Nieźle wiało dzisiaj w nocy
#ciekawoski #energetyka #oze #polska


Społeczność
Nieźle wiało dzisiaj w nocy
#ciekawoski #energetyka #oze #polska

Zaloguj się aby komentować
A wy co, nadal jakieś pretensjonalne inteligenckie filmy z Sundance albo nowych horyzontów?
Nawet mi was nie żal.
Kachow!
#kino #filmy

Zaloguj się aby komentować
Oto i on, kolejny posiadacz prawa jazdy, który musi pokazać swoją wyjątkowość.
Obicie maski za blachy czy za zajęcie chodnika? (° ͜ʖ °)
#polskiedrogi #motoryzacja #warszawa #kierowcy #polska #patologia


Zaloguj się aby komentować
#swiniobicie Waga 85.1 kg Brzuch 96.3
Zaloguj się aby komentować
Irytujące te aplikacje. Dopiero co zaktualizowałem, a te już krzyczą, by je aktualizować. Tylko #hejto porządna firma, raz na 2 lata wypuści porządną wersję i nie trzeba się martwić.
#technologia
Zaloguj się aby komentować

Temat wypierany i często cenzurowany. Nie usłyszysz tej piosenki w mainstreamie. Opowiedziana w ten sposób, że można nawet poczuć współczucie do zbrodniarza. I dlatego ma wartość. Powinniśmy znać swoich wrogów, a zwłaszcza "demony" które mogą żyć pośród nas. W kontekście tej piosenki dużo...
Dobry wiatr od Legnicy wieje, no to myk w pociąg i powrót z wiatrem, i kwadraty...a @bori pod wiatr jeździ
edit: a PKP jak zwykle k⁎⁎wa coś - miałem jechać przyspieszonym o 13:48, ale miał opóźnienie 15 minut. No to myk w trochę wolniejszy o 13:54. Na stacji Wrocław-Leśnica komunikat że sobie postoimy żeby nas tamten wyprzedził. I w ten sposób opóźnione są już dwa pociągi. Ręce opadają...
#rower

@wonsz Myślałeś że pozwolimy Tobie tak po prostu mnie dzisiaj wyprzedzić?
Zaloguj się aby komentować
Ahahhahahahhaha xD dziennikarka nie może uwierzyć w coś co jak najbardziej będzie miało miejsce XDD
#polityka

Zaloguj się aby komentować
#swiniobicie #bębensmalcu
Smalec: 85.5 kg
Bebzon 96 cm
Troszkę dogadzania na koniec wakacji i od razu delikatne wahnięcie w górę? Czy żałuję? Nie. Waga to tylko liczba, a pyszności były spożyte w miłych okolicznościach.
Zaloguj się aby komentować
W zeszłym tygodniu wpadła do nas koleżanka żony.
Tylko na chwilę.
Została dwie godziny.
Po pierwszej szklance wody powiedziała, że kupiła robot gotujący za siedem tysięcy złotych.
Od razu wiedziałem, że tę znajomość trzeba będzie stopniowo wygaszać.
- Jest fantastyczny - mówiła. - Gotuje, waży, sieka, miesza. Oszczędzam mnóstwo czasu.
Kilka dni później żona wysłała mi rolkę.
Kobieta wrzucała warzywa do urządzenia, naciskała ekran i po chwili miała zupę.
Na początku zastosowałem strategię pasywną.
Nie reagowałem.
Większość impulsów konsumpcyjnych, jeżeli nie dostarcza się im uwagi ani kapitału, z czasem wygasa.
Wieczorem przeczytałem wszystko.
Cena.
Funkcje.
Koszty serwisu.
Darmowy pokaz.
Następnego dnia powiedziałem żonie:
- Umów pokaz.
Spojrzała na mnie podejrzliwie.
- Ty chcesz obejrzeć robot za siedem tysięcy?
- Chcę rzetelnie ocenić produkt.
Przed spotkaniem sprawdziłem wszystko jeszcze raz.
Warunki.
Przebieg pokazu.
Najczęściej przygotowywane potrawy.
Opinie ludzi, którzy nie kupili.
Nie znalazłem żadnego punktu mówiącego, że po zjedzeniu zupy przechodzi na nas obowiązek zapłaty siedmiu tysięcy złotych.
To mi wystarczyło.
Przedstawicielka przyszła w czwartek o siedemnastej.
Punktualnie.
To doceniam.
Przywiozła urządzenie, torby z produktami i bardzo dużo entuzjazmu człowieka, który zarabia tylko wtedy, kiedy ktoś inny wyda siedem tysięcy.
- Na początek chciałabym poznać państwa potrzeby - powiedziała.
- Chcemy zjeść coś ciepłego - odpowiedziałem.
Żona spojrzała na mnie.
- Chodzi o potrzeby związane z gotowaniem - doprecyzowała przedstawicielka.
- Gotujemy codziennie - powiedziała żona. - Ale przydałoby się coś, co oszczędza czas.
Przedstawicielka uśmiechnęła się.
Miała punkt zaczepienia.
- Właśnie po to jest ten robot. Oszczędza czas, pieniądze i miejsce w kuchni.
Najpierw zaczęliśmy robić zupę.
Później ciasto na bułki.
Następnie pastę warzywną.
Na końcu deser.
Musiałem przyznać, że urządzenie działało sprawnie.
Ważyło.
Mieszało.
Gotowało.
- Proszę zobaczyć. Dzięki temu robotowi wiele rodzin przestaje zamawiać jedzenie – powiedziała przedstawicielka.
- Nie zamawiamy – odpowiedziałem.
- Rzadziej chodzi do restauracji.
- Nie chodzimy.
- Rezygnuje z gotowych dań.
- Nie kupujemy.
Jedliśmy dalej.
Zupa była dobra.
Bułki również.
Wziąłem dokładkę pasty.
Przedstawicielka obserwowała mnie i najwyraźniej uznała apetyt za sygnał zakupowy.
To był błąd.
Pozytywna ocena produktu spożywczego nie oznacza akceptacji urządzenia, które go przygotowało.
Lubię chleb.
Nie oznacza to, że chcę kupić piekarnię.
Po deserze przedstawicielka usiadła naprzeciwko nas.
- I jak wrażenia?
- Bardzo mi się podobało - powiedziała żona.
Przedstawicielka spojrzała na mnie.
- Jedzenie było poprawnie przygotowane.
Nie była to odpowiedź, na którą liczyła, ale trudno było ją podważyć.
- Tak się składa - powiedziała - że mam jeszcze jedną fabrycznie nową sztukę w samochodzie. Mogliby państwo mieć robota już dzisiaj.
Klasyczna presja dostępności.
- Nie jesteśmy zainteresowani zakupem - powiedziałem.
Przedstawicielka nadal się uśmiechała.
- Rozumiem. Chociaż warto pamiętać, że można skorzystać z rat zero procent.
- Cena nadal wynosi prawie siedem tysięcy.
- Ale płatność rozkłada się na wygodne miesięczne raty.
- Pokrojenie wydatku na mniejsze kawałki nie zmniejsza wydatku.
Przedstawicielka zmieniła kierunek.
- Proszę pomyśleć o czasie, który państwo odzyskają.
- Ile godzin miesięcznie urządzenie nam zaoszczędzi?
- Każda rodzina korzysta inaczej.
- Czyli nie znamy liczby, ale mamy już wycenę.
Żona wzięła głęboki oddech.
Przedstawicielka spróbowała odwołać się do emocji.
- Nie wszystko musi się zwracać. Czasem warto zapłacić za komfort.
- Od czterdziestu minut tłumaczy pani, że urządzenie oszczędza pieniądze.
- Bo oszczędza.
- Ale kiedy proszę o wyliczenia, okazuje się, że nie wszystko musi się zwracać.
Na chwilę zapadła cisza.
Wiedziałem, że jesteśmy blisko końca.
- Większość osób po pokazie decyduje się na zakup - powiedziała.
Dowód społeczny.
Późna faza procesu sprzedażowego.
- Większość ludzi nie inwestuje regularnie, wymienia sprawne telefony i wybiera samochód na podstawie wysokości raty - odpowiedziałem. - Nie używam większości jako wskaźnika jakości decyzji finansowej.
Przedstawicielka spojrzała na żonę.
- A pani co o tym myśli?
Sprytne.
Próba rozdzielenia komitetu zakupowego.
Żona spojrzała na robota.
Potem na mnie.
- Bardzo mi się podoba - powiedziała. - Ale na razie nie kupimy.
Przedstawicielka zaczęła pakować urządzenie.
Powoli.
Bez wcześniejszego entuzjazmu.
Na koniec wręczyła żonie wizytówkę.
- Proszę się odezwać, gdyby zmienili państwo zdanie.
- Oczywiście - powiedziała żona.
Zamknęły się drzwi.
Przez chwilę staliśmy w kuchni.
Na blacie zostały dwie bułki, pół pojemnika pasty i porcja deseru.
Pełny sukces.
Żona odwróciła się do mnie.
- Ty od początku nie zamierzałeś tego kupić.
- Od początku zamierzałem uczciwie ocenić produkt.
Wyjąłem telefon
Otworzyłem arkusz i pokazałem go żonie.
Na ekranie widniał tytuł:
„Przedstawiciele Thermomix - baza kontaktów i potencjalne menu”.
Siedemnaście nazwisk.
Numery telefonów.
Obszary działania.
Przy niektórych dopiski:
„robi pizzę”,
„specjalizacja: pieczywo”,
„na pokazach podobno risotto”,
„możliwy deser lodowy”.
Żona patrzyła na ekran.
- Co to jest?
- Znalazłem przedstawicieli w promieniu trzydziestu kilometrów.
- Po co?
- Każdy oferuje darmowy pokaz.
- Nie będziemy umawiać siedemnastu pokazów.
- Oczywiście, że nie.
Odetchnęła.
- Nie ma sensu organizować ich wszystkich od razu. Rozłożyłem je na kilka miesięcy, żeby zachować różnorodność menu - doprecyzowałem.
- Ty chcesz ciągać tutaj tych biednych ludzi, wiedząc, że niczego nie kupisz?
- Każdy przedstawiciel dostanie równe szanse przekonania mnie.
- Nikt cię nie przekona.
- W takim razie podejmiemy bardzo dobrze udokumentowaną decyzję zakupową.
Przesunąłem arkusz w dół.
Na końcu była symulacja.
Liczba pokazów.
Średnia liczba porcji.
Szacunkowa wartość produktów.
Oszczędność na kolacjach.
Żona zamknęła oczy.
- Zarezerwuj sobie czwartek. Zabieram Cię do Włoch. A raczej Pani Monika nas zabierze. Focaccia, krem pomidorowy i lody - powiedziałem.
Żona nic nie odpowiedziała.
Schowałem pozostałe bułki do pojemnika.
Thermomix faktycznie może oszczędzać pieniądze.
Trzeba tylko bardzo uważać, żeby go nie kupić.
#alkoinwestor #pasta
Cały profi tego gościa na FB to złoto.
Zaloguj się aby komentować
Budzę się rano, wczoraj fakt troszkę wypiliśmy z różową.
Odpalam allegro wybrałem sobie jakieś pierdoły do auta, klikam płatność.
Błąd
Klikam raz jeszcze
Błąd.
Wbijam na konto, kasa jest i zgadza się.
Patrzę a do allegro podpięta kredytowa, wbijam jeszcze raz na konto - na karcie kredytowej dostępne środki 200 zł
Wtf?
Wchodzę w historię transakcja TUI na niecałe 8k
Data dzisiejsza
K⁎⁎wa, no piłem ale raczej wszystko pamiętam.
Druga myśl, ktoś sobie moją kartą zapłacił za wczasy, no dobra będzie chargeback.
Różowa się budzi i mówi, że zarezerwowała wakacje ale ma jakiś problem z płatnością.
Po prostu moja karta była do konta TUI podpięta
Rezerwowała bo hotel co obserwowaliśmy i kosztował tak 12-13k spadł na dogodny dla nas termin wlaśnie na 7400 z ubezpieczeniem i dodatkami niecałe 8k
Zatem nie żebym się chwalił ale za niecały miesiąc urlopik
#hejto
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Dla Freddiego.
https://youtu.be/ecrheD1eYYU?is=QLIcVmoZ4mgwL95R
#muzyka #queen #freddiemercury #therecanbeonlyone
Zaloguj się aby komentować
30 marca 2025 napisałem taki wpis i nawet dostałem się w gorące:
https://www.hejto.pl/wpis/kto-dostal-w-piatek-popoludniu-oferte-pracy-w-de-no-ja-xd-kto-w-niedziele-wieczo
tl;dr - wraz z moją Różową spontanicznie podjąłem decyzję o rozpoczęciu pracy w Niemczech.
Aktualizacja po ponad 520 dniach: żyję, nadal mam dwie nerki, a po drodze dorobiłem się "własnego" mieszkania na wynajem i umowy "na stałe" u niemieckiego pracodawcy.
Na papierze może nie brzmi to jak wiele, ale dla mnie to jedno z największych osiągnięć w życiu, czyt. stabilizacja, zostawienie przeszłości za sobą i w końcu budowanie przyszłości. Mamy swoje 47 m² (do pracy 15 minut spacerkiem), planujemy ślub cywilny, mamy kontakt z hodowlą brytoli krótkowłosych i jest po prostu za⁎⁎⁎⁎ście.
Powoli spełniam też marzenie z dzieciństwa o własnym kąciku gamingowym. Wczoraj kurierzy dostarczyli nową pralkę, lodówkę i monitor, na który czekałem od jego zapowiedzi. I nie ukrywam - wieczorem, kiedy zostałem sam ze swoimi myślami i spojrzałem na to wszystko, trochę łezka się w oku zakręciła ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Alkoholu jak nie piłem tak nie piję, kupka wstydu na Steamie się powiększa i było mniej czasu na książki, ale na pewno się to zmieni. I tak będę potrzebował waszych inspiracji i polecajek, ale to temat na inny wątek.
Jeżeli ktoś dotrwał do końca tego wysrywu to pozdrawiam każdego serdecznie i życzę dużo zdrówka ᕦ( ͡° ͜ʖ ͡°)ᕤ
W spoilerze obecna konfiguracja kompa, zobaczymy czy coś się zmieni na przestrzeni kolejnych lat:
#pracbaza #emigracja #chwalesie #czujesiedobrzeczlowiek #mehowork #pcmasterrace

@mehow o wow... Brawa dla Ciebie
Dodałam do ulubionych i taktycznie zostawiam komentarz. Czy byłbyś skłonny porozmawiać razem na prywatnych? Ja sama mam problem z usamodzielnieniem się i nauką oraz stabilizacją życia samodzielnego. Jestem uwięziona w domu z moimi rodzicami, którzy są prawie na 100% zaburzeni psychicznie i relacja z nimi jest absolutnie dysfunkcyjna i była źródłem 4 lat spędzonych z ciągłymi myślami samobójczymi, niezliczonych planów samobójstwa (które ostatecznie powstrzymywali moi znajomi zanim nadchodził czas zrobienia tego) i 2 próby, które faktycznie zrobiłam. Z jakiegoś powodu nie jestem w stanie się zebrać sama żeby działać, może potrzebuję czyichś rad. Jeśli będziesz chętny porozmawiać i się poznać, to może właśnie Twoja perspektywa okaże się być tym, czego mi brakowało do rozwinięcia skrzydeł
Jak coś to daj znać w komentarzu, bo wiadomości prywatne na hejto to działają tak, że z reguły odpowiadam ludziom po kilku miesiącach bo nie miałam pojęcia, że ktoś do mnie pisał ://
Zaloguj się aby komentować
#heheszki #motoryzacja #4x4 dedykowana szmatka do wytarcia bagnetu w autach które zjeżdżają czasem z asfaltu

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Ruskie boty wcale nie działają dla konfederacji xD
#polityka #heheszkipolityczne #bekazkonfederacji


Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować