@PanNiepoprawny Wielu nie zgadza się z jego niektórymi wnioskami, ale poważni historycy generalnie mówią podobnie, a co do szczegółów się różnią. No i oni doskonale argumentują swoje wypowiedzi, więc można sobie w zasadzie wybrać, komu wierzyć, bo ciężko o jednoznaczny wybór, w porządnie uargumentowanych i podpartych źródłami analizach.
Ale to co pisze MostlyRenegade jest głównie nie na temat, pomija co mu niewygodne i wybiera co mu pasuje. Nie sprawa nie była taka prosta.
Co do systemowego podejścia do wojny, to ja zgadzam się z Bączykiem - Niemcy trzymali się tego tylko przed wojną i na samych jej początkach. Niektórych modeli było najwięcej, bo system udało się do nich ugiąć, natomiast ilość wręcz antysystemowych modeli i marnowanych na nie zasobów, oraz mocy, była zabójcza dla całego wysiłku.
Systemowe podejście do wojny, to Stany. Ich M4 i wszystko wokół niego, to prawie ideał. Kacapy się miotali i mieli masę gap-fillerów, a o systemowym podejściu u nich to nawet mówić się nie da, kiedy te same modele z różnych fabryk nie miały wymiennych części.