Czy one mają u mnie za dobrze, a pół salonu zajebane przez namioty, tunele, myszki i świeże dostawy kartonów? Być może ( ͡° ͜ʖ ͡°)


biurewny styl życia. Minister Dobrego Nastroju i Atmosfery. w czasie wolnym - dumna żona @Underwear. badaczka dupstw wszelakich
Czy one mają u mnie za dobrze, a pół salonu zajebane przez namioty, tunele, myszki i świeże dostawy kartonów? Być może ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Zaloguj się aby komentować
Czy ja na prawdę jestem jedyną osobą w tym kraju, która na to coś do odśniezania samochodu mówi "WIUCHETKA"?
Przecież to wiuchetka jest, logiczne.

Zaloguj się aby komentować
Kolejna do kolekcji. Jeszcze jest u poprzedniej właścicielki, która okazała się bardzo miłą starszą Panią. Spędziłam z nią godzinę na telefonie rozmawiając o wszystkim, od szkła, przez porcelanę, kończąc na psychologii i kosmosie. Ale już niedługo szkiełko będzie u mnie.
Bomboniera Empoli lata 60-70, rubinowe szkło barwione w masie, złocenia z roślinnym motywem.
Jaram się. To będzie najdroższa sztuka w naszej kolekcji naczynek na cukierki Empoli.
#hobby #kolekcje #starocie

Zaloguj się aby komentować
Bycie 1:1 kopią własnej matki pracując w rodzinnym biznesie to takie samo wygranie na loterii genetycznej, jak i przekleństwo.
Jak jeszcze raz usłyszę od klienta "NO SKÓRA ŚCIĄGNIĘTA Z PANI GOSI" to poleje się krew (albo zamorduje kogoś w myślach), przysięgam.
Jak wchodziłam do firmy, to chciałam zmieniać nazwisko na dwuczłonowe, żeby było wiadomo, że jestem "swoja" bo aktualnie mam nazwisko po mężu. Po 2 miesiącach wiem już, że taka operacja nie ma żadnego sensu.
#niemoralnesalto
Zaloguj się aby komentować
Moje ulubione zdjęcie z tego roku z #urbex
Fajnie było znaleźć się przypadkiem w miejscu, które uważało się za swoje opus magnum urbexu. W końcu w centrum takiej budowli wszechświat koncentruje się jakoś tak... inaczej.
#niemoralnesalto

Zaloguj się aby komentować
Takie różowe cudo dziś dołączyło do kolekcji.
Bomboniera Empoli, lata 60-70, różowe szkło barwione w masie na opalizującej, białej nóżce z niebieską poświatą.
Każdy z tych okazów jest z tej samej serii, ale każdy jest inny.
Co ciekawe żadna "czapeczka" nie pasuje do innej bomboniery. Różni je też po kilka milimetrów wysokości.
Uroki szkła ręcznie robionego.
Pierwszą, która się u nas pojawiła była ta miodowo-bursztynowa. Wypatrzyliśmy ją na targu staroci w Nicei, w czasie podróży poślubnej. Może dlatego mam takie parcie na uzbieranie wszystkich kolorów, w jakich występowała - mam ogromny sentyment do tego wzoru.
#starocie #kolekcje

Zaloguj się aby komentować
Po 7 tygodniach od wrzucenia mojej osoby w rodzinny biznes, o profilu całkiem odmiennym od dotychczasowej ścieżki kariery oraz edukacji, gdzie zmiana została okupiona ogromnym stresem i wątpliwościami mogę przyznać...
rozjebalam temat na łopatki i nie ma co zbierać.
Jestem z siebie ogromnie dumna. Wiem już po kilku spotkaniach z koordynatorką z centrali, że bardzo jej się spodobałam i widzi we mnie godną następczynię prawie 30letniego dorobku rodziców. Poznałam zespół i od wejścia poczułam, że stanowię tam wartość dodaną. W kuluarach gadają o mnie, aż uszy mnie pieką.
Umówię cykl spotkań z trenerem biznesowym bo wiem, że w kwestii mowy ciała w relacjach biznesowych mam nad czym popracować. Ale nadal jest to tylko moje spostrzeżenie wynikające z tego, że cokolwiek robię, MUSZE robić to najlepiej.
Dobrze jest wiedzieć, że jest się odpowiednią osobą na odpowiednim miejscu.
#niemoralnesalto
@MoralneSalto - gratulacje!
Niemniej sodówa trochę uderzyła Ci do głowy i nie tylko chcesz słyszeć same pozytywy ale w nie zaczęłaś wierzyć.
Dobrym znakiem jest to, że jednak starasz się zwiększyć samoświadomość więc za kilka tygodni, po upłynie "miesiąca miodowego", zaczniesz się kalibrować.
Pamiętaj, że dla wszystkich jesteś tylko córeczką co przyszła na gotowe (nawet jeśli tak naprawdę nie jest) i upłynął długie miesiące zanim ludzie tak naprawdę uwierzą, że jesteś w stanie nie tylko udźwignąć, ale też rozwinąć ten biznes.
Dużo ciężkiej pracy przed Tobą - ale przynajmniej wiesz dla kogo robisz
@MoralneSalto temat biznesu rodzinnego jest bardzo interesujacy, sama tkwię w podobnym układzie od kilku lat i na dłuższą metę bywa ciężko pogodzić niektóre kwestie rozgraniczenia pracy i życia prywatnego, zwłaszcza w momencie gdy Twoja wizja z jakiegoś powodu staje się rozbieżna z wizją reszty
W Polsce nie ma zbyt wiele literatury czy przykładów udanych sukcesji, o których słucha się na co dzień.
Od strony majątkowej polecam zainteresowanie się fundacją rodzinną
I gratuluję! Też wskoczyłam w nie swoją parę kaloszy, w nietypowej branży i wiem jaka jest satysfakcja, gdy widzi się efekty swojego poświęcenia.
Zaloguj się aby komentować
Im jestem starsza, tym bardziej rozumiem dlaczego moi rodzice zostali alkoholikami.
@MoralneSalto ja rozumiem dlaczego moi dziadkowie byli alkoholikami - żyli w przejebanie ciężkiej rzeczywistości i nie mieli narzędzi do wyrażania swojego smutku. Musimy być wdzięczni za to, że my żyjemy w czasach ogromnej wymiany myśli i samoświadomości - dzisiaj jak chcesz być zdrowy i szczęśliwy to masz nieograniczone zasoby, żeby to osiągnąć.
Zaloguj się aby komentować
Drogi pamiętniczku,
Jestem w tym miejscu, gdzie ambicja spotkała się strachem, czy podołam. Staram się obracać swoje wady w zalety i po kilku godzinach walki z natrętnymi myślami w końcu siadam do roboty, a potem do nocy nie umiem się oderwać od wyszukiwarek publikacji naukowych bo jeszcze ten aspekt, jeszcze tamten, a może ten czynnik będzie ważny, albo ma wpływ na taki i taki objaw?
Walka o tego promotora, w którym widziałam zrozumienie wobec mojej osobowości i wsparcie w chęci zrobienia czegoś ciekawego, świeżego była słuszna. Tego jestem pewna. A teraz przeżywam jak mrówka okres. Nie byłabym sobą, gdy byłabym inna.
Miliony osób jakimś sposobem wypluły z siebie prace dyplomowe ogarniając w tym czasie mnóstwo innych rzeczy i życie codzienne, a ja to tak przeżywam. Jak zawsze.
Znając życie to będzie jak z organizacją ślubu i wesela. Wszystko zaplanowane, przemyślane, wymuskane, sprawdzone po tysiąc razy, dopracowane - w akompaniamencie głosów zewsząd (poza mężem bo to jedyna osoba na świecie, która rozumie moje szaleństwo), że wymyślam, że to moje niepotrzebne fanaberie, że za bardzo mnie to wydarzenie pochłonęło, że jestem jedyną osobą, która zwraca uwagę na te rzeczy, na które uwagę zwracałam ja.
Efekt? Wyszło idealnie. Jaką wielką satysfakcję z tego mieliśmy. Ile razy słyszałam na innych weselach w rodzinie, że może i jest fajnie, ale tak fajnie jak było u nas to nie jest bo naszego wesela to nikt nie pobije.
Boże spraw, żebym znowu odjebała taką rzecz, co jeszcze nikt nigdy i daj mi siłę dalej przekuwać swoje spierdolenie umysłowe w postaci m.in. hiperfokusów w coś pożytecznego.
#niemoralnesalto

@MoralneSalto Zapewne trafię kulą w płot w tym temacie, ale sam miałem ogromne, ale to ogromne problemy z pisaniem pracy dyplomowej. Czułem momentami nawet wstręt do pisania i strach. Co się okazało po latach?
Że mam ADHD i osiągnąłem coś prawie niemożliwego xD
Dziś z tą wiedzą nigdy nie podjąłbym się tego zadania.
Nie jest to diagnoza, ani sugestia, jak coś! Chciałem tylko podzielić się sytuacją, bo może komuś to naprawdę pomóc.
Zaloguj się aby komentować
Zbieram starocie różne, głównie szklane i porcelanowe. Trochę w ramach inwestycji, trochę w ramach zaspokojenia potrzeby obcowania ze sztuką i pięknem na co dzień.
Dzisiaj, w ramach prezentu od niebieskiego na 5 rocznicę, wpadły do kolekcji takie ptaki - wylicytowane na aukcji - Royal Copenhagen, późne lata 50. Niby 4 cyfry z konta zniknęły, ale cóż... Miałam smaka na ptaka ( ͡~ ͜ʖ ͡°)
#chwalesie #oswiadczenie

Zaloguj się aby komentować
Jaką niedrogą zabawkę dla chłopca 1,5 roku kupić? Tak do 100zł, coś 'symbolicznego'. Myślałam o LEGO Duplo. To dobry pomysł?
Szczeniaczka uczniaczka i inne tego typu najpopularniejsze zabawki już od nas dostał.
#dzieci #pytanie
Zaloguj się aby komentować
Taki ładny "warstwowy" kamień dzisiaj znalazłam. Niebieski mówi, że to skamieniałe drewno bo widać słoje.
Niby nic, a cieszy.

Zaloguj się aby komentować
Etap parcia na posiadanie dużej ilości znajomych mam już dawno za sobą, ale dzisiaj uświadomiłam sobie jak bardzo przesrane jest być małżeństwem w wieku ~30 i ~35 bez znajomych, bez dzieci i bez kredytów. Przez ostatnie lata mieliśmy kilka osób blisko siebie, więc nie szukaliśmy nowych znajomości.
W międzyczasie:
jedna znajoma znalazła typa, który zaczął ją bić i odcięła się od wszystkich
jeden ziomek odkleił się totalnie z powodu choroby psychicznej i zniknął z towarzystwa
znajoma para poszła za mocno w narkotyki
inny znajomy wyprowadził się za granicę i tylko wpada czasami będąc w Polsce do nas
przyjaciółka znalazła chlopa-buca więc nie spotyka się z nikim w czwórkę, tylko sam na sam
kumpela zgorzkniała i potrafiła tylko mówić o tym, jak my mamy dobrze, a ona ma źle
przyjaciel założył rodzinę i wyprowadził się daleko
Ostatnim bastionem był inny przyjaciel, którego 10lat młodsza dziewczyna zaszła w ciążę i wzięła go pod pantofel, teraz tylko praca-dom-praca.
Pewnego dnia budzisz się z myślą, że takich par ze świecą szukać i prędzej ktoś ze starych znajomych się rozwiedzie i znów wróci "do obiegu", niż znajdziesz kogoś, kto chciałby spędzać czas w podobny sposób.
#przemyslenia #zwiazki
O znajomych trzeba dbać. Im jesteś starsza tym mniej nowych ludzi poznasz. Przykra rzeczywistość. Sam mam znajomych z liceum ( 15 lat temu) których jestem pewien, że mnie nie opuszczą
Zaloguj się aby komentować
Jestem dzieckiem węgla, boję się otwartej wody - morza albo oceanu.
Chciałabym zestarzeć się nad jeziorem.
Najbardziej lubię zwiedzać miasta, przez które płynie rzeka (Londyn, Budapeszt, Praga, itp).
Jestem dzieckiem węgla, pełnym paradoksów.
#niemoralnesalto
Zaloguj się aby komentować
Jutro mam egzamin Komisji Nadzoru Finansowego, na który czekałam od 3 czerwca.
100 pytań, w tym 70 z prawa finansowego.
Zżera mnie stres.
Zżera mnie codziennie rano, kiedy myślę, jak to porzuciłam bezpieczną i wygodną pracę w budzetowce.
Zżera mnie kiedy wyciągam żelazko i zaczynam dzień od prasowania koszuli.
Stres krąży w żyłach, kiedy nakładam makijaż, wybieram biżuterię, codziennie. Jak Cię widzą, tak Cię piszą, z wyczuciem, żeby nie było "czuć piniondz", bo przecież w pracy z klientem każdy najmniejszy aspekt wizerunku jest tak bardzo ważny.
Dajcie pioruna na pocieszenie i zbicie cholernego stresu.
Zachciało mi się kawałka tego tortu, sześciu zer i dla mnie, domku nad brzegiem włoskiego jeziora, emerytury przed pięćdziesiątką.
Żeby hejto przetrwało te xx lat i żebym kiedyś ten wpis czytała (z balkonu z widokiem na jezioro, oczywiście) z łezką w oku wspominając czas, kiedy porzuciłam swoje ideały i zostałam parszywym korpoludem.
#niemoralnesalto #pracbaza
Zaloguj się aby komentować
Wracasz sobie przez park z imprezy o 4 rano. Wychodzisz na ulicę, ciemno, głucho, nawet jednego samochodu.
Jedyną osobą w zasięgu wzroku (poza mężem idącym u mego boku) jest idąca chodnikiem kobieta w welonie i płaszczu narzuconym na śnieżnobiałą suknie ślubną.
Surrealistyczny widok to był.
#niemoralnesalto
Nie jest to taka kategoria surrealizmu, ale ja także mam podobny widok przed oczami. Czekam parę lat temu przed sklepem w Krakowie i tak: typowa szarówa, pochmurny dzień, szare, brudne kamienice, wzdłuż ulicy poustawiane auta, i też w głównej mierze nie wyróżniające się kolorystycznie. Ludzi brak, poza jedną dziewczyną, także ubraną w jakąś ciemną kurtkę ze skóry i jakieś "zwykłe" spodnie. Jeden element za to się wyróżniał - jej krwiste, czerwone włosy. Zupełnie nie pasowały do scenerii, do dziś żałuję, że nie zrobiłem wtedy zdjęcia, ale nawet nie przyszło mi to wtedy do głowy.
Zaloguj się aby komentować
Fakultatywnie na stronie 3 (prawy dolny róg) można umieścić podziękowania dla osób, które w znaczący sposób przyczyniły się do powstania pracy
Szczególne podziękowania dla założyciela portalu sci-hub, grzejących właściwości kociego futerka oraz producentów kofeiny w proszku.
#studbaza
Zaloguj się aby komentować
#lodz w mojej podróżniczej karierze, to jedyne miasto, do którego nie chce wrócić.
To dość mocne słowa płynące z ust osoby, która wychowała się na Śląsku i dużo świata zwiedziła.
Łódź to miasto kuriozum, z ochydną aurą. Brudną, brzydką, smutną. Już zmęczony Belgrad w swojej dziwności i brudzie miał w sobie "cos". A Łódź? Łódź nie zaprasza, Łódź wyprasza.
I chodź w Łodzi znalazlam swoje opus magnum urbexu, a moja teoria, że wszechświat przyciąga odpowiednie okolicznosci, to jednak...
Pocztowka z łódzkiego podworka ponizej.
#podrozowanie #niemoralnesalto

@erebeuzet-tezuebere @bartek555 @wiatrodewsi @MoralneSalto Bo wy się nie znacie. Łódź zwiedzać trzeba umieć. Dla ułatwienia, zrobiłem mapkę miejsc które lepiej unikać.
Strzałkami zaznaczyłem miejsca warte odwiedzenia: muzeum tramwajów, łódzkie ZOO (motylarnia!), ogród botaniczny, i na deser ewentualnie park na Zdrowiu, wszystkie wygodnie zaznaczyłem strzałkami.
Jak widzicie, zwiedzanie Łodzi może być miłe i przyjemne - pod warunkiem że się do niej nie wjeżdża.
Łódź się w końcu dorobiła za⁎⁎⁎⁎stej rzeczy - obwodnicy. Dzięki temu można delektować się Łodzią tak jak pan Bóg przykazał - z daleka.

Zaloguj się aby komentować
Jako stała bywalczyni Psajduszek i Psajamorek serdecznie polecam i zachęcam do wpisania w kalendarz tej oto cudownej imprezy.
Kazda edycja = gwarantowany #!$%@? ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Poniżej wrzucam fotkę aranżacji z ostatniej edycji.
Plus ekipa tańczącą z ogniami i później już w lokalu z LEDami, świetna muzyka, tańce do 6 rano.
A to wszystko za jedyne PISIONT ZŁOTYCH POLSKICH.
Kiedy: sobota, 4 listopada
Gdzie: Chorzów, teren Parku Śląskiego, kultowy lokal Leśniczówka
Nie musisz być fantazyjnie przebrany. Atmosfera zawsze jest luźna. Na barze uczciwe drinki, kraftowe piwka marki Leśniczówka, a pod sam lokal dojedziesz taxi.
#psytrance #psychodeliki #slask #katowice #muzyka

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować