Czy porzucone ciało rozniosą ptaki, czy pożrą je Morskie psy, jeśli będzie im może oddane na pastwę, jakież to ma znaczenie dla duszy, skoro ona tu już nie przebywa? Ale nawet i wtedy, kiedy między ludźmi przebywa, nie lęka się żadnych gróźb na czas pośmiertny ze strony tych, którym mało jest, że się ich obawia aż po samą śmierć. Nie przestraszą mnie — mówi — ani haki, ani ohydne dla patrzących się rozszarpywanie wyrzuconego gwoli pohańbienia trupa. Nikogo o ostatnią powinność nie proszę, nikomu szczątków moich nie polecam. Sama natura postarała się już o to, by nikt nie został bez pogrzebu. Kogo wyrzuciło na poniewierkę czyjeś okrucieństwo, tego pochowa upływ czasu.


Seneka, Listy moralne do Lucyliusza

#stoicyzm

60a6e245-2235-4d43-94df-da8d5d9858f5

Komentarze (23)

@splash545 dlatego kompletnie nie rozumiem tej celebracji na pogrzebach i powiedziałem już rodzinie, żeby mnie skremować i pochować po kosztach bez żadnej pompy. Po co mi to, jak i tak nie będę już żył? Poza tym zawsze przychodzi mi cytat z trenera Briana Claugh: "nie przynoście kwiatów na mój pogrzeb. Dajcie mi je teraz, gdy jeszcze żyję". Ludzie po śmierci wychwalają pod niebiosa, płaczą... a za życia nie potrafią dobrego słowa wydusić do danej osoby.

@WatluszPierwszy tym się różnią ludzie cywilizowani od dzikusów, że celebrują pamięć o swoich zmarłych.

Wszędzie gdzie powstała cywilizacja człowiek czcił swoich zmarłych, pamięć o swoich przodkach, i celebrował ich odejście.

Nawet słonie tak robią.

@Opornik i ja to rozumiem. Mówię tylko, że mi nie jest to do niczego potrzebne. Jeśli rodzina zrobi wbrew mojej woli i odwali jakiś bal, to ich sprawa. Szkoda tylko kasy. Jak już mają nadmiar forsy na wieńce itp. to lepiej niech to wpłacą np. na SOS Wioski Dziecięce.

@WatluszPierwszy pogrzeb nie jest dla zmarłego. Jest to ceremonia pozwalająca zamknąć oficjalnie rozdział w życiu dla jego bliskich. Cały ten rytuał, podniosłość chwili i cała otoczka temu towarzysząca może oddziaływać nawet nie tyle co na poziom racjonalny rozpaczającej osoby, ale na jej podświadomość. To wszystko może pomóc w tym, żeby uwierzyć, że już nie ma tego kogo kochaliśmy i że to już pora, żeby iść dalej.

Sam doświadczyłem dwukrotnie takiego 'oczyszczającego' działania pogrzebu, a wierzący nie jestem. Swoją drogą wszystko co przed pogrzebem, całe te formalności, załatwianie, wybieranie urny itd. to również potrafi pomóc. Bo zamiast siedzieć i płakać wpada się w wir rzeczy, które trzeba zrobić, żeby godnie pożegnać zmarłego. Jest to przekierowanie uwagi z rozpaczy w stronę zadaniowości i dzięki temu ma się też wrażenie, że można zrobić jeszcze coś dla tej osoby, której już nie ma.

@splash545 wszystko, co piszesz to prawda. Mnie jednak często razi to robienie celebracji, gdy np. za życia nie dawało się takiej osobie miłości i uwagi. No ale pogrzeb trzeba odwalić z pompą, bo "co ludzie powiedzą?". Znam takie przypadki.

@WatluszPierwszy takie sytuacje też się zdarzają. No ale tak to bywa, jak ktoś żył byle jak, albo otaczał się ludźmi, którzy nim gardzili, to będzie odchodził byle jak - na pokaz. Dla mnie takie sytuacje to nauka, żeby żyć porządnie i nawet jak masz paskudną rodzinę(bo jej się nie wybiera), to zawsze gdy wyprawi Ci pogrzeb, może on stać się takim zamknięciem i wsparciem dla psychiki dla jakiegoś przyjaciela.

@WatluszPierwszy no a gdy tak się potoczą koleje losu, że nie ma ani przyjaciela ani kochającej rodziny, to patrz cytat Seneki. I obojętnie czy ptaki rozdziobią, czy rodzina zrobi pogrzeb na pokaz. ¯\_(ツ)_/¯

@splash545 żyć porządnie, to jakiś mój cel od zawsze. Pamiętam, że jak byłem dzieckiem, to moja prababcia mówiła ze swoim kresowym zaśpiewem "ta rób, co chcesz byleś nie był świnia". Gdzieś mi to utkwiło w głowie: nie krzywdzić, nie sprawiać bólu drugiemu człowiekowi, szanować. Nie da się tak do końca, ale trzeba się starać na ile to możliwe.

@WatluszPierwszy pogrzeb nie jest dla zmarłego, a dla tych których "zostawił". Jeśli spojrzysz na to z tej strony to zrozumiesz całą tę "celebrację".

@splash545 dobra dobra, bardzo mądre, ale Ty mi lepiej powiedz, czym są morskie psy, które rozszarpują ludzkie zwłoki?😅

@nyszom chodzi o rekiny po prostu, do dziś w francuskim "chien du mer", po naszemu chyba zwie się je koleniami. @splash545 chyba przysiadę do oryginału, jak nie psy morskie to jakieś haki, rozszarpywanie itd.

@splash545 znalazłem

A tu moja propozycja tłumaczenia. Nie jestem pewien co do środka, Seneka tworzy tam długie zdanie złożone, no ale chyba wpisuje się w tłumaczenie polskie i angielskie w miarę sensownie.



Czy ciało rozniosą ptaki, czy rzuci się je rekinom (1) na pożarcie- co to dla tego którego nie ma? Nawet będąc wśród żywych, dusza nie boi się niczego, co mogłoby się przydarzyć ciału po śmierci. Rzeczy takie mogą być zagrożeniem, nie są one jednak na tyle straszne, aby przerazić duszę zanim nastąpi śmierć. Nie przestraszę się, mówi,  haka ani widoku rozszarpanych zwłok (2). Nie proszę o ostatnią przysługę, nikomu nie polecam zwłok. Natura zadbała o to aby każdego pogrzebać (3). Kogo okrucieństwo kiedyś wygna, tamta (4) uchowa.


1.   Seneka używa tu Canibus marinis, ‘psy morskie’ patrz mój komentarz wyżej.

2.  Seneka albo nawiązuje tu do egzekucji przeprowadzanych na tzw. Schodach Gemońskich, miejscu straceń gdzie ćwiartowano przestępców a następnie zrzucano po schodach, gdzie zwłoki gniły bądź pożerały je ptaki, bezdomne psy itd. Ew. chodzi o widok po zakończonym pojedynku gladiatorów gdzie ciało poległego wyciągane jest z areny przy pomocy haka na linie, wbitego pod żebra.

3.   Ew. „Naturą rzeczy jest to, że każdy zostanie pochowany”

4. Czyli sama Natura.

No i jeszcze w liście zaraz po tym fragmencie jest przywołany Mecenas, który miał powiedzieć (a może to z jakiegoś utworu jego?):

Nec tumulum curo. Sepelit natura relictos.

Co w moim tłumaczeniu:


Nie dbam o grobowiec. Pogrzebie natura szczątki.

Co jest bardzo zgrabne i na wskroś stoickie. IMHO.

@QvintvsCornelivsCapriolvs eleganckie tłumaczenie! I fajna ciekawostka do tego.


Nie dbam o grobowiec. Pogrzebie natura szczątki.


Co jest bardzo zgrabne i na wskroś stoickie. IMHO.

Zgadzam się.

@QvintvsCornelivsCapriolvs dzięki, już myślałem, że Seneka oczernia lwy morskie, które są takimi wodnymi labradorami xD

Zaloguj się aby komentować