Nie jest za duża, więc nie będę spojlerował, ale obejmuje wiele, nawet nieistniejących lub jedynie w postaci pojedynczych reliktów, zamków na terenie Prus.
📸 Autorami wystawy są: Mirosław Garniec, Bożena Januszewska i Katarzyna Wolska.
„Zamki państwa krzyżackiego w Prusach” to niezwykła podróż przez historię, architekturę i tajemnice krzyżackich twierdz na terenach dawnych Prus.
📅 Wystawę można oglądać od 23 marca do 30 czerwca 2025 r.
📍 Na zamku, a konkretnie w piwnicach zamku w Lubawie.
Przyjdź, zanurz się w średniowiecznym klimacie i odkryj piękno zamków z przeszłości!
„Detektywistyczne RPG w świecie science-fantasy z elementami cyberpunka, czerpiące z sumeryjskich mitów”
Spersonalizowane, immersja, spójność psychologiczno-gameplayowa, innowacyjne, nowatorskie oraz wciągające, interdyscyplinarne, mariaż sztuki, technologii i psychologii, groznawstwo.
Brzmi jak coś co nie może się udać w założeniach.. xd
@zuchtomek udać się jak najbardziej może, ot wyobraź sobie grę inspirowaną Disco Elysium z ręcznie malowaną grafiką i bardziej n̶a̶d̶ę̶t̶ą̶ psychologizowaną fabułą.
Co wskazuje na skok na dotacje to zerowy dorobek studia i bardzo niewielkie lub żadne doświadczenie twórców.
Polecam posprawdzać pracowników a w szczególności zarząd. Jeden biznesmen z powiązaniami w Serbii, jeden działacz polityczny, cuchnie to mocno. Wisienką na torcie jest syn Tokarczuk w roli scenarzysty.
Detektywistyczna gra w swiecie science-fantasy z elementami cyberpunka, czyli półelf z implantami lecący statkiem kosmicznym na inną planetę uzbrojony w łuk i sztylety. Wygląda to na klasyczne "zaczynamy z gamedevem, chcemy stworzyć wielkie, uniwersalne i nieliniowe MMORPG jakiego jeszcze nie było".
Normalnie ich przeganiam, ale jak mam więcej czasu to dam im się naprodukować, zadaję trudne pytania, a potem i tak kupuję to co miałem wybrane przed przyjściem ( ͡° ͜ʖ ͡°)
@zuchtomek Jeżeli już muszę iść fizycznie do sklepu to zamawiam przez internet z odbiorem w sklepie tak żeby nikt nie truł mi d⁎⁎y xD. Ale tak to paczkomaty the best, szkoda mi tracić czasu na interakcje ze sprzedawcami którzy wiedzą mniej ode mnie. Raz pamiętam na szybko wbiłem do któregoś z elektromarketów i zapytałem ziomeczka czy mają kable MIDI to mi pokazał kable USB-C xD. Kiedyś prawie się zatrudniłem w jednym z takich sklepów to oni tam nie wymagają od ciebie żadnej wiedzy a jedynie umiejętność wciskania towaru który trzeba w tym momencie sprzedać.
@Catharsis no ja też generalnie online dla siebie. Ale czasem jakaś fucha po rodzinie, albo awaria i muszę mieć jakieś urządzenie od ręki dostępne. Albo jak znajomym pomagam i chcą koniecznie zobaczyć i dotknąć przed zakupem ;p
W czerwonym markecie koleś mi wmawiał, że tv jest w promocji, ale jak wezmę z ubezpieczeniem xd
Przy nim z odbiorem w sklepie zamówiłem o te 300zł taniej.
I żeby nie było - sporo spoko ludzi też tam pracuje, ale to takich ananasów się zapamiętuje ;p
@zuchtomek jednym z moich pierwszych wspomnień jest to, jak Tato prowadził mnie przez centrum miasta i musiał wejść w bramę odebrać telefon typu picrel, który nosił w skórzanej, twardej teczce z rączką. Wtedy ludzie na ulicy myśleli, że jest walnięty i gada sam do siebie, do kawałka plastiku. Pamiętam też, że potem miał żółtego sagema z klapką. Ależ to wtedy była technologia. Może to co mi się przypomniało nie ma nic wspólnego z 'multimedialnym kombajnem', ale dzięki za odblokowanie wspomnień
@kejdzu Podobnie ale dużo więcej, masy nie pamiętam bo się specjalnie nei wyróżniały, miałem tę śmieszna z okrągłą tarczą, kwadratową, ale to badziewaia były nie używalne
51150
3210
3310
3310 z modyfikowanym softem
5510 z ciekawszych
3510 ->pierwsza z polifonią
3510i -> pierwsza z kolorami
Wymieniłem ją na Sl45i -> pierwszy z 'otwartą' javą
Oba n-gage
6600 -> na którą najdłużej muisiałem pracować i to ją za sztos uważam
E to wszystkie przerobiłem z serii 50 jak i 70 no i to też był bardzo dobry system, prwadziwe smartfony.
W międzyczasie coś tam na windowsie i z dotykowym ekranem -> HTC Wizard czy tam SPV m3000
A potem to już raczej normalne telefony do dzwonienia, tak jak kiedyś cokolwiek dało się zmodyfikować to wyróżniało, tak teraz mam chyba trzeciego ajfona
Od jednego artysty trudno mi najlepszy album wybrać, a gdzie tu z całego gatunku, a nawet nieco szerzej...
No, ale spróbuję bo Najbardziej lubię wizualizować sobie ostateczny krach systemu korporacji.
KULT - Ostateczny krach systemu korporacji
Label: S.P. Records – SPCD 45/98
Format: CD,
AlbumCountry: Poland
Released: May 4, 1998
Genre: Rock
Style: Garage Rock, Punk
Jako, że Kazik i jego projekty są ze mną 'od kołyski' za sprawą ukochanego ojca, to ten album był przeze mnie katowany jeszcze w wieku dziecięcym, ale i na przełomie wchodzenia w lata nastoletnie - w czasie gdy poza słuchaniem człowiek zaczynał analizować i myśleć o czymś więcej niż zabawie.
Pamiętam do dziś wieczorne powroty od rodziny ze wsi, gdzie z kasety sączyły się 'Trzy gwiazdy', a ja spoglądałem przez okno na rozgwieżdżone niebo..
@zuchtomek Wielkim fanem twórczości Kazika nie jestem i nigdy nie byłem, ale gdy ukazała się ta płyta to katowałem ją mocno. Wczesne lata licealne i Kult, Kazik czy KnŻ były obecne chyba na większości imprez na których wtedy bywałem.
"Ostateczny krach..." jest pełen fajnych tekstów. Jest czego posłuchać.
Ciekawostka: Ten cytat "lubię wizualizować sobie ostateczny krach systemu korporacji", to słowa wokalisty Dead Kennedys, Jello Biafry.
Ale mi przypomniałeś. Nostalgią prosto w serce. Cały mój okres nastoletniego buntu katowałem m. in. Kult, Kazika, KnŻ. Ten album towarzyszył mi we wszystkich chwilach wtedy. Dobrych, tych gorszych i tych całkiem zwykłych.