Zdjęcie w tle

Wrzoo

Lider
  • 1088wpisy
  • 9774komentarzy
Wrzoo userbar

Czytam na #bookmeter, piszę w kawiarence #zafirewallem, o wodzie przypominam w #codziennepiciu

6 + 1 = 7


Tytuł: Mythos. Mity greckie w nowej interpretacji

Autor: Stephen Fry

Kategoria: Baśnie, legendy, podania

Wydawnictwo: Mag

Liczba stron: 479

Ocena: 7/10


Link do LubimyCzytać:

https://lubimyczytac.pl/ksiazka/4933339/mythos-mity-greckie-w-nowej-interpretacji


Nowy rok zaczynam nieskończoną w ubiegłym książką "Mythos. Mity greckie w nowej interpretacji". Dowiedziałam się o jej istnieniu przypadkiem, czekając na lot powrotny z Grecji do Polski — zajmowała pierwsze miejsce na półce bestsellerów lotniskowej księgarni. 


Jest to całkiem niezły zbiór mitów — miejscami unowocześniony i humorystyczny. Nie jest jednak dziecinny w przekazie. Widać, że autor włożył sporo wysiłku w research, otrzymujemy też duuużo przypisów wzbogacających narrację. 


Ta książka opisuje głównie mity związane z bogami, półbogami i bożkami, natomiast nieprzetłumaczone są jeszcze tomy o herosach i o Troi. 


Ogółem jest to niezłe opracowanie bez zbędnego łagodzenia i koloryzowania, choć mogło być więcej "mięsa". Brakowało mi też takiej swobody opowieści, jakiegoś takiego bajania, które ułatwiłoby zapamiętanie postaci i ich przygód.


Prywatny licznik (od początku roku): 1/52


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazka #ksiazki #mity #czytajzhejto #mitologia

ceb31465-291d-4961-a039-dd50269831d3
Wrzoo userbar

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Szybkie #podsumowanieroku


  • 68 przeczytanych książek - może nie jest to mój rekord ilościowy, ale liczba stron w porównaniu do poprzednich lat znów poszła w górę, co mnie niezmiernie cieszy,

  • kolejny szczęśliwy rok z mężem - co cieszy mnie jeszcze bardziej, bo to po prostu wspaniały człowiek jest,

  • stabilnie pracowo - choć końcówka roku dawała nadzieję na zmianę pracy, lecz nie wyszło... to nie przejmuję się, bo w tym chaotycznym czasie na ten moment jest stabilnie,

  • dołączenie do naprawdę wartościowych społeczności na Hejto - #codziennepiciu (pamiętajcie, by dziś i jutro w szczególności pić bezalkoholowe piciu celem nawodnienia!) i #zafirewallem , z którego członkami spotkaliśmy się w Warszawie. Jesteście wspaniałymi osobami i cieszę się, że mogę z Wami wspólnie rymować ,

  • najlepsza forma fizyczna od kiedy pamiętam - mimo że klub #hejto30plus , to dzięki jodze 3 razy w tygodniu i wyrabianiu 10 tysięcy kroków codziennie kolejny rok z rzędu udało mi się nie tylko zejść 2 kilo w dół w stosunku do zeszłego roku, ale też po prostu czuć się znacznie lepiej w swoim ciele,

  • ponad 2000 dni bez alkoholu - to mówi samo za siebie.


A poza tym znacznie lepsze samopoczucie, samoocena, uśmiech na twarzy mimo trudniejszego roku i strat.

Póki zdrowie jest, jest w porządku... więc na Nowy Rok życzę Wam zdrowia i pozdrawiam wraz z duńską nie-tak-bojowo-nastawioną owcą.


#zyczenia #zyczenianoworoczne #szczesliwegonowegoroku

c03e9466-cd6a-4364-be70-beb8975d4c79
Wrzoo userbar

Zaloguj się aby komentować

1237 + 1 = 1238


Tytuł: Tajemnice Korei Północnej

Autor: James Pearson, Daniel Tudor

Kategoria: reportaż

Wydawnictwo: W.A.B.

Liczba stron: 288

Ocena: 7/10


Link do LubimyCzytać:

https://lubimyczytac.pl/ksiazka/4871295/tajemnice-korei-polnocnej\

Korea Północna jest chyba najbardziej tajemniczym krajem, dlatego zawsze ciekawią mnie niepropagandowe, rzeczywiste informacje na jej temat.


Autorzy tej książki postawili na dość ogólne przedstawienie KRLD na podstawie informacji pochodzących od uciekinierów z tego kraju. We wstępie zastrzegają, że choć niczego nie można być w 100% pewnym, to opublikowali tylko takie informacje, które zostały potwierdzone przez minimum 3 wiarygodnych świadków.


Tematami poruszanymi przez autorów są między innymi: polityka i historia (w tym historia rodziny Kimów), ekonomia, handel (w tym kapitalistyczne ciągoty obywateli), moda, prawo karne, nierówności społeczne, dostęp do informacji spoza KRLD i technologii.


Książka została oryginalnie wydana w 2015 roku, a więc już prawie 10 lat temu — należy więc pamiętać, że wiedza w niej zawarta może nie być aktualna. Niemniej, pozwala uzyskać dość dobry obraz życia obywateli w tym kraju.


Prywatny licznik (od początku roku): 68/52


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz\

#bookmeter #ksiazka #ksiazki #czytajzhejto #reportaz

f7f34a96-1338-4caa-bd9c-14bd1232280f
Wrzoo userbar

1220 + 1 = 1221


Tytuł: Bolało jeszcze bardziej

Autor: Lidia Ostałowska

Kategoria: reportaż

Wydawnictwo: Czarne

Liczba stron: 192

Ocena: 8/10


Link do LubimyCzytać:

https://lubimyczytac.pl/ksiazka/146212/bolalo-jeszcze-bardziej


Będąc ostatnio w bibliotece, zaszyłam się na chwilę przy regale z reportażami. Większość reportaży, po które sięgałam do tej pory, była wydana niedawno — ot, jakieś nowości albo książki sprzed 2-3 lat. Ale że jakość Czarnego ostatnimi czasy spada na łeb, na szyję, to chwyciłam jedną ze starszych wydanych przez to wydawnictwo pozycję.


Powiedzieć, że ten zbiór jest mocny, to jakby nic nie powiedzieć. Większość przytoczonych historii pochodzi z lat 90., a część z początku milenium. Wszystkie, jak kalejdoskop, przedstawiają różne oblicza jednego pojęcia: biedy i nieszczęścia w Polsce.


Opowieść kobiety o kazirodczych stosunkach z ojcem wstrząsnęła mnie chyba najbardziej. Ale jest też historia matki, sądzonej o zabicie czterech niemowląt; rozmowa z Fokusem i Rahimem o Magiku; o dzieciach z okolic Czarnobyla, które przyjechały do Polski i nie chcą wracać; o aborcji po wprowadzeniu tzw. "kompromisu aborcyjnego".


Przez całą książkę zastanawiałam się, jak pani Lidia skłoniła swoich rozmówców do tak intymnych wypowiedzi, do przedstawienia swoich tajemnic i przemyśleń. I to jest chyba właśnie ten prawdziwy talent reporterski, którego tak mi brakuje ostatnio w reportażach.


Prywatny licznik (od początku roku): 67/52


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazka #ksiazki #czytajzhejto #reportaz

40ce3fdc-c4e8-43fe-9726-a852ed9fe521
Wrzoo userbar

Zaloguj się aby komentować

Pozdrowienia dla wszystkich tych, którzy dziś w kieracie.

Jeszcze tylko dzisiaj, i zaraz znowu będzie weekend. Damy radę. ;_;


#zalesie #hejtoswieta #praca

88b42da4-b5cd-46b8-bfe1-ede35ca7210f
Wrzoo userbar

Zaloguj się aby komentować

1170 + 1 = 1171


Tytuł: Podcastex. Polskie milenium 2. Co zapamiętaliśmy z lat 2005-2010

Autor: Bartek Przybyszewski, Mateusz Witkowski

Kategoria: reportaż

Wydawnictwo: W.A.B.

Liczba stron: 368

Ocena: 7/10


Link do LubimyCzytać:

https://lubimyczytac.pl/ksiazka/5162135/podcastex-polskie-milenium-2-co-zapamietalismy-z-lat-2005-2010


Opublikowana w listopadzie 2024 roku pozycja kontynuuje dzieło poprzedniej książki, "Podcastex. Polskie milenium", która opowiadała o latach 1999-2005.

W tej części autorzy przypominają o wydarzeniach z lat 2005-2010, które, mam wrażenie, znam gorzej, niż wydarzenia z pierwszej połowy "zirołsów". Mamy tu początki konfliktu między Kaczyńskim i Tuskiem, sprawę Polańskiego, złote lata Palikota, ale też polskie reggae, kabarety, "Testosteron" i, naturalnie, katastrofę smoleńską.


Każdy rozdzialik ma 5-8 stron, jednak autorzy wykonali kawał porządnej roboty dziennikarskiej. Na brak przypisów źródłowych oraz przypisów rzeczowych nie można narzekać.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazka #ksiazki #podcastex #czytajzhejto

a2c29e03-a654-4a6f-9553-e99bdb237cf2
Wrzoo userbar

@Wrzoo Mam egzemplarz z autografami ( ͡° ͜ʖ ͡°) Bardzo dobra książka, tylko czuję niedosyt. Polska popkultura w tych latach była tak bogata, że spokojnie można byłoby napisać całą serię na poszczególne lata. Ale to nie jest zarzut dla autorów, bo trzeba było dokonać pewnej selekcji i wybrać tylko te najciekawsze i najważniejsze. Dla Bartka i Mateusza oklaski, ale w rytmie "Niech mówią, że to nie jest miłość".

Zaloguj się aby komentować

1163 + 1 = 1164


Tytuł: Ucieczka z Chinatown

Autor: Charles Yu

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: ArtRage

Liczba stron: 278

Ocena: 8/10


Link do LubimyCzytać:

https://lubimyczytac.pl/ksiazka/5014374/ucieczka-z-chinatown


Sięgnęłam po tę książką przypadkowo, znalazłszy ją na półce z nowościami w bibliotece. Kojarzyłam jednak jej stosunkowo wysokie oceny.

W tym roku jednym z motywów powieści, po które sięgałam świadomie lub nieświadomie, było poszukiwanie własnej tożsamości na tle narodowości, rasy, pochodzenia etnicznego — zwłaszcza ze strony Azjatów. "Ucieczka z Chinatown" traktuje niejako o tym.


Ale poczekajcie, zanim się zniechęcicie tym wstępem. Bo jej forma i sposób, w jaki te tematy są omówione, jest NIEZWYKŁA. Mamy tu historię Willisa Wu, syna tajwańskich imigrantów, którzy w Stanach są "typowymi Azjatami". Trafiają do Chinatown, by jak reszta Azjatów odgrywać role — te społeczne i te filmowe.

Bo według książki, każdy azjatycki aktor dąży do grania mistrza kung fu. Jest to cel, o którym marzy każdy młody statysta.


W tej powieści rzeczywistość miesza się ze scenami z filmów i seriali. Jej zapis, przypominający scenariusz filmowy, wraz z didaskaliami, dodatkowo dodaje uroku oraz wnosi iście trumanowskie niezrozumienie. Lawirujemy między domysłami, co faktycznie dzieje się w życiu Willisa, a co — tylko na planie.


Całość zwieńcza sprawa sądowa, będąca jednocześnie farsą i poruszającą duszę rozprawą o tym, co oznacza bycie typowym Azjatą w Ameryce.


Uwaga: font użyty w książce, typowy dla scenariuszy filmowych, jest bolesny do czytania dla oczu.

Opis na LubimyCzytać z kolei wprowadza błąd — począwszy od nieprawidłowej liczby stron, skończywszy na kategorii (zdecydowanie nie jest to fantasy ani science fiction).


Tym niemniej, jest to jednocześnie zabawna, jak i poruszająca książka.


Prywatny licznik (od początku roku): 65/52


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazka #ksiazki #czytajzhejto

d4d435e3-752d-4b84-8c93-a1f4095baa21
Wrzoo userbar

Zaloguj się aby komentować

#uxplakaljakuzywal


Bankomat + bluescreen = PANIKA , czyli o przewidywaniu błędów w UXie


Okres okołoświąteczny jest u mnie czasem wzmożonego wyciągania gotówki z bankomatu (pan sprzedający choinki wciąż jeszcze nie przyjmuje BLIKa na telefon). A że pod domem mam bankomat ING, to chciałam z jego pomocą wypłacić pieniądze.

Zbliżam kartę, wpisuję PIN, wybieram z ekranu żądaną kwotę...


...i powiem Wam, że solidnie mnie wystraszył bluescreenem!


Kasy nie ma. System wrócił po paru sekundach do ekranu startowego.

Co się dzieje? Czy pobrało mi pieniądze? Czemu się nie udało? Co zrobiłam źle?


W UXie, poza happy paths, czyli najbardziej oczywistymi, podstawowymi ścieżkami służącymi osiągnięciu celu przez użytkownika, projektujemy jeszcze unhappy paths. Są to takie ścieżki i rozwiązania, które mają poprowadzić użytkownika między innymi wtedy, gdy występuje błąd.

Staramy się przy tym, by proces ten minimalizował stres związany z błędem poprzez wyjaśnienie jego przyczyny i wskazanie możliwości rozwiązania problemu.

I oczywiście testujemy, testujemy, testujemy. Nie tylko przy projektowaniu ścieżek, ale i od czasu do czasu sprawdzamy, czy istniejące rozwiązania dalej działają i są aktualne.


Bankomat ING chyba nie był należycie przygotowany na tę sytuację ( ͡° ͜ʖ ͡°)


Co więc się stało?

Najprawdopodobniej w bankomacie skończyły się pieniądze. Gdy już tętno się obniżyło i upewniłam się, że pieniądze nie zniknęły, potestowałam jeszcze flow wypłaty środków.

Jeśli nie skorzystamy z predefiniowanych kwot, tylko zdecydujemy się wpisać żądaną kwotę ręcznie, to u dołu ekranu zobaczymy informację o maksymalnej ilości pieniędzy do wypłaty. Ekran w tym miejscu wskazywał "0".


Z bluescreena wynika, że bankomat powinien wyświetlić jakiegoś JPGa. Ale coś poszło nie tak. Na szczęście to drobiazg, i domyślam się, że wkrótce zostanie załatany.


#ux #webdesign #bankomaty #ing

a6a2cf0c-7093-47c9-9a01-1f57eddaa129
Wrzoo userbar

Mi kiedyś w Czechach wyjebało bluescreen w momencie wypłaty środków. Kasę wypłaciło, z konta nie pobrało Tak więc nocleg i kolację w Ostrawie miałem za darmo. Zwycięstwo!

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

1147 + 1 = 1148


Tytuł: Patrz pod nogi. O zbieraniu rzeczy

Autor: Kora Tea Kowalska

Kategoria: Publicystyka literacka, eseje

Wydawnictwo: Karakter

Liczba stron: 272

Ocena: 8/10


Link do LubimyCzytać:

https://lubimyczytac.pl/ksiazka/5128076/patrz-pod-nogi-o-zbieraniu-rzeczy


Książki Karakteru od lat mnie urzekają: zarówno forma wydania (i cudowny papier), jak i treść są na najwyższym poziomie.

Zachęcona w zasadzie tylko tytułem i drobnym opisem, w końcu dorwałam w bibliotece "Patrz pod nogi" o zbieraniu rzeczy. Ale też o ich kolekcjonowaniu, dyrdymałkach, wyrzucaniu.


Autorka jest archeolożką i ma ten taki wariacki gen homo zbieraczus. Odkrywa nam trochę swojego dzieciństwa, w którym ważną rolę grało wspólne wyszukiwanie i zbieranie rzeczy wraz z rodzicami (np. na polach w okolicy bloku, które były orane wiosną i jesienią, a które wyrzucały z ziemi małe skarby). Opowiada o wyszukiwaniu na jarmarku przedmiotów w zasadzie będących dla jednych śmieciami, a dla niej czymś ważnym, czego historię chce poznać. O guzikach z miejscowości, która była guzikową stolicą Polski, a o której zdaje się, że pamiętają już w zasadzie tylko jej mieszkańcy. Wreszcie o mieszkaniach, opróżnianych po zmarłych właścicielach, w których dalej można znaleźć nieotwarte kosmetyki z lat 50.


Szczególnie miłym zaskoczeniem jest to, że autorka jest z Gdańska, mojego miasta. Dlatego wszystkie miejsca, o których wspomina, są mi znane i pozwalają na jeszcze lepsze zrozumienie jej przekazu. Hotel Monopol, Chełm, teren muzeum II wojny światowej, Topolówka... ciekawie jest czytać o swoim mieście w kontekście tej warstwy podziemnej, nieznanej.


Czasem autorka odpływała w filozofowaniu nieco za bardzo, ale to były tylko momenty, które da się przełknąć.

Książka jest poza tym dodatkowo ilustrowana przedmiotami z kolekcji autorki, o których opowiada w treści, co przyjemnie urozmaica lekturę. Naprawdę, naprawdę warto sięgnąć po tę książkę.


Prywatny licznik (od początku roku): 64/52


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazka #ksiazki #czytajzhejto #gdansk

4bf44225-d05d-4e71-91c8-0143e02bad6c
Wrzoo userbar

Zaloguj się aby komentować

#hejtoswieta


Udało się nam w końcu dorwać drzewo i wrzucić na nie szajs, to prezentuję.


Wraz z @owczareknietrzymryjski mamy taką tradycję, że co roku na święta kupujemy sobie jakąś specjalną bombkę. A że lubimy, gdy choinka jest kiczowata i każda bombka jest inna, to pasuje nam to do koncepcji.

Zazwyczaj nie szukamy tej bombki specjalnie, tylko gdzieś przypadkiem trafiamy na jakieś targi albo kiermasze i stwierdzamy: „o, to będzie nasza bombka”.

Tegoroczną jest grzybek, który znaleźliśmy na kiermaszu studentów ASP w Łodzi.


Z ciekawszych ozdób mamy jeszcze Virtuti Cebulari oraz puszkę Paprykarza Szczecińskiego.

Poza tym łańcuch z uciętej rolety, która była za długa, a szkoda było wyrzucać, bo w sumie ładnie wygląda…

A historii czerwonej gwiazdy na czubku i tak nie zrozumiecie.


PS. Do tego roku mieliśmy jeden 10-metrowy sznur lampek, takich nie-LEDowych, najlepszych. I od lat mówię sobie, że dokupię jakieś przedłużenie, albo coś. Poszłam dzisiaj do lokalnego graciaka i ustrzeliłam podobne lampki, o podobnej długości, za całe 12 złotych (nawinięte na gazetę). Jedyne, co było słabe, to to, że miały tylko męską wtyczkę, przez co nie moglibyśmy zrobić długiego łańcucha… no cóż. Nie można mieć wszystkiego, ale dwa gniazdka przy choince mamy. A najwyżej za rok poszukam jakichś lampek z wtyczką żeńską i męską.

Gdy przyszło co do czego i zaczęliśmy je odwijać, tooo… okazało się, że mają też wtyczkę żeńską, ukrytą w gazecie 💛 tak że zakup uznaję za udany.


PS. 2 - pamiętajcie o nawadnianiu… choinek ( ͡° ͜ʖ ͡°)


#choinka #swieta

d75511ad-18cb-4c94-81cc-7f81e4afc0b2
cb6ab398-4e8d-4767-b5a7-15bbf0b32afc
2c72cb82-f1ec-44c7-ac88-4d6d1bb2690b
c0940802-59ae-4ae1-b8dd-5c3726399332
Wrzoo userbar

Zaloguj się aby komentować

1141 + 1 = 1142


Tytuł: Table for Two

Autor: Amor Towles

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: Penguin Books

Liczba stron: 480

Ocena: 7/10


Link do LubimyCzytać:

https://lubimyczytac.pl/ksiazka/5118543/table-for-two


Premiera najnowszej książki Amora Towlesa, będącego jednym z moich ulubionych autorów, miała miejsce w maju tego roku. Małam cichą nadzieję, że względnie szybko wyjdzie tłumaczenie na język polski, ale czas mijał, a informacji od wydawcy nie było. Sięgnęłam zatem po oryginał.

Jak na złość, gdy wbiłam teraz na LubimyCzytać, to okazało się, że tłumaczenie zostało zapowiedziane i powinno pojawić się na księgarnianych półkach w lutym.


Ale do rzeczy. "Table for Two" jest książką nietypową, bo jej pierwszą połowę stanowi zbiór opowiadań, a drugą połowę - kontynuacja losów Evelyn Ross, bohaterki jednej z poprzednich książek autora — "Dobre wychowanie".


Przed lekturą doszła do mnie jedynie informacja o tym, że jest to zbiór opowiadań; o drugiej części ksiązki dowiedziałam się już w trakcie czytania. I o ile ciekawie czytało się o perypetiach Evelyn, to trochę wyrwało mnie to z nastroju, który zbudowały we mnie opowiadania.


Opowiadania są przefantastyczne. Czuć w każdym z nich ten unikalny styl Towlesa, za którym przepadam, jak i za budowanymi przez niego postaciami, z którymi niemal zawsze empatyzuję. Zwłaszcza pierwsze opowiadanie o obywatelu ZSRR, który przybywa ze wsi do Moskwy i zaczyna się utrzymywać ze stania w kolejkach, niezwykle mi się spodobało.


Część o losach Evelyn porwała mnie mniej, bo była mocno serialowa w odbiorze. Nie przepadałam też za tą bohaterką w "Dobrym wychowaniu", więc nie czekałam szczególnie na dokończenie jej historii. Jednak klimat międzywojennego Hollywood czuć, w tym Towles nie zawodzi.


Prywatny licznik (od początku roku): 63/52


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazka #ksiazki #czytajzhejto

e7ed2b3f-81c5-4a62-8315-c9a18a7cfd9c
Wrzoo userbar

Zaloguj się aby komentować

@Wrzoo

Dni wolne, nie noszę nic z wyjątkiem bokserek,

Ubranie zbyteczne gdy w planie gro gierek.

Przeglądam w co najpierw, na steam samo gówno.

Ach, gdzież te tytuły w które rżnęło się równo?

Piękny ten poranek, na śniadanie mam waniliowy serek,

A tu na świątecznym jarmarku nago stoi Gierek

Och, to nie serek a gówno!

A ten dzień miał pójść równo

Zaloguj się aby komentować

Sobota wieczór, to może uda mi się cichcem przemknąć. @RogerThat mnie mocno zainspirował, by w końcu spróbować napisać #diriposta w #nasonety po rosyjsku.


Филологам писать рекомендуется с правильным ударением


Дай стихи писать полиглоту

Которому сон мир украл

Пусть отдаст душу народу

Быть их частью ведь мечтал


Потушит траурный пламень

И желание об исходе

Нет времени слез отереть

Высохнут, пока вы чтете


Эвтерпо, просим, прибегни!

Торгни творчества струны 

Напомни ему, ведь забыл


Что даже в простейших стихах

найдет то, что потерял:

Что словом душу свою улечит


#zafirewallem #tworczoscwlasna #kawiarenka

Wrzoo userbar

Zaloguj się aby komentować

1090 + 1 = 1091


Tytuł: Microcopy: The Complete Guide

Autor: Kinneret Yifrah

Kategoria: poradniki

Wydawnictwo: Nemala

Liczba stron: 248

Ocena: 6/10


Link do LubimyCzytać:

https://lubimyczytac.pl/ksiazka/5171023/microcopy-the-complete-guide


Ostatnia chyba na ten moment branżowa książka, i kolejna, którą trzeba było dodać do LubimyCzytać.


W porównaniu z poprzednimi dwiema pozycjami, ta skupia się na praktyce: wskazaniu konkretnych formuł i pokazaniu dobrych rozwiązań z istniejących aplikacji i serwisów.


Na minus mogę podać chyba tylko to, że od 2017 roku sporo się zmieniło, i niektóre rozwiązania są już niezbyt aktualne i nie w trendzie.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #ux #uxwriting

a7ca25f2-3f97-4bd8-b90c-3a71dffa1d84
Wrzoo userbar

Zaloguj się aby komentować

#uxplakaljakuzywal


Dzisiejszy temat: straszna choroba, czyli baneroza.


Na banerozę w okresie zimowym/przedświątecznym choruje wiele sklepów. Te z obniżoną UX-odpornością są szczególnie narażone.


Jej etiologia jest bliżej nieznana. Przymuje się, że najważniejszymi czynnikami zapadalności na tę chorobę są:

brak regularnych testów użyteczności,

deficyt odporności zespołu odpowiedzialnego za rozwój strony na pomysły marketingu,

silna reakcja alergiczna na wdrażanie przyjaznych użytkownikowi rozwiązań UX.


Nieleczona może objąć kolejne obszary, spowodować znaczne szkody w postaci wysokiego wskaźnika bounce rate, obniżonej liczbie ciałek zakupowych i tzw. syndromu porzuconego koszyka.


Leczenie obejmuje:

konsultację ze specjalistą UX,

wycięcie zbędnych wyskakujących okienek,

dietę antybanerową.


PS. Na stronę weszłam i gdy tylko zobaczyłam tę piękną kaskadę, natychmiast ją opuściłam.


#UX #uxdesign #webdesign #banery

4fb79038-871f-4abf-9619-091fdff92f5b
Wrzoo userbar

Zaloguj się aby komentować

1084 + 1 = 1085


Tytuł: Writing is Designing: Words and the User Experience

Autor: Michael J. Metts, Andy Welfle

Kategoria: poradniki

Wydawnictwo: Rosenfeld Media

Liczba stron: 200

Ocena: 7/10


Link do LubimyCzytać:

https://lubimyczytac.pl/ksiazka/5170492/writing-is-designing-words-and-the-user-experience


Kontynuuję nadrabianie "branżowych" zaległości czytelniczych tą oto książką. Pierwszy raz też musiałam dodać pozycję do bazy danych LubimyCzytać (ależ to jest niepotrzebnie skomplikowany proces...), żeby móc ją wprowadzić do swojego spreadsheeta. No, ale ostatecznie się udało.


Poradnik ten przeznaczony jest już dla ludzi siedzących w temacie UX writingu i strategii kontentowej, raczej skupia się na ulepszeniu procesów i systemowych poprawkach.


Brakowało mi jednak większej liczby przykładów, żeby dać tej książce wyższą ocenę. Autorom bardziej chyba chodziło na ewolucji koncepcji pisania jako procesu designerskiego.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazka #ksiazki #uxwriting #czytajzhejto

a07792a8-be7f-4a41-8c6c-44f8224969b1
Wrzoo userbar

Zaloguj się aby komentować

Zaraz wyjdę oknem zamiast drzwiami

Bo c⁎⁎j mnie strzeli z tymi fachowcami

Na zbity pysk ich zaraz wy⁎⁎⁎⁎dole

Do sejfu sięgam po moje pistole

@Wrzoo Jak Shrek wchodzę razem z drzwiami,

"Kto tu zwie się fachowcami?!",

"Wy gamonie?! Was pi⁎⁎⁎⁎lę!"

"Czemu zdjęcie Bartka w wannie leży tu na stole?!"

Knują wciąż, za zamkniętymi drzwiami

Politycy, zwani błędnie fachowcami

Ja ich wszystkich już pi⁎⁎⁎⁎lę

Pół litra mam tu, na stole

Zaloguj się aby komentować

@twombolt - ależ Ty mi zaimponowałeś!


Bardzo dziękuję Tobie i Twojej Małżonce, i kotełkom też! Uwielbiam takie prezenty, w które włożono serducho.


Żona ma niesamowity talent — sama mam do szycia dwie lewe ręce, więc tym bardziej doceniam kunszt i precyzję. Jak tylko choinka się pojawi, to gwiazda na nią trafi, a skrzat tuż pod.

O Hiszpanii żadnego reportażu jeszcze nie czytałam, dlatego bardzo się ucieszyłam! Po Grecji to idealny kierunek na podróż — pewnie po lekturze będę od razu szukać biletów :))

Z kawą trafiłeś bardzo dobrze! Może kawusiowy quest zachęci Cię, żeby samemu spróbować przelewów Taka kawa jest fajna, bo jest łagodniejsza, a ma znacznie więcej kofeiny, niż np. kawa z ekspresu.

Świeczuszka jest w idealnym, świątecznym jabłuszkowym zapachu, uwielbiam! Będzie towarzyszyć mi przy lekturze.

Wina, niestety, nie spróbuję, bo od ponad 5 lat nie piję, ale zakochałam się w etykiecie i nazwie Jak najbardziej widzę sens w tym, w jaki sposób powstała xD Pozwolę sobie przekazać zawartość osobom, które znają się na temacie. Pytanie: przechowywać ją w lodówce, czy mogę w temperaturze pokojowej?


No i comic sansem (najlepszy font ever) oraz naklejkami z Kapitana Bomby mi zaimponowałeś ( ͡° ͜ʖ ͡°)


Jeszcze raz pięknie dziękuję! Ależ miły początek tygodnia


PS. Mąż pognał do paczkomatu niemal od razu, gdy mu powiedziałam, że paczucha nadeszła. Przesłał mi nawet zdjęcia ze skrytki


#hejtopaka #paczka #chwalesie

960ef664-e689-4b17-806a-db540ca8ea89
a3566817-671e-4e26-878c-87161ec1d269
085a55b6-6212-41bc-9b0b-e3e841e48428
e4e7c33b-1a67-443a-bc1d-b182d90bf009
da9d0628-14a2-4b13-8d23-7da06cf37ff4
Wrzoo userbar

Zaloguj się aby komentować