Zdjęcie w tle

macgajster

Gruba ryba
  • 589wpisy
  • 4647komentarzy

Trust me I'm an endźiniir

Za piątek, bo wciąż trzymie pozitiw wajb.


Wstałem w dniu urlopowym wyjątkowo wcześnie, a to za sprawą...

Rozmowy rekrutacyjnej, na którą poszedłem z chęcią. Poszło gładko, choć trochę dziwennie (inaczej) rozmawiało się z innym podejściem, a jednocześnie widząc swoją zmianę i mając satysfakcję z niej.

Przez tę rozmowę uświadomiłem sobie, że mam jakieś portfolio, a mój zakres umiejętności jest poszukiwany na rynku, tylko dość rzadko.

Odwiedziłem rodziców (często bywam), było dość luźno, a właśnie tego luzu muszę się nauczyć.

Podpisałem aneks do umowy na działalność społeczną. Liczyłem na ten aneks, bo inaczej cała działalność mocno się komplikuje.

Pojechałem ze znajomym zdobyć podsufitkę i udało się ją przywieźć.

Pojechałem do Marcina do garażu, odebrałem mój mały biznes, który uzupełniłem wcześniej przez wciśnięcie tulei.

Zdążyłem spotkać się z jeszcze jednym znajomym i poszliśmy na basen żeby dać po plecach strumieniem gorącej wody z dżakuzi.


W nieprowadzonym rankingu ten dzień zajmuje najwyższą lub jedną z wyższych pozycji "dobry dzień przeze mnie". Widzę to jako dobry zwiastun, bo przecież nie tak dawno temu miałem całkiem dobry dzionek. Zagęści się?


#zyciejestdobre

@macgajster Jasne, że tak, ja dzisiaj też mam dobry dzień, córka już jeździ na łyżwach sama, bez pomocy a to dopiero 2 godziny jazdy

Zaloguj się aby komentować

Znajomy kiedyś wyczaił, że mam potężne radio samochodowe Unitra Diora Safari 5 w ładnym stanie. No i on je chce, tylko ma być przestrojone i z blutaczem.


W końcu zabrałem się za nie, rozejrzałem się jak przestroić, z czym to się je itede. Podłączyłem, włączam, a tu grają współczesne stacje pół roboty, i to tej najgorszej, za mną!


Wymieniłem kondensatory elektrolityczne, dużo ich nie ma, a zawsze to bezpieczniej.

Teraz jeszcze wrzucić bluetooth na module i z zasilaniem z dodatkowego zasilacza. Dużo miejsca nie ma żeby to sensownie wstawić, ale zachowam wygląd oryginału, tylko długie fale będą teraz włączały niebieski kieł.


#macmajster #elektronika #diy #zrobtosam #caraudio #unitra #diora

cf5d0d23-e682-4fae-844b-c011c9e698b2
2309c78e-534b-44e0-b967-649ee127a262

Zaloguj się aby komentować

Pomoś, pomoś!


Potrzebuję speca od żywic, który pomoże dobrać jakąś do wzmocnienia podsufitki. Nie może tężeć w trybie instant, raczej 2-3 dni wystarczą. Może nieco śmierdzieć podczas pracy. Zależy mi żeby nie przesiąkła przez materiał i nie wylała się, bo wtedy musiałbym szlifować

Ważne żeby była odporna na wilgoć, ciepło, zimno i inne warunki panujące w samochodzie. Po utwardzeniu i włożeniu do samochodu warto żeby nie śmierdziała, a przyklejanie materiału nie skończyło się porażką.


Na pewno poliestrowa odpada, bo zastyga bardzo szybko, a jeszcze się nagrzewa przy tym.

Epoksyd? Jaki? Ile tego będę potrzebował żeby pokryć przynajmniej 3/4 podsufitki z obu stron?


#macmajster #zywica #prestizowygruz2 #kiciochpyta #pytanie #pytaniedoeksperta #diy #zrobtosam

Zaloguj się aby komentować

Rozpocząłem kolejny temat w gruzie - podsufitkę.

Od samego początku szmata ewidentnie wybrała bycie wiszącymi ogrodami Semiramidy, aż na kanapie ledwo dało się siedzieć.


Zerwałem szmatę, to poszło gładko, choć miejscami już nawet się rwała. Gąbka zeszła przy użyciu odkurzacza i tylko po brzegach, pewnie z powodu mniejszego utleniania, musiałem lekko zeskrobać ją szczotką. Podczas wciągania gąbki wpadłem na pomysł - skoro tak ładnie zbiera się rurą odkurzacza, to walnę napis "hejto". Błąd. W jednym miejscu nie było gąbki, trochę mocniej przeszorowałem i ukazał się materiał bazowy podsufitki.

Te przepite herbatą fajfokloki stosowali na górę podsufitki karton, a od spodu... filc. Teraz już wiem dlaczego z tyłu podsufitka opadła. Nie miała czego się trzymać jak w rejonie szyberdachu, a filc złapał wilgoć i stał się zbyt ciężki, żeby karton go utrzymał.

Na dodatek mam jedno przełamanie poprzeczne w najsłabszym miejscu, a wzdłuż też ładnie chce się złożyć.


W ten sposób wymiana materiału zamieniła się w następujący plan:

  • wysuszyć,

  • nadać podsufitce odpowiedni kształt i usztywnić za pomocą żywicy epoksydowej z włóknem szkalnym jeśli trzeba,

  • nakleić nowy materiał.

Praca na kilka godzin zamieniła się w pracę na jakieś dwa tygodnie. Tylko nie mam przestrzeni żeby kłaść żywicę

Na szczęście # zonaBijeAleWolnoBiega mnie nie dotyczy


#macmajster #diy #zrobtosam #prestizowygruz2 #wystrojwnetrz

c0f1c485-b229-4f1c-a7c1-0945cd385f7f
5482df1c-d67c-48f0-b5b4-f33681fe63c8
c473643b-9c06-4c41-a9bc-43e12e59e26e
eef51975-e9ed-4329-b4a5-041a729cdc5a
c9a9ec9e-03da-4a4c-84e8-86bbb771d4a8

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Jestem już po rozmowie rekrutacyjnej, o której pisałem.


Moja opinia o firmie jest pozytywna, choć trochę słyszałem o długotrwałych procedurach blokujących proste sprawy (to na wejściu, od portiera).

Tylko raz powinęła mi się noga na teorii, z której korzystałem ostatnio w szkole, a z dalszych odpowiedzi rekruter wyglądał na zadowolonego i rozmawiało nam się przyjemnie, choć technicznie.

Całość trwała 45 minut, jestem ostatnim kandydatem z co najmniej dwóch. Nie udało mi się dowiedzieć ilu ich było konkretnie.

Tak czy inaczej, jestem pozytywnie nastawiony, bo nawet jeśli nie wyjdzie nic z tego, to przekonuję się, że są firmy chcące kogoś takiego jak ja, tylko rzadko rekrutujące.


#refleksjemacgajstra #samorozwoj #rozwojosobisty #psychologia

Zaloguj się aby komentować

Dawno nic nie pisałem, a to z powodu powrotu do codzienności pracowej. Już się poprawiam, ale bardziej jako #chwalesie niż jako refleksja.


Jutro mam rozmowę kwalifikacyjną do firmy dużo bliżej mnie, na stanowisko w moim kierunku, rozwojowe, przyszłościowe.

Dotychczas podchodziłem do rozmów na zasadzie "nie chcę pracować w obecnej pracy, weźcie mnie", do tego trochę się bałem.

Teraz podchodzę bardziej z ciekawością, nawet z takim "ej, tu może być zarąbiście, fajna robota, dobrze się zapowiada, bierzcie mnie!!!!!1111". Wciąż jest lekki stres, ale nie dominuje.


Zdradzę, że podoba się DLA MNIE (ech, praca z podlasjakami...) takie podejście Stonks!


#refleksjemacgajstra #samorozwoj #rozwojosobisty #psychologia


(obrazek kazałem stworzyć, napisałem tylko prompta, ale bez nakazu zmiany napisu, którego nie chce mi się ręcznie edytować )

52c74839-3f0f-432e-b143-52f6f58ddbb3

Zaloguj się aby komentować

Nie wiem co gościu kombinował, ale ewidentnie #januszebiznesu

Jedyne co mu zrobiłem, to obniżka ceny o 50 zł. Napisał do mnie jeszcze z innego konta tę samą wiadomość początkową. Właśnie odpisałem

Odpisać mu, że to ode mnie kupił na olxie?


#allegro #allegrolokalnie

c6029871-7bb2-473f-8125-e942935ee3c9
802c533a-e259-4220-b3e9-dea98cf0f89b

Ja już nie wiem k⁎⁎wa a czy chce coś sprzedawać. Niby letnie opony ale k⁎⁎wa zaczną przychodzić jakieś janusze. i tak walnąłbym promocyjnie już mocno żeby się tego pozbyć a on i tak wiem że będzie ciągnął aż do doplaty

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Bywa tak, że plastik pęka. Czasem ze starości, a czasem ktoś dowali za mocno śrubą i jest pozamiatane. U mnie to była opcja numer dwa. Wszystko trzymało się na gąbce podklejanej od spodu.


Pierwotnie chciałem to ratować, bo sporo kawałków było na miejscu. Koniec końców, podczas klejenia, okazało się, że jest wiele drobnych odłamków, których nie skleję sensownie. Musiałem zatem pozbyć się zniszczonej tkanki i wstawić zdrową.


Jako dawca plastiku odpowiedniej grubości posłużył radiomagnetofon, który @AndrzejZupa dostarczył mi do naprawy. W końcu dużo tam plastiku, uszczknięcie kawałka nic nie zmieni (nie no, serio to jest to kawałek szuflady na warzywa z lodówki z prlu).

Do odrysowania kształtu posłużył pisak @bojowonastawionaowca, który dwukrotnie już zabezpieczyłem podczas # hlejto przed porzuceniem.

Profesjonalnie, za pomocą cęgów bocznych, wycięty fragment wgrzałem lutownicą i uzupełniłem rowek roztopionymi resztjami plastiku.

Od tyłu ponownie przykleiłem gąbkę i oto jest.


#macmajster #diy #zrobtosam #prestizowygruz2 #plastik #regeneracja #naprawa

8f5e474a-9eae-4a14-a0e6-908ca9678d4f
21ecc9a8-ca94-4685-8603-f281973cd86b
f4e1f987-ed25-46f9-932c-5f913c27f290
da67bd4b-4141-4999-84bd-27d2c0c2a278
8a492713-11ec-49af-80a8-94e192faf2e6

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Ten M2405S, którego męczyłem jako ostatni sprzęt, jest gotowy do pójścia w świat, tzn. do żyda. Biurko będę mogł wyczyścić i zabrać się za ten stos innych rzeczy.


Jeden kanał nie grał wcale. Nie wiem jak do tego doszło, ale jeden z przewodów na wtyczce modułu regulatora barwy dźwięku stał się bezprzewodowy i nie chciał działać.

Brakowało też bezpiecznika w końcówce mocy.

Wszystkie kondensatory powymieniałem, bo niektóre wylały się pod siebie.

Doregulowałem styk wyłączający odtwarzanie przy wyłączeniu zasilania.


Jeszcze może sprawdzę jak podregulować wskaźnik VU.


Hejto nie chce mojego filmu z magnetofonem...


#macmajster #diy #zrobtosam #elektronika #unitra

9d143202-6ca4-4576-81e0-2bfaaaae5efb

Zaloguj się aby komentować

Rozdzielanie rodzeństwa


Jak już wcześniej zdradziłem, mam rodzeństwo. Konkretnie brata, którego właściwie nie znam.

Wychowywaliśmy się, mieszkając przez ponad dwadzieścia lat w jednym, małym pokoju. Sam ten fakt nie pomagał w spokojnym życiu, ale był jeszcze jeden element, który dodatkowo (a może przede wszystkim) nas podzielił.

Ja byłem tym „lepszym” synem, on z automatu musiał być „gorszym”. Lepszym, bo się nie buntowałem, bo byłem spolegliwy, wykonywałem polecenia. On z kolei był moją odwrotnością – jeśli czegoś nie chciał zrobić, mówił to, buntował się, „pyskował”, a w zamian otrzymywał wyzwiska typu „głąb kapuściany”, negatywne komentarze, spojrzenia. Ogólnie on był wrogiem, a skoro ja byłem „przyjacielem” jego wroga, to automatycznie byłem również wrogiem.


Kiedyś, podczas zakazu korzystania z komputera dla obu z nas, ja dostałem hasło do konta, ale z zastrzeżeniem, żebym nie podawał go bratu. Podwójne standardy i wciskanie dziecka w sytuację bez wyjścia. Podam bratu – podpadnę rodzicowi, nie podam bratu – podpadnę bratu.

Dziel i rządź w prostym, skutecznym wykonaniu.


Koniec końców brat zerwał kontakt z tym rodzicem, choć już wcześniej ta relacja nie była zażyła. Przeprowadził się też wystarczająco daleko, żeby nie spotkali się nawet przypadkiem. Powoduje to we mnie poczucie, że on odsuwa się również ode mnie i drugiego rodzica.


Jego odcięcie się było poprzedzone terapią, która moim zdaniem nie rozwiązała wszystkiego (moim zdaniem nadal nie pogodził się z przeszłością), ale chociaż coś sobie przepracował.


Ciekawym zjawiskiem jest, że widząc, jak on obrywa, we mnie odzywały się emocje, jakby pogarda była kierowana na mnie. Odczuwałem wyzywanie jego jak wyzywanie mnie.


#refleksjemacgajstra #psychologia #refleksje #samorozwoj #emocje #zycie #doswiadczenia #psychoterapia

89911ccf-7e8d-41f7-85b3-20145710edc5

@macgajster Jeśli tylko twój brat jest w stanie pojąć to w takim stopniu jak ty- to nie widzę przeszkód w pojednaniu. Prócz długiej i emocjonalnej rozmowy najwyżej.

Kalka z mojej młodości. Chyba dlatego podświadomie wybrałem szkole z internatem bo połapałem sie, ze Jareccy nie grają fair.

Po latach sie odnaleźliśmy się i mamy teraz dobre braterska relacje (a starzy gotują się w tym swoim kościółku spierdolenia nadal).

Polecam wszystkim dobre relacje z rodzeństwem, warto!

Walcz Samuraju!

Takie stawianie jedno przeciwko drugiemu niczym się nie różni od tego, jak robi się innym nacjom na polu bitewnym, tylko tutaj mamy temat powiedzmy załagodzony. Ja utraciłam kontakt z siostrą, która była mi jak mama w dzieciństwie. Kocham ją nad życie, ale pewne tematy rodzinne ją przerosły. Myślałam o niej długo, próbowałam kontaktu, potem sama zrezygnowałam, potem miałam z nią sny, znowu próbowałam odnowić kontakt, znowu próby odcięte tasakiem, znowu rezygnacja, aż w końcu po prostu napisałam w wiadomości, że ją bardzo kocham i tęsknię. Po tym poczułam ulgę, bo była to treść bezpośrednio z serca. Więcej nie zrobię i choć boli, to wiem że poza okazaniem szczerego uczucia nic więcej nie mogę dać. Może, jak bardzo Ci zależy, jak czujesz brak ujawnij uczucia, nawet bez próby wyjaśniania tematów. Czasem najprostsze wyjścia są najlepsze, choć mogą generować lęk przed odsłonięciem się i prawdopodobnym zranieniem, ale jak będziesz na to gotowy to uczucie te będzie jak kamizelka kuloodporna.

Zaloguj się aby komentować

242 828 + 22 + 22 + 22 + 22 + 22 + 22 + 22 = 242 982

Rowerowo chciałem żeby ten rok wyszedł lepiej niż spadające statystyki w poprzednich latach. Przez dwa pierwsze miesiące nie jeździłem, a w całości miałem przerwę półroczną. Powrót na rower w kwietniu zakończyłem glebą i zbiciem nadgarstka, co znowu wykluczyło mnie na miesiąc z pedalarzowania. Całkowicie wyjeździłem 1272 km, praktycznie tak samo jak dwa lata temu, lepiej niż rok temu. Mam nadzieję, że w kolejnym roku uda się pokręcić bliżej celu 4000 km, a może nawet, we własnym zakresie, przejechać w końcu wisłę.

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

#rowerowyrownik

19052f74-e307-490e-a83f-ecaaa0c20409

Zaloguj się aby komentować

Chyba nikt się nie garnie, a mnie tu jeszcze nie było. Kradnę zatem i rozpoczynam dzisiejsze #zyciejestdobre


  • byłem z Mame na cmentarzu z rana, akurat u dziadków dawno nie byłem, więc zgarnąłem w głowie odznakę odświeżenia,

  • byłem z Mame u brata i jego rodziny, posiedzieliśmy dwie godzinki, daliśmy i otrzymaliśmy prezenty, diabeł nie taki straszny,

  • po powrocie wciągnęliśmy pierogi, trochę TV, trochę rozmów, przygotowania co mam zabrać jutro na działkę (jadę sam, odpocząć),

  • wróciłem do siebie, dokończyłem rozbieranie drugiej lampy z #prestizowygruz2, poczułem FLO, więc od razu skleiłem lekko odłupany kawałek plastiku z wlotu powietrza gruza i jutro wezmę go do malowania. FLO nie minął, więc przygotowałem atrapę do zabrania do jamy @Yes_Man na zszywanie. FLO nadal nie minął, więc próbuję zrobić tak, żeby obrotomierz do kaszlaka działał z zasilania zapalniczki, a sygnał był pobierany także z tej samej linii co zasilanie.

A w planie jeszcze dosłodzić fermentujący sok jeśli trzeba, zjeść kolację, przygotować się do jutrzejszego wyjazdu


Analizuję przyczynę flo i chyba to zakończenie "atrakcji" oraz "rodzinnych". Presja znika, życie się poprawia. #refleksjemacgajstra

@macgajster dobrze że podtrzymujesz tag! Oby jak najwięcej wpisów. Ja ostatnimi czasy nie miałam klimatu a przed swiętami wszyscy byli zajęci

Zaloguj się aby komentować

Jestem DDA, ale bez A


Będzie na grubo, bo to jest prawdopodobnie źródło największych moich smutków.


Schematy i mechanizmy mojego działania są bardzo podobne do tych, które przejawiają dzieci dorosłych alkoholików dorosłe dzieci alkoholików. Wiem, jak to się stało, bo o ile alkohol w domu był, to nie lał się często, strumieniami i nie do upadu (nigdy żadne z moich rodziców, na moich oczach, nie było na tyle pijane, żeby się zataczać lub gorzej). Nie on był problemem, a rodzic narcystyczny w połączeniu z drugim rodzicem – zależnym od narcyza.


Czuję się w obowiązku nieco edukować, dlatego też poniżej są obowiązujące w domu z narcyzem niewypowiedziane zasady:

  • „Nie mów” – nie opowiadaj, co się dzieje w domu, bo to może zagrażać pozycji narcyza, może go zdemaskować. Tę regułę, wyjątkowo, usłyszałem w formie przysłowia „nie mów nikomu, co się dzieje w domu”.

  • „Nie ufaj” – wszyscy są zagrożeniem, nie wiesz, gdzie je spotkasz. Nie ufaj nawet sobie, skąd wiesz, że się nie mylisz? Podważa to zaufanie do ludzi i samego siebie.

  • „Nie czuj” – emocje są groźne, zbędne, prowadzą tylko do problemów (czyich?).


Efektem tych zasad jest u mnie oczywiście odcięcie od emocji i uczuć, brak zaufania, ale także wymazanie wspomnień negatywnych z dzieciństwa. Pozostaje obraz sielanki, spokojnego i fajnego dzieciństwa, takie idealizowanie. Do tego dochodzi chorobliwe przywiązanie do rodzica/ów, chorobliwy strach przed ich utratą (szczególnie jeśli zdarzały się manipulacje zdrowiem/życiem).


Doszedłem w tym roku do ślepego zaułka. Z jednej strony chcę żyć, czerpać ze swojego życia, cieszyć się, a z drugiej hamuje mnie mechanizm trzech zasad. Odciąć się? To potęguje strach przed utratą rodzica/ów. Obydwoje nie są odpowiedzialni za ten stan, a odcięcie jednego spowoduje częściowe ukaranie w ten sposób drugiego.

Wyrzucenie im tego w twarz nie zrobi nic dobrego – narcyz co najwyżej pogrąży się w depresji i będzie nas pogrążał, a rodzic zależny dostanie niezasłużoną karę. Zresztą, ja ich obydwoje racjonalizuję i tłumaczę we własnej głowie. NO NIE MOGLI INACZEJ, kropka!


Tak naprawdę, bez rodziców, pozostaję sam. Mam trudną relację z bratem, a raczej jej brak, bo tak potoczyły się losy (o tym też będzie wpis). „Nie ufaj” pozbawia mnie szans na związek, więc moje „stado” rozpada się i ta myśl straszy mnie od dłuższego czasu. To nakręca spiralę nie-przyciągającą w moim kierunku.


Mam zamiar spróbować poznać swojego własnego, rodzonego, brata. Jesteśmy sobie bliscy krwią, miejscem i czasem, ale nasze historie, mimo życia pod tym samym dachem, są bardzo odmienne.  To jest decyzja z mojej ostatniej sesji terapeutycznej.


I tu przyznam wam się do czegoś. Wykorzystuję was. Uczę się, mówić, ufać, czuć. Właśnie głównie po to są te wpisy.


Ten wpis miał wpaść w wigilię, z premedytacją wbić się na zadowolone stoły, żeby zacząć zadawać pytania. Tylko nie miałem weny ani czasu


Polecam cały film, a dla niecierpliwych sam monolog: https://www.youtube.com/watch?v=7XcpvCLQDMk


#refleksjemacgajstra #psychologia #refleksje #samorozwoj #emocje #zycie #doswiadczenia #psychoterapia

@macgajster widzę że zdejmujesz z rodziców odpowiedzialność za to jacy są. No nie, fajnie że rozumiesz w jakim byli położeniu ale zawsze mieli wybór. Ty też teraz masz, wybierz jak najlepiej dla siebie. Powodzonka!

@sadamasin wiem, że to robię wobec nich. Nie umiem ich obwinić. W tym roku mam zupełną kastrację z agresji, bo skupiam się dużo na sobie. Zobaczymy co będzie w przyszłym roku

Kurde ziom, nie powiem że wiem co czujesz- bo nie wiem. Ale czytając widzę wiele podobieństw w moim życiorysie. Gadamy już od jakiegoś czasu i widzę że zrobiłeś ogromne postępy, nawet właśnie samo to że potrafisz dodać taki wpis. Że potrafisz zdobyć się na wylewność i szczerość. Tytaniczna praca, niewyobrażalny dla mnie wysiłek, góra której szczytu sam nie widzę. Szacun.

"I tu przyznam wam się do czegoś. Wykorzystuję was. Uczę się, mówić, ufać, czuć. Właśnie głównie po to są te wpisy."

Musisz mi kiedyś powiedzieć jak robić to co ty i jednocześnie nie wywoływać niepokoju lub zażenowania u moich rozmówców xD

Co do brata- akurat jestem jedynakiem, ale z siostrami ciotecznymi też się praktycznie nie znam, a mieszkały z 500m ode mnie przez 20 lat żywota..

Jeszcze raz gratulacje ziom.

Zaloguj się aby komentować

We wtorek zdążyłem odwiedzić punkt regenerujący reflektory w Warszawie. Chcą 250 zł za rozłożenie i złożenie lampy oraz 250 zł za ponowną metalizację odbłyśnika. Cena za regenerację jednego reflektora: 500 zł.

Zadzwoniłem też, z polecenia, do firmy w Białymstoku, bo podobno da się u nich oszczędzić względem wuwy. Takimi starymi, to oni nie chcą się zająć, trudno wycenić, musiałbym wysłać, później oni odbłyśniki wysyłają, a za same kurierowanie wychodzi spora suma - nie opłaca się. Podali mi za to nazwę firmy, która tym się trudni. Zapytałem również jak cena 250 zł za regenerację odbłyśnika ma się według nich do cen rzeczywistych i... "Panie, tam powinno wyjść ze 130 per sztuka.".


Zadzwoniłem do poleconej firmy żeby bezpośrednio się dogadać, ale nie zdążyłem już wysłać im zdjęć. Są chętni, więc dobrze, kwestia dogadania zakresu działań.

Poczytałem o sposobach demontażu klosza szklanego z obudowy i wyszło na to, że chiba da się samodzielnie.


Dziś/wczoraj wziąłem nożyk tapicerski, złamałem ostrze żeby był świeży czubek i jazda po kleju. Klosz zszedł po ok. 30 minutach wykrajania pasków kleju, który raczej jest silikonem (NASI TU BYLI (TM)). Skąd wiem, że byli? Nakładka zarzułcająca światła długie nie przejdzie przez otwór na żarówkę ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Z dowodów na szybką reperację po wspomnianej we wcześniejszym wpisie kolizji jest również psiknięty na czarno spód lamp.


A zdjęcia po kolei, to:

  • widoki na odbłyśnik przez otwór na żarówkę,

  • psiknięty od spodu klosz,

  • odklejony klosz,

  • wszystkie części składowe.


#macmajster #prestizowygruz2 #rover #sd1 #roversd1 #mechanikasamochodowa #diy #zrobtosam

74855a13-5298-4f97-b1b1-16ccf9979456
99f482d1-b662-4832-a020-2d10602b2693
2d3373c5-ff24-465b-a829-43ae7e93c041
7ff1f379-dfa2-4a7f-b950-2efe2ba88f9d
7a1458be-8037-47db-bc37-50bd0dafcb3a

Zaloguj się aby komentować

Wczoraj wieczorem wyskoczyłem na szybko na #20minuteadventure. Zakończyło się po jakichś 90 minute adventure, ale są sukcesy.

Wyciągnąłem reflektory do regeneracji, bo nocą widać całkiem niewiele.

Przy okazji wytargałem (z musu) atrapę pod maską, bo ukrywała śruby reflektorów.

Znalazłem wgniotkę w pasie przednim świadczącą, że we francji mieli stłuczkę i nie skończyła się na polepionym zderzaku. Pas przedni powinien iść równolegle ze zderzakiem, a ewidentnie rozjeżdżają się. Prawdopodobnie po stłuczce zrobili co mogli i popchnęli do żyda.

Przy okazji wyjąłem kratkę wlotu powietrza z maski, będzie malowane razem z atrapą.


#macmajster #prestizowygruz2 #rover #sd1 #roversd1 #mechanikasamochodowa #diy #zrobtosam

01dccd06-c6b9-49f2-bd95-9deffeedf572
9b50cd90-001d-41f0-bfb5-8e8f8df27328
865c7192-e1b0-4719-ad5d-75928c0341e4
eb674297-523e-4492-8764-322a6ee6b6b2
c6d8842c-7894-4c81-9415-8bacabbe7131

Zaloguj się aby komentować