Komentarze (18)
@moll pamiętam ciężki szok jaki zaliczyłem, gdy zobaczyłem takiego racucha po raz pierwszy.
Moja mama zawsze kroiła jabłka w plasterki (takie pół cm grubości), wykrawała ogryzek i taki krążek maczała w cieście i smażyła.
Bardzo soczysty placuszek wychodzi z wyraźnie wyczuwalnym jabłkiem. Proporcja ciasto-jabłko tak 50:50.
Racuchy z kawałkami jabłka luźno powrzucanymi do ciasta to abominacją.
Przepraszam Droga Koleżanko, ale nie podoba mnie się
Zaloguj się aby komentować

