Jeśli macie do wyboru Lidl vs Biedronka, co wybieracie?

Dotychczas byłam lidlarą, ale z czasem jak zaczęliśmy robić zakupy raz tu raz tu to ewidentnie mniej wydajemy w biedronce. W skali miesiąca wydajemy około 400 pln mniej robiąc zakupy u owada, więc siłą rzeczy coraz częściej jesteśmy u niego.

Diniarze, nettciarze i aldiarze cicho

#ankieta #zapytajhejto #lidl #biedronka

Który dyskont wariacie

649 Głosów

Komentarze (71)

@Trypsyna Lidl.


Biedronka ma zawsze problem z etykietowaniem produktów, zbyt wiele razy coś miało być na promocji, a jednak przy kasie nie jest, pół sklepu zawalone paletami i najważniejsze, co w Lidlu się rzadko zdarza, przeterminowane rzeczy. I to nie w jednej Biedrze: jak coś może mieć krótki termin ważności, to jest szansa, że upłynął tydzien temu. Jakieś ciastka albo pęknięty jogurt, w którym mieszka kotek z grzybka (jak długo trzeba go ignorować, żeby wyrósł?!) też się zauważalnie częściej zdarzają.

Niedaleko mnie otworzyli Biedronke, w ktorej korytarze sa tak szerokie, ze jest duzo miejsca nawet z paletami w przejsciu xD Do lidla nie chodze bo zawsze jest pelno ludzi, a siec traktuje nabywcow jak zlodziei montujac bramke na samoobsludze. Poza tym nie jestem politykiem PIS wiec nie bede nabijal kabzy Niemcom.

@Trypsyna Biedre mam pod nosem, ale wolę jechać dalej do Lidla, wydać trochę więcej i robić zakupy w kulturze i cywilizowanych warunkach

Do biedronki chodze żeby SE przypomnieć po co tam nie chodze, głównie przez bałagan jaki tam jest. Ale fakt ciekawe rzeczy czasami można wygrzebac, jak na jakimś ruskim bazarze z lat 90

@Trypsyna Biedre mam bliżej a do Lidla kijowy dojazd, ale chodzę i tak do lokalnej sieci Point. Bo mają fajną lade z mięsami. Do tych dwóch tylko jak mam masło na promo ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

Wyszło nam, że w biedrze jest drożej, przynajmniej jeśli chodzi o produkty, które my kupujemy. nie kupujemy tam mięsa jeśli już coś nas zagna do tego sklepu. Dodatkowo jest to bardzo stresujący sklep. Towaru nastawiane, że klaustrofobii można dostać. Dodatkowo brudne podłogi, nieład na półkach. Ostatnio w jednej pomidorki koktajlowe były obrośnięte pleśnią jak puchem. Wybieramy Lidla na większe zakupy. Jest schludniej

@Kaligula_Minus mięso z biedry to tylko z lady, jeśli sklep ją ma. Wszystko, absolutnie wszystko co jest na samoobsłudze w lodówkach stało wcześniej przez wiele godzin albo i dni na palecie w cieple. Małżonkę już oduczyłem kupowania tam mięsa bo po smaku wiedziałem skąd to.

@Trypsyna jogurty owocowe bez cukru - tylko w biedrze, paluszki serowe, którymi zajadają się dzieciaki, tylko w biedrze. Dwa powody dla których chodzę do biedry mimo, że jej nie lubię

@Trypsyna Zależy co i ile chcę kupić. W biedrze jest lepsza oferta na środki czystości czy jakieś pierdoły do jedzenia typu 1+1 gratis. Ale np. po pieczywo, mięso, rybę czy alko idę do Lidla.

Ostatnio zawiesiłem kasę samoobsługową w biedrze próbując użyć karty „mojastonka”. A do zwrotu butelek mają tam wielki karton z dziurą. Syf, malaria, paleciarstwo. Za każdym razem jak wchodzę do biedry to przypominam sobie jak bardzo lubię wszystkie inne sklepy.

31c4bf7d-3c0e-40fd-b5e9-cf90f86bf99c

@Trypsyna spotkać czystą biedronkę to jak spotkać białego jelenia. Znam tylko jedną taką, u mnie na osiedlu wybudowali razem z blokami właśnie syfionkę i od pierwszego dnia jest syf.

Lidl, bo my z partnerka sie sie zywimy praktycznie tylko naklejkami "kupuje nie marnuje", kuponami z apki i promocjami: od pieczywa (chleb z naklejami plus po godz. 21 slone przekaski) przez zielenine, owoce, jajka, nabial, mieso, przyprawy, po nawet.... kosmetyki (moja we wtorek wygrzebala nawet nie wiem skad jakies tusze do rzes i zele do mycia twarzy z naklejkami "kupuje nie marnuje"). Pier....le niczym niczym nie poskąpie co ma naklejke, jajka 10szt za 5,50? biore 30szt, szpinak wielka paka xxl za 3,50? dawaj 2 torby, twaróg za polowe ceny? dawaj ile maja opakowań z naklejkami. Ostatnio zakupy za 300zl, oszczednosci 120zl pokazalo I tak od 7 lat jem i co? i zyje, i dobrze !

Ps. Cwane niemce jakis czas temu sie schtrzyli i zrobili naklejki zamiast 50proc 25, od biedy 30% to ich olalem na rzecz dino i ich polki z przecenami, ale chyba nie szlo bo przywrocili po jakims czasie znowu 50%, wiec i ja wrocilem, ale chyba zaczeli cwane szkopy optymalizowac dostawy, bo ciezej wyrwac nakleki na zielenine i duzo ciezej na serki, jogurty, serwki wiejskkie i tym podobne, wiec jogurty dalej musze polowac w dino.

@et0 Wydaje mi się, że coś podobnego niedawno widziałem w Biedronce, w Lidlu też zauważyłem zmianę z 50% na 25% ale jestem przekonany, że coś ostatnio kupiłem z krótkim terminem z naklejką na 50%. Nie wiem czy to zmiana na stałe ale warto sprawdzić jak często takie produkty kupujesz.

@et0 od kiedy zmienili -50% na -30% w lidlu to przestałem ryzykować.


Inna sprawa, że dyskontowe mięso jest siakieś inne. W lidlu to dzień po terminie już jebie. W biedrze jebie niemożebnie 3 dni przed terminem, a np. z selgrosu 3 dni po terminie to wyrzuciłem z przyzwyczajenia, bo organoleptycznie nic mu nie brakowało ani kolorem, ani zapachem.

Lidl/Biedronka bez różnicy. Lidl ma bardzo dużo syfiastego, wysoko przetworzonego jedzenia, zwłaszcza na środkowych regałach, te wszystkie produkty z tygodni, deluxe itp... A nie ma tak prozaicznego produktu jak np. śmietanka 30/36% bez laktozy.

@Hasti a ja mam odmienne zdanie - w Lidlu jest sporo produktów z dobrym składem, za to Stonka cukier cukier i jeszcze raz olej palmowy. Oczywiście żeby nie było jest cała masa byle jakiego żarcia, zwłaszcza te "XXL".

Choć, trzeba im przyznać że wprowadzili w Biedrze nieco później wędliny bez syfu, to na plus. Konkurencja służy.

@Hasti 

te wszystkie produkty z tygodni, deluxe itp...

to idzie na akcje marketingowe, gdzie są planowane nawet pół roku wcześniej.

A takie akcje to idą na całą Europę. Praktycznie żaden duży zakład nie byłby w stanie wyprodukować takich ilości z krótką datą.

Jak Biedronka zamawia tirami, to tylko na Polskę. Jak Lidl zamawia na akcje marketingowe (święta) to dostawy są na całą Europę - to jeszcze inna skala.

Biedronka - ze względu na lepsze kasy samoobsługowe (w lidlu prawie zawsze coś się odwali). Palety stoją tu i tu, a nie mam klaustrofobii, więc bez różnicy. No i ta chora lidlowa apka, gdzie każdy kupon z osobna trzeba aktywować. Tak, ceny jednak też mają znaczenie. Na minus biedronki butelkomaty. W każdym razie mój stosunek wizyt to jakieś 10 : 1.

@Trypsyna pod blokiem mam Biedrę ale zwykle po chałwę tam chodzę bo lubię ichniejszą. Generalnie to chlewionka, i to mnie odstrasza. Na półkach bajzel, w lodówkach też, masa krótkich serii produktów, alejki się kleją. Troszkę tego nie ogarniam, bo ruch mają ogromny, widocznie zarządzanie leży. Lidl jest bardziej przewidywalny, czysty, sporo produktów stamtąd mi smakuje. Kiedyś jeździliśmy do Auchan ale po przeprowadzce i ich podwyżce cen się to zmieniło, mamy "małe" też niedaleko więc to nasza druga opcja. No i sprawdzony sklep mięsny i piekarnia, dyskonty mogą się schować.

Raz w tygodniu Kaufland zakupy i styka. Jak co zabraknie to Lidl bezapelacyjnie… Biedronka to syf kiła i mogiła i omijam od dawna szerokim łukiem

@Trypsyna Z racji z tego że biedronkę mam po drodze do pracy, to w 70% robię tam zakupy. Już nauczyłem się robić tam zakupy, tzn wiem co warto kupować, a co lepiej unikać, wiem co i gdzie mają na półkach więc robienie w biedronce zakupów idzie mi szybko.

W porównaniu z Lidlem to Biedronka ma zdecydowanie lepszą apkę, gdzie jest czytnik kodów kreskowych i zdecydowanie lepszy system promocji, gdzie nie trzeba przeszukiwać i aktywować kuponów aby promka na kasie weszła. No i na kasie wystarczy numer telefonu, nie trzeba skanować kodu QR z aplikacji.

@Trypsyna w biedrze niestety bardzo często trafiałem na niskiej jakości produkty, więc jak już to Lidl. Aczkolwiek są produkty, które jak już muszę kupić to w biedrze.

Kiedyś chodziłem do Lidla bo był tam porządek, w miarę szerokie alejki, nic nie było porozrzucane i pozasłaniane paletami. zmieniło się to od jakiegoś roku, może półtorej, tak że w Lidlu jest bałagan i po prostu brudno. Zacząłem chodzić do Biedry i muszę przyznać że jest tam większy porządek niż w Lidlu. Co jakiś czas odwiedzam Lidla i niestety ciągle utwierdzam się w przekonaniu, że jednak Biedra jest lepsza pod tym kątem. Pewnie to akurat specyfika sklepów do których chodzę

@Trypsyna Wolę robić zakupy w lidlu bo jest większy porządek i mają wg. mnie produkty własne lepszej jakości. Ale też robimy raz tu raz tu bo biedronka wychodzi taniej

@Trypsyna lecę tam gdzie cebula jest 2 grosze taniej. Bardzo często jest chociaż jedna promocja która mnie interesuje w obu tych sklepach, więc i tak idę do obu. Lidl czasami ma dobre kupony, ale statystycznie Biedra ma więcej interesujących mnie promocji.

Ostatnio przerzuciłem się na ALDI, ale mieszkam w Niemczech. Przeszli transformację i mają duży wybór dobrej jakości eko produktów, poza tym jest przestronnie i czysto.

@Trypsyna W sumie to prawie jeden c⁎⁎j, ale wszystko zależy od okoliczności i czasu. Biedro mam pod nosem, Lidl nieco dalej, więc niby więcej chodziłem zawsze do Biedro, ale ostatnio chyba po zmianie kierownictwa (albo wytycznych z centrali, nie wiem) trafić u nich na świeże pieczywo to loteria, mięso też często na granicy przydatności, więc zacząłem jeździć do Lidla. Tam, jakoś kurde czyściej, przestronniej (i narzędzia Parkside!), ale też zaczęli mnie wkurwiać, bo wiele rzeczy co ogłaszają w gazetkach to nie ma (emeryci o 7 wykupują czy obsługa zostawia dla siebie, nie wiem) na warzywach wg mnie nędza (w Biedro jednak nieco lepiej, pewnie znowu zależy od danego sklepu), piwo droższe (po za ich własnymi markami, ale to nie dla mnie) i ogólnie kupując niby te same rzeczy wychodzi drożej. Nie mam więc faworyta, raz na zakupy jeżdżę do Biedy, raz do Lidla, raz do Netto, a raz do Inter Marche - każdy ma swoje plusy i minusy (ostatni największy taki, że zawsze jest czynny w niedziele)

Biedronka, bo jak coś chce kupić w promce, to nie muszę przeklikać się przez pół aplikacji i zatwierdzać jakieś promki. Chory system, który powinien być zabroniony - już samo kupowanie z apkami to rak, a to rak z przerzutami.

Biedrę mam na swoim osiedlu, więc wygrywa. Poza tym niestety ale dzięki promocjom ma niższe ceny wielu produktów. W Lidlu też są niby promocje, ale często przekombinowane i wymagające aktywowania kuponów w apce... Co nie zmienia faktu, że parę produktów kupuję stale w Lidlu, parę innych (np. mleko ze Skały) tylko w lokalnym Lewiatanie itd.

@Trypsyna U mnie wygrywa Lidl ale chodzę do obu. W sumie większe zakupy głównie w Lidlu ale do Biedronki też chodzę bo mam blisko i czasem są dobre promocje. W Lidlu mogę oddać każdą butelkę i się nawet nie zastanawiam czy ma kaucję czy nie, w moim sklepie mają skanowanie prosto do toreb także jest bardzo wygodnie.

Cieszę się, że jest konkurencja bo gdyby nie było jednego lub drugiego to moglibyśmy mieć znacznie słabsze promocje.

@Trypsyna oczywiście, że Lidl. W okolicznych biedronkach jest burdel, ciaśniejsze alejki, często mniej otwartych kas i mniej obsługi. Szkoda mi nerwów na chodzenie do Biedronki. Do Lidla mam dalej niż do Biedronki.


Chciałbym, aby w aplikacji Lidla był skaner cen. Nawet to im zgłosiłem kiedyś w mailu. To jedyna zaleta Biedronki względem Lidla.

Lidl, chociaż się ostatnio popsuli ale tego bajzlu w Biedronce nie znoszę.


A ostatnio zacząłem w Społem robić zakupy i płacę więcej ale kurde, jakość produktu czy obsługa inna liga. Ale

to w kategorii „zachcianek”.

@Trypsyna Jedni i drudzy [ocenzurowano] ale Lidl ma lepsze wędliny, ich elektronarzędzia itd. są w miarę nienajgorszej jakości (kiedyś były lepsze, prostownik od nich mam kilkanaście lat i śmiga), i szmaty które mają są czasami też całkiem całkiem.

Ale z kolei #airfryer który tam kupiłem niedawno (Tefala!) to gówno. :P

Za to Biedra ma boski "placek po węgiersku" i kiełbasiak na wędlinach.

Lidl, przez jebniete etykiety z Biedry.

Cena 3,99 ale tak naprawdę 7,99 bo niższa cena jest jak masz kartę, weźmiesz 20 sztuk i jest dziś pięć dni po pełni księżyca.

Ja idę na zakupy a nie robić klasówkę z matematyki.

Zaloguj się aby komentować