Zdjęcie w tle

macgajster

Gruba ryba
  • 613wpisów
  • 4769komentarzy

Trust me I'm an endźiniir

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Wyzyskiwanie


Dopiero kilka dni temu zdałem sobie z tego sprawę w kategorii emocjonalnej/uczuciowej. Wcześniej wiedziałem na logikę, ale trudno było mi konkretnie wskazać o co chodzi.

Ano, jeden z rodziców ma duże ciśnienie żeby mieć niewolników, jak najwięcej, jak najlepiej przykładających się do narzucanej roli. Często chce żeby wyręczyć go przy jakichś pierdach (ostatnio przegrywanie zdjęć z telefonu na komputer), których jemu nie chce się robić.


Jak to wyzyskiwanie wygląda?
„Ja nie umiem, pomóż mi”, bardzo proste, trzeba przecież pomagać, nie wolno odmówić rodzicowi. Problem polega na tym, że to pomaganie ma z góry określoną formę i rozwiązanie. Mam się zająć tematem zgodnie z wytycznymi, posłusznie wykonać polecenie.
Problem zdiagnozowałem w prosty sposób – chciałem przy okazji przegrywania wykonać szkolenie, bo przecież być chłopkiem od zgrywania plików, to takie średnie zajęcie. Wyobrażacie sobie wołanie o pomoc przy każdym pliku do zgrania?
Spotkałem się z oporem, aktywnym i upartym. Koniec końców padło „teraz to już nie chcę” i… foch. Dostałem informacją „zły_syn.exe”, zaczęło się sapanie, wyjście do drugiego pokoju, „ciche dni”, generalnie karanie pasywną agresją, manipulacja emocjonalna.


Z mojej strony zauważyłem strach i lęk przed… odrzuceniem. Nie spełniłem pokładanych wymagań, a do tego sprzeciwiłem się, dostałem chłostę mentalną. Nie pierwszy z resztą raz, bo skoro odczuwam ten strach i nawet nie pamiętam skąd, to musi on być zakorzeniony jeszcze przed jako-tako funkcjonującą pamięcią zdarzeń – w głębokim dzieciństwie.

Z takiej relacji wynika parentyfikacja (temat na przyszły wpis, odwrócenie ról w rodzinie), zablokowanie mnie w nie w pełni rozwiniętym dorosłym (nie ma na to miejsca, trzeba ciągle uważać i pomagać), przewlekły stres (nawet teraz czuję jak spiąłem mięśnie brwi i głowa zaczęła boleć), a dodatkowo najważniejsza sprawa:
NIE przeżyłem buntu nastolatka. Po prostu nie i tyle.


Wpływ na brak buntu miało też wychowanie na grzecznego, miłego, niezawadzającego, przydatnego. W ten oto sposób stałem się narzędziem zamiast być człowiekiem.


#refleksjemacgajstra #psychologia #refleksje #samorozwoj #emocje #zycie #doswiadczenia #psychoterapia

@macgajster
>NIE przeżyłem buntu nastolatka. Po prostu nie i tyle.


O to tak samo jak ja. Moi rodzice wiecznie się kłócili o byle gówno. Robili fochy i sobie po złości więc zamiast skupić się na byciu głupim nastolatkiem to musiałem skakać wokół nich aby było dobrze xD

@macgajster fajne spopstrzeżenia, bardzoi pozytywne, że to zauważasz i analizujesz. Niestety wiele osób nie widzi takich szantaży i manipulacji/pasywnej agresji w swoim otoczeniu i cierpią...

Zaloguj się aby komentować

Zrobiłem maraton garażowy. Sobota - garaż, niedziela - garaż, poniedziałek - garaż (mój i Marcina).


Przymierzyłem wydrukowane na szybko mocowanie czujnika przepustnicy, mam wnioski, przy kolejnej okazji powstanie druga wersja.


Zgarnąłem z garażu moje wdzianko robocze i wyruszyłem z częściami do Marcina. Dość spontanicznie, bo szybka kalkulacja pokazała małą objętość czasu w tygodniu żeby na spokojnie do niego podjechać.


A u Marcina co się działoooo...

Okazało się, że zdjął blaszki (chyba tłumiki drgań, inne zastosowanie nie przychodzi do głowy) z ramion łącznika Wattsa. Mnie zostało zdjąć z nich klej/lepiszcze.

Skorzystał z mojej pomocy przy układaniu węża pneumatycznego z tyłu szafki


Poza tym rozmontowałem do końca stabilizator, wyczyściłem żeby w lakierni nie mieli problemów, zabezpieczyłem gwinty.

Wyczyściłem na szczocie wszystkie śruby i podkładki (nakrętki pójdą nowe).

Wyczyściłem z rdzy oba wahacze, wyjąłem wrośnięte gumy i wycisnąłem tuleje. Przeguby jeszcze trochę wytrzymają, ale dostaną nowe gumki osłonowe. Marcin mi je pomaluje


Obejrzałem też dekle zrobione przez Marcina do moich gaźników aka przepustnic. Teraz jeszcze wjechać w gardziele dremelem żeby zwiększyć przelot i będą gotowe.


W swoim garażu byłem ok. 18:30. U Marcina ok. 19:20. Wróciłem do domu ok. 23:30 🥲


#macmajster #prestizowygruz2 #diy #zrobtosam #mechanikasamochodowa

79a7483a-1927-4a55-bef0-f511ada51be2
67c1f85a-6da5-40b6-aed0-e36f8c31be88
ecdd1243-5f5f-43d1-a9ef-3ec0b1f1e79d
1260b29f-f2f4-49a1-a025-a3ee77be3c69
29c94526-dead-4b6e-bb32-6b2e006b73a6

Zaloguj się aby komentować

Grubo wyszło, ale to dwa dni roboty (wczoraj ok. 3 h, dziś ok. 2 h).


Zdemontowałem uchwyt fabrycznego czujnika koła pasowego. Jak się uda wydrukowac podróbkę, to później @LaMo.zord pospawa docelowe (właśnie teraz się o tym dowiedział ).


Pomierzyłem odległości od mniej więcej skrzynki bezpieczników do nieistniejących czujników. Nieistniejących, bo wtrysk dopiero będzie. Łącznie ok. 31 metrów przewodów do każdego czujnika. Teraz tylko podzielić na zasilające i sygnałowe i kupić odpowiednio długości.

Nie zamierzam na tym oszczędzać, pójdą przewody Raychem, takie same jak w lotnictwie i militariach.

Jutro będę drukował wstępny uchwyt czujnika przepustnicy.


Najgrubsze: zrzuciłem zawieszenie przednie żeby odnowić elementy i wymienić wszystkie gumy. Już mi diagnosta nie zarzuci luzów w zawieszeniu!

W samochodzie zostały tylko kolumny macpersona, tego na razie nie ruszam, nie ma po co.

Na trzecim zdjęciu widok co mnie blokowało wczoraj, a co okazało się elementem zdejmowalnym. Jak już zdjąłem, to łatwo zszedł lewy przegub. Prawy... na nim zapłaciłem cenę - połamałem ściągacz yato. Na szczęście ściągacz drugi - młotek - dał radę naprawić sytuację ᕦ( ͡° ͜ʖ ͡°)ᕤ


Muszę jeszcze zastanowić się nad regeneracją maglownicy, bo mam dobry dostęp i chyba szkoda nie skorzystać.


#macmajster #prestizowygruz2 #diy #zrobtosam #mechanikasamochodowa #chwalesie

7564fa0c-c0e8-4d14-903a-189c065637db
2cb77dbc-aec0-4393-b3ba-6dd9c11b9bd5
6c381bf6-6dd8-4e6c-a0b8-c87f8ec2a62c
d29a8e15-8f07-4514-b92a-6a29a1283066

@myoniwy na razie nie mam, bo w sumie to nie ma też katalogu jako takiego. U nas dystrybutorem jest Domar i chyba Radiotechnika. Producent to TE Connectivity.

@macgajster chodzi mi o to że jest dziwnie wyprofilowany. I dość nietypowy sposób można go ściągnąć czy też wymienić łączniki. Co prawda nie mam zbyt dużego doświadczenia. Jedynie co to w japończykach i trochę francuzach.

Zaloguj się aby komentować

Wczoraj znowu laminowałem. Tym razem mniejsze wstawki, ale bardziej wymagające kształtem.

Zostało trochę żywicy, więc odwróciłem całość i od strony filcu zalałem miejsca z odchodzącymi kłakami.


#macmajster #prestizowygruz2 #zrobtosam #diy #laminat #laminowanie

840155f3-6208-4107-bf6c-6e332af963f9
339e578f-e65a-4566-a872-77bb89e86312

@huball wzmacniam 40-letnią podsufitkę, bo mocno odkształciła się od wilgoci. Do tego stary materiał dawno temu odpadł, więc teraz będę dawał nową tkaninę i po jej przyklejeniu całość trafi spowrotem do samochodu.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Minął prawie miesiąc od ostatniego wpisu na temat podsufitki


Przez ten czas kombinowałem nad lokacją do robót, rodzajem żywicy, ułożeniem jej w prawidłowy sposób.

Wszystkie problemy rozwiązały się w tym tygodniu, więc miałem sposobność zrobić swój pierwszy (ok, drugi, ale ten już jest dużo lepszy) laminat.


Karton podsufitki zwilżyłem żywicą, rozprowadzając pędzlem. Na to poszła docięta wcześniej tkanina szklana 150 g/m2 i tu czegoś się nauczyłem. Pędzel, nawet przy tepowaniu, szarpie tkaniną i ją przemieszcza. Lepiej jest polać wężykiem i rozprowadzić szpachelką.


Łącznie poszło ok. 160 gramów wymieszanej żywicy z kupionego 1 kg.

Teraz trzeba kilka dni odczekać, następnie wzmacnianie przewężeń przy szyberdachu i szukanie co by tu jeszcze


#macmajster #prestizowygruz2 #diy #zrobtosam #zywicaepoksydowa #laminowanie #laminat

b258b4a4-ebea-41b5-b32f-be7060d2ecd4
bbab1b90-2b91-4351-afc5-27e46d0f16d7
3d430a0a-4306-4fe8-a49b-7c11091ae26f
fda581e0-1cbc-4b74-a5e4-2fe308d25566

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

W piątek znowu było "ciepło", więc pojechałem do garażu marznąć.

Zlałem wodę, bo do zdjęcia koła pasowego wału trzeba zdjąć pompę wody. Koło pasowe zostało mi w garści.


Pasąc się tym sukcesem przystąpiłem do rozbierania zawieszenia tylnego, którego tuleje wymagają wymiany. Podnosiłem na dwa razy, podnośnik dając pod dyferencjał. Niestety, za drugim razem, ekoprzedłużka w postaci klocka z palety, nie dała się już wyciągnąć.

Odkręciłem łącznik Wattsa, łączniki wzdłużne i przyjrzałem się. Te gumy jeszcze miejscami są dobre, ale nie na tyle żeby jeździć spokojnie Na szczęście jakiś rok temu kupiłem zestaw tulei na przód i tył, co później okazało się zestawem niekompletnym.

W sobotę, u Marcina, rozebrałem wszystko w drobny mak. Łączniki wzdłużne idą do malowania proszkowego, Watts będzie tylko wypiaskowany, a następnie Marcin pomaluje na mokro. Dlaczego? Bo Brytyjskie inżyniery wymyślili, że pręty łączników muszą mieć na sobie zaciśniętą blachę, a pod blachą klej butylowy. Nie wiem po co, ale malowanie proszkowe butylu źle by się skończyło dla pieca i dla mnie.


Co do koła pasowego, to udało się zdjąć tarczę diagnostyczną, co znacząco ułatwi montaż koła fonicznego, które dopiero powstanie. Za trochę ponad tydzień odbiorę pomalowane graty, może dostanę brakujące tuleje i będzie składane. Po drodze muszę jeszcze dorobić tuleje poliamidowe, które w łącznikach wzdłużnych zrobiono z czegoś gumowego i rozpadły się.


Zostawiłem też Marcinowi zadanie domowe - wytoczenie zaślepek do korpusów gaźników, z których zostaną tylko przepustnice


#macmajster #diy #zrobtosam #prestizowygruz2

324533dc-254a-4b99-a2d7-89a8f63043ec
689cfce5-521b-4b8b-b720-48df15551e80
92285383-7327-4f7d-8b39-7abd5e3417ec
f5cd833e-89e6-43d0-8039-e444bc49ed69
7216cbfe-203f-4777-a865-7f62de2ff1d5

@macgajster jak ja sobie przypomnę, jak w nieogrzewanym wynajętym garażu na chińskich kobyłkach z gownolitu wymieniałem wał, skrzynie i co tam jeszcze to aż mam ciarki i zaczyna mnie w krzyżu napieprzać. Podlubalbym czasem w grach ale na szczęście pozbyłem się wszystkiego.

Zaloguj się aby komentować

Unreal 5 się rozpowszechnia to i mniejsze studia mogą robić gry, które ładniej wyglądają. Ale dobra fabuła i przekonywujące postacie to inna bajka. Ale z tego co tu słyszałem, chcą kłaść nacisk właśnie na imersję i "narrative depth". Trzymam kciuki!

@enkamayo zgadzam się pod tym kątem UE jest spoko. Niektóre asstey wydają się generyczne i gry wyglądają podobnie ale ja również wolę postacie, ich motywacje, przemianę i fabułę do tego mechaniki w grze od samej grafiki.

Zaloguj się aby komentować

Każdego dnia oddalamy się od programistycznego boga.


Dostałem niedziałający Sensorbox V2 do uruchomienia. Dokumentacja tego projektu jest, delikatnie mówiąc, amatorska. Programowanie... przez stronę www (wuteef?!). Troubleshooting ze strony dewelopera nie istnieje, od prawie roku, po aktualizacji esphome, urządzenie uruchamia się z migającym na biało ekranem. Rozwiązania wrzucane przez użytkowników w komentarzach nie działają, nikt też nie wrzuca działającej binarki, choć chwali się jak to jemu działa.

Ale to jest najlepsze: kompilacja firmware bez funkcji home assistant i komunikacji wifi, do odczytu danych z kilku czujników wewnętrznych i pokazaniu ich na LCD zajmuje... prawie godzinę!


#programowanie #esp32 #hansgetzeflammenwerfen

@koszotorobur przed chwilą odkryłem, że pythonowcy od wersji 3.12 nie wspierają czcionek dostępnych jako DLL w 3.11.

Przecież to aż się prosi o batożenie

@macgajster - wgrywanie jakichkolwiek resourców z dllek w Pythonie to antipatern i naleciałość gównodevów windowsa - Python jest multiplatformowy i wspiera bezpośrednie ładowanie czcionek i tak to się powinno robić.

BTW świetny ruchu ze strony Pythona, że w końcu przestaje wspierać gownodeveloperów.

Zaloguj się aby komentować

Poczucie bezpieczeństwa

Pierwotnie zapisałem ten wpis pod hasłem „stres od dzieciństwa”, jednak udało się określić na czym on polega, więc rozszerzę temat.


Mam w pamięci dwie scenki, jedna na pewno odbywa się w zerówce, na świetlicy. Ja i brat mieliśmy być odebrani przez rodzica (nazwijmy go roboczo 1) o konkretnej godzinie, jednak ta wybiła i nikt się nie pojawiał. Narastał we mnie strach, mocny, o tego właśnie rodzica. Niby brat uspokajał mnie, ale nie było to wystarczające, żeby zażegnać emocje. Co, jeśli zostałem porzucony?

Druga scenka odbywa się mniej więcej w tym samym wieku. Ten sam rodzic (1) wyszedł w gościnę, a ja zacząłem się martwić. Na tyle mocno, że nie byłem w stanie spać, a była już na to pora. Poszedłem do drugiego rodzica (rodzic 2) szukając ukojenia, pokazując mu swoje zaniepokojenie. Uspokajał mnie, ale to również nie wystarczyło.

Strach, porzucenie, bezsilność, to są uczucia, które wtedy dominowały.


Z analizy w terapii wynika, że jeden rodzic (2) nie był w stanie na tyle zastąpić drugiego (1), żebym czuł się bezpiecznie. Polega to prawdopodobnie na tym, że rodzic 2 był, podobno, na początku mojego życia, dość nieobecny. Naturalnie więc nawiązała się więź z rodzicem obecnym emocjonalnie i fizycznie.


Widać też, że ta reakcja ówczesnego 6-latka, mnie, była dość mocna, czyli czymś już była napędzana i mogła występować dużo wcześniej. Ba, mogła powstać na bazie wielu różnych wcześniejszych przeżyć negatywnych.

W obu tych przypadkach raczej nie dałem znać, że się boję i nie czuję bezpiecznie, nie potrafiłem, nie wiedziałem jak. Tak się domyślam, bo nie zapamiętałem rozwoju sytuacji.


Dziś, po 30 latach, wciąż to pamiętam i to ze szczegółami. Znaczy ważne to. Wciąż też wpływa na mnie, bo wciąż boję się opuszczenia. Nie pomógł też związek, jaki w życiu miałem.
Żeby nie zostać opuszczonym droga jest prosta – nie związywać się z nikim. W ten oto sposób wiąże się to ze stylami przywiązania. Jednocześnie chcę się związać, ale związek łączy się z zagrożeniem porzucenia. Żeby nie przeżyć ponownie traumy z dzieciństwa, moje szukanie jest bardzo mocne w teorii, słabe w praktyce. Z grubsza pozbyłem się już wyszukiwania igły w stogu siana (jednej małej wady, która przekreśla wszystko). To pozwalało odrzucić każdego, byle tylko się nie wiązać.


Muszę teraz zostać rodzicem dla samego siebie*, ukoić ranę.


Ad * - ależ mi tu pasuje pasta „sam sobie jestem ojcem i dziadkiem”


#refleksjemacgajstra #psychologia #refleksje #samorozwoj #emocje #zycie #doswiadczenia #psychoterapia

Jak czytałam to po samych incydentach to już zaczynało mi śmierdzieć zaburzonym stylem przywiązania. U mnie był to wzorzec ambiwalentny. Był, na szczęście.

To że pamiętasz takie scenki, z tą całą dramaturgią są paradoksalnie fajnym kluczem do rozwiązania zagadki dlaczego jest jak jest. Dobrze, że to wykorzystujesz.

Starzy mieli na mnie tak wyjebane gdy byłem mały (i w sumie zawsze) że ze spektrum moich psychicznych problemów mógłbym stać się drugim Jordanem Petersonem (czyli takim marketingowcem)

Nawet nie wiesz, jak mnie zainteresowałeś swoimi odczuciami. Może jestem monotematyczny, ale pracujemy z adoptowana córką nad zaburzeniami stylu przywiązania. Zawsze byłem ciekaw, jak bardzo może mieć to wplyw na dorosłe życie. Teraz widzę, że u nas nie będzie łatwo.

Głowa do góry. Sama świadomość, że wiesz co się z czego bierze ułatwia funkcjonowanie. Przestajesz szukać przyczyn twojego zachowania (bo już je zidentyfikowałeś) i koncentrujesz się na rozwiazywaniu problemów. Krok po kroku.

"Połowy dokonał, kto zaczął" jak pisał Horacy.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Ech

W piątek, w pracy, chciałem wymienić akumulator w ksjajomi, bo dwa dni to już było dla niego bardzo trudne do utrzymania przy życiu. Niestety, w pośpiechu zanim przyjdzie kierownik, dziabnąłem taśmę od LCD. Zaczyna się cała przygoda.

Zamówiłem na allegro ekran z ramką, z myślą, że będzie szybciej, bo tylko flaki przerzucić, bez wywalania ekranu. Przyszedł w sobotę. Super, przełożyłem, uruchomiłem bez składania do końca, działa. Zabieram się za składanie. Gwinty robił jakiś pijany chińczyk, bo są za małe i śrubę to ja tam co najwyżej mogę postawić na sztorc, a nie wkręcić.

Wymyśliłem, że mogę spróbować przeszczepić ekran - plastik odkleja się od aluminiowej ramki, a ekran nie odchodzi po podgrzaniu.

Pomysł numer kolejny, zamówię ekran, w międzyczasie oczyszczę oryginalną ramkę. Zrobiłem, dziś przyszedł wyświetlacz, a nawet dwa, bo ktoś się rąbnął. Założyłem, działa, ale trochę dziwnie dotyk łapie. Trudno, yolo, potrzebuję tego telefonu. Wkleiłem, ale M U S Z Ę _ P I S A Ć _ B A R D Z O _ W O L N O _ Ż E B Y _ Z A Ł A P A Ł O _ L I T E R Y. Potrafi też skasować cały wyraz zamiast jednego znaku.


Ekran z najlepszymi ocenami na allegro, 4,77 z 60 ocen, tańszy o 5 zł od najdroższego (z gorszymi ocenami) i mam teraz digitizer, który nie umie w szybką reakcję, wystarczająco szybką.


#macmajster #yafud #xiaomi #telefony #serwisgsm

Zaloguj się aby komentować

Obiecuję, że to ostatnia aktualizacja aktualizacji o reflektorach


Zrobiło się "ciepło", całe +2 stopnie, więc jak mucha wylazłem z zakamarków, zawiozłem reflektory i grill do garażu, a następnie zamontowałem je. Na filmie poniżej macie efekt. Nagrywane moim pierwotnym telefonem, bo ksjajomi doznał urazu, którego sprzedawca na allegro nie rozwiązał, a wręcz utrudnił i przedłużył.

Zarzułcenie światła jest większe niż na filmie, ale telefon tak automatycznie ustawia balans bieli.


https://streamable.com/oxqinp


#macmajster #prestizowygruz2 #rover #sd1 #roversd1 #mechanikasamochodowa #diy #zrobtosam

To też się pochwalę. Z okazji plusowej temperatury postanowiłem umyć samochód, bo powoli kolor zaczynał mi zmieniać i to nawet nie na rudy jak do tej pory.


Samochód jednak postanowił bojkotować granatowy kolor więc...


...


KAWAŁ LAKIERU ODPRYSNĄŁ POD MYJKĄ!


No tego jeszcze nie grali.

3aae073c-f1a7-49eb-8955-022792bb52e7

@macgajster no właśnie też mnie to zastanawia. Ani to podkład, ani szpachla, się zmył do gołej blachy?! Jakoś to cholersteo muszę chyba zabezpieczyć bo mi Ruda zeżre gruza do wiosny


Ja wiem że grat wkrótce będzie mógł sam piwo kupić, ale na litość boską, Opel! Czym wy lakierujecie swoje samochody? Pobożnymi życzeniami?!

Ogólnie to nagrywanie świecenia reflektorów z automatyczną regulacją jasności przez telefon mija się z celem ale wierzę że jest dużo lepiej Good blowjob!

Zaloguj się aby komentować