hl1 i blue shift ukończony, teraz zabawa z opposing force
https://streamable.com/z7667p
#halflife #gry #heheszki

Społeczność
Gry
Społeczność dla graczy. W niej: -Informacje na temat gier -wspominki klasycznych tytułów -pogawędki
Zaloguj się aby komentować
Czwarte podejście do #kingdomcomedeliverance, tym razem na pewno się uda
Za każdym razem coś mi przerywało, a im bardziej skomplikowana gra, tym trudniej mi po przerwie wkręcić się w nią ponownie. Dwójka już kupiona i czeka, więc nie ma co - trzeba grać.
#gry

@Shagwest fajne kcd jedynka, ale toporne i kiepsko zoptymalizowane. Ciekawe jak na steamdecku to większe miasto działa, bo gdy na pc ogrywałem na r5 5600x to była sraka i fps potrafiły do 20 spadać. żadne zabawy z dxvk i inne magiczne rozwiązania nie pomagały.
no ale ogólnie polecam. czeski dubbing też robi fajną robotę.
Zaloguj się aby komentować
163 + 1 = 164
Tytuł: Fallout London
Developer: zespół moderów Team FOLON
Rok wydania: 2024
Gatunek: RPG
Użyta platforma: PC
Ocena: 10/10
Czasy gry: 116h
Wow, wow, wow. Czy mod do gry może być tak wspaniałą grą ? Otóż może !
Rok wcześniej przechodziłem czwórkę więc w pamięci miałem jak bardzo była zbuggowana, i zbyt łatwa ! (power armor, praktycznie od początku gry).
Przyznam, że nie czytałem nic przed zainstalowaniem tego DARMOWEGO moda z GOG. Więc nastawiałem się, na coś w stylu dodatku do 4 jak Nuca-Cola World, max 30 h rozgrywki.
Dostałem pełnoprawną grę z 552 lokacjami ! Ponad 2 miesiące grania
Sam początek gry jest mega ciężki, źle skręciłem i zabijały mnie np. zmutowane lisy czy driady
Mod to nie tylko grafika ale też podłożone głosy! Różnych postaci są tu pewnie setki, tym większy szacunek dla twórców.
Można zbierać winyle i je odtwarzać. Zbierać laleczki CuteThulhu, a po złożeniu 16 z nich na ołtarzu przenieść się do alternatywnego świata ze specjalną nagrodą. Są też jakieś karty ze zwierzętami, podstawki pod piwo i oczywiście magazyny zwiększające nasze umiejętności.
Mógłbym się tak jeszcze długo zachwycać, polecam, zagrajcie
#gry #gamesmeter





Ja bym dychy na pewno nie dał. Oczywiście ogromne brawa należą się twórcom za tak rozbudowanego moda, ktory w zasadzie powinien byc traktowany jako osbna gra, ale fabula nie byla tam jakas wybitna, silnik jest archaiczny i drętwy jak kij od miotły, grafika momentami przypomina rozjechaną żabę, bo jest po prostu brzydka i żeby wyglądała ładnie, trzeba by zastosować masę tricków, misje się wykrzaczają, bo pamiętam jak przy jednym z glownych questow NPCe mi sie zblokosaly wewnatrz budynku, bo nie wiedzialy gdzie sa drzwi wyjsciowe i takich pi⁎⁎⁎ol jest cala masa (chyba ze je naprawiają, bo gralem jakis rok temu), no i ogolnie wszystko jest toporne i trzeba na to przymykac oko, bo to przeciez produkt ze stajni Bethesdy (mowie o silniku) and it just works...
Ogólnie klimat bardzo na plus, lokacje ciekawe i nieszablonowe, swiat gleboki i wielowarstwowy, jest co odkrywać i podziwiac, ale na pewno nie jest to moja dycha. Co najwyzej 7.5/10,ale tak jak wspomnialem - glownie dpatego ze to projekt amatorski i darmowy.
@Gilgamesh Ogromnie podobał mi się ten mod, któremu rzeczywiście bliżej do pełnoprawnej gry. Wielką radochę przynosiło mi odnajdywanie wszystkich charakterystycznych miejsc, w których sam bywałem i do dzisiaj pamiętam scenę z London Eye i questem pewnego nadzianego jegomościa (nie chcę spojlerować, co tam można zrobić
Pamiętam też, że miałem taki moment przeniesienia lęku do tych mocno rozpoznawalnych czerwonych skrzynek pocztowych (tzw. pillar box) z gry do rzeczywistości i idąc miastem odruchowo zatrzymałem się przed jedną niepewny, czy się zaraz nie przemieni w robota i mnie nie zaatakuje. To był ułamek sekundy, ale uśmiechnąłem się potem do własnych myśli.
Zaloguj się aby komentować
Będę grał w grę :)
Na steam za 80, eneba 67.. ostatnio grałem w gow na ps2 :D
#gry #grypc #rogallyx


Zaloguj się aby komentować
Po zakupie Legion Go S przegrzebałem swoją bibliotekę staroci na Steam i przeszedłem jeszcze raz Max Payne 3. Nic się ta gra nie zestarzała.
Pamiętam, jaki ból d⁎⁎y był po publikacji pierwszych screenów. Zamiast śnieżnego Nowego Jorku i Maxa w skórzanym płaszczu, słoneczna Brazylia i łysy typ w hawajskiej koszuli udający Maxa. I co? I wyszła najlepsza część serii. Mam poważne wątpliwości, czy Remedy da radę do niej doskoczyć w tych nadchodzących remake'ach jedynki i dwójki. Obawiam się, że trochę za bardzo już odlecieli w to swoje dziwaczne Remedyverse i mocno rozbudują tu elementy nadprzyrodzone, by bardziej pasowało do wydarzeń z Control i Alan Wake.
Ale wracając do MP3. Strzelanie i narracja nadal pierwsza klasa. Graficznie trzyma poziom, a na Legionie śmiga w najwyższych detalach w ~120 fps. Tylko mały zgrzyt w sterowaniu padem - podczas skoku w bullet time na myszce możesz swobodnie celować we łby przeciwników i rozstrzelać ich w mgnieniu oka. Na padzie ruch kursora także jest spowolniony, więc jak masz przeciwników dość daleko od siebie, to nie zdążysz dojechać celownikiem od jednego do drugiego, zanim bullet time się skończy, co czyni ten element dużo mniej użytecznym.
#gry #maxpayne #legiongo #staregry

@Shagwest Miałem podobnie z jedną grą po zakupie Steam Decka w zeszłym roku. Kupiłem, wchodzę na nim na listę najpopularniejszych na nim gier, a tam m.in. Dead Cells. Myślę sobie, ta gra ma kilka lat, grałem w nią sporo na Xboxie kiedyś i co, wciąż nie ma lepszej gry tego typu? Ale że zaraz miałem jechać w podróż i potrzebowałem na szybko coś ściągnąć małego, to zdecydowałem się kupić i popykać w to.
Od tamtej pory trzasnąłem w to 30 godzin, grałem także na PC. Świetna gra, jak się opanuje podstawy, to dobrze służy jako zajęcie rąk przy słuchaniu podcastów lub audiobooków.
@Shagwest Akurat jestem na świeżo po przejściu wszystkich trzech części, to się wypowiem.
Jedynka - potężna dawka nostalgi, historia prosta ale super poprowadzona, dialogi mega (grałem zawsze w EN wersję) przeszedłem mnóstwo razy za dzieciaka. Dalej fajnie mi się grało.
Dwójka - zrobiona trochę w stylu klasycznego remake'a, czylu bierzemy wszystko co było w jedynce, ale z większym przytupem. Fabularnie dalej spoko, chociaż plot twisty mi się nie podobały. Zmieniono parę mechanik, jest dynamiczniej niż w jedynce ale to akurat mi nie przypadło do gustu.
Trójka - rewelacyjne kierowanie postacią, akcja i strzelaniny na niesamowitym poziomie i według wielu do tej pory żadna gra się do tego nie zbliżyła. Sporo irytujących niedociągnięć - Max zmieniający po cutscence broń na domyślny pistolet, bullet time który kończy się po 2 sekunach, poczucie że tak naprawdę ogląda się serię cutscenek przerywaną scenami akcji - i same sceny akcji rodem z GTA niepasujące imo za bardzo do serii, typu płynięcie po rzece i strzelanie do łodzi. Do tego fabularnie straszna cienizna, a historia zawsze była mocną częścią tej serii. Tak jak w 1 i 2 motywacja bohatera do rozwalenia połowy miasta była jasna tak tu za cholerę nie wiem czemu co kieruje Maxem. Czuć też, że amerykanie pisali dialogi, w pierwszych dwóch częściach mamy mnóstwo poetyckich metafor, tu na zmianę przekleństwa, narzekanie albo one-linery.
Przeszedłem teraz w kolejności trójka - jedynka - dwójka - trójka -> i przy drugim podejściu do trójki, mimo chęci i nakręcenia nie mogę tego skończyć, za duży przeskok fabularnie w złą stronę. Niemniej rozpatrywana jako gra a nie część serii jest naprawdę super.
Z tego co czytałem, Remedy chciało zrobić cztery części, niczym pory roku:
-
Jedynka - zima
-
Dwójka - jesień
-
Trójka - lato
Może dostaniemy czwartą jeśli remake dobrze się sprzeda?
Zaloguj się aby komentować
Ryszyła zimowa wyprzedaż na Steam, widzę KCD2 50% off #gry #steam #cebuladeals
Zaloguj się aby komentować
#stalker2
najnowsza wersja 1.8 a część błędów została.
misja z psami i obrożą - nie można zdjąć pierwszej obroży - nie uruchamia się interakcja przeszukiwania zwłok, brak takowej na ekranie
Zaloguj się aby komentować
#gry #emulacja szkoda, że tak późno odkryłem emulatory.
dobrze, że w ogóle. teraz wspólnie gramy w pegasusa
co ciekawe, na starym lapku na win7 przestają działać pady na usb, ale już na drugim systemie, debianie, na emulatorze Mednafen, idą jak burza


Zaloguj się aby komentować
162 + 1 = 163
Tytuł: Observation
Developer: No Code
Rok wydania: 2019
Gatunek: przygodowa
Użyta platforma: PC
Ocena: 7/10
Czasy gry: 6h
W grze jesteśmy sobie komputerem pokładowym na stacji kosmicznej (podobnej do ISS, może nawet zerżnęli układ, ale nie znam się na tym). Jak to bywa w kosmosie, dzieje się coś niespodziewanego i musimy ratować załogę. Gameplay, podobnie jak w Stories Untold, czasami przypomina symulator księgowego (jest zagadka, gdzie dosłownie musimy przestukać liczby z jednej zakładki na drugą, mimo że jesteśmy komputerem pokładowym, więc chyba powinniśmy mieć możliwość skopiowania danych z między systemami?), ale jest kosmos, więc jest fajnie. Fabuła też jest dosyć spoko, chociaż w gruncie rzeczy to remix Odyseji Kosmicznej.
#gry #gamesmeter

Zaloguj się aby komentować
161 + 1 = 162
Tytuł: Little Nightmares
Developer: Tarsier Studios
Rok wydania: 2017
Gatunek: platformówka
Użyta platforma: Switch
Ocena: 6/10
Tak jak mówili, łatwiejsza od dwójki (chociaż DLC to już prawie ten sam poziom). Doszedłem do wniosku, że ciężko jest zrobić dobrze zbalansowaną grę przy tym sterowaniu. Jeden fragment w DLC powtarzałem chyba z 50 razy, bo za każdym razem, jak próbowałem zrobić to, co się powinno zrobić to blokowałem się na jakichś pikselach, więc próbowałem praktycznie wszystkiego innego. Ogólnie można zagrać, ale są lepsze.
#gry #gamesmeter #littlenightmares
Zaloguj się aby komentować
Pojawia się więcej plotek na temat nowego DLC do Wiedźmina 3, który miałby być wstępem do fabuły 4.
#gry #wiedzmin
Zaloguj się aby komentować
Epic - gry na święta 2025.
Taki przeciek jest - zobaczymy jak się sprawdzi.
#gry #cebuladeals #rozrywka #komputery #darmowegry

Zaloguj się aby komentować
Bez zaskoczenia. Muszę jeszcze kiedyś trochę pograć, żeby dobić do równych 133 godzin.
#steam #gry #steamreplay

Zaloguj się aby komentować
160 + 1 = 161
Tytuł: Firewatch
Developer: Campo Santo Productions LLC
Wydawca: Campo Santo Productions LLC
Rok wydania: 2016
Gatunek: symulator chodzenia
Użyta platforma: Steam Deck
Ocena: 9/10
Czas grania: 5h
Chyba muszę zacząć brać coś na pamięć, bo zapomniałem o kolejnej grze, w którą grałem w tym roku
Historia jest ciekawa, nawet z plot twistem, ale nie będę za dużo zdradzał. Gra dostaje ode mnie wysoką ocenę, bo jest bardzo w moim guście. Dla większości to pewnie będzie 7/10. Ale niektóre gry nie muszą być dla wszystkich
Na Steam Decku chodzi bardzo dobrze, chociaż może nie przejdziemy całej na jednym ładowaniu.
Teraz na promocji na Steam , za zawrotną kwotę 18,39 zł.
Czy wrócę jeszcze do Firewatch? Tak.
Czy polecam tę grę innym? Tak, każdemu kto lubi symulatory chodzenia i nie potrzebuje akcji żeby się dobrze bawić.
#gamesmeter #gry


@BiggusDickus Zagrałem od czapy troche, bo mi się styl grafiki spodobał, i wsiąkłem. Grało się super, jakbym uczestniczył w książce. Już po zakończeniu zacząłem czytać na Reddicie i okazało się, że nie widziałem pewnych znaków, które co prawda nie mają wpływu na fabułę, ale na to jak będziemy postrzegać niektóre postacie - ukazuje się drugie dno. Mind blown.
Zaloguj się aby komentować
Paskudny dzień w pracy, zaraz po powrocie do domu telefon z service desku i nadgodziny. Potem zakupy świąteczne. Humor w proszku po powrocie do domu niedługo przed godziną 22:00.
"AAaaaa, odpalę tego ceesa, deathmatch czy tam dwa ugram, bo zaraz ma drop wpaść, a już w tym tygodniu innej okazji nie będzie"
No i wpadł.
Zimowa wyprzedaży, będę gotowy xD
#cs2 #counterstrike #steam


Zaloguj się aby komentować
Ale się fajnie gra Messim w FC26 Ultimate Team
Polecam!
#fut #fc26


Zaloguj się aby komentować
159 + 1 = 160
Tytuł: Follow the meaning
Developer: HiKing Mind Studio
Wydawca: Second Maze
Rok wydania: 2024
Gatunek: przygodówka
Użyta platforma: PC
Ocena: 9/10
Czas grania: 1,5h
Prawie bym zapomniał o tej perełce - gra przygodowa od małego, polskiego studia. Ręcznie rysowana grafika, surrealistyczny humor - widać tutaj inspiracje produkcjami Amanita Design jak Samorost czy Machinarium. Wcielamy się w postać detektywa Paula Trilby i próbujemy rozwiązać zagadkę znikających wspomnień mieszkańców pewnej małej wyspy. Jest to krótka i przyjemna gra, nie było zbyt wielu miejsc w których można się zaciąć. I chyba ta krótkość to największa wada gry, ale jest to też pierwsza produkcja studia, więc się może jeszcze rozkręcą.
@WujekAlien - może to ci się spodoba jako point-and-click. Nie wiem jak by się grało na tablecie, ale są wersje na iOS i Androida.
Czy wrócę jeszcze do Follow the meaning? Tak, muszę znaleźć wszystkie koty.
Czy polecam tę grę innym? Tak, każdemu kto lubi dziwny humor i przygodówki.
#gamesmeter #gry


Zaloguj się aby komentować
„Dishonored”
Pozwolę sobie odpuścić opis zachwytów nad tą grą - uwielbiam immersive simy, jestem fanem Arkane Studios i jedyny zarzut mam do siebie, że tak późno zabrałem się za tę serię. Proste 10/10 dla mnie, polecam każdemu, kto lubi się przechodzić gry na różne sposoby i bawić się mechanikami, które zazębiają się, tworząc współoddziałujący system.
Za to pochylę się nad kwestią moralnych wyborów, które zaoferowali nam twórcy.
Główny bohater wstępuje na drogę zemsty na wszystkich tych, którzy doprowadzili do śmierci Cesarzowej - osoby, którą powinien za wszelką cenę chronić - i porwania następczyni tronu. Pierwotny cel prawie każdej misji brzmi: „zabij X”. Jednakże z czasem pojawiają się alternatywne rozwiązania problemów.
Przykładowo w przypadku pierwszego celu można go zabić albo można podsłuchać rozmowę przeciwników, a potem w bibliotece znaleźć informację o znaku, który wypala się na twarzy ekskomunikowanej osoby. A to prowadzi do drugiego, pacyfistycznego podejścia - nie zabijamy celu, tylko wykluczamy go ze wspólnoty.
Pierwotnie pomyślałem, że kurczę, ale fajnie ze strony twórców, że pozwalają na pacyfistyczne rozwiązanie. Nie przepadam za walkami w grach i jeśli mam wybór, to wolę ich unikać. Stąd ucieszyłem się, że w „Dishonored” nie muszę nikogo zabijać, nawet głównych celów.
Z czasem jednak zacząłem myśleć, że to jednak wcale nie takie fajne rozwiązanie. No bo spójrzmy: pierwszy cel albo zostanie zabity, albo zostanie naznaczony. Niby ocalimy jego życie, ale czy jego dalsze losy nie będą znacznie gorsze niż w przypadku śmierci? Zostanie wygnany ze wspólnoty, przestanie istnieć, spadnie na samo dno społecznej drabiny - a w końcu stał praktycznie na jej szczycie, więc to bardzo bolesny upadek.
Podobnie jest w przypadku braci bogaczy - pacyfistyczne rozwiązanie zakłada doprowadzenie do wysłania ich do kopalni srebra, która należy do ich rodziny. I tam dokonają żywotów pracując w okropnych warunkach. Wzbogacili się na niewolniczej pracy, a teraz sami staną się niewolnikami.
Albo sytuacja, która najbardziej mnie poruszyła. W jednej misji trzeba pozbyć się kochanki Lorda Regenta. Jeśli chcemy zrobić to bez zabijania, wystarczy ogłuszyć kobietę i zanieść ją do łodzi mężczyzny, który się w niej zakochał. Tuż przed odpłynięciem powiedział, że główny bohater nawet nie wie, jak go uszczęśliwił i że pewnego dnia kobieta nauczy się doceniać mężczyznę, ponieważ będzie miała na to całe życie.
Chcąc poczuć się ze sobą lepiej moralnie, ponieważ nie chciałem kogoś zabić, skazałem tego kogoś na dożywotnią niewolę w rękach... kogo tak naprawdę? Jakiegoś zwyrola, który z daleka obserwował i marzył o tej kobiecie, który będzie miał teraz pełną kontrolę i władzę nad nią i będzie mógł z nią robić wszystko, co mu się tylko zamarzy. No bo kto go powstrzyma?
Jak porównuję sobie możliwe rozwiązania, to w tych konkretnych przypadkach pozbawienie kogoś życia wydaje się bardziej moralnym rozwiązaniem niż skazanie go na życie w totalnej beznadziei, bólu et cetera. I na miejscu głównego bohatera wcale nie czułbym się lepiej, że kogoś „oszczędziłem”.
#gry #dishonored #przemyslenia #rozkminy #psychologia

Kto ustalił, że każdy napiętnowany jest wyrzutkiem i nie interesuj się dlaczego został, bo to grzech? Sam pan najwyższy inkwizytor. Kto nieludzkie warunki ustalił w tych kopalniach? Sami bracia. Posmakowali po prostu własnych zasad i wydarzyło im się to samo, na co skazywali innych.
Poza tym udowadnianie, że nie popełniło się morderstwa poprzez mordowanie, nawet złych ludzi nie brzmi jak coś moralnego, a nawet logicznego.
Zostaje jeszcze problem tej babki, którą oddaje się jej de facto stalkerowi, ale imo to nadal nie jest nic gorszego od śmierci.
Zaloguj się aby komentować

Plotki głoszą, że Half-Life 3 będzie tytułem startowym na Steam Machine i może pojawić się wiosną 2026
Jednak rosnące ceny pamięci RAM mogą pokrzyżować te plany... Plotka głoszona w podcaście Insider Gaming Weekly sugeruje, że Half-Life 3 jest gotowy i zostanie wydany jako tytuł startowy Steam Machine (wraz z konsolą Frame i kontrolerem) wiosną 2026 roku. Redaktor Mike Straw stwierdził: "At the...








