
rain
- 735wpisów
- 4170komentarzy

Zaloguj się aby komentować
"Szczęście nigdy nie było ważne. Problem polega na tym, że nie wiemy, czego tak naprawdę chcemy. To, co czyni nas szczęśliwymi, to nie otrzymanie tego, czego chcemy. Ale marzenie o tym. Szczęście jest dla oportunistów. Myślę więc, że jedynym życiem dającym głęboką satysfakcję jest życie w wiecznej walce, zwłaszcza walce z samym sobą. Jeśli chcesz być szczęśliwy, pozostań głupi. Autentyczni mistrzowie nigdy nie są szczęśliwi; szczęście jest kategorią niewolników." - Slavoj Žižek
#dailyzizek #filozofia
@rain Żiżek z tym europejskim chrześcijanocentrycznym myśleniem, że trzeba cierpieć, że na tym polega inteligencja, że się człowiek siłuje z własnym jestestwem.
Ciekawe co mądrego by miał do powiedzenia na temat wschodnich mędrców którzy właśnie po tym byli rozpoznawani, że są rzeczywiście mądrzy, bo są szczęśliwi.
Jak ktoś nie umie swojego rozumu używać i myśli nawet wtedy kiedy nie powinienem to jest to po prostu aktywna głupota, podobna do tej pasywnej o której tutaj pisał.
Ktoś kto bezmyślnie ucieka na drzewo przed dzikiem jest mądrzejszy od kogoś kto w takiej sytuacji myśli co ma zrobić. Aktywnie myślenie nie jest wartością dodatnią samo w sobie.
Jak ktoś nie umie się cieszyć z chłodnego powiewu wiatru w lato, bo ciągle coś goni - ale nawet nie wie co - to ja bym tego przejawiem wysokiego intelektu nie nazwał, zwłaszcza jeżeli jednak tym celem nadrzędnym jest osiągnięcie szczęścia.
Ciekawe, że ciągła gonitwa jak pies na rozkaz pana za patykiem jest dla niego wolnością, a niezależne postępowanie niewolnictwem.
Szczęście to jest dla mnie jak znajdę zapomniane całe sto złotych polskich przypadkiem w kieszeni spodni 😊 proste rzeczy, małe sprawy, drobne sukcesy i osiągnięcia, jak ktoś umie to docenić to będzie bardziej zadowolony z życia. Przecież nie koniecznie oznacza to bycie głupcem lub człowiekiem, który mierzy bardzo nisko.
Zaloguj się aby komentować
Trening zrobiony. Nadal 60 kg w DL jest trochę trudne, ale siła w końcu przyjdzie.
Apka = Strong.
#silownia #hejtokoksy

Zaloguj się aby komentować
Dostałam przed chwilą recenzje swego artykułu, który wysłałam do jednego zagranicznego czasopisma naukowego. No i mój tekst został odrzucony stosunkiem 2:1. Po roku od czasu, kiedy go im wysłałam. Dosłownie wczoraj wieczorem zaś dostałam opieprz od przełożonego, że nic nie publikuję. Choć to nieprawda - "zaraz" ukażą się 2 moje teksty.
Nie nadaję się do swojej roboty, a nie mam żadnych pomysłów ani na to, żeby się w niej poprawić, ani też żeby zmienić ją na inną. Straciłam 20 lat życia (licząc studia), żeby iść w złym kierunku. I naprawdę nie wiem, co mam zrobić. Nie zwolnią mnie z pracy, bo formalnie nie ma ku temu powodów - w końcu wykonuję swoje obowiązki, nawet polegające na pisaniu artykułów, które potem są mi odrzucane, ale nie dam głowy za to, że nie będą próbować mnie "namówić" do rezygnacji z niej. Boję się tego wszystkiego. A sama myśl, że jestem "najgorsza" wśród swoich współpracowników jest bardzo nieprzyjemna. Żebym choć celowo się opier...ła, ale tego nie robię.
#zalesie #pracbaza #gownowpis
Zaloguj się aby komentować
"Kiedy pokazuje się nam sceny głodujących dzieci w Afryce, wzywając nas do zrobienia czegoś, by im pomóc, ideologiczne przesłanie brzmi mniej więcej tak: "Nie myśl, nie politykuj, zapomnij o prawdziwych przyczynach ich ubóstwa, po prostu działaj, wpłacaj pieniądze, abyś nie musiał myśleć!" - Slavoj Žižek
#dailyzizek #filozofia
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
"Doświadczamy miłości jak wielkiego nieszczęścia, potwornego pasożyta, permanentnego stanu wyjątkowego, który rujnuje drobne przyjemności." - Slavoj Žižek
#dailyzizek #filozofia
Zaloguj się aby komentować
Miesiąc temu, w dniu urodzin, przedstawiłam tu publicznie parę postanowień, jakie chciałabym zrealizować do następnych urodzin. Jako że minął już miesiąc, czas na krótkie podsumowanie tego, co do tej pory zrobiłam, żeby urzeczywistnić te postanowienia. Wymienię je tu po kolei zaznaczając co już zrobiłam.
Pisałam o tym, że chcę zrobić zabieg laserowy na twarz. Byłam w tej sprawie w jednym gabinecie kosmetologicznym i w zasadzie zonk, a przy tym jedna z milszych rzeczy, jakie przydarzyły mi się w grudniu. Pani kosmetolog powiedziała bowiem, że w zasadzie mój problem (blizny potrądzikowe) wcale nie wydaje się jej taki duży, że nawet tak siedząc ze mną przy stole ich nie widzi (rzecz jasna, jako że miała to być konsultacja kosmetologiczna nie miałam makijażu). I że w przypadku tak małych zmian laser raczej nie przyniesie większych rezultatów. Choć jej zdaniem - zawsze warto go zrobić, żeby trochę poprawić kondycję skóry (gdyby ktoś pytał - laser pobudza produkcję kolagenu w skórze, którego z wiekiem jest coraz mniej). Czyli - kobieta pracująca w gabinecie kosmetologicznym, który zarabia na tym, że wykonuje różne zabiegi, sama mi mówi, że raczej nie osiągnę spektakularnych rezultatów, więc nie ma co wydawać pieniędzy. Bardzo uczciwe podejście. Ale - powiedziała mi, że na moje rozszerzone naczynka owszem, laser by pomógł, więc planuję zrobić taki zabieg. Jak się uda jeszcze w tym miesiącu. Ogólnie jeśli chodzi o cerę to zajęłam się bardzo na poważnie pielęgnacją, która chyba teraz wreszcie jest sensowna (dużo się nauczyłam np. z YT), szkoda, że zajęło mi to tak długo.
Powrót do dobrej formy - no więc były Święta... Ale - tak w grudniu, jak i teraz, chodzę na siłownię. No i zaczęłam teraz na poważnie redukcję. Więc "coś" już się robi.
Lepszy styl ubierania się - oglądam trochę jutubów na ten temat, no i nawet udało mi się wprowadzić minimalne, ale jednak, pozytywne zmiany. Oby tak dalej.
Zaczęłam już pisać jeden z obiecanych sobie 3 artykułów. Z tych 3, które napisałam w zeszłym roku i jeszcze się nie ukazały (rzeczywistość naukowa be like..) w przypadku 2 już jesteśmy na ostatniej prostej. Jeśli chodzi o 3, który poszedł do zagranicznego czasopisma, obiecano mi, że w tym miesiącu wreszcie zostanie zrecenzowany. Co może się skończyć tym, że i tak mi go odrzucą. LOL.
Jeśli chodzi o pisanie książki, którą chciałabym stworzyć - trochę się konsultowałam z bardziej kompetentnymi znajomymi i generalnie uważają, że ok, że to dobry pomysł. Ale raczej jest to zabawa na lata. I habilitacji z tego nie będzie.
Odnośnie nauczenia się wreszcie obsługiwać moją klawiaturę midi. No więc - wyjęłam ją z pudła, coś tam popróbowałam i dalej jestem ciemna jak tabaka w rogu. Niby są tutoriale od producenta (Arturia) na YT, ale wolałabym jednak (mimo że znam angielski) żeby były po polsku. Ale się nie poddaję.
Jeśli o czymś nie wspomniałam oznacza to, że niewiele/nic jeszcze na tym polu nie zrobiłam, albo nie udało mi się nic osiągnąć.
Następne podsumowanie za miesiąc.
#rainsieogarnia #gownowpis #midlifecrisis
Zaloguj się aby komentować
Nie lubię korzystać z nowej siłowni. Błąkam się bowiem po niej jak dziecko we mgle nie wiedząc gdzie co stoi i jakie są maszyny. A dziś właśnie musiałam iść na inną siłkę niż zwykle, bo obsługa tej do której chodzę nie przyszła sobie do pracy. Bez uprzedzenia. Ba dum tss.
W niektórych ćwiczeniach, które "wchodziły" całkiem ok zrobiłam po 4 serie. Nadal jednak te skromne 37 kg w przysiadzie to dla mnie dużo. Ale następnym razem spróbuję wrzucić 40 kg. W wyciskaniu na ławce zwiększyłam ciężar o 2.5 kg, więc doganiam przysiad
Miłego dnia wszystkim!
Apka = Strong.
#silownia #hejtokoksy

Ładnie, ja dziś sobie dla urozmaicenia wziąłem z youtube jakieś nagranie bodypumpa, wyciągnąłem step i pierdolety fitnessowe, załadowałem swoje typowe obciążenia i zmordowałem się dość ekspresowo w 45 minut, te chest pressy połączone z pompkami w szybkich seriach ciągle sprawiają, że serce wali jak szalone, a już mija prawie rok od mojego pierwszego lesmilsa w życiu (sprawdziłem 3 luty 2023 to był pierwszy
Zaloguj się aby komentować
Jutub podpowiedział mi dziś bardzo fajny polski kanał poświęcony najogólniej modzie i kulturze. Lub też kulturowej roli mody. Niniejszym więc się nim z Wami dzielę, bo może i Wam się spodoba: https://www.youtube.com/watch?v=bnxkpwmkQaM
#youtube #ciekawostki #moda
Zaloguj się aby komentować
Zajrzałam dziś po dłuższej przerwie na swego soundclouda, który służył mi do wrzucania różnych próbek, gdy trochę poważniej chciałam zająć się uczeniem się tworzenia muzyki. Mój słomiany zapał rzecz jasna nie pozwolił mi na bardziej poważne podejście do tego. Owe próbki są "takie se", ale jedna nawet trochę mi się podoba: https://soundcloud.com/rain-deer-801091913/full-untitled-new?si=6792f2f149dc47aeb8516f7c7d6e1486&utm_source=clipboard&utm_medium=text&utm_campaign=social_sharing
Niby nie powinno się dzielić się z ludźmi swoimi "szkolnymi" utworami, ale przecież nie zostanę nigdy "sławną producentką muzyczną", więc who cares.
#muzyka #tworczoscwlasna
@rain całkiem przyjemne.
Wiesz, ja od niedawna coś ze swoją dykcją zaczwlem robić i nawet swoje nagrania głosu telefonem wrzucałem także na pewno trochę zbyt skromnie do tematu podchodzisz.
Mikrofon kupuję solidny i robimy kolaborację? Byłem porównany do nieślubnego dziecka Krzysztofa Krawczyka i braci Figo Fagor także teges xD
@DiscoKhan o bosze, nie... posłuchałam fragmentu i już wiem, że "Mydełko Fa" będzie mi towarzyszyć przynajmniej przez parę godzin, jak nie lepiej. To jest taki ear worm, że ja nawet nie. XD
A pośpiewać mogę sobie sama: https://on.soundcloud.com/1wozz
@rain sumkę będziemy śpiewać. W ogóle nie mam barwy jak Mietek Szcześniak ale to mniejsza z tym xd
Nie no, ja to mam głos do kapeli metalowej bardziej, o patrz. No wyobraź sobie cyberpunkowo-metalowy cover Dumi na dwa serca, toć to instant hit na cały internet. Jest tutaj W8jtek, teledysk nam skleci i już można sprzedawać koszulki xD
https://on.soundcloud.com/1McKm
Tylko muszę przestać w mikrofon dmuchać najpierw ale to szczegół xd
Zaloguj się aby komentować
"Pomyślmy o dziwności dzisiejszej sytuacji. Trzydzieści, czterdzieści lat temu [cytat jest z 1994 r. - rain] wciąż debatowaliśmy nad tym, jaka będzie przyszłość: komunistyczna, faszystowska, kapitalistyczna, jakakolwiek. Dziś nikt nawet nie debatuje nad tymi kwestiami. Wszyscy po cichu akceptujemy globalny kapitalizm. Z drugiej strony mamy obsesję na punkcie kosmicznych katastrof: rozkładu całego życia na Ziemi z powodu jakiegoś wirusa, uderzenia asteroidy (...) itd. Paradoks polega więc na tym, że znacznie łatwiej jest wyobrazić sobie koniec wszelkiego życia na Ziemi niż znacznie skromniejszą radykalną zmianę w kapitalizmie." - Slavoj Žižek
#dailyzizek #filozofia
Zaloguj się aby komentować
"Ale w radykalnie ateistycznym wszechświecie jesteś odpowiedzialny nie tylko za wypełnianie swoich obowiązków, ale jesteś także odpowiedzialny za decydowanie, co jest twoim obowiązkiem. " - Slavoj Žižek
#dailyzizek #filozofia
Zaloguj się aby komentować
Pisałam już, że mój ojciec ma zdiagnozowanego raka złośliwego. No i wczoraj był na konsultacji w klinice onkologii i zlecili kolejne badania i tak minie kolejny miesiąc bez leczenia. Jego problemy ze zdrowiem zaczęły być widoczne już latem (i oczywiście nie zostały przez nas wtedy zignorowane), minęło prawie pół roku i nadal "nic" się nie dzieje. Nie wspomnę już nawet o tym, że biopsję powinien był mieć zrobioną już latem, a nie dopiero w listopadzie. Zaczynam się już trochę bać tego traconego czasu.
#zalesie
@rain
Nie czekaj na cud bo dostaniesz wyniki po śmierci. Masz do wyboru - albo zrobić ciężką awanture i po chamsku jechać po lekarzach - albo kulturalnie czekać.)*
Ktoś mi bliski zmarł nie wiedząc w sumie na co.
Podali chemie "w ciemno" - wiedzieli że nowotwor (raczej nietypowy) ale żeby określić podtyp - próbki poszły do dalszej analizy.
)* - to czekanie u mnie trwało:
3 miesiace żeby ktoś wogóle wpadł na to że 6 powiększonych węzłów to nie jest normalne powikłanie po grypie.
2 miesiące żeby jednak podejrzenie nowotworu potwiewrdzić biopsją.
Całe chorowanie trwało 6 mies. Z czego pierwsze 5 to było:
(...) i tak minie kolejny miesiąc bez leczenia. (...)
@rain A najbardziej wkurwia mnie hasło lekarzy: "ludzie badajcie się regularnie - rak szybko zdiagnozowany jest możliwy do wyleczenia". A potem takie kurestwo ze strony tych samych lekarzy, jak z Twoim ojcem.
Pozdrów swojego tate ode rebe i pożycz mu szybkiego powrotu do zdrowia, a Ty się trzymaj!
Jeśli mogę coś zaproponować, to rozważcie i zgłębiajcie temat tego.
@rain ech, niestety to nie jest łatwe a system działa, jak działa. Jeśli zlecili badania no to trzeba czekać, bo drugi raz ich nie zlecą z innym terminem... Ale też dzwonienie co 3 dni czy przypadkiem jakiś termin się nie zwolnił nie jest wcale nie na miejscu
Dużo zdrówka dla Ciebie i dla taty!
@rain rozumiem, i współczuję. Niestety jedyne co mogę poradzić to trucie im dupy i męczenie do skutku, czy może bardziej po prostu trzymanie ręki na pulsie i sprawdzanie zawsze czy akurat nie ma jakiegoś bliższego terminu. Jeśli będziecie mieli wyniki, to na pewno nie zaszkodzi konsultacja z onkologiem prywatnie. Najlepiej to w ogóle z lekarzem który dyżuruje w waszym szpitalu, oni często mają prywatne praktyki. Ale też opinia jakiegoś innego też może być cenna. Oczywiście teraz przejdźcie tą oficjalną drogę, ale z doświadczenia powiem że nawet dla psychiki, czy informacji, dobrze jest skonsultować wyniki z kolejnym specjalistą - czasem zwróci uwagę na coś o czym nie wiesz, albo właśnie powie że to i to trwa za długo, albo że szybciej nie będzie, etc.
Zaloguj się aby komentować
"Krytyczna analiza obecnej globalnej konstelacji - która nie oferuje jasnego rozwiązania, żadnych "praktycznych" rad, co robić, i nie zapewnia światła na końcu tunelu, ponieważ doskonale zdajemy sobie sprawę, że to światło może należeć do pociągu pędzącego w naszym kierunku - zwykle spotyka się z wyrzutami: "Czy to znaczy, że nie powinniśmy nic robić? Po prostu siedzieć i czekać?". Należy zebrać się na odwagę i odpowiedzieć: "TAK, dokładnie tak!". Są sytuacje, w których jedyną prawdziwie "praktyczną" rzeczą do zrobienia jest oparcie się pokusie natychmiastowego zaangażowania i "poczekanie i zobaczenie" poprzez cierpliwą, krytyczną analizę. Zaangażowanie wydaje się wywierać na nas presję ze wszystkich stron. W dobrze znanym fragmencie swojego "Egzystencjalizmu i humanizmu" Sartre przedstawił dylemat młodego człowieka we Francji w 1942 roku, rozdartego między obowiązkiem pomocy swojej samotnej, chorej matce a obowiązkiem przystąpienia do wojny i walki z Niemcami; Sartre'owi chodzi oczywiście o to, że nie ma apriorycznej odpowiedzi na ten dylemat. Młody człowiek musi podjąć decyzję opartą wyłącznie na własnej otchłannej wolności i wziąć za nią pełną odpowiedzialność.
Nieprzyzwoitym trzecim wyjściem z tego dylematu byłoby doradzenie młodemu człowiekowi, aby powiedział matce, że dołączy do ruchu oporu, i aby powiedział swoim przyjaciołom z ruchu oporu, że zaopiekuje się matką, podczas gdy w rzeczywistości wycofałby się w ustronne miejsce i uczył się.
W tej radzie jest coś więcej niż tani cynizm. Przywodzi ona na myśl dobrze znany radziecki dowcip o Leninie. W czasach socjalizmu rada Lenina dla młodych ludzi, jego odpowiedź na pytanie, co powinni robić, brzmiała: "Ucz się, ucz się i ucz się". Było to cały czas przywoływane i wywieszane na ścianach szkół. Dowcip brzmi następująco: Marks, Engels i Lenin zostali zapytani, czy woleliby mieć żonę czy kochankę. Zgodnie z oczekiwaniami, Marks, raczej konserwatywny w sprawach prywatnych, odpowiada: "Żonę!", podczas gdy Engels, bardziej bon vivant, wybiera kochankę. Ku zaskoczeniu wszystkich, Lenin mówi: "Chciałbym mieć obie!". Dlaczego? Czy za jego surowym rewolucyjnym wizerunkiem kryje się ukryty ślad dekadenckiego hulaki? Nie - [Lenin] wyjaśnia: "Abym mógł powiedzieć mojej żonie, że idę do mojej kochanki, a mojej kochance, że idę do mojej żony...". ." "I co wtedy robisz?" "Idę do odosobnionego miejsca, aby się uczyć, uczyć i uczyć!".
Czyż nie dokładnie to zrobił Lenin po katastrofie w 1914 roku? Wycofał się do odosobnionego miejsca w Szwajcarii, gdzie "uczył się, uczył i uczył", czytając logikę Hegla. I to właśnie powinniśmy zrobić dzisiaj, gdy jesteśmy bombardowani medialnymi obrazami przemocy. Musimy "uczyć się, uczyć się i uczyć się", co powoduje tę przemoc." - Slavoj Žižek
#dailyzizek #filozofia
Zaloguj się aby komentować
"Problemem nie jest to, czy nasze pragnienia są zaspokojone, czy nie. Problem polega na tym, skąd wiemy, czego pragniemy." - Slavoj Žižek
#dailyzizek #filozofia
@entropy_ a ja czasem nie wiem. Czy faktycznie czegoś "pragnę", czy to tylko zachcianka. Nie zawsze też wiem czy np to ja chcę "wyglądać jak milion dolarów", bo mnie to uszczęśliwi, czy też to pragnienie jest mi wtłoczone przez współczesną kulturę i w żaden sposób nie wpłynie pozytywnie na mój poziom radości z życia.
W Polskim języku samo słowo jest kluczem. Pragnienie, które też odnosi się do fizjologicznego stanu powodowanego przez brak wody w organiźmie. Kiedyś taką historyjkę o Aleksandrze wielkim słyszałem, że rozmawiał z filozofem i podczas gdy on mówił jakie wielkie imperium zbudował. Filozof stanął na tym, że całe jego imperium warte jest tylko butelkę wody. Aleksander spytał ale jak może być jego imperium tylko tyle warte? Filozof spytał. Czy gdybyś był na pustyni bez wody, spragniony i ja jako jedyny bym podszedł z butelką wody czy nie sprzedał byś wtedy swojego imperium za nią.
Imperium Aleksandra jest pragnieniem jego ego, które nigdy nie jest zaspokojone, ale jednocześnie bardzo kruche w porównaniu do najbardziej prymitywnych pragnień. Jednak wszystkie są efektem deficytu czegoś w nas.
@VanQuish to ja odpowiem deficytu czego. Odpowiem taką buddyjską filozofia, że u podstaw naszego istnienia jest pustka. Wszystkie nasze wyobrażenia mogą być nieskończone bo pustka pomieści wszystko. Nawet pragnienie które chorobliwie urasta w nieskończoność w umyśle. Nic nie stawia mu granic bo duch jest nieograniczony w swoim istnieniu.
@rain a no temat rzeka. Pragnienia powstają i mają swoją przyczynę. Umysł dzieli rzeczy na przyjemne i nieprzyjemne w naturalny sposób. Potem zaczyna pragnąc tych przyjemnych rzeczy. Powstawanie pragnienia nierozłącznie wiąże się z cierpieniem. To skomplikowana sprawa. Cierpimy jeżeli nie możemy mieć tego co pragniemy. A pragnąc można rzeczy na prawdę podstawowych i pierwszej potrzeby. Np. najbardziej podstawowe pragnienie to pragnienie życia. Kiedy zaczynamy je tracić to cierpimy z tego powodu. Innym patologicznym pragnieniem może być pragnienie końca życia i wtedy cierpimy kiedy żyjemy. Są różne pragnienia i różne przyczyny cierpienia. Kiedy pragnienie wymyka się z pod kontroli to cierpimy że nie możemy mieć więcej czego pragniemy. Pragnienia mają to do siebie, że nienasycone mogą urastać w nieskończoność i prowadzić do jeszcze większego cierpienia.
Zaloguj się aby komentować
"Zgadzam się z Sofoklesem: największym szczęściem jest się nie urodzić - ale, jak mówi dowcip, bardzo niewielu ludziom się to udaje." - Slavoj Žižek
#dailyzizek #filozofia
@rain chyba sobie jednak odpuszczę Żiżka, bo czasem dobrze mówi ale jak coś takiego czytam, on skończył już 14 lat? xd
Przecież po takich słowach to powinien pójść po rewolwer i palnąć sobie w łeb jeżeli by w to rzeczywiście wierzył albo chociaż zacząć prowadzić skrajnie niebezpieczny tryb życia.
Problem z nihilizmem jest taki, że niemalże w każdym momencie można zaznać nicości naprawdę łatwo jeżeli ma się ku temu szczere chęci. Gorzej jeżeli ktoś sam siebie oszukuje, to wtedy to wygląda nieco inaczej.
@DiscoKhan "pójść po rewolwer i palnąć sobie w łeb " - No nie do końca. Po pierwsze masz instynkt, który jest odrębny od myśli. Bo większość ludzi nie boi się śmierci, a bólu z nią związanego i niepewności. Dodatkowo sprawiasz cierpienie ludziom Ciebie otaczającym, którzy na Tobie polegają.
To nie jest Nihilizm, który mówi, że życie nie ma wartości, tylko Antynatalizm, który mówi, że świadomość i jej doświadczenie to jedyna wartość wrzechświata. Nikt nie ubolewa, że na marsie nie ma życia.
Każda też radość wywodzi się z bólu, a w świecie ból jest zawsze bardziej powszechny niż radość. Przykładowo, nie możesz mieć chronicznego szczęścia ale możesz mieć chroniczny ból. Możesz mieć życie pełne cierpienia i smutku, a nie możesz mieć życia pełnego radości bez cierpienia.
Więc w wielu scenariuszach. Np. Możesz żyć życiem wypełnionym bólem, ale nie kończysz go, bo robisz to dla bliskich, rodziny. By nie zrzucić na nich tego cierpienia. Stąd teza, że musisz umrzeć żeby w to wierzyć jest nieprawdziwa.
@DiscoKhan wiesz, nie namawiam nikogo do śledzenia tagu.
Zaloguj się aby komentować
"(...) jak w znanym powiedzeniu Heinricha Heinego (współczesnego Kierkegaardowi), że ponad wszystko należy cenić „wolność, równość i zupę krabową”. „Zupa krabowa” oznacza tu wszystkie drobne przyjemności, bez których stajemy się (mentalnymi, jeśli nie prawdziwymi) terrorystami." - Slavoj Žižek
#dailyzizek #filozofia
Zaloguj się aby komentować
"Liberalnych cyników i religijnych fundamentalistów łączy jedna wspólna cecha: jedni i drudzy utracili wiarę we właściwym sensie tego słowa. Symptomatyczne, że dla jednych i drugich twierdzenia dotyczące religii mają charakter quasi-empiryczny, pretendujący do bezpośredniej wiedzy." - Slavoj Žižek
#dailyzizek #filozofia
@rain Żiżek ma jakichkolwiek bliskich przyjaciół z takich kręgów tak, że ma dosyć pełną świadomość co jest grą na pokaz dla publiczności wśród tych ludzi a co jest ich wewnątrzną wiarą itp.
Z moich własnych doświadczeń i rozmów to gatunek człowieka o jakim tutaj pisze Żiżek gdzieś tam istnieje ale to jest drobny ułamek wśród większych grup.
Zresztą dosyć ironicznie można takie zdecydowane słowa odczytać jako Żiżkową quasi-empiryczną wiedzę na temat religii, jego wiarę na tematy wiary która tutaj przedstawiona jest jako w zasadzie fakt.
Zaloguj się aby komentować
"(...) gdy osoba pozostaje traumatycznie przywiązana do przeszłej relacji, idealizując ją, czyniąc z niej wzór, którego żadna późniejsza relacja nie może spełnić, można być całkowicie pewnym, że ta nadmierna idealizacja ma na celu ukrycie faktu, że w relacji tej działo się coś bardzo niedobrego." - Slavoj Žižek
#dailyzizek #filozofia
Zaloguj się aby komentować