Zdjęcie w tle

Wrzoo

Lider
  • 1112wpisów
  • 9980komentarzy
Wrzoo userbar

Czytam na #bookmeter, piszę w kawiarence #zafirewallem, o wodzie przypominam w #codziennepiciu

70 + 1 = 71


Tytuł: Polska na odwyku

Autor: Marek Sekielski

Kategoria: reportaż

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka

Format: książka papierowa

Liczba stron: 280

Ocena: 8/10


Link do LubimyCzytać: https://lubimyczytac.pl/ksiazka/5164217/polska-na-odwyku


"Polska na odwyku" to zapis dwunastu wybranych rozmów Marka Sekielskiego z ludźmi, których życie jest w jakiś sposób splecione z uzależnieniem. W większości są to wywiady z trzeźwiejącymi alkoholikami oraz uzależnionymi od innych substancji (m.in. z Borysem Szycem), ale również DDA oraz wybitną terapeutką uzależnień, panią Ewą Woydyłło.


Jest to książka szczególnie cenna dla osób, które w nawet najmniejszym stopniu odczuwają, że alkohol, narkotyki czy leki mają na nich i ich otoczenie negatywny wpływ. Skonfrontowanie się z wypowiedziami osób, które zaczęły trzeźwieć i np. ukończyły terapię, może okazać się nie tylko pouczający, ale i wspierający.


Chyba najciekawszymi wywiadami dla mnie były ten z Maciejem Frąckowiakiem - lekarzem-onkologiem, który cudem przeżył wypadek i dla którego był on punktem zwrotnym, oraz z Dariuszem Wendickim - lekkoatletą, wicemistrzem Polski w biegu przez płotki, którego alkoholizm doprowadził w pewnym momencie do bezdomności.


#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #alkoholizm #uzaleznienie

8ad97537-2488-4aba-a2e0-ebb6769254c9
Wrzoo userbar

Zaloguj się aby komentować

58 + 1 = 59


Tytuł: Iliada

Autor: Homer

Kategoria: klasyka

Wydawnictwo: Ossolineum

Format: e-book

Liczba stron: 588

Ocena: 7/10


Link do LubimyCzytać:

https://lubimyczytac.pl/ksiazka/3775787/iliada


Rok 2025 będzie dla mnie chyba rokiem klasyki literatury — wierzę, że w tym roku w końcu uda mi się nadrobić zaległości w tym obszarze. Na pierwszy rzut poszła "Iliada" w przekładzie Kazimiery Jeżewskiej. 


Postawiłam na to tłumaczenie trochę ze względu na to, że mniej zależało mi na rytmie i rymach, a bardziej — na przełożeniu sensu oraz ułatwieniu odbioru treści. Pani Jeżewska postawiła na "vibe" eposu, dlatego język i składnia są trudne w początkowej lekturze, ale z czasem mózg przywyka.


Sama "Iliada" to walka, walka, walka. Bryzgające mózgi, rozwiązujące się kolana, przebijane tarcze, a wieczorami jadło, ofiary, ćwiczenia i konkursy. Bogowie walczą między sobą, próbując zapewnić zwycięstwo albo stronie trojańskiej, albo stronie Achajów — w zależności od preferencji i widzimisię. Ktoś umiera, ktoś wraca w bezpieczne mury, ktoś opłakuje utraconego przyjaciela. Jeśli miałabym oceniać treść pod kątem bardziej kobieca-unisex-bardziej męska, to zdecydowanie wybrałabym "bardziej męska".


Chciałabym jeszcze kiedyś wrócić do Iliady, tym razem w innym przekładzie. Podobno ukazało się ostatnio nowe tłumaczenie pana Chodkowskiego, które jest dość współczesne. Może ktoś z Was miał z nim do czynienia?


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazka #ksiazki #czytajzhejto #klasyka

25d5059c-bce5-4d5f-872c-a6678bc93d0f
Wrzoo userbar

@Wrzoo dla mnie Iliada to głównie opowieść o dumie, heroizmie i tragedii wojny. Ciekawym kontrastem po Iliadzie były “Trojanki” Eurypidesa, ktore w inny sposób pokazały tragedię podbicia Troi.

@Wrzoo też mnie korci powrót do starożytnej Grecji, bo jednak od zawsze był to mój ulubiony okres historyczny.

A wykres na Goodreads i tak już zepsuty

95d2d3a3-f614-4370-a5e5-5867bba45359

@Wrzoo o kurde, nie spodziewałem się, że ktoś przeczyta aż taki klasyk. Wrzucisz jakiś króciutki fragment opisu walki, chciałbym zobaczyć, jak to było pisane.

Zaloguj się aby komentować

Fajna promka na książki papierowe Karakteru za 15 zł na oficjalnej stronie wydawnictwa


https://karakter.pl/Promocje-spromo-pol.html


Od siebie polecam "Książka po okładce. O współczesnym polskim projektowaniu okładek książkowych", "Wystrzegaj się Futury" oraz "Ciemne typki. Sekretne życie znaków typograficznych".


#ksiazka #ksiazki #czytajzhejto #promocje #cebuladeals

Wrzoo userbar

Zaloguj się aby komentować

#uxplakaljakuzywal


Dlaczego InPost dalej królem przesyłkodżungli jest? ...a choćby dlatego, że umie pisać.


Styczeń to dla mnie okres porządków w szafie i na półkach, wystawiam szpeje (moje słowo roku 2024 — wszystkiemu winien Podcastex!) na Vintedzie, więc nadaję paczki hurtowo. W tym przez Orlen Paczkę.


Najwyraźniej ekipa Orlen Paczki zaktualizowała ostatnio soft swoich automatów (a przynajmniej tego najbliżej mnie): już nie ma kilkusekundowego laga po naciśnięciu "otwórz skrytkę", co każdorazowo zbijało mnie z pantałyku i wywoływało lęk, że trafiłam na jakiś bug, etykieta zmarnowana, amba fatima.

Teraz wszystko działa płynniej i nieco lepiej, no... ale.


Paczka umieszczona w skrytce, skrytka zamknięta, piękny ekran podsumowania jest. No więc chcę z niego wyjść, żeby zakończyć proces.

I mam tylko dwa przyciski: "Wstecz" oraz "Nadaj kolejną paczkę".

Nadać kolejnej nie chcę. Wstecz też nie chcę iść, bo wstecz = wróć do ekranu otwierania skrytki, prawda? ...Prawda?


Otóż nie, przycisk "Wstecz" sprawia, że wracamy do ekranu głównego


Co tu zawiodło? Czy brak testów z użytkownikami, czy błąd poznawczy, czy coś jeszcze innego? Na pewno mniej konfundujące byłoby nazwanie tego przycisku "Ekran główny".


Mam wrażenie, że w porównaniu z innymi firmami, InPost częściej aktualizuje soft swoich paczkomatów (a, przepraszam, urządzeń Paczkomat) i rzeczywiście dużo czasu poświęca na testy. To da się odczuć zwłaszcza wtedy, gdy korzystamy z innych urządzeń tego typu.

Albo może jestem przyzwyczajona do UI paczkomatów InPostu, bo znacznie częściej z nich korzystam...


#ux #uxwriting #paczkomaty #paczkomat

b62aadc6-d91f-4411-94ec-cfd538f626c4
Wrzoo userbar

Nie wiem czy mieliście okazję używać paczkomatu DPD. To jest prawdziwe piekło UX.


Automat nie ma ekranu więc trzeba mieć apkę. Po jej odpaleniu należy włączyć: wi-fi, dane komórkowe, lokalizację i BT. Apka nawiązywała mi połączenie z automatem chyba z 5 minut, myślałem, że bez kontaktu z supportem się nie obejdzie ale po kilku próbach w końcu się udało wyjąć pudło. Nigdy więcej tego szajsu.

Zaloguj się aby komentować

6 + 1 = 7


Tytuł: Mythos. Mity greckie w nowej interpretacji

Autor: Stephen Fry

Kategoria: Baśnie, legendy, podania

Wydawnictwo: Mag

Liczba stron: 479

Ocena: 7/10


Link do LubimyCzytać:

https://lubimyczytac.pl/ksiazka/4933339/mythos-mity-greckie-w-nowej-interpretacji


Nowy rok zaczynam nieskończoną w ubiegłym książką "Mythos. Mity greckie w nowej interpretacji". Dowiedziałam się o jej istnieniu przypadkiem, czekając na lot powrotny z Grecji do Polski — zajmowała pierwsze miejsce na półce bestsellerów lotniskowej księgarni. 


Jest to całkiem niezły zbiór mitów — miejscami unowocześniony i humorystyczny. Nie jest jednak dziecinny w przekazie. Widać, że autor włożył sporo wysiłku w research, otrzymujemy też duuużo przypisów wzbogacających narrację. 


Ta książka opisuje głównie mity związane z bogami, półbogami i bożkami, natomiast nieprzetłumaczone są jeszcze tomy o herosach i o Troi. 


Ogółem jest to niezłe opracowanie bez zbędnego łagodzenia i koloryzowania, choć mogło być więcej "mięsa". Brakowało mi też takiej swobody opowieści, jakiegoś takiego bajania, które ułatwiłoby zapamiętanie postaci i ich przygód.


Prywatny licznik (od początku roku): 1/52


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazka #ksiazki #mity #czytajzhejto #mitologia

ceb31465-291d-4961-a039-dd50269831d3
Wrzoo userbar

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Szybkie #podsumowanieroku


  • 68 przeczytanych książek - może nie jest to mój rekord ilościowy, ale liczba stron w porównaniu do poprzednich lat znów poszła w górę, co mnie niezmiernie cieszy,

  • kolejny szczęśliwy rok z mężem - co cieszy mnie jeszcze bardziej, bo to po prostu wspaniały człowiek jest,

  • stabilnie pracowo - choć końcówka roku dawała nadzieję na zmianę pracy, lecz nie wyszło... to nie przejmuję się, bo w tym chaotycznym czasie na ten moment jest stabilnie,

  • dołączenie do naprawdę wartościowych społeczności na Hejto - #codziennepiciu (pamiętajcie, by dziś i jutro w szczególności pić bezalkoholowe piciu celem nawodnienia!) i #zafirewallem , z którego członkami spotkaliśmy się w Warszawie. Jesteście wspaniałymi osobami i cieszę się, że mogę z Wami wspólnie rymować ,

  • najlepsza forma fizyczna od kiedy pamiętam - mimo że klub #hejto30plus , to dzięki jodze 3 razy w tygodniu i wyrabianiu 10 tysięcy kroków codziennie kolejny rok z rzędu udało mi się nie tylko zejść 2 kilo w dół w stosunku do zeszłego roku, ale też po prostu czuć się znacznie lepiej w swoim ciele,

  • ponad 2000 dni bez alkoholu - to mówi samo za siebie.


A poza tym znacznie lepsze samopoczucie, samoocena, uśmiech na twarzy mimo trudniejszego roku i strat.

Póki zdrowie jest, jest w porządku... więc na Nowy Rok życzę Wam zdrowia i pozdrawiam wraz z duńską nie-tak-bojowo-nastawioną owcą.


#zyczenia #zyczenianoworoczne #szczesliwegonowegoroku

c03e9466-cd6a-4364-be70-beb8975d4c79
Wrzoo userbar

Zaloguj się aby komentować

1237 + 1 = 1238


Tytuł: Tajemnice Korei Północnej

Autor: James Pearson, Daniel Tudor

Kategoria: reportaż

Wydawnictwo: W.A.B.

Liczba stron: 288

Ocena: 7/10


Link do LubimyCzytać:

https://lubimyczytac.pl/ksiazka/4871295/tajemnice-korei-polnocnej\

Korea Północna jest chyba najbardziej tajemniczym krajem, dlatego zawsze ciekawią mnie niepropagandowe, rzeczywiste informacje na jej temat.


Autorzy tej książki postawili na dość ogólne przedstawienie KRLD na podstawie informacji pochodzących od uciekinierów z tego kraju. We wstępie zastrzegają, że choć niczego nie można być w 100% pewnym, to opublikowali tylko takie informacje, które zostały potwierdzone przez minimum 3 wiarygodnych świadków.


Tematami poruszanymi przez autorów są między innymi: polityka i historia (w tym historia rodziny Kimów), ekonomia, handel (w tym kapitalistyczne ciągoty obywateli), moda, prawo karne, nierówności społeczne, dostęp do informacji spoza KRLD i technologii.


Książka została oryginalnie wydana w 2015 roku, a więc już prawie 10 lat temu — należy więc pamiętać, że wiedza w niej zawarta może nie być aktualna. Niemniej, pozwala uzyskać dość dobry obraz życia obywateli w tym kraju.


Prywatny licznik (od początku roku): 68/52


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz\

#bookmeter #ksiazka #ksiazki #czytajzhejto #reportaz

f7f34a96-1338-4caa-bd9c-14bd1232280f
Wrzoo userbar

1220 + 1 = 1221


Tytuł: Bolało jeszcze bardziej

Autor: Lidia Ostałowska

Kategoria: reportaż

Wydawnictwo: Czarne

Liczba stron: 192

Ocena: 8/10


Link do LubimyCzytać:

https://lubimyczytac.pl/ksiazka/146212/bolalo-jeszcze-bardziej


Będąc ostatnio w bibliotece, zaszyłam się na chwilę przy regale z reportażami. Większość reportaży, po które sięgałam do tej pory, była wydana niedawno — ot, jakieś nowości albo książki sprzed 2-3 lat. Ale że jakość Czarnego ostatnimi czasy spada na łeb, na szyję, to chwyciłam jedną ze starszych wydanych przez to wydawnictwo pozycję.


Powiedzieć, że ten zbiór jest mocny, to jakby nic nie powiedzieć. Większość przytoczonych historii pochodzi z lat 90., a część z początku milenium. Wszystkie, jak kalejdoskop, przedstawiają różne oblicza jednego pojęcia: biedy i nieszczęścia w Polsce.


Opowieść kobiety o kazirodczych stosunkach z ojcem wstrząsnęła mnie chyba najbardziej. Ale jest też historia matki, sądzonej o zabicie czterech niemowląt; rozmowa z Fokusem i Rahimem o Magiku; o dzieciach z okolic Czarnobyla, które przyjechały do Polski i nie chcą wracać; o aborcji po wprowadzeniu tzw. "kompromisu aborcyjnego".


Przez całą książkę zastanawiałam się, jak pani Lidia skłoniła swoich rozmówców do tak intymnych wypowiedzi, do przedstawienia swoich tajemnic i przemyśleń. I to jest chyba właśnie ten prawdziwy talent reporterski, którego tak mi brakuje ostatnio w reportażach.


Prywatny licznik (od początku roku): 67/52


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazka #ksiazki #czytajzhejto #reportaz

40ce3fdc-c4e8-43fe-9726-a852ed9fe521
Wrzoo userbar

Zaloguj się aby komentować

Pozdrowienia dla wszystkich tych, którzy dziś w kieracie.

Jeszcze tylko dzisiaj, i zaraz znowu będzie weekend. Damy radę. ;_;


#zalesie #hejtoswieta #praca

88b42da4-b5cd-46b8-bfe1-ede35ca7210f
Wrzoo userbar

Zaloguj się aby komentować

1170 + 1 = 1171


Tytuł: Podcastex. Polskie milenium 2. Co zapamiętaliśmy z lat 2005-2010

Autor: Bartek Przybyszewski, Mateusz Witkowski

Kategoria: reportaż

Wydawnictwo: W.A.B.

Liczba stron: 368

Ocena: 7/10


Link do LubimyCzytać:

https://lubimyczytac.pl/ksiazka/5162135/podcastex-polskie-milenium-2-co-zapamietalismy-z-lat-2005-2010


Opublikowana w listopadzie 2024 roku pozycja kontynuuje dzieło poprzedniej książki, "Podcastex. Polskie milenium", która opowiadała o latach 1999-2005.

W tej części autorzy przypominają o wydarzeniach z lat 2005-2010, które, mam wrażenie, znam gorzej, niż wydarzenia z pierwszej połowy "zirołsów". Mamy tu początki konfliktu między Kaczyńskim i Tuskiem, sprawę Polańskiego, złote lata Palikota, ale też polskie reggae, kabarety, "Testosteron" i, naturalnie, katastrofę smoleńską.


Każdy rozdzialik ma 5-8 stron, jednak autorzy wykonali kawał porządnej roboty dziennikarskiej. Na brak przypisów źródłowych oraz przypisów rzeczowych nie można narzekać.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazka #ksiazki #podcastex #czytajzhejto

a2c29e03-a654-4a6f-9553-e99bdb237cf2
Wrzoo userbar

@Wrzoo Mam egzemplarz z autografami ( ͡° ͜ʖ ͡°) Bardzo dobra książka, tylko czuję niedosyt. Polska popkultura w tych latach była tak bogata, że spokojnie można byłoby napisać całą serię na poszczególne lata. Ale to nie jest zarzut dla autorów, bo trzeba było dokonać pewnej selekcji i wybrać tylko te najciekawsze i najważniejsze. Dla Bartka i Mateusza oklaski, ale w rytmie "Niech mówią, że to nie jest miłość".

Zaloguj się aby komentować

1163 + 1 = 1164


Tytuł: Ucieczka z Chinatown

Autor: Charles Yu

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: ArtRage

Liczba stron: 278

Ocena: 8/10


Link do LubimyCzytać:

https://lubimyczytac.pl/ksiazka/5014374/ucieczka-z-chinatown


Sięgnęłam po tę książką przypadkowo, znalazłszy ją na półce z nowościami w bibliotece. Kojarzyłam jednak jej stosunkowo wysokie oceny.

W tym roku jednym z motywów powieści, po które sięgałam świadomie lub nieświadomie, było poszukiwanie własnej tożsamości na tle narodowości, rasy, pochodzenia etnicznego — zwłaszcza ze strony Azjatów. "Ucieczka z Chinatown" traktuje niejako o tym.


Ale poczekajcie, zanim się zniechęcicie tym wstępem. Bo jej forma i sposób, w jaki te tematy są omówione, jest NIEZWYKŁA. Mamy tu historię Willisa Wu, syna tajwańskich imigrantów, którzy w Stanach są "typowymi Azjatami". Trafiają do Chinatown, by jak reszta Azjatów odgrywać role — te społeczne i te filmowe.

Bo według książki, każdy azjatycki aktor dąży do grania mistrza kung fu. Jest to cel, o którym marzy każdy młody statysta.


W tej powieści rzeczywistość miesza się ze scenami z filmów i seriali. Jej zapis, przypominający scenariusz filmowy, wraz z didaskaliami, dodatkowo dodaje uroku oraz wnosi iście trumanowskie niezrozumienie. Lawirujemy między domysłami, co faktycznie dzieje się w życiu Willisa, a co — tylko na planie.


Całość zwieńcza sprawa sądowa, będąca jednocześnie farsą i poruszającą duszę rozprawą o tym, co oznacza bycie typowym Azjatą w Ameryce.


Uwaga: font użyty w książce, typowy dla scenariuszy filmowych, jest bolesny do czytania dla oczu.

Opis na LubimyCzytać z kolei wprowadza błąd — począwszy od nieprawidłowej liczby stron, skończywszy na kategorii (zdecydowanie nie jest to fantasy ani science fiction).


Tym niemniej, jest to jednocześnie zabawna, jak i poruszająca książka.


Prywatny licznik (od początku roku): 65/52


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazka #ksiazki #czytajzhejto

d4d435e3-752d-4b84-8c93-a1f4095baa21
Wrzoo userbar

Zaloguj się aby komentować

#uxplakaljakuzywal


Bankomat + bluescreen = PANIKA , czyli o przewidywaniu błędów w UXie


Okres okołoświąteczny jest u mnie czasem wzmożonego wyciągania gotówki z bankomatu (pan sprzedający choinki wciąż jeszcze nie przyjmuje BLIKa na telefon). A że pod domem mam bankomat ING, to chciałam z jego pomocą wypłacić pieniądze.

Zbliżam kartę, wpisuję PIN, wybieram z ekranu żądaną kwotę...


...i powiem Wam, że solidnie mnie wystraszył bluescreenem!


Kasy nie ma. System wrócił po paru sekundach do ekranu startowego.

Co się dzieje? Czy pobrało mi pieniądze? Czemu się nie udało? Co zrobiłam źle?


W UXie, poza happy paths, czyli najbardziej oczywistymi, podstawowymi ścieżkami służącymi osiągnięciu celu przez użytkownika, projektujemy jeszcze unhappy paths. Są to takie ścieżki i rozwiązania, które mają poprowadzić użytkownika między innymi wtedy, gdy występuje błąd.

Staramy się przy tym, by proces ten minimalizował stres związany z błędem poprzez wyjaśnienie jego przyczyny i wskazanie możliwości rozwiązania problemu.

I oczywiście testujemy, testujemy, testujemy. Nie tylko przy projektowaniu ścieżek, ale i od czasu do czasu sprawdzamy, czy istniejące rozwiązania dalej działają i są aktualne.


Bankomat ING chyba nie był należycie przygotowany na tę sytuację ( ͡° ͜ʖ ͡°)


Co więc się stało?

Najprawdopodobniej w bankomacie skończyły się pieniądze. Gdy już tętno się obniżyło i upewniłam się, że pieniądze nie zniknęły, potestowałam jeszcze flow wypłaty środków.

Jeśli nie skorzystamy z predefiniowanych kwot, tylko zdecydujemy się wpisać żądaną kwotę ręcznie, to u dołu ekranu zobaczymy informację o maksymalnej ilości pieniędzy do wypłaty. Ekran w tym miejscu wskazywał "0".


Z bluescreena wynika, że bankomat powinien wyświetlić jakiegoś JPGa. Ale coś poszło nie tak. Na szczęście to drobiazg, i domyślam się, że wkrótce zostanie załatany.


#ux #webdesign #bankomaty #ing

a6a2cf0c-7093-47c9-9a01-1f57eddaa129
Wrzoo userbar

Mi kiedyś w Czechach wyjebało bluescreen w momencie wypłaty środków. Kasę wypłaciło, z konta nie pobrało Tak więc nocleg i kolację w Ostrawie miałem za darmo. Zwycięstwo!

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

1147 + 1 = 1148


Tytuł: Patrz pod nogi. O zbieraniu rzeczy

Autor: Kora Tea Kowalska

Kategoria: Publicystyka literacka, eseje

Wydawnictwo: Karakter

Liczba stron: 272

Ocena: 8/10


Link do LubimyCzytać:

https://lubimyczytac.pl/ksiazka/5128076/patrz-pod-nogi-o-zbieraniu-rzeczy


Książki Karakteru od lat mnie urzekają: zarówno forma wydania (i cudowny papier), jak i treść są na najwyższym poziomie.

Zachęcona w zasadzie tylko tytułem i drobnym opisem, w końcu dorwałam w bibliotece "Patrz pod nogi" o zbieraniu rzeczy. Ale też o ich kolekcjonowaniu, dyrdymałkach, wyrzucaniu.


Autorka jest archeolożką i ma ten taki wariacki gen homo zbieraczus. Odkrywa nam trochę swojego dzieciństwa, w którym ważną rolę grało wspólne wyszukiwanie i zbieranie rzeczy wraz z rodzicami (np. na polach w okolicy bloku, które były orane wiosną i jesienią, a które wyrzucały z ziemi małe skarby). Opowiada o wyszukiwaniu na jarmarku przedmiotów w zasadzie będących dla jednych śmieciami, a dla niej czymś ważnym, czego historię chce poznać. O guzikach z miejscowości, która była guzikową stolicą Polski, a o której zdaje się, że pamiętają już w zasadzie tylko jej mieszkańcy. Wreszcie o mieszkaniach, opróżnianych po zmarłych właścicielach, w których dalej można znaleźć nieotwarte kosmetyki z lat 50.


Szczególnie miłym zaskoczeniem jest to, że autorka jest z Gdańska, mojego miasta. Dlatego wszystkie miejsca, o których wspomina, są mi znane i pozwalają na jeszcze lepsze zrozumienie jej przekazu. Hotel Monopol, Chełm, teren muzeum II wojny światowej, Topolówka... ciekawie jest czytać o swoim mieście w kontekście tej warstwy podziemnej, nieznanej.


Czasem autorka odpływała w filozofowaniu nieco za bardzo, ale to były tylko momenty, które da się przełknąć.

Książka jest poza tym dodatkowo ilustrowana przedmiotami z kolekcji autorki, o których opowiada w treści, co przyjemnie urozmaica lekturę. Naprawdę, naprawdę warto sięgnąć po tę książkę.


Prywatny licznik (od początku roku): 64/52


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazka #ksiazki #czytajzhejto #gdansk

4bf44225-d05d-4e71-91c8-0143e02bad6c
Wrzoo userbar

Zaloguj się aby komentować

#hejtoswieta


Udało się nam w końcu dorwać drzewo i wrzucić na nie szajs, to prezentuję.


Wraz z @owczareknietrzymryjski mamy taką tradycję, że co roku na święta kupujemy sobie jakąś specjalną bombkę. A że lubimy, gdy choinka jest kiczowata i każda bombka jest inna, to pasuje nam to do koncepcji.

Zazwyczaj nie szukamy tej bombki specjalnie, tylko gdzieś przypadkiem trafiamy na jakieś targi albo kiermasze i stwierdzamy: „o, to będzie nasza bombka”.

Tegoroczną jest grzybek, który znaleźliśmy na kiermaszu studentów ASP w Łodzi.


Z ciekawszych ozdób mamy jeszcze Virtuti Cebulari oraz puszkę Paprykarza Szczecińskiego.

Poza tym łańcuch z uciętej rolety, która była za długa, a szkoda było wyrzucać, bo w sumie ładnie wygląda…

A historii czerwonej gwiazdy na czubku i tak nie zrozumiecie.


PS. Do tego roku mieliśmy jeden 10-metrowy sznur lampek, takich nie-LEDowych, najlepszych. I od lat mówię sobie, że dokupię jakieś przedłużenie, albo coś. Poszłam dzisiaj do lokalnego graciaka i ustrzeliłam podobne lampki, o podobnej długości, za całe 12 złotych (nawinięte na gazetę). Jedyne, co było słabe, to to, że miały tylko męską wtyczkę, przez co nie moglibyśmy zrobić długiego łańcucha… no cóż. Nie można mieć wszystkiego, ale dwa gniazdka przy choince mamy. A najwyżej za rok poszukam jakichś lampek z wtyczką żeńską i męską.

Gdy przyszło co do czego i zaczęliśmy je odwijać, tooo… okazało się, że mają też wtyczkę żeńską, ukrytą w gazecie 💛 tak że zakup uznaję za udany.


PS. 2 - pamiętajcie o nawadnianiu… choinek ( ͡° ͜ʖ ͡°)


#choinka #swieta

d75511ad-18cb-4c94-81cc-7f81e4afc0b2
cb6ab398-4e8d-4767-b5a7-15bbf0b32afc
2c72cb82-f1ec-44c7-ac88-4d6d1bb2690b
c0940802-59ae-4ae1-b8dd-5c3726399332
Wrzoo userbar

Zaloguj się aby komentować

1141 + 1 = 1142


Tytuł: Table for Two

Autor: Amor Towles

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: Penguin Books

Liczba stron: 480

Ocena: 7/10


Link do LubimyCzytać:

https://lubimyczytac.pl/ksiazka/5118543/table-for-two


Premiera najnowszej książki Amora Towlesa, będącego jednym z moich ulubionych autorów, miała miejsce w maju tego roku. Małam cichą nadzieję, że względnie szybko wyjdzie tłumaczenie na język polski, ale czas mijał, a informacji od wydawcy nie było. Sięgnęłam zatem po oryginał.

Jak na złość, gdy wbiłam teraz na LubimyCzytać, to okazało się, że tłumaczenie zostało zapowiedziane i powinno pojawić się na księgarnianych półkach w lutym.


Ale do rzeczy. "Table for Two" jest książką nietypową, bo jej pierwszą połowę stanowi zbiór opowiadań, a drugą połowę - kontynuacja losów Evelyn Ross, bohaterki jednej z poprzednich książek autora — "Dobre wychowanie".


Przed lekturą doszła do mnie jedynie informacja o tym, że jest to zbiór opowiadań; o drugiej części ksiązki dowiedziałam się już w trakcie czytania. I o ile ciekawie czytało się o perypetiach Evelyn, to trochę wyrwało mnie to z nastroju, który zbudowały we mnie opowiadania.


Opowiadania są przefantastyczne. Czuć w każdym z nich ten unikalny styl Towlesa, za którym przepadam, jak i za budowanymi przez niego postaciami, z którymi niemal zawsze empatyzuję. Zwłaszcza pierwsze opowiadanie o obywatelu ZSRR, który przybywa ze wsi do Moskwy i zaczyna się utrzymywać ze stania w kolejkach, niezwykle mi się spodobało.


Część o losach Evelyn porwała mnie mniej, bo była mocno serialowa w odbiorze. Nie przepadałam też za tą bohaterką w "Dobrym wychowaniu", więc nie czekałam szczególnie na dokończenie jej historii. Jednak klimat międzywojennego Hollywood czuć, w tym Towles nie zawodzi.


Prywatny licznik (od początku roku): 63/52


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazka #ksiazki #czytajzhejto

e7ed2b3f-81c5-4a62-8315-c9a18a7cfd9c
Wrzoo userbar

Zaloguj się aby komentować

@Wrzoo

Dni wolne, nie noszę nic z wyjątkiem bokserek,

Ubranie zbyteczne gdy w planie gro gierek.

Przeglądam w co najpierw, na steam samo gówno.

Ach, gdzież te tytuły w które rżnęło się równo?

Piękny ten poranek, na śniadanie mam waniliowy serek,

A tu na świątecznym jarmarku nago stoi Gierek

Och, to nie serek a gówno!

A ten dzień miał pójść równo

Zaloguj się aby komentować

Sobota wieczór, to może uda mi się cichcem przemknąć. @RogerThat mnie mocno zainspirował, by w końcu spróbować napisać #diriposta w #nasonety po rosyjsku.


Филологам писать рекомендуется с правильным ударением


Дай стихи писать полиглоту

Которому сон мир украл

Пусть отдаст душу народу

Быть их частью ведь мечтал


Потушит траурный пламень

И желание об исходе

Нет времени слез отереть

Высохнут, пока вы чтете


Эвтерпо, просим, прибегни!

Торгни творчества струны 

Напомни ему, ведь забыл


Что даже в простейших стихах

найдет то, что потерял:

Что словом душу свою улечит


#zafirewallem #tworczoscwlasna #kawiarenka

Wrzoo userbar

Zaloguj się aby komentować

1090 + 1 = 1091


Tytuł: Microcopy: The Complete Guide

Autor: Kinneret Yifrah

Kategoria: poradniki

Wydawnictwo: Nemala

Liczba stron: 248

Ocena: 6/10


Link do LubimyCzytać:

https://lubimyczytac.pl/ksiazka/5171023/microcopy-the-complete-guide


Ostatnia chyba na ten moment branżowa książka, i kolejna, którą trzeba było dodać do LubimyCzytać.


W porównaniu z poprzednimi dwiema pozycjami, ta skupia się na praktyce: wskazaniu konkretnych formuł i pokazaniu dobrych rozwiązań z istniejących aplikacji i serwisów.


Na minus mogę podać chyba tylko to, że od 2017 roku sporo się zmieniło, i niektóre rozwiązania są już niezbyt aktualne i nie w trendzie.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #ux #uxwriting

a7ca25f2-3f97-4bd8-b90c-3a71dffa1d84
Wrzoo userbar

Zaloguj się aby komentować