Kurde, co to za grzmoty, kurde, no.
Dobra. Trzeba wejść pod biurko człowieka, tam jest bezpiecznie.
Rodzina w weekend miała się mną zająć przez pół dnia. Poczęstowali mnie czymś, czym chyba nie powinni, phie phie, smaczne to było, smaczne. Człowiek pojechał w sobotę na hejtopsisko czy coś takiego i to był mój moment.
Czy było warto? A tak średnio, mocno średnio. Po zjedzeniu rarytasa zaczęło mnie wszystko swędzieć. W nocy trzeba było wracać z człowiekiem do domu, więc nie dawałam po sobie poznać, że trochę mnie rarytas zaczyna składać.
Dobra, trochę pospaliśmy, więc człowieku, wskaż mi miejsce na pierwsze rzyganko. Nie na sofie mówisz? No dobra, niech będzie ten prysznic a później zobaczymy dalej. Te, człowiek, ty kaca nie masz? Piłeś tylko wodę? A co ty wielbłąd? Phie phie.
Dobra, czy ci to pasuje czy nie, w te prawie 40 stopni trochę kroków musimy zrobić.
Co? Mogę walić na parkiet? Chyba ty, phie phie. 10 krótkich spacerów rezerwuję a jutro jedziemy do weteryniarza. Niech sprawdzi czy to kac czy coś więcej. Co? czy w nocy spacer też? No piękna noc, cieplutko, około 3:00 w sam raz.
Robisz przerwę w pracy, co? Przecież się obijasz i ja na ciebie zarabiam, phie phie. Odpalaj brykę i nie marudź.
Kurde, jakie USG, jaki zastrzyk? A, że gazy w jamie brzusznej? No trochę mnie wzdęło. Pani doktur, wszystko dobrze na obrazkach? No tak myślałam, chyba nospa w zastrzyku pomoże i moge więcej gazować i bekać. Chętnie sama bym się poleczyła tą trawką w parku, ale za mocna i kiedyś więcej po niej pochorowałam. Człowiek sokole oko widzi trawę, mówi nie. Węgiel może też by pomógł, ale muszę pić wodę, a ja nie wielbłąd, co nie człowiek? Phie phie.
Dobra, płać i wracamy. Kurde trzustka trochę oberwała i za miesiąc USG? Mocny to był rarytas, no dobra. Do zobaczenia pani doktur, widzimy się za miesiąc.
#pokazpsa #pieskiezycie #psy