Napierdalać!
(Ja słucham na mnożniku x1.05, polecam)
To jest wersja z dema a nie z albumu. Tą jakoś lubię bardziej pomimo tej produkcji xD
https://www.youtube.com/watch?v=dt5qRrJQ_Ws
#muzyka #metal

Kto śmie przeszkadzać mi w moich studiach?!
Napierdalać!
(Ja słucham na mnożniku x1.05, polecam)
To jest wersja z dema a nie z albumu. Tą jakoś lubię bardziej pomimo tej produkcji xD
https://www.youtube.com/watch?v=dt5qRrJQ_Ws
#muzyka #metal
Zaloguj się aby komentować
Powiem Wam tak, kawa z dwóch espresso i papierzos działają prawie tak jak spożywany doustnie mefedron (na tyle na ile pamiętam efekty tego gówna), a o ile tańsze i nawet trochę zdrowsze...
Po więcej moich sposobów na redukcję szkód piorunujcie posta i obserwujcie xD
#heheszki #narkotykizawszespoko #zjedzonwszpitalu
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Uczyniłem mema
Proszę mnie za niego nie bić
#memy #humorobrazkowy #heheszki #postmemizm

Zaloguj się aby komentować
Ork zabił strażnika? Normalna sprawa, orkowie tacy są... Że co?... Ale dlaczego w ogóle nie strzelali do tych orków?... Paladyni aresztowali dwóch strażników za to, że strzelali do szturmujących mury orków? Czy oni w tym Khorinis są normalni? Dobra, pójdź do miasta i powiedz, że masz ważną wiadomość dla lorda Hagena.
#gothic2 #heheszki

Zaloguj się aby komentować
Kochani, jak to jest z tym dostawaniem się do klasztoru Magów Ognia na nauki bimbrownictwa? Rozumiem ten tysiąc złota, bo każdy chce złota. Ale na co im owca? Przecież Wrzód chyba nigdy nie był Arcymistrzem Kręgu Ognia...
#gothic #gothic2 #staregry #rozkminy #heheszki #pdk
Zaloguj się aby komentować
Kochani, skąd wziąć instalator nocy Kruka do G2? Szukałem i nie znalazłem.
#gothic #staregry #retrogaming
@Zjedzon Gothic II Gold Edition na Steam albo GOG za 40 cebulionów. Albo i taniej, jak znajdziesz promkę.
@Zjedzon
Możesz zobaczyć czy pod tym magnet torrentem jeszcze jakieś seedy są:
magnet:?xt=urn
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Test 001
Nie grzmocić!
#gownowpis
Zaloguj się aby komentować
Dzień dobry, jak tu można dostać czerwoną rangę?
#hejto #pytanie
Zaloguj się aby komentować
Przeklęte woke culture by zniszczyło najlepszą grę świata! Zawołałbym KasięJ żeby była awantura ale Kasi z nami już nie ma, miała piękny pogrzeb. #pdk
#gothic #heheszki #heheszkipolityczne #retrogaming #staregry

Muszą pchać czarnuchów na siłę bo jak zrobili MMO o nich wagadu chronicles to zdechło pochłaniając tonę siana.
@Shizue @Yoghass koledzy, to co jest na obrazku to jest DOWCIP. Tu macie definicję: https://sjp.pwn.pl/sjp/dowcip;2453841.html
Wszystko na obrazku ma miejsce w oryginalnym Gothicu. Thorus, Gorn i Saturas są czarni, a ten wąsaty Latynos to Diego.
Zaloguj się aby komentować
Kurłaaaaaa Gothic jest taki za⁎⁎⁎⁎sty. Pierwszy raz gram magiem ognia (wcześniej to byłem sekciarzem i magiem wody) i jest za⁎⁎⁎⁎ście :DD
A ch⁎⁎⁎wa grafika i drewniany silnik tylko dodają tej zajebistości.
#gothic #retrogaming #retrogry
PS - Gomez nie wiedział o tym, że Kruk kazał wybić magów ognia i zapłacę 100 niewykończonych mieczy dla tego kto obali moją teorię
@Zjedzon Gothic 1 najlepszy, potem 2. Kozak gry.
Ostatnio w 2 robiłem challenge, że tylko mogę używać magii i nigdy broni / pięści (oprócz tych questów gdzie jest to wymagane). O dziwo udało mi się nawet dołączyć do klasztoru xD
Zaloguj się aby komentować
Wiecie, przy okazji matur ustnych z polskiego (nie moich, ja już mam pozaliczane), przypomniało mi się "Wesele", jeden z Wielkiej Trójcy pogromców maturzystów (do której chyba można też zaliczyć Dziady cz. 3 i chyba jeszcze pana Tadeusza). Pamiętacie pewnie, chłop z miasta żeni się z kobietą ze wsi i wszyscy znajomi pana młodego żrą się ze wszystkimi znajomymi panny młodej. I doszło do mnie, że teraz w kwestii polityki mamy podobnie. Wiecie, w miastach jest "hehe, nieudaczniki ze wsi głosują na, hehe PiS", a na wsi jest "uśmiechnięta Bolzga, für Dojczland" i tak dalej. Jestem świadomy że nie wszyscy w miastach krzyczą że j⁎⁎ać PiS i nie wszyscy na wsi oglądają TV Republika, ale no z grubsza tak wyglądają postawy większości społeczeństw "Polski A" oraz "Polski B-XXX". I w konsekwencji mamy to, co mamy. Ludzie podzieleni, nie potrafią się dogadać a politycy tylko korzystają na tym i jeszcze bardziej dzielą naród. Szkoda. ://
#polityka #rozkminy
Zaloguj się aby komentować
Grałem sobie dzisiaj w unreala gold (z dodatkiem return to na pali). Kochani, już zapomniałem jaka to jest za⁎⁎⁎⁎sta gierka. Gram sobie w zwykłego unreala ale mogłem sobie kodem przyzwać Combat Assault Rifle z dodatku (działa jak Stinger, tak samo jest pod numerem 3, ale o niebo lepsza moim zdaniem). I tak powoli sobie przechodzę gierkę od nowa. Polecam każdemu, tylko jak się Wam zacina obraz to wystarczy zmienić color depth (jak jest ustawione na 32 bity to zmienić na 16) i będzie hulało.
#pcmasterrace #unrealengine #unreal #staregry
Zaloguj się aby komentować
@MrGerwant No i zobacz tate. Już nie taki silny ten twój król szczurów, co? Byle papuga wcisnęła go do wiru! (Ave niesprawiedliwość!)
#konkursnanajbardziejgownianymemznosaczem #sztukasprawiedliwa #heheszki #sztukadlasprawiedliwych

Zaloguj się aby komentować
Wojna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
Powiem Wam, że bardzo bym chciał mieć kiciusia. Bardzo lubię te bestyjki i po prostu chciałbym jakiegoś mieć żeby się nim zajmować (rzecz jasna na tyle na ile mi pozwoli xD). Szukałbym takiego, który lubiłby bliskość bo też fajnie by było móc pogłaskać albo przytulić swojego kotka. Tylko no na razie nie mogę przekonać rodziców żeby oni też chcieli kotka. Ale co się odwlecze...
#koty #gownowpis
Mem (+5% do piorunów):

@PaczamTylko Dokładnie tak było w moim przypadku. Na zdjęciu: ja i moja kotka
W zasadzie to ja tego kota chciałem - nie godziłem się, bo wiedziałem, że stanie się moim dodatkowym obowiązkiem, bo córce szybko zapał minie. Ale w końcu wziąłem, z decyzją, że dla siebie biorę, nie dla córy.
Szukałbym takiego, który lubiłby bliskość bo też fajnie by było móc pogłaskać
@Zjedzon idź do schroniska na jakiś dzień otwarty. Niektóre unikają ludzi, a niektóre wręcz wskakują na kolana albo się łaszą - to daje przybliżony obraz tego, jak się taki kot będzie zachowywać. Pamiętaj jednak, że to zwierze a nie zabawka. Koty da się wychować, ale trzeba być konsekwentnym.
Zaloguj się aby komentować
Jestem u dziadków, mieszkają w miasteczku powiatowym. Kiedyś miałem taki dziwny sen, którego akcja dzieje się właśnie w tym mieście powiatowym, gdzie oni mieszkają, był wtedy jakoś maj albo czerwiec. Nie było tam telefonów ani niczego takiego, co za chwilę będzie miało znaczenie. W rzeczywistości, jakieś dwadzieścia albo trzydzieści metrów od domu dziadków jest miejsce gdzie stoi piekarnia a w tym śnie stały tam takie trochę szeregówki trochę bloki. W innym miejscu stoją (w rzeczywistości) czteropiętrowe wielkopłytowce a koło nich idzie linia kolejowa.we śnie był tam generalnie pusty, wysypany żwirem plac a na nim były ruiny jakiegoś małego domku nie ogrodzone żadnym płotem ani niczym. No i generalnie to w tym śnie mieszkałem u dziadków i poznałem dziewczynę. Była fajna, bardzo miła, ładna, miała blond włosy i ogólnie to się zaprzyjaźniliśmy. Spędzaliśmy razem czas jeżdżąc na rowerach, siedząc w słońcu na ławeczce, która stała na przeciwko tych szeregówko-bloków. Ta ławeczka istnieje w rzeczywistości w tym samym miejscu w którym stała we śnie (czyli z rzeczywistości została przeniesiona do tego snu). No i po jakimś czasie (bliżej nieokreślonym) pocałowaliśmy się z tą dziewczyną. Dajmy jej na imię "Ania". W ten sposób zostaliśmy parą. Bardzo ją kochałem, jej towarzystwo dawało mi poczucie bezpieczeństwa. Po tym naszym pocałunku nie zmieniło się jakoś dużo. Ciągle spędzaliśmy czas że sobą spacerując po okolicy, leżąc razem na trawie, przytulając się. Nie pamiętam żebyśmy się seksili. Generalnie to byłem z Anią bardzo szczęśliwy, kochaliśmy się, dawała mi dużo bliskości i poczucia bezpieczeństwa. Spotykaliśmy się ze sobą codziennie i całe dnie mijały nam na wspólnym spędzaniu czasu. Była zawsze pogodna i ślicznie wyglądała ale jak się uśmiechała to po prostu no czułem takie ogromne szczęście... Było mi z Anią bardzo, bardzo dobrze, ponieważ darzyła mnie bezinteresowną miłością i dawała to poczucie bezpieczeństwa. W końcu któregoś dnia wyszedłem rano z domu i poszedłem do tej ławeczki przed tą szeregówkę w której mieszkała Ania i usiadłem na tej ławeczce, czekając aż z domu wyjdzie moja ukochana. Długo czekałem, ale Ania się nie pojawiała. Zapadł wieczór, ja cały dzień spędziłam na ławeczce oczekując na ujrzenie twarzy dziewczyny, którą tak bardzo kochałem, jednak bezskutecznie. Noc nadeszła, ulicę oświetlało pomarańczowe światło lamp ulicznych, jednak Ani nie było. Następnego dnia znowu czekałem na tej samej ławeczce na moją ukochaną, ale znowu się zawiodłem. Przez następne kilka dni siedziałem naprzeciwko drzwi przez które Ania wychodziła z domu lecz to oczekiwanie nie przyniosło rezultatów. W końcu wszedłem na klatkę tego "bloku" i po kolei pukałem do wszystkich drzwi pytając o Anię. Nie miałem pojęcia pod którym numerem ona mieszkała, dlatego właśnie tak robiłem. W końcu na trzecim, ostatnim piętrze otworzył mi facet koło czterdziestki. Wszyscy ludzie których wcześniej nachodziłem nie znali żadnej Ani. A gdy spytałem gościa czy zna Anię, powiedział mi że tak, że jest jej ojcem. Powiedziałem mu że jestem przyjacielem Ani i jakiś tydzień temu mieliśmy się spotkać, ale nie przyszła i się martwiłem. Facet odpowiedział że domyśla się że jestem chłopakiem jego córki i że od jakiegoś czasu spotykała się ze mną codziennie. Skoro miał tego świadomość to nie było co zaprzeczać, więc potwierdziłem. I wtedy gość powiedział "Ania już tutaj nie mieszka". Nie zrozumiałem tego wydawałoby się prostego komunikatu. Więc próbowałem się dowiedzieć więcej, że jak to, gdzie w takim razie teraz mieszka albo gdzie mógłbym ją znaleźć. Już nie pamiętam co mi odpowiedział, wydaje mi się że powiedział że albo Ania mieszka ze swoją matką w jakimś innym mieście albo nic nie powiedział. Bałem się że coś złego się jej stało albo że może miała jakiś wypadek i umarła. Jezu, tak strasznie się bałem, że faktycznie mogła umrzeć. Teraz mi przyszło do głowy, że może była na coś chora, tylko że w ogóle nie było niej widać jakiejkolwiek choroby. Ale prawie na pewno umarła, tylko nie miałem pojęcia z jakiej przyczyny. Byłem załamany, naprawdę czułem się strasznie, dużo płakałem. Pierwsza dziewczyna (mamy i sióstr nie liczę z oczywistych powodów) w moim życiu, która tak bardzo podniosła mnie na duchu (pamiętam, że w tamtym okresie miałem potworne samopoczucie i moje życie było bardziej taką przepełnioną smutkiem i rozpaczą wegetacją), sprawiła, że chciałem żyć, chciałem z nią i dla niej żyć... Nagle straciłem ją na zawsze i nawet nie miałem za bardzo pojęcia dlaczego. Dni mijały mi na przypominaniu sobie wspólnych chwil z moją kochaną Anią, przypominałem sobie jak bardzo z nią byłem szczęśliwy, czułem się wtedy bezpieczny, kochany, zaopiekowany. W ostatnim dniu, w którym ją widziałem i z nią byłem nie miałem przecież pojęcia, że to ostatni taki dzień. Zresztą skąd mogłem o tym wtedy wiedzieć? Tak więc no dni po rozmowie z ojcem Ani mijały pod znakiem nawrotu depresji (na dodatek takiego jakby wziął pięciokilowy młot i nim pierdolnął mi w głowę), płaczu i potwornego żalu. Aż w końcu się obudziłem. Cała opisana wcześniej historia była wytworem mojego okrutnego śniącego mózgu. A ja dalej czułem rozpacz i żal.
***
Mam właśnie tak, że część (i to całkiem duża, bo co najmniej 30 a może nawet 60 procent) moich snów bywa strasznie realna. Czasem nawet tak, że potem nie jestem w stanie powiedzieć, czy jakieś moje wspomnienie faktycznie wydarzyło się w rzeczywistości (tej, w której mamy telefony, hejto i robiącego swoją grę @MrGerwant), czy jest to jeden z moich snów (jak właśnie historia z Anią albo inne rzeczy) czy może jest to atak lęków/stresu (w którym doświadczam deja vu, nawrotu wspomnień z rzeczywistości, snów lub innych wytworów mojego mózgu). Więc no możecie to wszystko podsumować zdaniem "wiesz Zjedzonku, wydaje mi się, że jest to problem".
Dzisiaj byłem u dziadków i jak siedziałem sobie na tej ławeczce, która też pojawiła się w "Śnie o Ani", przypomniałem sobie tą historię i zrobiło mi się smutno. W tej chwili siedzę na peronie dworca kolejowego i przy pisaniu tego posta i opisywaniu tego snu zaczęły wracać kolejne kawałki tego snu (które już są opisane) i naprawdę poczułem ten smutek i żal, które poczułem wtedy po wybudzeniu się i powrocie do rzeczywistości. Tej rzeczywistości. #pdk
Ehhh akurat w tej chwili (16:38 dnia bożego 14.05.2024) dostałem kolejnego przebłysku deja vu, ale na szczęście lęk nie jest jeszcze duży. W każdym razie, kochani, osobom, które myślały że nie żyję albo coś pokazuję, że żyję. Chciałem się z Wami podzielić jakoś tym snem i tym jak zareagowałem gdy sobie ten sen dzisiaj przypomniałem. Pozdrawiam.
#zjedzonwszpitalu #psychologia #psychiatria #depresja #rozkminy #smierc i trochę też #przegryw
Wołam @ICD10F20, może Ci się spodoba.
Zaloguj się aby komentować
Leczenie zaburzeń psychicznych według nauk Kościułka! Dla nieletnich zniżka 20%, dla osób poniżej 15 r.ż. 40%! Umów się już teraz na chrześcijańskie leczenie schizofrenii!
#heheszki #psychologia #bekazkatoli

Psycholog nie ogarnia raczej schizofrenii.
Dla mnie to okej że takie coś istnieje, jeżeli jest prywatnie i trafiają tam osoby które tego chcą.
Liczy się rezultat a jeżeli taki psycholog przykładowo przekona silnie wierzacego pacjenta do akceptacji swojego stanu słowami bóg tak chciał to według mnie wszystko okej.
Psycholog to jest od rozmowy, op pomylil z psychiatra. Nie widzę kompletnie nic złego w takiej formie działalności, jeśli ktoś jest wierzący i mu to daje większe poczucie komfortu to co jest w tym złego?
@LordNargogh okej, przyznaję się że z leczeniem schizofrenii psychoterapią przesadziłem. Tutaj zawołam też innych, którzy to zauważyli: @pokeminatour @MikeleVonDonnerschoss
Ten post miał raczej być edukacyjny (w sensie, że wymyślono "psychoterapię w nurcie katolickim") i humorystyczny (bo mnie taki potworek rozbawił). W każdym razie pozdrawiam Panów :))
Zaloguj się aby komentować
Słuchajcie, z tymi szczepionkami jak się mówi o przedziwnych skutkach ubocznych to pewnie nie wierzycie. I bardzo dobrze, ja jednak myślę że to nie chodzi o genetyczne modyfikacje a o czipy. I opowiem Wam coś. W kwietniu '22 zacząłem brać opiaty i czułem się gejem. Ba, przez półtora roku nawet się ru⁎⁎⁎⁎em z chłopami. Na szczęście już mi przeszło, ale uzależnienie ciągle ze mną jest. Na terapii w monarze mój terapeuta mówił że ma w Pfizerze (czy jak to się tam pisze) dobrego przyjaciela inżyniera. Tylko że gość nie jest inżynierem genetyki albo białek tylko nanotechnologii! Brzmi podejrzanie, prawda? Więc no sami widzicie, jak Pan Janusz Korwin-Mikke mówił "nie dajcie się zacipować lewakom" to śmialiśmy wszyscy. A teraz czarno na białym wyszło że nie dość że cipują to te czipy nawet mogą powodować zmiany orientacji seksualnej, ciągnąć nosiciela do narkomanii a nawet programować samobójstwo (to też biorę z mojego życia). Panu Januszowi oczy się zamknęły (nie na zawsze, po prostu miał mi pomagać w pisaniu tego posta ale zasnął) a Wam jeszcze się nie otworzyły!!!
Ale na szczęście ja słuchałem, nie dałem się zacipować. Wszystko co powiedziałem jest tylko prawdą i to chyba jeszcze nie całą. A no w kwestii orientacji to no moim kolegom z partii zdarza się czasem wchodzić do toalet parami za rączkę, ale jak to się mówi "żeby życie miało smaczek [...]".
#heheszki #wyznanie #covid19 #szczepienia
@michal-g-1 a widzisz, nie wiedziałem że Michał powinien być w pastach, więc ta akurat będzie bez niego
Zaloguj się aby komentować