Jezus, widząc tłumy, wyszedł na górę. A gdy usiadł, przystąpili do Niego Jego uczniowie. Wtedy otworzył usta i nauczał ich tymi słowami:
"Błogosławieni ubodzy w duchu, albowiem do nich należy królestwo niebieskie.
Błogosławieni, którzy się smucą, albowiem oni będą pocieszeni.
Błogosławieni cisi, albowiem oni na własność posiądą ziemię.
Błogosławieni, którzy łakną i pragną sprawiedliwości, albowiem oni będą nasyceni.
Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią.
Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą.
Błogosławieni, którzy wprowadzają pokój, albowiem oni będą nazwani synami Bożymi.
Błogosławieni, którzy cierpią prześladowanie dla sprawiedliwości, albowiem do nich należy królestwo niebieskie.
Błogosławieni jesteście, gdy wam urągają i prześladują was i gdy z mego powodu mówią kłamliwie wszystko złe o was. Cieszcie się i radujcie, albowiem wielka jest wasza nagroda w niebie".
Matthew 5:1-12
Now when Jesus saw the crowds, he went up on a mountainside and sat down. His disciples came to him, and he began to teach them. He said:
“Blessed are the poor in spirit, for theirs is the kingdom of heaven.
Blessed are those who mourn, for they will be comforted.
Blessed are the meek, for they will inherit the earth.
Blessed are those who hunger and thirst for righteousness, for they will be filled.
Blessed are the merciful, for they will be shown mercy.
Blessed are the pure in heart, for they will see God.
Blessed are the peacemakers, for they will be called children of God.
Blessed are those who are persecuted because of righteousness, for theirs is the kingdom of heaven.
“Blessed are you when people insult you, persecute you and falsely say all kinds of evil against you because of me. Rejoice and be glad, because great is your reward in heaven, for in the same way they persecuted the prophets who were before you.
Z pozytywnych to na #ogolnopolskiehejtopiwo mnie zaskoczyła liczba kobiet, spodziewałem się proporcji 20 do 1, a było 30/70 - nie widać tego na portalu.
No ale to tyle z pozytywów, jak podchodziłem do ludzi i mówiłem swój nick to dziwnie się patrzyli i udawali, że nie wiedzą o co chodzi. Co do lokalu to oceniam źle, obsługa się do mnie przyczepiła i powiedziała, że mam go opuścić.
Wszelkie odruchy, które powstają bez naszej woli, są niemożliwe do pokonania i uniknięcia, jak na przykład dreszcz, gdy nas obleją zimną wodą, jak wzdryganie się na pewnego rodzaju dotknięcia, jak kiedy pod wpływem złych wieści włosy nam stają na głowie, jak kiedy nieskromne słowa wywołują rumieniec wstydu na twarzy, a zawrót głowy następuje w chwili, kiedy patrzymy w przepaść. A ponieważ żaden z tego rodzaju odruchów nie leży w naszej mocy, stąd też żadna siła rozumowania nie może stanąć im na przeszkodzie. Gniew jest natomiast podporządkowany rozkazom rozumu. W rzeczywistości jest dobrowolną słabością ducha.
Przez cały dzień Jezus nauczał w przypowieściach. Gdy zapadł wieczór owego dnia, rzekł do uczniów: „Przeprawmy się na drugą stronę”. Zostawili więc tłum, a Jego zabrali, tak jak był w łodzi. Także inne łodzie płynęły z Nim. Naraz zerwał się gwałtowny wicher. Fale biły w łódź, tak że łódź się już napełniała. On zaś spał w tyle łodzi na wezgłowiu. Zbudzili Go i powiedzieli do Niego: „Nauczycielu, nic Cię to nie obchodzi, że giniemy?” On wstał, rozkazał wichrowi i rzekł do jeziora: „Milcz, ucisz się”. Wicher się uspokoił i nastała głęboka cisza. Wtedy rzekł do nich: „Czemu tak bojaźliwi jesteście? Jakże wam brak wiary?” Oni zlękli się bardzo i mówili jeden do drugiego : „Kim właściwie On jest, że nawet wicher i jezioro są Mu posłuszne?”
Mark 4:35-41
That day when evening came, he said to his disciples, “Let us go over to the other side.” Leaving the crowd behind, they took him along, just as he was, in the boat. There were also other boats with him. A furious squall came up, and the waves broke over the boat, so that it was nearly swamped. Jesus was in the stern, sleeping on a cushion. The disciples woke him and said to him, “Teacher, don’t you care if we drown?” He got up, rebuked the wind and said to the waves, “Quiet! Be still!” Then the wind died down and it was completely calm. He said to his disciples, “Why are you so afraid? Do you still have no faith?” They were terrified and asked each other, “Who is this? Even the wind and the waves obey him!”
Dzień dobry, nastał ten dzień, dzień #ogolnopolskiehejtopiwo - spotykamy się w Łodzi w Iron Horse Pub (ul. Juliana Tuwima 16). Pub otwiera się o godzinie 17:00, więc z pierwszymi z Was widzimy się już za 4h!
Frekwencja powinna wynieść około 40 osób, acz prawdopodobnie z lekką górką
Sprawy organizacyjna: na miejscu nie ma kuchni, więc w grę wchodzą jedynie napitki wszelkiego rodzaju i przekąski typu nachosy/tosty/chipsy/etc. Sprawy żywieniowe proszę więc załatwiać na własną rękę bądź w pomniejszych grupkach, przed bądź po spotkaniu
Dawajcie znać czy jesteście już w drodze czy jeszcze nie I pozdrowienia dla wszystkich chorych bądź osób w innej sytuacji, która nie pozwoliła na pojawienie się na spotkaniu - widzimy się podczas kolejnych okazji!
Apolonia z Aleksandrii (ur. w Aleksandrii, zm. 249 tamże) – dziewica, męczennica i święta Kościoła katolickiego.
...
Jest patronką stomatologów. Przyzywana jest jako patronka przy bólach zębów oraz chorobach jamy ustnej[3].
...
Zginęła podczas prześladowań chrześcijan. Była już w podeszłym wieku. Poganie „zmiażdżyli jej szczęki i powybijali wszystkie zęby”[2], a następnie za miastem zapalili wielki stos i zagrozili, że ją spalą, jeśli nie wyrzeknie się wiary. Apolonia poprosiła o chwilę do namysłu, a następnie sama weszła do ognia.