
WujekAlien
- 2947wpisów
- 9239komentarzy
Spacerowicz, czytelnik, książkozbieracz

Spacerowicz, czytelnik, książkozbieracz
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
1696 + 1 = 1697
Tytuł: Groza
Autor: Michael Robotham
Kategoria: kryminał, sensacja, thriller
Wydawnictwo: Skinnbok
Format: audiobook
ISBN: 9789979645726
Liczba stron: 464
Ocena: 8/10
Robotham serwuje nam to, co lubię najbardziej w thrillerach: pojedynek dwóch bohaterów na najwyższym poziomie. Z jednej strony Joe O’Loughlin - kliniczny psycholog, który czyta ludzi lepiej niż policyjne podręczniki. Z drugiej - niewidzialny manipulator, który nie musi dotykać ofiary, by ją złamać. Punkt zapalny? Kobieta na moście, rozmowa przez telefon i skok, który wygląda na samobójstwo… tylko że Joe od razu czuje, że ktoś innym pociągał tu za sznurki. Od tego momentu zaczyna się gra w kotka i myszkę: ślady są kruche, policja niechętna do współpracy, a przeciwnik zawsze o krok przed nimi.
To jedna z tych historii, gdzie napięcie buduje się nie wybuchami i pościgami, co rozmowami, drobnymi gestami i przesunięciem trybików w głowie ofiary. Robotham świetnie opisuje sceny psychologiczne: przesłuchania, konfrontacje, zderzenia hipotez. Pojedynek naprawdę iskrzy - czuć, że jest to starcie ogromnych doświadczeń i bezwzględnych intelektów.
Ogromny plus za wątek osobisty. Joe nie jest tu niezniszczalnym rambo - zmaga się z chorobą parkinsona, pęknięciami w małżeństwie, odpowiedzialnością ojca i partnera. To nie są wrzutki dla budowania miałkiego tła, tylko realne wstawki, które wpływają na decyzje i błędy bohatera. A bohater jest tu napisany świetnie. Dzięki temu finał emocjonalnie waży więcej, a Groza z tytułu ma wymiar nie tylko kryminalny, ale przede wszystkim ludzki.
Minusy? W środkowej części pojawia się kilka powtórek motywów (mistrz-manipulator bywa aż nadto wszechmocny), a jedną ze zmyłek da się przewidzieć wcześniej. Choroba Joe jest w dość wczesnym stadium, ale wiem, że będzie miała znaczący wpływ na wydarzenia z 4 tomu (który właśnie czytam) i ten motyw zostanie bardziej rozwinięty. Nie psuje to jednak całości: to świetnie skrojony thriller psychologiczny, z wyrazistym starciem po obu stronach barykady i rzadko tak dobrze poprowadzonym życiem prywatnym głównego bohatera.
Dziękuję @serotonin_enjoyer za przypomnienie o tej serii, okazało się, że 1 tom czytałem już w ubiegłym roku, więc miałem do przeczytania tylko 2 i 3.
Niestety kolejne tomy serii (już 9 tomowej) nie zostały przetłumaczona na język polski, więc kolejne wpisy będą już z angielskiego wydania.
#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #czytajzwujkiem

Zaloguj się aby komentować
119 910 213 - 200 = 119 910 013
Serek wiejski bez laktozy z rzodkiewkami
#pletwalztwarogu

Zaloguj się aby komentować
@WujekAlien Ostatnio zatrudniliśmy nowego pracownika, z twarzy jeszcze dzieciak. Żeby młody poczuł się trochę swobodniej, zagadałem do niego w wolnej chwili. Przedstawiam się, on też, a potem taksuje mnie wzrokiem i pyta, ile mam lat. "Czterdzieści trzy" - odpowiadam. Na to on: "O, to jesteś starszy od mojej mamy!".
Jakaś kolejna granica mojego starzenia się została przekroczona. Miałem ochotę położyć się w trumnie i samemu nakryć wieko.
Miłego dnia wszystkim!
Zaloguj się aby komentować
331 267,26 - 19,14 - 2,3 - 2,63 - 3,64 = 331 239,55
Tydzień na straty, jedynie niedzielą udało się coś tam uratować
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu\ #ksiezycowyspacer





Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
@zomers pójdę dalej, sam tak ułożył materac xD
Zaloguj się aby komentować
985 + 1 = 986
Tytuł: Żywy czy martwy
Rok produkcji: 2025
Kategoria: Kryminał
Reżyseria: Rian Johnson
Czas trwania: 2h 20m
Ocena: 5/10
3 cześć trylogii "Na noże" (Knives Out).
Tym razem trafiamy na niewielką parafię w Nowym Jorku, w której dochodzi do zabójstwa proboszcza, o które zostaje oskarżony wikary. Będziemy świadkami rozwiązania tytułowej zagadki zmartwychwstania, a rolę detektywa po raz kolejny przyjmie Benoit Blanc.
Niejsłabsza część trylogii i mam wrażenie, że seria choruje na wyraźną tendencję spadkową, pierwsza część była super i często do niej wracam, druga byłą wyraźnie gorsza, ale dalej zjadliwa, a trzecia - no cóż, sami oceńcie.
Moim zdaniem nie warto, nie polecam.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app
#filmmeter #filmy #ogladajzwujkiem

Zaloguj się aby komentować
1674 + 1 = 1675
Tytuł: Twist
Autor: Colum McCann
Kategoria: literatura piękna
Wydawnictwo: Random House
Format: e-book
Liczba stron: 239
Ocena: 8/10
Trzecie podejście do Columa McCanna i trzecia czytanka po angielsku. Niestety po za Apeirogonem nic innego nie zostało przetłumaczone na nasz rodzimy język wystarczająco szybko, a szkoda, bo to autor, którego warto tłumaczyć zanim opadnie jeszcze kurz po premierze angielskiej i hype na książkę się nie skończy.
Autor nie kryje się z tym, że jego źródłem utrzymania było dziennikarstwo i w każdej z książek (z tych, które przeczytałem), da się to wyczuć. Po rewelacyjnym Apeirogonie (dalej w mojej topce książek) i dużo gorszej This Side of Brightness (Ta strona jasności), przyszła pora na najnowszą pozycję McCanna, czyli Twist.
Autor zabiera nas na pokład statku, któego misją jest naprawa podmorskiego kabla u wybrzeży Afryki Zachodniej. Narratorem jest Anthony Fennell - pisarz w kryzysie, który znalazł się na pokładzie, żeby opisać "techniczną stronę misję" dla jednej z gazet. Szybko orientuje się, że trafia na historię o zerwanych łączach: dosłownie (kablu na dnie oceanu) i w przenośni (relacjach międzyludzkich). Próba oddania tego, co jest codziennością ludzi utrzymujących w ryzach infrastrukturę świata, szybko zbliża go do pozostałych członków załogi. A wśród nich Johna Conwaya, charyzmatycznego kierownika misji, inżyniera i płetwornurka, którego relacja jest bardziej o zwyczajne naprawie niż o bohaterskim czynie, którego podejmują się członkowie misji. W tle przewija się też Zanele (partnerka Conwaya), aktorka wyjeżdżająca do Anglii i pozostali marynarze. Rdzeniem fabuły są realne awarie sieci (McCann nawiązuje do przerw na łączach u wybrzeży Konga), a rejs statku staje się jednocześnie reportażem o fizyczności Internetu (stali, włóknach, batymetrii i dnie morskim) i szkieletem opowieści o dwojakiej "naprawie" - kabli, relacji i psychiki samego narratora. W pewnym momencie pojawia się rysa na micie bohaterskiego Conwaya, co przerzuca książkę w rejony bardziej thrillerowe, ale wciąż delikatnie reportażowo-psychologiczne.
Autor używa wielu porównań, zarówno ukrytych, jak i tych bijących po oczach, relacje międzyludzkie i połączenia kablowe, niemal niema załoga, która przywraca światu możiwość komunikacji. Sporo tu nawiązań do realności tej misji, fizycznych jej aspektów, wiedzy potrzebnej do zrozumienia jej zawiłości, ale w przeważającej większośći to studium postacji, ich nastrojów i relacji.
Książka mi się podobała, ale trochę nie wiem, komu mógłbym ją polecić, bo z pewnością nie jest dla kogoś, kto sięga po autora po raz pierwszy - tu lepiej wypadnie Apeirogon. Dlatego nie traktujcie tego ani jako polecajki, ani odradzajki
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
Osobisty licznik: 194/128
#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #czytajzwujkiem

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
kiedyś dorabiałem w hurtowni farmaceutycznej, wiecie, zaopatrzenie aptek. To było jakoś 2010-2020 a oni dalej nagrywali te zamówienia na dyskietki xD
przy dostawie w aptece oprócz towaru dawało się wydrukowaną fakturę + wersję na FDD żeby apteka mogła sobie to wgrać do swojego systemu. W hurtowni gdzie odbierałem zamówienia walały się całe kartony dyskietek xD
@trixx.420 @FoxtrotLima Ja chce tyko przypomnieć, że Japonia dopiero rok temu przestałą używać dyskietek do spraw urzędowych itp. Ogłoszono to jako wielki sukces ichniejszego ministerstwa cyfryzacji czy coś takiego.
https://tvn24.pl/biznes/tech/japonia-oglosila-zwyciestwo-w-wojnie-z-dyskietkami-st7990031
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Wróciłem do Cyberpunka i dalej zdumiewa mnie to jak wiele smaczków jest ukrytych w tej grze.
NPC wygląda jakby przeczytał ostrzeżenie za sobą, ale nic sobie z tego nie zrobił, spierdolił się na łeb i teraz siedzi tu na wózku żeby przestrzec tych, którym się nie chce czytać, jak jemu ;)
#gry #cyberpunk2077

Zaloguj się aby komentować
Dostałem w prezencie, więc nie mogę grymasić. Zestaw który sam planowałem kupić, ale w wydanie Lego kosztuje bez promek ponad 1200zl, więc decyzję podjęła żona i kupiła #nielego
Instrukcja i numery worków mają się nijak do siebie, ale składało się przyjemnie i wygląda super :) #klocki





Zaloguj się aby komentować
331 378,29 - 5,2 - 1,11 - 1,43 = 331 370,55
Ależ wieje :(
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu\ #ksiezycowyspacer

Zaloguj się aby komentować
Miał być z dżemem truskawkowym, ale zostało go tyle co kot napłakał, więc jest głównie z ananasowym :(
119 929 259 - 250 = 119 929 009
#pletwalztwarogu

Obliczenia się nie zgadzają. Może to błąd, a może świat po prostu odmawia współpracy. Tak czy inaczej: popraw je, proszę.
⚠️ Nieprawidłowa suma wartości: 50 vs 250
To jest automatyczny komentarz z https://hejtostats.pl .
Przepraszamy za niewygodę — Marvin nie miał wyjścia.
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować