Siema Hejto, potrzebuję porady od kogoś, kto przerabiał temat kręgosłupa, bo powoli tracę cierpliwość do własnego organizmu.

Od roku męczy mnie ból nad lewym pośladkiem. Raz jest lepiej, raz gorzej, ale początek tego roku to już był konkretny atak. Nie mam żadnych mrowień, noga mi nie drętwieje, ale ból jest taki, że chodzę jak paralityk, a każde wsiadanie do auta czy próba zwleczenia się z łóżka rano to czyste 10/10 w skali bólu.

Zaliczyłem dwa razy SOR (zastrzyki pomogły na 2 dni), zrobiłem RTG i w końcu rezonans. Oto co mam w papierach:

  • RTG: Skolioza w górnym odcinku, spłycona lordoza i „ostre ustawienie kości krzyżowej”. Do tego niezrośnięty łuk S1.

  • Rezonans: Potwierdzona wyrównana (prosta) lordoza. Na poziomie L5-S1 nieznaczna, tylna wypuklina, która modeluje tłuszcz w kanale kręgowym. Poza tym sygnał szpiku i dyski niby okej.

Chodziłem 2 miesiące do fizjo. Efekt? Chodzę już w miarę normalnie, ale poranki to nadal dramat – ból przy wstawaniu jest nie do zniesienia, "... jakby cię ktoś kijem zajechał". Wystarczy, że wniosę rower po schodach i czuję, jakby cała rehabilitacja poszła do piachu.

Moje pytania do Was:

  1. Miał ktoś taką „nieznaczną” wypuklinę, która aż tak wyłączała z życia?

  2. Czy komuś udało się naprawić tę „wyrównaną lordozę” (proste plecy) tak, żeby przestało rzucać bólem przy każdym ruchu?

  3. Uderzać teraz do neurologa po jakieś konkretne leki na wyciszenie nerwu, czy dalej cisnąć tylko fizjoterapię?

Chcę wrócić do roweru i ćwiczeń z obciążeniem, ale na razie to wyzwaniem jest założenie skarpetek rano. Będę wdzięczny za każdą radę od „plecowych” świrów.

#zdrowie #fizjoterapia #medycyna

14e6a9f3-06f4-4220-88d6-03429463ec75

Komentarze (6)

Dobrego neurologa znajdz a najlepiej to z opisem mri do neurochirurga to on ci powie z obrazowania czy niewielka moze az tak uciskac. U mnie byla inna sytuacja, wozilem sie 6 lat, ale generalnie wlasnie neurochirurg przyspieszyl proces znajdywania problemu i usuwania go

Mialem wg renozansu lekko wypchany dysk L5/S1, który próbowałem przez rok ogarnąć fizjoterapią (naciskał na nerw orzez co mialem ciągle bóle na prawą nogę, plus drętwienie uda) Po tym czasie poddałem sie operacji wstawienia implantu kręgowego - po operacji doktór pochwalił mnie ze dobra decyzja bo dysk nie tylko był wypchnięty, ale też zmiażdżony.

Jestem już jakiś 8 lat po operacji i jest ok.

Pozdro z fartem

Każdy przypadek jest inny. Sam rezonans magnetyczny (MR) zazwyczaj nie daje jednoznacznej odpowiedzi. Czasami niewielki ucisk może powodować duże problemy, a innym razem większy ucisk nie wywołuje istotnych objawów. Jeśli do tej pory nic nie pomogło, warto znaleźć dobrego lekarza. Być może konieczne będzie zastosowanie leków neuromodulujących, które pomagają wyciszyć nadwrażliwy nerw.

Z reguły po 6 msc bez poprawy po rehabilitacji dopiero zaczyna się myśleć o zabiegu. No chyba że masz za dużo pieniędzy, a prywatny ortopeda giętki kręgosłup moralny, to na stół pewnie i da się umówić pojutrze 🙃 Do neuro i tak warto, nie tylko po leki, ale też żeby była kontrola. No i tak jak @Prytozord napisał - nie patrzy się na obrazek, tylko na objawy. A to co możesz zrobić w pierwszej kolejności i co przyniesie największe efekty, to ćwiczenia.

Oprócz tego co powyżej to może warto popracować z powięzią? Może gdzieś masz pospinaną i rzutuje to na ten element, który już masz w kręgosłupie wadliwy? Pewnie jakiś dobry fizjo tu jest niezbędny i bolesne masaże uciskowe

Zaloguj się aby komentować