Nigdy nie lubiłem oceanu (...)Powinno się go wybrukować. Żyją w nim okropne stworzenia, zwłaszcza w tych głębokich kawałkach. Straszliwe morskie potwory.
Xdd jak bylem maly to wojek maciek mi wkrecil ze jak bede zygzakowal wystarczajaco szybko na rowerku to uda mi sie uniknac kropli deszczu… À maly Erwinko zapierdalal przez osiedle slalomem pijanego a na koncu i tak mokry.
W ciągu najbliższych dni na skrzynki osób, które wyraziły chęć uczestnictwa, będę wysyłała wiadomości z prośbą o potwierdzenie udziału, dlatego proszę, żebyście je sprawdzali.
Jest to forma weryfikacji Waszych zgłoszeń.
Kto nie odpowie na wiadomość prywatną, nie będzie brał udziału w dalszym etapie swatek.
W zasadzie był to p’ch’zarni’chiwkov. Mało kto używa tego nosowo-gardłowego słowa... z wyjątkiem hojnie opłacanych lingwistów-kaskaderów i oczywiście maleńkiego plemienia K’turni, które je wymyśliło. Słowo to nie posiada dokładnego synonimu, chociaż określenie „squernt” w języku Cumhoolie („uczucie ogarniające po odkryciu, że poprzedni użytkownik wygódki zużył cały papier”) wywołuje podobnie głębokie emocje. Najdokładniejsze tłumaczenie brzmi tak:
nieprzyjemny dźwięk miecza wysuwanego z pochwy tuż za plecami dokładnie w chwili, kiedy się uwierzyło, że pozbyło się wszystkich nieprzyjaciół chociaż K’turni uważają, że przekład ten nie oddaje zimnopotnego, sercozamierającego, żołądkościskającego sensu oryginału.
Oczy podążyły za tym skrzydłem w górę i odnalazły paszczę większą niż dom, zarysowaną na tle rozgwieżdżonego nieba. Jej posiadacz najwyraźniej chciał wyglądać koszmarnie, ale za bardzo się starał. Przypominał zasadniczo kurczaka martwego od jakichś dwóch miesięcy, ale nieprzyjemne wrażenie psuły nieco kły odyńca, czułki ćmy, wilcze uszy i róg jednorożca. Całość wydawała się nieudolnie zmontowana, jak gdyby właściciel słyszał o anatomii, ale nie całkiem rozumiał, na czym ona właściwie polega.
Książka kupiona ze względu na gości odwiedzających karmnik
Bardzo przyjemny atlas ptaków. Mamy tutaj podstawowe, pospolite gatunki, których podobizny przedstawiono w naturalnej wielkości (co w przypadku dużych ptaków wygląda zabawnie, bo jest niewiele ponad ptasią facjatę xD), z podziałem na "ptaki odniesienia" - takie jak modraszki i mniejsze, takie jak wróbel, takie jak kos i większe.
Każdy ptak to zdjęcie naturalnej wielkości, fotografia samicy, nazwa polska i łacińska, wielkość, krótki opis, ciekawostka oraz u dołu strony metryczka z dodatkowymi parametrami.
Dla takich co ledwo odróżniają wróbla od mazurka idealna rzecz. Dla tych bardziej wtajemniczonych jest wiele lepszych pozycji o ptakach.