Zdjęcie w tle

Społeczność

Ciekawostki

5k+

GDZIE BYŁBY ŚWIAT, GDYBY NIE BIZNES?

Ostatnio na Kanale Zero pojawił się wywiad z wynalazczynią dr Olgą Manikiewicz. Osobą, którą okrzyknięto „polskim Edisonem” (choć ostatecznie podzieliła los Tesli). Mnóstwo nagród, okładki „Forbesa”, a jednak jej biznes oparty na jej wynalazku, upadł i tyle zostało z naszej rodzimej innowacji paneli fotowoltaicznych.


Stanowski zapytał panią Olgę, jak to możliwe, że nie wiedziała, z kim współpracuje. "Przecież mogła Pani zrobić research na temat inwestora, bo to człowiek o dość podejrzanej reputacji". Owszem, mogła. Ale prawda jest taka, że większość naukowców, zwłaszcza tych wybitnie utalentowanych, nie jest biznesmenami. Nie mają talentu do przedsiębiorczości ani intuicji biznesowej. Człowiek ma swoje ograniczenia. Jeśli ktoś spędza całe dnie w laboratorium, to siłą rzeczy traci w innych dziedzinach życia. Jasne, są naukowcy i wynalazcy pokroju Muska czy Edisona, którzy byli albo są również świetnymi biznesmenami, ale ich droga zdecydowanie nie jest oczywista. Zwłaszcza jeśli przypomnimy sobie, że Edison był oskarżany o kradzież patentów Tesli.


Historia tej naukowczyni przypomniała mi dwie opowieści z uczelni, zasłyszane od profesorów. Jeden z nich zsyntetyzował związek chemiczny, który mógłby stać się przełomowym lekiem na padaczkę. Testy na zwierzętach dawały świetne wyniki. Stworzenie takiego leku jest niezwykle trudne, bo musi on przechodzić barierę krew–mózg, co wymaga, by był jednocześnie prosty związkiem i skutecznym. Profesor dostał wiele ofert zakupu patentu od firm farmaceutycznych. Sprzedał go, licząc na zysk z produkcji leku. I co się stało? Patent został wykupiony i schowany do szuflady, tak aby żadna inna firma nie mogła go wykorzystać. Nie chodziło o ratowanie ludzi, lecz o to, by nie tworzyć konkurencji dla istniejących, choć mniej skutecznych, leków.


Druga historia pochodzi od innego profesora, który opowiadał o metodach leczenia nowotworów. Istnieją techniki, które wyglądały obiecująco, a jednak nigdy nie trafiły do współczesnej medycyny. Wprowadzenie ich mogłoby zastąpić leki czy chemioterapię, które są po prostu bardziej opłacalne niż metody prostsze, tańsze i łatwiejsze do zastosowania, gdyby tylko dostały szansę wejścia na rynek. Oczywiście sytuacja nie jest czarno biała. Wprowadzenie nowej terapii czy leku jest kosmicznie drogie i wymaga lat badań, więc firmy nie chcą ryzykować, jeśli mogłyby na tym stracić. Ale to prowadzi do pytania, co liczy się najbardziej, bo ostatecznie wszystko sprowadza się do biznesu.


Często próbuję sobie wyobrazić świat, który kieruje się współpracą, a nie zyskiem i władzą. Może byłby gorszy, może lepszy. Mimo wszystko ogarnia mnie smutek, kiedy słyszę, że ktoś mógł coś zmienić, rozwinąć polski przemysł, ułatwić ludziom życie, uleczyć nieuleczalne choroby albo pomóc środowisku, ale wszystko to blednie, gdy na pierwszym miejscu staje Mamona, a raczej Władza, która dzięki niej się posiada.

#nauka #biznes #filozofia

5e897e00-6d25-4996-be88-0951e7c28c8e

@Cori01 W temacie. https://www.youtube.com/watch?v=NqEkwJk7dAc


I co się stało? Patent został wykupiony i schowany do szuflady,


Domyślam się, że anegdotka może być zmyślona - znamy numer patentu i w jakim biurze został zastrzeżony?


Wprowadzenie nowej terapii czy leku jest kosmicznie drogie i wymaga lat badań, więc firmy nie chcą ryzykować, jeśli mogłyby na tym stracić.


Znów "anegdotka". Są kraje z całkiem rozwiniętą medycyną i nauką, gdzie nie jest to aż tak skomercjalizowane, rozumiem, że one to wprowadziły i/lub prowadziły badania?

Pamiętam że były pewne doniesienia na temat tej technologii, że wydajność ogniw dość szybko malała z czasem. To chyba była główna przeszkoda w komercjalizacji i wymagało to dalszych badań i usprawnień. Nie wiem jak dojrzała ta technologia jest teraz. Obejrzę Rożka to się może dowiem.

Wyobraź sobie świat, w którym wszyscy ludzie pracują wspólnie, (oczywiście dobrowolnie, chodzi o pozytywną wizję :), by osiągnąć jakiś wspólny cel. 8 miliardów ludzi. Ileż potencjału ma ludzkość tak naprawdę.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

31 października 1926 roku Charles Millar wywołał dwa wstrząsy

jeden przypadkowy, a drugi genialnie zaplanowany.


Najpierw to, czego nikt się nie spodziewał:

73-letni prawnik, szczupły, energiczny i znany z tego, że nigdy nie chorował, nagle upadł na podłogę w swoim biurze w Toronto i zmarł. Jego sekretarka była w szoku.

Drugi wstrząs nastąpił, gdy otwarto jego testament.

Wtedy miasto odkryło, że Millar, wybitny prawnik korporacyjny i słynny żartowniś, przygotował to, co prasa nazwała później „żartem stulecia”.

Kim był Charles Vance Millar?

Urodził się w 1853 roku w ubogiej rodzinie farmerskiej, a mimo to został jednym z najbłyskotliwszych prawników w Ontario.

Uniwersytet w Toronto: średnia 98%.

Osgoode Hall: znakomity absolwent.

Udany inwestor, właściciel koni wyścigowych, współwłaściciel browaru i sprytny przedsiębiorca.

Nigdy się nie ożenił, nie miał dzieci — za to uwielbiał przewrotne żarty, zwłaszcza te obnażające ludzką chciwość.

A po śmierci przygotował swoją największą sztuczkę.

Testament jak żaden inny

Millar jasno napisał, że nie mając spadkobierców, nie ma żadnych „obowiązków” dotyczących podziału majątku — dzięki czemu mógł puścić wodze fantazji.

Jego zapisy były… kreatywne:

• Udziały w klubie wyścigów konnych dla księży otwarcie potępiających hazard

• Akcje browaru dla protestanckich pastorów walczących z alkoholem

• Luksusowy dom na Jamajce dla trzech prawników, którzy się nie znosili

• Cenne udziały w klubie dżokejów dla dwóch przeciwników hazardu — pod warunkiem, że w ciągu trzech lat zapiszą się do klubu (i obaj to zrobili)

Ale prawdziwą bombą była Klauzula 9.

Wielki Wyścig Bocianów

Millar zapisał resztę swojego majątku — ponad 500 000 dolarów (dziś to kilka milionów) — tej kobiecie z Toronto, która w ciągu dziesięciu lat po jego śmierci urodzi najwięcej legalnych dzieci.

Toronto oszalało.

Gazety publikowały codzienne aktualizacje pod tytułem „The Great Stork Derby”.

Matki bliźniąt i trojaczków stawały się celebrytkami.

Kościoły potępiały konkurs jako niemoralny.

Politycy próbowali unieważnić testament.

Nawet Sąd Najwyższy Kanady musiał go rozpatrywać.

Ale Millar był zbyt dobrym prawnikiem —

jego testament był nie do podważenia.

Zwyciężczynie

31 października 1936 roku — dokładnie dziesięć lat później — sąd Ontario ogłosił wyniki.

Cztery kobiety urodziły po dziewięcioro dzieci:

Anna-Kathryn Smith

Kathleen Ellen Nagle

Lucy Alice Timleck

Isabel Mary MacLean

Każda otrzymała 125 000 dolarów — dziś około 1,5 miliona.

Dwie inne uczestniczki dostały nagrody pocieszenia.

W czasie Wielkiego Kryzysu te pieniądze odmieniły życie ich rodzin.

Historię uwieczniono później w filmie telewizyjnym The Great Stork Derby.

Ostatnie wielkie dzieło Millara

Niektórzy twierdzili, że Millar chciał ośmieszyć polityków i duchownych, którzy głosili moralność, ignorując ubóstwo.

Inni żartowali, że bezdzietny kawaler „adoptował” w ten sposób 36 dzieci.

Jedno jest pewne:

Charles Vance Millar stworzył spektakl, który ujawnił, jak daleko ludzie są gotowi się posunąć dla pieniędzy — a jego testament stał się największym prawnym osiągnięciem jego życia.


https://en.wikipedia.org/wiki/Charles_Vance_Millar


Nie głupi miał pomysł co?

Może warto zapodać tern pomysł #rzad w sprawie #demografia

Taki inny #lotto , trochę nawiązujący do czasów pandemicznych i konkursu na zaszczepienie w którym to bodaj hulajnogi można było wygrać. Tylko tym razem proponowałbym jednak pieniądze.


!z fb: Marzena Buczek


#ciekawostki #ciekawostkihistoryczne #prawo #spadek #spoleczenstwo #historia

cf05e487-6729-4700-81a3-83ac6eeaabf1

Zaloguj się aby komentować

Cześć,

Robię ten wpis jako eksperyment. Nie jestem autorem. Materiał tutaj wrzucany jest transkrypcją poszczególnych rozdziałów z serii Historia Ziemi na kanale NaukowoTV. Uważam ten materiał za naprawdę ciekawy, aczkolwiek odcinki trwają dość długo (1h) więc stąd pomysł na taką zajawkę.

Link to kanału i jeśli wciągnie cię materiał to daj lajka autorowi materiału bo myślę że zrobił kawał dobrej roboty Polecam również obejrzeć bo autor filmu zamieszcza ciekawe zdjęcia w swoim materiale.

https://www.youtube.com/watch?v=f5MsB4TTNlI&list=PLpIzk_LwSClFdcTPiOHgd-jZlNLUtpcyC

Na ten moment wrzucę 3 i zobaczymy czy Tomeczki i Tomkinie będą chciał w takiej formie.


PROLOG do historii Ziemi part 1

Zbadanie historii naszej planety nie jest łatwym zadaniem - istnieje ona od miliardów lat. Egzystencja gatunku ludzkiego to zaledwie mrugnięcie okiem w porównaniu do wieku planety. Jednak jesteśmy jedynym ziemskim gatunkiem, który ma sukcesy w odkrywaniu tej wiedzy.

Na Ziemi istnieją pewne ślady z dawnych czasów - tylko należy umieć je odczytać. A co z narodzinami Układu Słonecznego? Przecież takich śladów nie ma na planecie. Skąd wiemy, kiedy Układ Słoneczny się narodził i jak do tego doszło?

Na szczęście pewne narzędzia pozwalają nam odkryć tę tajemnicę. Przede wszystkim ciała Układu Słonecznego posiadają pewne parametry, takie jak masa, prędkość, gęstość i tym podobne. Każdy rzetelny scenariusz powstania i ewolucji układu musi objaśniać zarówno jego ogólną strukturę, jak i naturę konkretnych obiektów. Właśnie o te parametry. Dzięki nim wiele scenariuszy możemy wykluczyć i wskazać na te mniej lub bardziej prawdopodobne. Dziś wiemy, że każdy obiekt w układzie ma swoją historię. Dzieje kosmosu są mocno wyryte na powierzchni ciał niebieskich - w ich składzie chemicznym, budowie i właściwościach fizycznych, a także kształtach i rozmiarach orbit, po których się poruszają.

Interpretacja tych danych jest trudna - to wnikliwa praca detektywistyczna, angażująca wiele dziedzin nauki.


Hipoteza mgławicowa

Już w XVIII wieku naukowcy poprzez analizy postawili hipotezę mgławicową i co ciekawe, obowiązuje ona do dziś, choć oczywiście nie do końca w takim kształcie jak pierwsi myśliciele postulowali. Pierwszym, który pisał o początkach Układu Słonecznego był Immanuel Kant. Według Kanta układ planetarny miał swój początek w obłoku materii, z którego uformowały się mniejsze grudy materii przyciągające kolejne porcje kosmicznego budulca. Coraz gęstsze skupiska zbliżały się do Słońca - im bliżej gwiazdy znajdowały się wyłaniające się z tej masy planety, tym charakteryzowały się większą gęstością.

Książka Kanta „Powszechna historia naturalna i teoria nieba” nie dotarła do wielu czytelników, dlatego szerszym echem odbiła się napisana w 1796 roku przez Pierre’a Simona de Laplace’a rozprawa „O systemie świata”. Często mówi się, że to właśnie Laplace przedstawił hipotezę mgławicową, choć jego koncepcja jest bardzo podobna do koncepcji Kanta.

Laplace postulował, że planety uformowały się z obłoku gazu, powoli obracającego się wokół Słońca. Z czasem chmura gazu ostygła i skurczyła się, a tempo jej obrotu wokół naszej gwiazdy radykalnie przyspieszyło, zmieniając obłok w płaski dysk. W miarę jak gazowy dysk zwiększał prędkość obrotu, siła odśrodkowa zaczęła przeważać nad grawitacją Słońca, wyrzucając w przestrzeń pierścienie gazu z zewnętrznej krawędzi dysku. Każdy z tych pierścieni następnie się zagęścił, tworząc planety. Analogicznie, tylko na mniejszą skalę, powstały księżyce.

Hipoteza mgławicowa Kanta i Laplace’a, która głosi, że Układ Słoneczny powstał w wyniku grawitacyjnego zapadnięcia się fragmentu olbrzymiego obłoku molekularnego, przeszła na przestrzeni 200 lat wiele modyfikacji, jednak nadal jest najlepszym wyjaśnieniem kwestii powstania Układu Słonecznego. Era badań kosmicznych, zapoczątkowana w latach 50. XX wieku, a także odkrycie pierwszych egzoplanet w latach 90., znacząco przyczyniły się do rozwoju tej teorii. Obecne obserwacje nieba, mgławic, gwiazd i właśnie egzoplanet dorzuciły wiele interesujących koncepcji i danych do hipotezy mgławicowej.

Dziś nie tylko możemy rozpisywać, jak teoretycznie powstają systemy planetarne — możemy takie systemy w różnym stadium rozwoju obserwować, a także symulować za pomocą komputerów. Wiele ciał w Układzie Słonecznym pozostaje niezmienionych przez miliardy lat i stanowi swego rodzaju „pamiętnik narodzin” układu. Badania meteorytów, próbek przywiezionych z Księżyca czy planetoid mogą dać wskazówki na temat powstania Układu Słonecznego i wieku Ziemi.

Meteoryt Allende


Badania meteorytów, ale także próbek przywiezionych z Księżyca czy planetoid również mogą nam dać wskazówki na temat powstania wszechświata, Układu Słonecznego czy wieku Ziemi. Jednym z najważniejszych takich meteorytów jest chondryt węglisty Allende, który spadł na Ziemię w 1969 roku. Meteoryt Allende nadal pozostaje największym okazem, jaki znaleziono na Ziemi - zebrano 2 tony odłamków różnej wielkości.

Skała ta powstała u zarania dziejów Układu Słonecznego, ale w przeciwieństwie do Ziemi nie osiągnęła wystarczająco dużej masy, by przekształcić się w samodzielny świat. Ten meteoryt to taka „fotografia” sprzed 4,56 miliarda lat — na jej podstawie możemy ustalić wiele kwestii.

----------------------------------------

Jeśli pasuje ci taka forma, masz uwagi albo uważasz że to kupa daj mi znać Natomiast jeszcze raz bardzo mocno polecam kanał autora.

#historia #historiaZiemi #kosmos #NaukowoTV #ciekawostki

545a9c10-d786-4ffc-9276-2d0966e75adf

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

W kolorach nieba o zachodzie słońca Łuszczyk tęczowy (Passerina versicolor) to mały ptak śpiewający spokrewniony z kardynałami (Cardinalidae), którego zasięg występowania rozciąga się od południowych regionów Stanów Zjednoczonych do południowego Meksyku i południowo-wschodniej Gwatemali.


Łuszczaki tęczowe wyróżniają się barwnym upierzeniem, które może przywodzić na myśl kolory nieba o zachodzie słońca - samce w sezonie lęgowym są fioletowoczerwone z czerwoną plamą na karku, która poza sezonem przybiera odcień rudobrązowy.


Ptaki z tego gatunku preferują środowiska pustynne i półpustynne z ciernistymi drzewami i gęstymi zaroślami. Szczególnie chętnie zasiedlają kaniony i brzegi strumieni. Budują gniazda z traw i pajęczyn, zazwyczaj lokując je wśród zewnętrznych gałęzi ciernistych krzewów. Nie są płochliwe i czasem pozwalają się obserwować z całkiem bliskiej odległości.


#ciekawostki #przyroda #natura #zwierzeta #ptaki #ornitologia #ameryka

tag serii: #7ciekawostekprzyrodniczych

59e3834a-ede9-40cd-a92d-346cba7e6042
c040097b-2278-449e-8c43-5487d0079b11

Zaloguj się aby komentować

#hejtobry, cześć hej(t)o. Dzisiaj mamy 3 grudnia. Słoneczko wschodzi o 07:24 (1 minuta później), a zachodzi o 15:28 (1 minuta wcześniej) w porównaniu do wczoraj. A co więcej:

  1. Mamy dzisiaj (od 1992) Międzynarodowy Dzień Osób z Niepełnosprawnościami - wszystkiego najlepszego dla fanów kieleckiego z uszkodzonymi kubkami smakowymi, Donalda Trumpa i pewnych polskich „patriotuf”. A dla wszystkich niesprawnych fizycznie, mam nadzieję że w końcu upowszechnią się np. wjazdy, windy, odpalane ludki z językiem migowym w TV (ew. napisy) i inne. Bardzo słabo z tym stoimy w kraju.

  2. W 1910  Georges Claude zaprezentował neonowe lampy na Paryskim Salonie Motoryzacyjnym. Był pierwszym, który przepuścił prąd przez uwięziony gaz (neon) w zapieczętowanej przez siebie rurze. Fotka z prezentacji pod wpisem (chyba z tej, bo widziałem jeszcze inną która jest chyba z innej prezentacji). Niestety z watermarkiem, bo nie znalazłem bez. W ogóle „zazdraszczam” ludziom, którzy mają taką wyobraźnię aby stworzyć coś takiego odjechanego (co jeszcze ew. działa) z niczego. A sobie wymyślimy myszkę do kompa, a se wymyślimy lampę na gaz, a se wymyślimy nagrywanie dźwięku na drucie albo co.

  3. W 1957 powstało TVP Katowice - jako trzecie regionalne tefełpe po Łodzi i Poznaniu.

  4. W 1982 pobrano próbkę gleby z małej (ok.1 240 ludzi) miejscowości Times Beach w USA, w której stwierdzono obecność 2,3,7,8-tetrachlorodibenzodioksyny (TCDD), czyli niezwykle mocno trującego związku chemicznego z grupy dioksyn. Norma jego stężenia została przekroczona 300-krotnie. Okazało się, że jedna firma produkowała środek antybakteryjny stosowany w pastach do zębów czy mydeł, a ten trujący jest pochodną produkcji. Jego spalanie było najlepszą metodą utylizacji, albo drogą to zlecili to podwykonawcy, a on zmieszał to z zużytym olejem napędowym (6 cystern), który był np. wykorzystywany na farmach (aby ograniczyć pylenie) - fajne metody mają w muriclandzie xD. Zdezorientowani farmerzy próbowali usuwać kilkadziesiąt cm wierzchniej warstwy gleby, ale nic to nie dało bo przenikało to głęboko i było uber toksyczne (jak mieszkanie w Sosnowcu). Na początku nie wiedziano w czym jest rzecz, ale sporo osób się zatruło, padło kilkadziesiąt koni, ptaków itp. Obecnie mieścina to takie Silent Hill. Jest całkowicie opuszczona. Teraz jest tam jakiś park z ostrzeżeniami przed wjazdem (foto nr 3).

  5. W 1992 Neil Papworth, inżynier ds. testowania w angielsko-francuskiej firmie wysłał pierwszego SMSa na telefon do kolegi Richarda Jarvisa. Wiadomość brzmiała „̶j̶e̶b̶a̶ć̶ ̶F̶a̶l̶u̶b̶a̶z̶”. A nie, to nie to. Wysłał „Wesołych Świąt”. Się urwał z choinki. Z drugiej strony u mnie w mieście już od 3 tygodni są dekoracje świąteczne na rynku xDDD

  6. W 1994 w Japonii miała premierę konsola G̶a̶y̶PlayStaion 1. Reszta świata musiała poczekać z 10 miesięcy. Pamiętam jak za gówniaka grałem w Crash Bandicoota u sąsiadki w moim wieku. To były czasy, można było mieć styczność z samicami. I nie doceniałem tego. Teraz nie ma czasów.

  7. W 1996 Jouvee oraz James Coulter (idk powiązania, może mężowie xD) opatentowali… świecące rękawiczki w ciemności. Pokryte są substancją fluorescencyjną, posiadają obwody świetlne, a także kierunkową latarkę w pierścieniu. A światło może być filtrowane aby wyświetlał postać z kreskówki (luźny cytat z patentu). Kogoś tu fantazja poniosła. Ale nie poniosła tak bardzo jak autora rysunku z ich patentu (fota nr 3), gdzie ktoś namalował @Dziwen na kaktusie XDDD. Serio. Nic nie majstrowałem przy tym xD


W 1911 niebiosa zesłały nam Nino Rotę - genialnego włoskiego kompozytora odpowiedzialnego za muzykę do genialnego Ojca Chrzestnego (i wielu, wielu innych).

W 1948 piekło zesłało nam Black Sabbathowego wokalistę - Ozzyego Osbourna - uwielbiam jego nutkę „Dreamer” . A, dawno nic nie było to wrzucę w komentarz xD

W 1977 w sumie też niebiosa nam zesłały (ale dłuuugo to trwało zanim opadł) Adama Małysza - słynny skoczek, rajdowiec, trener, a także stojak do „kręcenia małysza” #pdk

W 1888 zmarł Carl Zeiss - niemiecki optyk i przedsiębiorca. Zaczął od warsztatu produkującego mikroskopy, a teraz firma specjalizuje się w różnych soczewkach, aparatach, soczewkach, obiektywach, a także jakiegoś rodzaju kamerach do detekcji wad w karoseriach w branży automotive (czasem je bardzo pośrednio wykorzystuję w pracy ale nie wiem jak działają, wystarczy mi info że są xD).


W 1999 zmarł Scatman John - coooo? Nadal czasem odpalam sobie jego „Scatman’s World” (ski-ba bop badop bop babadop). Wtf. A, zapomniałem - amerykański muzyk, niby jazzowy ale mający swój styl który jak dla mnie koło jazzu nie stał. Ale ze mnie taki znawca sztuki jak z Rozpierpapierduchacza fana długopisów.

Pozdrawiam cieplutko, zwłaszcza @entropy_ (i jego soneta!). Dzisiejszą templatkę memaska sponsoruje @Dziwen z jego otchłani #perypetiedziwena . Ja tylko dostąpiłem zaszczytu drobnej korekty, ostatniego maźnięcia pędzlem i uzupełnienia tego dzieła. Dzięki Sówko. Nigdy nie miałem lepszych cycków. W sumie kiedyś marzyłem o dostępie do pary fajnych cycków… Cóż, nie do końca w taki sposób, ale nie można mieć wszystkiego. Muszę uważać na życzenia xD
#ciekawostki #ciekawostkizdupy

71677dee-f244-4737-8beb-680ae3102431
76830cea-b6d1-4f23-b915-a9b39e658e77
f34bd24a-b047-4e4b-9512-5df3fa455c3a
b8e284a0-f36d-4304-b880-fedd4f575259

@Atexor kim jest mamusia? Czy to jest Ofcen?

@bojowonastawionaowca co to za ekshibicjonizm przed dzieckiem? Pederastia, skandal, gdzie jest kuria?!

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Jak upaćkany fioletem Niektóre ptaki wyglądają trochę tak, jak gdyby ktoś próbował przekolorować ich zdjęcia w programie do edycji grafiki i nagle rozjechały mu się suwaki kolorów. Jednym z przykładów może tu być motylik niebieskobrzuchy (Granatina ianthinogaster) - niewielki ptak z rodziny astryldowatych żyjący we wschodniej Afryce.


Samce motylików są rudobrązowe z intensywnymi, fioletowoniebieskimi plamami wokół oczu, mają też fioletowoniebieskie brzuchy z nieregularnymi, rudymi przeplamieniami. Samice i osobniki młodociane są z kolei jaśniejsze i mają mniejsze, srebrzystoniebieskie plamki dookoła oczu.


Motyliki niebieskobrzuche najchętniej zasiedlają kolczaste krzewy, gaje akacjowe, otwarte lasy z rozległymi obszarami trawiastymi, a także pola uprawne. Żywią się nasionami traw, owadami, termitami i małymi pająkami. Z reguły łatwo akceptują obecność ludzi i nie są bardzo płochliwe, ale trzymają się na dystans. Zwykle można je zaobserwować w parach lub w małych grupach.


#ciekawostki #przyroda #natura #zwierzeta #ptaki #ornitologia #afryka

tag serii: #7ciekawostekprzyrodniczych

53f3aedf-eff8-48af-aaa5-95c318baa546
81d76ac0-701c-4511-9986-6876a32546bc
991753d4-1fa8-4dae-91b3-af16748ed4c2

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

#hejtobry, cześć hej(t)o. Dzisiaj mamy 2 grudnia. Słoneczko wschodzi o 07:22 (1 minuta później), a zachodzi o 15:29 (1 minuta wcześniej) w porównaniu do wczoraj. A co więcej:

  1. Międzynarodowy Dzień Upamiętniający Zniesienie Niewolnictwa na pamiątkę uchwalenia rezolucji ONZ w 1949, która deklaruje państwa członkowskie do walki z tym procederem. Szkoda, że czasem średnio to działa (np. w przypadku prostytucji i obozów pracy). Co ciekawe nie wszystkie państwa się do tego zobowiązały (shame!). Pod wpisem mapka na drugim miejscu - granatowe państwa to zgoda, błękitne to tyko podpis ale brak finalnego potwierdzenia, szare to brak zgody, a Białoruś ma błąd bo powinno być „brak danych”. A, i brak „Jakub Marian” w północnej Afryce.

  2. Dzień Placków - jestem chyba jedyną osobą, która za nimi nie przepada. Zjem, ale takie… meh. Zawsze ludzie się dziwili, a nikt nigdy mi nie powiedział „ja tesz nie lubiem plackuf”. Może na Hejto znajdę bratnią duszę

  3. Wczoraj wspominałem o referendum niepodległościowym na Ukrainie, a dzisiaj w 1991 Polska jako pierwszy kraj na świecie ją uznał. Mamy trochę rys historycznych i zażyłości, ale szkoda że tak wiele pożytecznych idiotów ją podważa i kibicuje skarpetosceptykom.

  4. W 1942 odbyła się pierwsza kontrolowana, sztucznie wywołana łańcuchowa reakcja jądrowa (w reaktorze Chicago Pile-1) kierowana przez zespół Enrico Fermiego. Tak, to było w ramach Projektu Manhattan mającego na celu budowę konwertera z samurajów w anime-koto-dziewczynki w Japonii.

  5. W 1943 w @Bori… przepraszam… w Bari (pierwsze można pominąć) we Włoszech miał miejsce nocny atak niemieckiego Luftwaffe. Ale jak to tak… państwa osi… We are not friends anymore. Atak trwał raptem 20 minut a spowodował wyłączenie portu przez następne 3 miesiące z okazji wydostania się gazu musztardowego z jednego z zatopionych statków. Życie straciło ok. 1000 żołnierzy i 1000 cywilów po stronie alianckiej. A Niemcy straciły jeden samolot. Nic nie sugeruję, ale 20 minut to rekord możliwy do pobicia. Wybuch atomówki nad Moskwą (kulminacja rozgrzanej plazmy w stanie krytycznym, potem to tylko rozszerzanie) zajmuje ok. 800 nanosekund, tj. 0.0008 milisekundy, tj. 0,0000008 s, tj. tak_szybko_że_ja_pierdzielę s.

  6. W 1971 radziecki lądownik Mars 3 jako pierwszy ziemski pojazd bezpiecznie osiadł na Marsie. Na szczęście po 20 sekundach przestał działać z kompletnie nieznanych przyczyn i zdążył wysłać tylko fragment zdjęcia XDDD. Zdjęcie, a raczej mozaika pod wpisem jako trzecie. Wuja widać.

  7. W 1982 na uniwersytecie w Utah w USA odbyło się pierwsze wszczepienie sztucznego serca na stałe, które nazywało się „Jarvik-7” - pacjent przeżył i żył 112 dni po przeszczepie (drugi z tym sercem żył 620). Główny problem z tym sercem był taki, że do jego pracy potrzebna była „duża konsola pneumatyczna” o wadze ok. 200 kg, stąd pacjent nie mógł opuścić szpitala i samodzielnie się poruszać. W sumie dziwne, że teraz jakoś się nie mówi o sztucznych sercach, co najwyżej jakichś ze świni. Foto Jarvika pod wpisem jako trzecie - Wam też przypomina maskę tlenową? W ogóle EN-wiki podaje 1 grudnia, a strona uniwersytetu drugiego. I bońdź tó mondry. Niemniej uniwerek chyba wie lepiej kiedy to robił, co nie?

  8. W 2003 oddano do użytku most nad cieśniną @Dziwen, dzięki której największa polska wyspa Wolin została połączona z lądem (to ta niedaleko tego miasta nad morzem… Szczecin mu było).


W 1981 urodziła się Britney Spears - wtf jaka stara. A pamiętam jak jeszcze fajnie śpiewała jako dwudziestolatka i się jej słuchało na Winampie. Jak można być tak starym?

W 1718 zginął Czarnobrody - sławny angielski pirat, który grasował na wschodnim wybrzeżu USA oraz Karaibach. Chciał dokonać abordażu statku „Jane”, na którym było mało osób, a okazało się, że jego kapitał użył fortelu, każąc się ukryć większości załodze.

W 1995 zmarła Mária Telkes - węgiersko-amerykańska naukowiec (?) i konstruktorka, która specjalizowała się w badaniach nad zastosowaniem energii słonecznej. Między innymi opracowała pierwszy destylator słoneczny (tj. uzdatniacz) do oczyszczania wody za pomocą Słońca dzięki kondensacji i parowania, np. do odsalania słonej wody morskiej na łodziach ratunkowych, ale to nie wszystko, bo złożyła blisko 20 patentów związanych z różnymi metodami związanymi z technologiami ogrzewania, chłodzenia i magazynowania ciepła ze Słońca. Fotka takiego praktycznego odsalacza w terenie jako ostatnia pod wpisem.

Pozdrawiam cieplutko, zwłaszcza naszego ekstrawaganckiego @AndrzejZupa
#ciekawostki #ciekawostkizdupy



3150a2c0-d5be-48eb-87ee-478cbcde00d3
9596be00-94fe-4a73-aca7-f47bfc206c57
66c3f625-02ea-468f-b0d1-f886b3cac50c
58969f83-e323-409e-ba5b-f36715b17473
99b74975-772e-4c7a-b976-3b9e042a7a8f

@Atexor 

W 1942 odbyła się pierwsza kontrolowana, sztucznie wywołana łańcuchowa reakcja jądrowa

Przypomniał mi się serial "Człowiek z wysokiego zamku" gdzie to Niemcy jako pierwsi opracowali bombę atomową.

@myoniwy nie wiedziałem, że tam wyprodukowali ale... Serial jest na mojej liście do obejrzenia. Chciałem na początku odpisać, że przypomniałeś mi taki serial gdzie Niemcy wygrali 2 wojnę. Wpisałem tytuł Twojego i poznałem go po plakacie

Zaloguj się aby komentować

@WatluszPierwszy śmieszą mnie trochę te dźwięki, bo za dzieciaka sam robiłem mini generatory dźwięku z potencjometrów suwakowych i pary tranzystorów

Z perspektywy czasu i dzięki takim nagraniom mamy możliwość zobaczenia jaki postęp dokonał się w technologii produkcji dźwięku

@Yes_Man Jest jeszcze fajne nagranie z występu Kraftwerk w niemieckiej telewizji, gdzie używają elektronicznego werbla na którym leży po prostu folia aluminiowa. No ale to, co zrobili później, to już kawał dobrej elektroniki. "Autobahn", to płyta mojego dzieciństwa. Siadałem włączałem kasetę stawiałem przed sobą cały sprzęt elektroniczny, który był w domu i bawiłem się, że to ja gram

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Jak żywy ametyst Ametyszczak (Cinnyricinclus leucogaster) to niewielkich rozmiarów ptak z rodziny szpakowatych występujący w południowo-zachodniej części Półwyspu Arabskiego i w Afryce Subsaharyjskiej. Samice tego gatunku mają mało ciekawe, brązowo-białe ubarwienie, jednak samce wyróżniają się intensywnie fioletowym, opalizującym upierzeniem na głowie i w górnych partiach ciała.


Świeże upierzenie samca ametyszczaka opalizuje na kolor ciemnoniebieski, jednak w miarę upływu czasu stopniowo zmienia odcień opalizacji na śliwkowy. Pod niektórymi kątami padania światła jego pióra mogą wydawać się też różowawe, brązoworóżowe, czerwonawe lub nawet całkiem czarne. Badania wykazały, że ziarna melaniny w piórach ametyszczaków mają unikatową wśród szpaków strukturę, podobną do tej, która występuje u pawi.


Ametyszczaki przebywają przede wszystkim w koronach drzew i rzadko zlatują na ziemię. Żywią się głównie owocami, między innymi owocami figowców, morwy i sumaków. Od czasu do czasu polują też na termity i na uskrzydlone mrówki.


#ciekawostki #przyroda #natura #zwierzeta #ptaki #ornitologia #afryka

tag serii: #7ciekawostekprzyrodniczych

203bd640-a70b-4251-b43e-ea0d08799369
2f287a4a-c788-4d62-89f5-c771cac8bb25
ae2d3139-07ec-49a0-a3c5-5495a2466775

Zaloguj się aby komentować