłem srogo ulać, bo nie dawałem czasu mózgowi przyswoić info z żołądka, że jestem najedzony i żarłem na wyścigi.
K⁎⁎wa, teraz jako już w pełni dorosła i dojrzała osoba czuję, że muszę iść po tabsy. Nie pomaga mi to, że jestem sam - pracuję zdalnie, mieszkam w sumie zaraz sam (w tym roku robię na piętrze rodzinnego dużego domu mieszkanie albo na start chociaż pokoj 30m2).
Brakuje mi boksu, ale nie będę chciał do niego wracać. Ponieważ wiem, że pójdę tam, pouderzam w worek czy na tarczę, ale będzie ciągnęło wilka do lasu. Będę chciał być lepszy od innych, sparować, jak dostanę po głowie, to przestawię się w 100 % na ostre treningi, żeby kogoś przeskoczyć. To potem znów propozycja walk/zawodów, a ja nie mam na to czasu, chęci i muszę podreperować zdrowie (układ pokarmowy od 2 lat daje mi w kość). Poza tym boks jest taki, że jak nie masz czystej głowy, to nie wychodź do ringu, a ja nie mam.
Potrafię mieć grafik dnia taki: praca zdalna do 16.30, spacer z psem, siłownia, obowiązki domowe, w weekendy jeszcze rozmowy z native spekaerem po ang, spotkania z kumplami, a i tak czuję, że się nudzę, bo w mojej głowie się dzieje za mało, albo za dużo, c⁎⁎j wie już.
Nie umiem odpoczywać. Dla mnie to strata czasu i gonitwa myśli. Jak uszkodziłem kolano 2 tyg temu, to pierwsze 2 dni na d⁎⁎ie czułem jakbym był na urlopie życia. Wszystko zwolniło, oglądałem telewizje i cieszyłem się jak dziecko.
K⁎⁎wa, no nie wiem co jeszcze. Dla ciekawostki powiem, że wszystkie osoby ADHDowe co poznałem łączyły 2 rzeczy, które u mnie widać na horyzoncie. Masa ludzi przy sobie, ogromne zaufanie od nich, sprawna manipulacja, dużo kasy, przedsiębiorczość i..rozjebane życie prywatne i nałogi. No fajnie k⁎⁎wa
#psychologia #psychiatria #zycie #gownowpis
U mnie dobrze dobrany medikinet zastąpił wszystkie używki i dużo pomógł przy pracy zdalnej, ale to była połowa sukcesu, druga połowa to konsumowanie książek i innych materiałów o ADHD w kontekście autoterapii. Medi ci pomoże w pracy zdalnej, wystawi stały rytm dnia, wyciszy głowę i sprawi że mniej cię będzie ciągnąć do ryzykownych zachowań. Bardzo polecam spróbować i poświęcić trochę czasu na dobranie dawki, mi odmienił życie na lepsze. Co do tego że problemy ci wychodzą dopiero teraz, to normalne. Sport też bardzo pomaga, dlatego nie miałeś potrzeby jak tyle ćwiczyłeś.
Jeśli chodzi o alko, to nie powinienem cię oceniać, ale brzmisz jak osoba która nie powinna pić. Mam ochotę napisać bardziej niemiłe rzeczy, ale nie będzie to konstruktywne.
Zdecydowanie zrób diagnozę i spróbuj, jest spora szansa że ogarnie ci to sporo życia.
@Lopez_
Z tego co czytam to solidne poszlaki są. Szukaj diagnozy ADHD u dorosłych i polecam uczciwie przejrzeć opinie czy dane miejsce rzeczywiście diagnozuje, czy tylko przyklepuje (osobiście w Harmonii od Luxmedu rzeczywiście mnie diagnozowali, ale od razu zaznaczyłem że chcę się nauczyć, nie tylko przyklepać).
Na pewno nie nastawiaj się w 100% bo ja tu widzę też oznaki wywalonego w kosmos testosteronu (lub zaburzeń o podobnych efektach) i jeśli nie masz ADHD to metylofenidat tylko pogorszy sprawę.
Co do samego medikinetu to u mnie wybitnie zredukował to "rozchwianie", ale raczej w małej skali (i jest szansa, że je usunie, nadal jestem na etapie kalibracji). Jak miałem długie, nudne i niezbyt pilne tematy to potrafiłem jak wahadło na przemian zmuszać się do pracy i wyrzucać sobie że nic nie robię. Ostatecznie efektów nie było z tego żadnych poza gigantycznym stresem.
Teraz nie mam tej wielkiej przeszkody, ale reszta problemów to raczej kwestia pracy psychologicznej. Wystarczy samemu i konkretne efekty są nawet bez leku. Miałem na to trochę czasu bo przez zamieszanie z terminami od diagnozy do leku minęło pół roku xD
Więc jak pisze @kkdawid - pomaga bardzo, ale tylko połączenie lek+terapia. Nie nastawiaj się na to jak na magiczną pigułkę, powiedziałbym wręcz że w szerokim ujęciu to świadomość daje tu więcej.
Dla mnie metylofenidat to game changer, tylko u mnie żeby działał dobrze potrzeba dograć mnóstwo czynników takich jak dieta (dużo białka, i nieglodzenie się), sen. Na chwiejność emocjonalna pomaga mocno, gdy był temat który mnie rozchwiał na kilka dni to gdy dzialał stawałem się buddyjskim, stoickim mnichem patrzącym na sytuację z dystansu a gdy nie działał to byłem zdenerwowany.
Zaloguj się aby komentować
Nie lubisz sąsiadów z dołu? :)
PS. Istnieje ryzyko, że Ty jesteś tym sąsiadem :)
#heheszki #blackmetal #taniec
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Tak a propos wczorajszej rozmowy o teoriach spiskowych. Moim zdaniem błędem jest to, że w debacie łączy się dwa rodzaje szurów - tych od polityki i tych od nauki.
Polityczne teorie spiskowe mogą jak najbardziej być prawdziwe. Istnieją rządy, grupy wpywów, obrzydliwie bogaci ludzie i korporacje, agencje wywiadowcze - każda z nich ma jakieś interesy które chcą ukrywać przed publiką. Nie jest absurdalną teorią spiskową hipoteza że Hitler uciekł do Argentyny, skoro inni ludzi z jego otoczenia tak faktycznie zrobili. Nie jest teorią spiskową, że rządy zabijają dziennikarzy, bo to robią. I tak dalej. Nie wszystko co jest mówione jest prawdą, ale nie są to rzeczy absurdalne. Szczególnie w czasach, gdzie można być najlepszym kumplem króla pedofili i prezydentem USA.
Ale są też teorie spiskowe na poziomie nauki. Rzeczy, które są całkowicie odklejone, które ludzie odrzucali już 2k lat temu, bo najprostszy eksperyment je obala. Pomysły świadczące tylko o tym, że autor nie zna podstawowych praw fizyki, chemii, medycyny, astronomii itp.
To nie są te same teorie. Nie powinny być grupowane pod jednym terminem.
#gownowpis #teoriespiskowe #bekazszurow


Wszystko fajnie ale jest w świecie nauki wiele rzeczy,które X lat temu były cudowne i zdrowe na przykład papierosy. Szurstwem w twoim wykonaniu jest teoria,że naukowcy to inni ludzie od reszty - uczciwi,rzetelni itd więc z automatu należy wierzyć naukowcom w kwestii X czy Y. Nie potrzeba było naukowców ani nawet nazwy zjawiska żeby ludzie wiedzieli,że grawitacja istnieje.
Zaloguj się aby komentować
Wojna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
Ankieta!
Odkąd wprowadzono system kaucyjny, ilość zakupionych przeze mnie butelek wody:
#ankieta #woda #butelkomaty #butelkizwrotne #systemkaucyjny

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Fantastyczne zdjęcie pokazujące zdziczenie ludzi pod wpływem #socialmedia
Niczym Sąd Ostateczny Boscha - ludzie wypinają to i owo do obiektywu, kobieta gra na skrzypcach geje tańczą poloneza #pdk XD
Od mniej więcej tygodnia na Słowację najeżdżają hordy by zrobić zdjęcia czerwonej koniczynie kwitnącej na tle Tatr XDD
Autor zdjęcia to Paweł Uchorczak.
Tutaj można zobaczyć resztę fotografii: https://www.facebook.com/PawelUchorczakFotografia/posts/pfbid0rx8wwxG13YYvuqAGKiX8nQGhnji4WgMGTHj2Dog4w3QZEV2Q8UxfEiFyWWrWoCxml
#heheszki #wiadomosciswiat #fotografia


Zaloguj się aby komentować