Lśniąca pajęcza mama Samice pająków z rodziny pogońcowatych (Lycosidae) pozwalają swoim młodym podróżować na swoim grzbiecie do czasu, aż będą gotowe się usamodzielnić. Pogońcowate mają oczy zaopatrzone w błonę odblaskową, co sprawia, że gdy zostaną oświetlone pod odpowiednim kątem, ich oczy świecą w półmroku na kolor zielonkawy, podobnie jak oczy kotów. Samica z młodymi wygląda wtedy, jak gdyby była ozdobiona maleńkimi, błyszczącymi cekinami.
Podczas jednego z eksperymentów starano się ustalić, czy samice pogońcowatych rozróżniają swoje młode od cudzych. Okazało się, że najwyraźniej nie rozróżniają - pajęcza mama bez problemu pozwalała sobie dokładać na grzbiet także młode od innych matek. Nie próbowała też zrzucać "nadmiarowych" pajączków nawet w momencie, gdy umieszczono ich na jej grzbiecie tyle, że prawie nie mogła się poruszać.
@ErwinoRommelo @sireplama Otóż nie tym razem W tej rodzinie pająków młode nie pożerają samicy. Wożą się na jej grzbiecie przez kilka tygodni, a potem każdy idzie w swoją stronę.
Od wplywem zachety od @PlatynowyBazant i @wielbuont wrzucam zdjecia mojego trawnika. Na razie moje podworko to duża część nie obsadzona porosnieta trawa i różnymi "chwastami" Ale ze nie jesteśmy fanami rownych trawników i wymuskanych ogrodów od linijki a nasze tereny najczesciej objete sa suszą przez cale lato postanowilismy nie kosic trawy czy co tam jeszcse rośnie. Część trawnika ochoczo rozdeptuja psy i jest w zwiazku z tym troche lysych plackow ale nie dużo. Kupilismy podkaszarke żeby opanowywac tylko sytuacje jak juz bedzie za wysoko szczegolnie w poblizu naszych nasadzeń a poza tym rosnie sobie wszystko dziko. Dabrowka, mniszek, podagrycznik, bluszczyk kurdybanek, babka zwykla i lancetowata, szczaw, mikrokoniczyna i dużo czegos takiego co zapomnialam jak sie nazywa a rosnie na suchych łąkach
#rosliny #ogrod #ogrodnictwo
@voy.Wu mnie zawsze denerwowalo to koszenie trawy na miejskich trawnikach do golej ziemi w czasie suszy ale nie wiele z tym miglam zrobic wiec teraz strasznie ie jaram ogrodem i ze mige go prowadzic jak chcę
teraz już w miastach jest lepiej, sam widziałem w krakowie, podobno w warszawie już jest super pod tym względem.
natomiast polskie wioski i miasteczka przynajmniej tu w małopolsce to jest dramat, dewastacja i jarkmarczny festiwal kompleksów rodem z komuny. ludziom co do niedawna robili w polu, a przy domu mieli krowy i świnie teraz się ujebało w głowach że trawnik na zero i płotek z marketowych tui to wyznacznik porządnego gospodarza i piłują na pokaz co sobotę rano. a wyznacznikiem czystości i porządku w centrum miasteczka jest brak liści na chodniku. co ten naród potrafi osiągnąć jedynie poprzez fizyczne usunięcie tych jebanych drzew co tak śmiecą, choćby Kościuszkę pamiętały i zasadzenie w ich miejsce porządnych tui, żeby było jak u niemca na parkingu 30 lat temu.
@GazelkaFarelka Dzięki. Nie wszystko u nas będzie takie dzikie, mamy oboje pierdolca na punkcie zbierania różnych roślin i chcielibysmy mieć wszystko. No i koło nasadzeń wszystko ladnie wyplewione (no moze nie koło wszystkich) ale celem jest zeby wszystko sie ladnie porozrastalo, rozkrzewiło i poprzerastalo. Kurde zawsze marzylismy żeby miec własny ogród ale nie wiedzialam ze to bedzie az taka frajda.
@serotonin_enjoyer Z czasem wszystko nabierze kształtów, posadzone rośliny urosną, dadzą dekorację i cień, łatwiej będzie utrzymać wilgoć, trawnik sam się zagęści. My po budowie nie wyłożyliśmy ani złotówki w trawnik, samo zarosło.
Kotek jakby niewyspany Kotek kusy (Prionailurus planiceps) zamieszkuje tropikalne mokradła i podmokłe lasy Sumatry, Borneo i Półwyspu Malajskiego. Ma lekko spłaszczoną głowę, małe uszy i duże, osadzone blisko siebie, "podkrążone" oczy podkreślone od dołu przez jasne plamy, które sprawiają, że wygląda trochę jakby był permanentnie niewyspany. Wyróżnia się smukłą, lekko wydłużoną sylwetką, dorasta do około pół metra długości i osiąga wagę od półtora do około dwóch i pół kilograma.
Podobnie jak niektórzy jego krewniacy z poprzednich wpisów, kotek ten jest wyspecjalizowanym łowcą zwierząt wodnych i potrafi polować na ryby, żaby i skorupiaki, a także na gryzonie i małe ptaki. Jego oczy zapewniają mu lepsze niż u wielu innych kotów widzenie stereoskopowe, co pomaga mu w bardziej precyzyjnym lokalizowaniu ofiary. Jego zęby przedtrzonowe są większe i ostrzejsze niż u innych kotów, dzięki czemu skuteczniej chwyta i przytrzymuje śliską zdobycz. Po upolowaniu ryby przenosi ją na odległość kilku metrów od brzegu, żeby utrudnić jej ewentualną ucieczkę, a niekiedy też "pierze" zdobycz w płytkiej wodzie jak szop pracz. Nie potrafi całkowicie chować pazurów, a jego palce są częściowo spięte błoną pławną.
Kotek kusy to jeden z najrzadszychi najsłabiej poznanych kotów świata. Przez długi czas notowano niewiele obserwacji tego gatunku, a znaczna część informacji o jego zachowaniach pochodziła z opisów przypadkowych spotkań. Pomocne okazało się upowszechnienie kamer leśnych, jednak jedynie w ograniczonym zakresie – kotek ten prowadzi bardzo skryty tryb życia i skutecznie ukrywa się wśród gęstej roślinności.
Lokalnie jest znany jako kucing tandang (kucing to w języku indonezyjskim "kot").
tag serii do obserwowania: #7ciekawostekprzyrodniczych
Mały leśny łowca Kotek rudy (Prionailurus rubiginosus) jest najmniejszym dzikim kotem w Azji i zarazem jednym z najmniejszych dzikich kotów świata. Dorosłe osobniki bywają niewiele większe od kilkumiesięcznego kota domowego i często ważą zaledwie około kilograma. Gatunek ten żyje w Indiach, Nepalu i na Sri Lance.
Kotek rudy preferuje suche i wilgotne lasy liściaste oraz skaliste tereny porośnięte gęstą roślinnością. Niewiele wiadomo o jego zachowaniu w środowisku naturalnym - jest aktywny głównie nocą, a za dnia kryje się na drzewach lub w jaskiniach. Na ogół żywi się gryzoniami, jaszczurkami, żabami, owadami i małymi ptakami. Porusza się bardzo szybko, potrafi błyskawicznie znikać wśród gęstej roślinności i świetnie się wspina na drzewa.
Podobnie jak niektórzy jego kuzyni, kotek rudy żyje czasem w pobliżu siedzib ludzkich i na terenach uprawnych, przyciągany przez obecność gryzoni. Na większości obszarów, na których występuje, jest objęty ochroną, mimo to jednak bywa tępiony przez lokalną ludność jako szkodnik zabijający drób.