
Olmec
- 273wpisy
- 2095komentarzy
Zaloguj się aby komentować
Sąsiad sobie drewno wrzucał do piwnicy. Myślicie, że sam się weźmie za wymianę płytek, czy trzeba będzie zmuszać?
O tym, że zostawił syf to nawet nie warto wspominać. Samo się sprzątnie.
Wspólne, czyli niczyje.
#ludzietodebile #zalesie


Zaloguj się aby komentować
Wczoraj w pracy był luźniejszy dzień, więc dziewczyny postanowiły posprzątać zaplecze. Ogólnie jesteśmy zawaleni towarem i zawsze na wszystko brakuje miejsca, więc bardzo się ucieszyłem. No i w związku z tym sprzątaniem jedna z pracownic odkryła na zapleczu szafkę z... butami innej pracownicy. Myślę sobie, ok każdy może przecież mieć jakieś buty na zmianę na zapleczu, może nawet ze dwie pary.
Wiecie ile par odkryły?
16! Szesnaście par butów jednej z pracownic. Jprdl, kopara mi opadała. Dziewczyny myślałem, że nie wyrobią ze śmiechu, a właścicielka "obuwniczego" się zagotowała i zaczęła coś tam tłumaczyć, ale nie za bardzo miała argumenty, więc musiała wkurwiać się w ciszy na to, że cała załoga z niej pompuje.
Muszę częściej zaglądać do szafek na zapleczu.
#pracbaza #buty #zonamodna
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Czy używacie maski ochronnej oddechowej do sprzątania łazienki/kuchni? #ankieta #chemiagospodarcza #bhp

Czy zabezpieczasz się maską oddechową podczas używania chemikaliów do sprzątania domu?
Zaloguj się aby komentować
Chciałbym się wybrać z żoną na The Australian Pink Floyd w Spodku w Katowicach. Czy macie jakieś rady odnośnie wyboru miejsc w Spodku? Nigdy tam nie byłem i ciekawi mnie czy macie jakieś protipy odnośnie tego miejsca i wyboru miejsc? Płyta (siedzące) czy trybuny? Które trybuny?
#koncert #muzyka #katowice

Zaloguj się aby komentować
Dziś rano, będąc na spacerze, spotkałem #policja podczas przesiewowej kontroli trzeźwości. Pierwszy raz widziałem ich w takim miejscu, tj. na bocznej osiedlowej ulicy. Propsy. Wszystko byłoby super, gdyby nie fakt, że stoją na włączonym silniku. Stoją przy samym budynku mieszkalnym i smrodzą. Grzecznie zauważyłem (czyli się przypierdoliłem), że może lepiej gdyby wyłączyli silnik, bo smrodzą ludziom pod samymi oknami. Usłyszałem, że się nie da, bo ledowe lampki (tajniak) rozładują im akumulator. Do tego jeszcze stacja robocza w samochodzie, no nie da się niestety, wyższa konieczność. Z tymi argumentami nie będę dyskutował, bo to nie ich wina, że mają tak skonfigurowany sprzęt (mają?). Już miałem życzyć spokojnej pracy i się oddalić, ale dodałem jeszcze, że szkoda, że muszą smrodzić ludziom, że nawet okna mieszkańcy nie mogą sobie otworzyć. W odpowiedzi usłyszałem pytanie: czy pan tu mieszka? Jak nie, to o co mi chodzi? I po drugie, pan #policjant stwierdził, że... to benzyna, więc tak nie śmierdzi. Miał okazję zakończyć tę rozmowę prostym argumentem o akumulatorze i procedurach (który przyjąłem bez gadania), ale musiał skończyć tłumaczeniami z d⁎⁎y, o tym gdzie mieszkam i, że benzyna to w zasadzie nie śmierdzi.
Zapytałem czy bierze pod uwagę rodzaj silnika, w sytuacji, gdy wystawia mandat. Nie chciał odpowiedzieć.
@Olmec a co Ci mieli powiedzieć jak raz im zwróciłeś uwagę, wytłumaczyli Ci co i jak, a potem zwróciłeś im uwagę po raz drugi xd
Rodacy wybrali na prezydenta szemranego słupa, a ty się policji czepiasz. W tym kraju nie ważne czy ktoś nosi mundur czy nie, w zdecydowanej większości przypadków trafisz na kretyna.
Czyli tak, jak masz samochód pod blokiem i odpalisz go sobie w zimę, a potem będziesz odśnieżał samochód to dostaniesz mandat, ale jak oni stoją pod blokiem z odpalonym silnikiem to jest okej xd
Zaloguj się aby komentować
Mam Deloreana. Przez pół roku stał na półce, ale w końcu i tak skończył jako zabawka syna.
Ostatecznie LEGO to zabawki - niczego nie żałuję.
#lego #rodzicielstwo

Zaloguj się aby komentować
Znajoma mieszka w wynajmowanym mieszkaniu. Nie wchodząc w szczegóły, umowę może rozwiązać tylko za porozumieniem stron. Stało się tak, że niestety musi się przeprowadzić. Niestety przez niekorzystną dla niej umowę stała się trochę zakładniczką właściciela mieszkania. Zgadza się na pokazywanie mieszkania w niedzielę itp.
Jakiś czas temu w mieszkaniu, w nocy, odpadło lustro, które było przyklejone do ściany w sypialni. Od lustra odłupał się mały kawałek, na szczęście nikomu nic się nie stało, a stało się to w nocy jak spała obok.
Zgłosiła ten fakt właścicielowi mieszkania. Właściciel przyjął to na luźno, bo stwierdził, że mieszkanie jest ubezpieczone, więc luz.
Po jakimś czasie przyszła odpowiedź z ubezpieczalni, w której napisano, że lustro odpadło samoczynnie, bez ingerencji lokatorki (nawet ją, lokatorkę, wymienił z imienia i nazwiska) i w tej sytuacji nie przysługuje odszkodowanie z tytułu wykupionej polisy.
I tu wychodzi jakim c⁎⁎⁎em jest właściciel: uznał, że skoro tak napisali to _sprawiedliwie_ będzie, jeśli podzielą się z moją koleżanką kosztami po połowie.
Jakim gównozjadem trzeba być, żeby, mając na papierze ekspertyzę, domagać się od lokatora pieniędzy w takiej sytuacji i wykorzystywać pozycję siły dla 150 zł?
Normalnie doradziłbym, żeby koleżanka kazała mu spierdalać, może nawet zagroziła jakimś pozwem za to, że stan mieszkania naraził ją na niebezpieczeństwo (wiem, grubymi nićmi szyte) ale, jak pisałem, zależy jej na rozwiązaniu umowy.
Ludzie to świnie odc. 2137
#wynajem #mieszkanie #ludzietozjeby

@Olmec Klauzula, która całkowicie wyklucza jednostronne wypowiedzenie (nawet z zachowaniem terminu) i jedynym wyjściem jest zgoda właściciela, może zostać uznana za abuzywną, ponieważ czyni najemcę zakładnikiem umowy i uniemożliwia mu swobodną zmianę miejsca zamieszkania, zwłaszcza jeśli umowa jest długoterminowa. Jest to klauzula, która stawia konsumenta w skrajnie niekorzystnej pozycji.
Zalecam, aby znajoma spróbowała polubownej rozmowy, a jeśli to się nie uda, skorzystała z pomocy radcy prawnego, aby poprawnie sformułować wypowiedzenie, powołując się na rażące naruszenie jej interesów konsumenckich.
Po jakimś czasie przyszła odpowiedź z ubezpieczalni, w której napisano, że lustro odpadło samoczynnie, bez ingerencji lokatorki (nawet ją, lokatorkę, wymienił z imienia i nazwiska) i w tej sytuacji nie przysługuje odszkodowanie z tytułu wykupionej polisy.
Nie czaję tego - jakby odpadło bo ktoś w nie przyjebał bo wiadomo, że odmowa (umyślne działanie itp). Ale jak samo odpadło i się uszkodziło to chyba właśnie po to jest ubezpieczenie aby takie wypadki zabezpieczać?
IMO rozwiązanie 50/50 jest uczciwe. Koleżanka mieszka, używa i też powinna ponosić odpowiedzialność za to co się w mieszkaniu dzieje. Przy czym mowa o takich kosztach, że jako wynajmujący to bym je dla świętego spokoju pokrył i tyle.
Niech się spyta czy będzie się dalej sadził o pierdoły, czy w dniu wyprowadzki ma jej się wylac odstraszacz na dziki. Zasadniczo jak ktoś robi pod górkę to bez wzięcia pod włos nic nie zalatwisz
Zaloguj się aby komentować
Nowy członek rodziny. Przyszedł ten czas, gdy młodszy syn zaczął prosić o chomika. Ah gówno, tutaj my idziemy znowu. Obiecał, że będzie sprzątał, karmił itd. Doskonale wiem jak to się skończy. xd
Mimo wszystko, oczywiście, się zgodziłem. Ja miałem zwierzaki, żona miała zwierzaki, starszy syn miał zwierzaki - dlaczego miałbym odmawiać młodszemu? Będę go (syna) uczył odpowiedzialności. Będę go uczył, za dwa-trzy lata, o przemijaniu i śmierci.
Tym razem trochę chyba przegiąłem, bo (naczytawszy się, że chomik syryjski potrzebuje przestrzeni) kupiłem klatkę 80x45x48 i teraz nie wiem gdzie to trzymać.
Przynajmniej chomik będzie miał sporo miejsca. Tak już mam, że lubię zwierzaki i raczej chcę dla nich dobrze. Ehhh.
Przed Państwem: Ryszarda.
#zwierzeta #rodzicielstwo #chomiki

Zaloguj się aby komentować
Takiego "listka" spotkałem dziś pod pracą. Zapytałem AI co to za gatunek. Za każdym razem inna odpowiedź, ale najbliżej prawdy był ChatGPT.
Przed państwem jakiś nastrosz.
Czy są tu specjaliści, którzy potwierdzą co to za gatunek?
#cma #motyl #owady #przyroda


Zaloguj się aby komentować
Byłem dziś w PUP załatwiać dofinansowanie.
O jprdl.
Trafiłem na tak antypatyczną, arogancką i protekcjonalnie traktująca mnie urzędniczkę, że mój wewnętrzny Marek Aureliusza musiał stawać na rzęsach, żebym jej nie wy⁎⁎⁎ał na ryj.
Ostatecznie gryzłem się mocno w język, więc Marek może być dumny.
Przeżyłem mały szok, po pierwsze dlatego, że myślałem, że takich urzędników już nie ma, po drugie dlatego, że tydzień temu byłem wstępnie podpytać o wypełnienie wniosku i obsługiwała mnie supermiła i pomocna pani.
Uśpiły moją czujność.
Nie będę opisywał całości naszej interakcji, bo to nic ciekawego. Napiszę tylko jak się zaczęło:
byłem umówiony internetowo, wszedłem do PUP, w systemie pobrałem, po podaniu kodu rezerwacji, odpowiedni numerek.
Na automacie było napisane, żeby poczekać na parterze, aż mnie wezwą na 3. piętro.
Czekałem, ale na 3 minuty przed wizytą podreptałem już na górę i grzecznie czekałem na wezwanie na klatce schodowej. Usłyszałem wezwanie i wszedłem do pokoju. Pani, oburzona(!), stwierdziła, że przecież dopiero mnie wezwała, a ja już wchodzę. Rozumiecie? Jestem umówiony na jedenastą, wchodzę o jedenastej, po uprzednim wezwaniu przez system, a ona ma pretensje, że za wcześnie (o 40 sekund?)! Już wiedziałem, co mnie czeka.
Nie dziwię się ludziom, że plwają na urzędników, jeśli mają głównie takie doświadczenia.
Gdyby to nie był urząd, to każdy rozumny pracodawca wyjebałby panią na ryj za taki standard obsługi klientów.
#zalesie #chwalesie (bo jej nie zajebałem) #gownowpis #urzadpracy

@Olmec ja mam doświadczenia 50/50, albo ultra miła pani, albo wredna baba, której dawno nie powinno być w urzędzie. Nie ma nic pomiędzy. Czekam aż wprowadzą te tableciki z oceną urzędniczki i będzie można kilknąć 1 gwiazdkę, smutną buźkę
@Olmec urzędnicze k⁎⁎wy trafiają się wszędzie. Wydział komunikacji w takim jednym mieście... Na czas pandemii zrobili obowiązek umawiania się telefonicznie - 1 osoba co pół godziny. Czasy pandemii dawno się skończyły, ale obowiązek umawiania wizyt nadal został. Znajomi opowiadali że jak się zapomnieli i coś chcieli załatwić będą przy okazji na mieście to mimo tego, że żadnego innego petenta akurat nie było to nie zostali obsłużeni "bo trzeba się najpierw umówić!"
PUP, ZUS i poczta są nafaszerowane takimi starymi babami z poprzedniej epoki. nikt ich nie wyrzuci, bo muszą dotrwać do emerytury i pracują tak jak całe życie, czyli na wyjebce. na poczcie stare raszple nie potrafią obsłużyć komputera. PUP ostatnio dowalił. już nie trzeba przychodzić i udawać, że się pracy szuka a panie już nie muszą udawać, że jakieś oferty mają. wystarczy zadzwonić, że się jeszcze żyje. one tam są wszystkie tak zarobione, że piątej kawy nie mają czasu wypić
Zaloguj się aby komentować
Czasem się zastanawiam, czy jestem na grupie dyskusyjnej rodziców dzieci z I klasy, czy na grupie dzieci z I klasy.
#szkola #rodzicielstwo #rakcontent


Zaloguj się aby komentować
Zdrobnienia, wszędzie zdrobnienia. Ja wiem, że prof. Miodek mówi, że język żyje, ale to nie znaczy, że ma mi się to podobać.
Najbardziej alergicznie reaguję na _pieniążki_, a dodam, że jestem skarbnikiem, więc z _pieniążkami_ mam do czynienia co chwilę.
Dlaczego ludziom nie chce przejść przez gardło słowo pieniądze? Biorę po 200 pieniążków i słucham Państwa.
Pomyślałem no dobra, w klasie są różni rodzice, muszę się z tym pogodzić (pozdrawiam Marka Aureliusza), ale wtedy dostaję karteczkę jak poniżej.
Dorośli ludzie. Ehhh...
#jezykpolski #zalesie #szkola

Zaloguj się aby komentować
Nowa dyskusja na forum rodziców dzieci z klasy mojego syna:
_Czy dziewczynki powinny dostać jakiś upominek przy okazji obchodów dnia chłopca i na odwrót?_
Serio, jak na razie większość matek jest zdania, że tak, bo inaczej "będzie im przykro". I nie mówimy tu o kupieniu paczki ciastek i rozdaniu wszystkim w ramach poczęstunku. Nie, to mają być jakieś prezenty.
Potem zdziwienie, że wszędzie w koło księżniczki i książęta, którym zawsze wszystko się należy. Serio nie można nauczyć dziecka, że każdy ma swoje święto i wtedy nasza uwaga powinna się skupiać na świętujących? Serio nie można "narazić" dziecka na ten chwilowy dyskomfort? Ja tego nie rozumiem.
Zrobiłem ankietę na forum (polecam to rozwiązanie, da się uniknąć części niepotrzebnych dyskusji. Madki nie znoszą ankiet.) i, póki co, większość (10:6, 22 osoby w klasie) jest zdania, że Julcia musi dostać jakiś prezent, bo "będzie jej przykro".
#szkola #rodzicielstwo #wychowanie
@Olmec ooo, widzę u Ciebie w tym roku, akcja jak w poprzednim u mojego syna. W tym roku, u mojego syna, mamuśki odrzuciły ten pomysł, że to bez sensu, to się skarbniczka obraziła, na zbyt drogie prezenty dla chłopców - wiadomo jakiej płci są jej dzieci
@Olmec w przedszkolu do którego chodzi moje dziecko madki prześcigają się w coraz głupszych pomysłach na urodziny swoich bąbelków. Ostatnio wymyśliły, że jak dziecko ma urodziny to nie dość, że ma przynieść tort oraz dekoracje, ale i prezenty dla całego przedszkola xD
Wydawało mi się, że to jubilat dostaje prezent a nie odwrotnie no ale ok...
Ale to nic, niedawno jakaś babka (i miała poparcie innych!) wymyśliła, że każdy rodzic dodatkowo poza urodzinami i imieninami (imo też głupie, w przedszkolu?) powinien kupić od czasu do czasu tort oraz prezenty tak bez okazji, żeby dzieciom było miło xD
Zaloguj się aby komentować
"Jak żyć panie premierze!? Jak żyć!?"
Ano tak:
DEZYDERATA
Przechodź spokojnie przez hałas i pośpiech, i pamiętaj, jaki spokój można znaleźć w ciszy.
O ile to możliwe, bez wyrzekania się siebie bądź na dobrej stopie ze wszystkimi.
Wypowiadaj swoją prawdę jasno i spokojnie, wysłuchaj innych, nawet tępych i nieświadomych, oni też mają swoja opowieść.
Unikaj głośnych i napastliwych - są udręką ducha.
Porównując się z innymi możesz stać się próżny i zgorzkniały, bowiem zawsze znajdziesz lepszych i gorszych od siebie.
Niech twoje osiągnięcia zarówno jak plany będą dla Ciebie źródłem radości.
Wykonaj swą pracę z sercem - jakakolwiek byłaby skromna, ją jedynie posiadasz
w zmiennych kolejach losu.
Bądź ostrożny w interesach, na świecie bowiem pełno oszustwa.
Niech Ci to jednak nie zasłoni prawdziwej cnoty; wielu ludzi dąży do wzniosłych ideałów
i wszędzie życie pełne jest heroizmu.
Bądź sobą, zwłaszcza nie udawaj uczucia.
Ani też nie podchodź cynicznie do miłości, albowiem wobec oschłości i rozczarowań ona jest wieczna jak trawa.
Przyjmij spokojnie co Ci lata doradzają z wdziękiem wyrzekając się spraw młodości.
Rozwijaj siłę ducha, aby mogła cię osłonić w nagłym nieszczęściu.
Lecz nie dręcz się tworami wyobraźni. Wiele obaw rodzi się ze znużenia i samotności.
Obok zdrowej dyscypliny bądź dla siebie łagodny.
Jesteś dzieckiem wszechświata nie mniej niż drzewa i gwiazdy, masz prawo być tutaj.
I czy to jest dla ciebie jasne, czy nie - wszechświat bez wątpienia jest na dobrej drodze.
Tak więc żyj w zgodzie z Bogiem, czymkolwiek On ci się wydaje,
czymkolwiek się trudzisz i jakiekolwiek są twoje pragnienia, w zgiełkliwym pomieszaniu życia zachowaj spokój ze swą duszą.
Przy całej swej złudności, znoju i rozwianych marzeniach jest to piękny świat.
Bądź pogodny. Dąż do szczęścia.
Max Ehrmann
Chyba #stoicyzm
Zaloguj się aby komentować
Znalezione na FB, tekst Piotra Wilkina:
_Ochrona kontrwywiadowcza naszej przestrzeni informacyjnej jest absolutną fikcją. Nie istnieje. Nie wiem, czy to brak chęci, brak kompetencji, infiltracja obcą agenturą czy wszystkie trzy ze sobą powiązane. Takie są po prostu fakty._
_Od 2020 roku, od początku COVIDu trwa intensywna operacja informacyjna Rosji w naszej przestrzeni internetowej. To wtedy pojawiły się pierwsze masowe grupki "COVIDosceptyczne", to wtedy zaczęły się ewidentne działania destabilizujące, których kulminacją były fizyczne ataki na punkty szczepień i szpitale._
Konsekwencji nie poniósł nikt, ani politycznych, ani karnych, ani finansowych, ani wizerunkowych. Nie poniósł ich Braun, który do dzisiaj śmieje się naszym śledczym i z pensji europarlamentarzysty dalej szczuje. Nie poniosła ich jego partia, której struktury są nienaruszone kontrwywiadowczymi działaniami i która, co jest tajemnicą poliszynela, łączy w swoich szeregach internetowych bojówkarzy z rzeczywistymi bojówkami (poczytajcie stare wpisy Marcin Ludwik Rey, który *latami* przestrzegał i analizował tych gagatków, pies z kulawą nogą się tym nie zainteresował, aż sam autor uznał, że jednak nie może samodzielnie bawić się w kontrwywiad państwa polskiego, tym bardziej, że koszty dla jego samego i jego rodziny były dość znaczące).
_Nie było ani jednego pokazowego aresztowania. Ani jednego rozbicia tych grupek szczujących i propagujących fake newsy. Żadnego ujawnienia, że za profilami internetowymi tymi-a-tymi stoją ci-a-ci. Żaden Ziobro ani później Adam Bodnar nie wyszedł i nie pokazał maili przechwyconych z komputerów polskich współpracowników tego całego syfu, w których opisana jest strategia działania._
Organizacje rosły w siłę. W 2022 przy okazji inwazji Rosji na Ukrainę natychmiast, z nocy na noc, zmieniły przekaz z antyszczepionkowego na antyukraiński. Nikt nie zareagował. Znów - nie było żadnych zatrzymań, żadnych przeszukań, żadnych masowych akcji. Był znakomity powód - mamy w kodeksie karnym artykuł o pochwalaniu wojny najeźdźczej. Całkowicie martwy. PiS bał się alienować prorosyjską część swojego elektoratu - co więcej, aktywnie wzmacniał "kacapską nogę", czego świetną ilustracją jest wybrany przecież z list Prawa i Sprawiedliwości Marek Jakubiak, który już drugi raz w tajemniczy (a właściwie nie tajemniczy, tylko prokuratura od 5 lat nie potrafi domknąć w tym temacie śledztwa) sposób zebrał w wyborach prezydenckich 100 tys. podpisów, a wcześniej dostał się do Sejmu... z list PiSu. W efekcie przekazem rosyjskim zaczął mówić już nie tylko Braun, ale i reszta Konfederacji. Efektem kulminacyjnym tego jest to, że doczekaliśmy się prezydenta RP, który w kwestii Ukrainy już w połowie mówi rosyjskim przekazem (bo przecież osławiony "Wołyń" to jest temat podkręcany przez rosyjską propagandę od lat, żeby skłócać ze sobą Polskę i Ukrainę). Oraz jawnie prorosyjski kandydat zdobywający 6% w wyborach prezydenckich.
To oczywiście nie wzięło się znikąd. Oprócz tych najbardziej ewidentnych i bezczelnych grupek, od tych 5 lat trwa operacja stopniowego pozyskiwania w Polsce agentury wpływu bardzo rozmaitymi kanałami. Znacie fenomen YouTube'owych "coachów życiowo-finansowo-geopolitycznych"? Piękne zjawisko. Jeśli zastanawiacie się, jak wasza znajoma, którą do tej pory utożsamialiście raczej z hippisowską beztroską lewicą obyczajową, nagle zaczyna wrzucać spoty Brauna na swój timeline - to właśnie dzięki nim. Mrowie rozmaitych "trenerów", którzy wszyscy dziwnym trafem dochodzą do takich samych wniosków - że warunkiem twojego dobrostanu jest sprawne zarządzanie swoimi finansami, dużo jogi, mindfullness i relaks oraz walka ze światowym żydostwem, które podrzuciło nam COVID i wszczęło wojnę na Ukrainie, żeby nas podzielić. Fajny mix, prawda? Jak to opowiadam tutaj, brzmi absurdalnie. Ale to działa. Bo to nie jest przekazywane tak idiotycznie, jak tutaj napisałem, tylko było sączone kawałek po kawałeczku. Przez pięć lat. Nikt z tym nic nie zrobił. Nikt nie zainteresował się, skąd inicjatorzy tego procederu mieli kasę na rozkręcenie działalności. Kto podrzucił im taki, a nie inny "geopolityczny" wektor narracji, który między niewinne tematy lifestyle'owe kazał wpleść spiskową narrację.
Do tego prawica w Polsce skręca w tym samym kierunku, co prawica w USA, czyli w stronę socjaldarwinistycznego nihilizmu, który siłą rzeczy odrywa nas od wspólnoty wartości UE w kierunku "ruskiego miru", świata, gdzie przetrwają najsilniejsi, gdzie nikt o nikogo nie dba, tylko każdy dba o swoje interesy, a to oznacza, że rządzi lokalny watażka, którego głównym celem jest to, żeby nikt mu się nie wtrącał w to, jak grabi naród (jak Orban). Nie wiem, jak Polska poradziłaby sobie w wojnie kinetycznej przeciwko Rosji. Ale w wojnie informacyjnej odnieśliśmy na przestrzeni tych 5 lat absolutną klęskę. Kompletną. Nie ma chyba ani jednego realistycznego celu, którego rosyjski wywiad by nie zrealizował. Wszystko im się udało.
Przestańcie wreszcie udawać, że ukłony, uśmieszki i mruganie oczkiem do prorosyjskiej prawicy to coś normalnego. Nie. To są agenci wroga. Świadomi bądź nie. Oni pracują na to, żeby Polska za 5 lat wyglądała tak, jak dzisiaj Krzywy Róg albo Kijów. Jesteśmy na wojnie. Którą przegrywamy. Pora sobie to wreszcie uświadomić, do jasnej cholery.
#wojna #internet #rosja #bezpieczenstwo
Zaloguj się aby komentować
Najładniejsze i najciekawsze dzieło jakie napotkałem przy ostatniej wizycie w muzeum sztuki nowoczesnej.
#sztuka #motoryzacja #motocykle



Zaloguj się aby komentować





