Ogólnie jakimś wielkim fanem Family Guy nie jestem, ale zdarzają się tam wybitne momenty. Jak się teraz zastanowię, to wszystkie, które za takie uważam to jest jednak jakiś dziwny, czarniawy humor. Widocznie taki mam gust ¯\_(ツ)_/¯
Jeden z moich ulubionych. Nie wiem, czy coś kiedykolwiek escalated more quickly niż ta historyjka.
Zauważyłem to już baaaardzo dawno temu w tzw realu, ale do wpisu skłania mnie ostatecznie to, że DRUGI raz dzisiaj widzę to na hejto.
Ogólnie mam wrażenie, że większość ludzi używa formy, która dla mnie jest obca, bo bardzo rzadko widzę (słyszeć, słyszę, bo to regionalizm najwyraźniej) żeby ktoś pisał, jak piszę to ja. I mówię.
Takie coś: JA J⁎⁎IĘ czy JA JEBĘ (no jak można tak mówić, przecież to nie jest po polsku )
@KLH2 Wymiennie używałem, ale ja jebe, już nie masz się do czego dowalić xd dzieciaki gadają w ponglish, zamiast słów używają memów, zamiast dziękuję jest dziena
Obejrzałem tę starą miss z Argentyny co ją @entropy_ wrzucił i tam był też ten artykuł. Jeszcze parę lat temu, byłbym w głębokim szoku, a teraz tak jakoś po mnie to spłynęło (liczę jednak, że Agnieszka zegarek odda )
Dodaję fragment i linka oraz czekam na głosy typu "ee.. co to za afera 6 tysięcy, Nowak miał droższy" ewentualnie "wszyscy kradną i 6 tysięcy to jest nic"
"Afera zegarkowa"
Tomczyk przedstawił dokumenty, z których wynika, że MON kupiło zegarek o wartości ok. 6 tys. zł, który miał być prezentem dla wiceministra obrony Korei Płd., a ostatecznie trafił do Agnieszki Glapiak, b. szefowej Centrum Operacyjnego Ministra Obrony Narodowej.
Tomczyk pokazał mejl b. szefowej Centrum Operacyjnego Ministra Obrony Narodowej Agnieszki Glapiak do dyrektor generalnej Ministerstwa Obrony Narodowej z 8 listopada 2023 roku. Treść mejla brzmi: "Taki sobie wybrałam", a tytuł: Zegarek. Do mejla dołączono link do sklepu internetowego oraz zdjęcie zegarka marki Longines La Grande Classique o wartości około 6 tys. złotych.
W dalszej części korespondencji, którą pokazał wiceszef MON, jest mejl wysłany 4 godziny później o treści: "Mając na uwadze potrzebę MON wręczenia prezentu okolicznościowego w postaci zegarka damskiego, proszę o sprawdzenie, czy w magazynku upominków ministra jest na stanie taki przedmiot. Jeśli nie, proszę o dokonanie zakupu, po uprzednim rozpoznaniu rynku. Z uwagi na rangę wskazane jest, aby był to zegarek klasyczny, na skórzanym pasku, automatyczny, z gwarancją min. 5 lat".
Następnie Tomczyk pokazał polecenie dotyczącą wydania zegarka marki Longines La Grande Classique w związku z wizytą wiceministra obrony Korei Południowej. W składzie całej delegacji ze strony Korei nie ma żadnej kobiety.Ale jest pomysł, żeby zegarek damski Longines wręczyć wiceministrowi - skomentował.
I to nie w byle jakim ministerstwie stworzonym ad hoc, żeby dać koalicjantowi stołek, ale w MON! W czasie kluczowej dla losów Polski wojny na Ukrainie i w trakcie wielkich zbrojeń naszego wojska. Taka bezczelna, kieszonkowa wręcz kradzież, do tego nieudolna. Nóż mi się w kieszeni sam otwiera.
Taka sytuacja... Generalnie nie słucham rad i wskazówek, ale słyszenie ich zawsze pomaga mi podjąć decyzję, więc zapytam.
Trochę gram na gitarze. I mam taką jedną (nazwijmy ją git A), która najbardziej mi pasuje manualnie, ale ona jest już na smierc zgrana i ja jej już sam nie wyreguluję. Progi to już bym wymienił, a nie poprzestawał na szlifowaniu. A jakoś do lutnika nie mogę się wybrać.. od lat. Tak wygląda z nią sprawa.
BTW, upewniłem się swego czasu, że mi najbardziej pasuje manualnie, kiedy kupiłem Ibaneza Prestige'a i wcale nie spowodował on, że zacząłem lepiej grać Wręcz przeciwnie - musiałem z nim walczyć i dlatego go unikałem
Generalnie żadnej gitary nie dotykałem już od miesięcy, a A to od lat już bardziej. Kiedyś dodałem na olx alert czy jak się to nazywa na ten model. Myślałem wtedy, że kupię sobie drugą taką samą i włożę do niej Super Distortion i PAF Pro, które również od lat leżą w szufladzie (w A jest set EMG) i będę miał dwie. Siostry
I dziś się pojawiła. Co prawda wolałbym białą, a pojawiła się czarna (A też jest czarna), ale co tam.
Więc wziąłem A z wieszaka, żeby sprawdzić czy jeszcze coś potrafię zagrać i pierwsza rzecz jaką zauważyłem to fakt, że po latach wiszenia ona nadal jest nastrojona (z grubsza, ale nie kłuje uszu) a druga, że to było jak powrót do domu.
Więc moje pytanie brzmi: Kupić drugą czarną i włożyć do niej SD i PP?
Dodaję ilustrację "muzyczną" dla ludzi o mocnych nerwach i odpornych uszach Mogę się mylić, ale jak na tak długą przerwę to nie jest okropnie (tym bardziej, że to po 5 minutach od wzięcia jej w ręce) i to by mi podpowiadało "kup!".
Ale, jak wspomniałem, mogę się mylić, bo zaślepiony jestem wizją ich dwóch razem i wam wyraźnie to powie "chrystepanie! niech nie kupuje!!".
Dodam, gdyby się ktoś nie kapnął, że to drugie, ten "cover" to taki dość żart Wybór repertuaru podyktowany jest tym, że w tym zakresie progi nie brzęczą akurat a nagrywając to nie zamierzałem tego nikomu udostępniać. Chciałem tego posłuchać na spokojnie.
I jeszcze, gdyby ktoś rzeczywiście chciał mi pomóc podjąć decyzję: gitara jest tania. Kilka razy tańsza niż Team J. Craft Ibanez.
@KLH2 ale tylko progi Cię w niej bolą? Podstawową regulację warto umieć zrobić samemu tak czy siak, z resztą nie jest trudna, na początku tylko czasochłonna. Jeśli tylko progi to spróbowałbym jednak je wymienić. Koszt znikomy a skoro i tak zamierzasz kupić taką sama to na jedno wyjdzie. Plus jaką masz pewność, że ona też nie wymaga pracy? Zwłaszcza, że z tego co mówisz to dość stary model.
Btw. ostatnio zmieniłem gitarę na nową i na początku nie podobało mi się jak się na niej gra. Dałem jej szansę, teraz mam problem wrócić do starej, która sobie zostawiłem żeby nie musieć zmieniać stroju na "głównej"
edit: te progi to koszt znikomy jak spróbujesz samemu
@KLH2 nie, podstawowa regulacja jest potrzebna po wymianie progow. Natomiast wymiana progow na gitarze do wyrzucenia jest prosta. Największe ryzyko to uszkodzenie podstrunicy.
@KLH2 Fajnie by było jakbyś podał markę/model tej gitary A bo tak to nie za wiele można poradzić
Jak wiesz że Ci taki model pasuje to kupuj ale nie wiem czy nie lepiej by było się wybrac do jakiegoś sklepu muzycznego i popróbować kilku modeli w różnych konfiguracjach pickupów, a nuż trafisz na coś jeszcze lepszego.
No i jeśli rzeczywiście jedyne co jest problemem w starym wiośle to progi, to ja bym chyba wolał je wymienić niż kupować drugą taką samą.
@hellgihad Wydaje mi się, że nie zostałem zrozumiany W tej chwili mam 9 gitar (plus banjo ) ale elektrycznych tylko 4. Co nie znaczy, że akustycznych mam 5, ale nie wnikajmy. Ja nie szukam nowej gitary. Nie pytam o rady, czy taka gitara będzie dla mnie dobra. Nie pytam też, czy lepiej kupić drugą czy pierwszą zanieść do lutnika. Zaniesiona zostanie
Pytam, czy kupić drugą taką samą, jeśli manualnie mi odpowiada najbardziej ze wszystkich jakie kiedykolwiek miałem w ręku (a kilka ich miałem), założyć do niej wspomniane pickupy i mieć dwie identyczne manualnie gitary brzmiące inaczej.
Ja już w zasadzie decyzję podjąłem. Martwi mnie trochę przesyłka. Gdyby to było na miejscu, to już bym ją tu miał
Pomimo tego, że ma floyda (jak i A - logiczne), którego nie używam i jest zablokowany w każdej gitarze jaką mam, jeśli w takiej jest. I pomimo tego, że nie zamierzałem już kupować gitary z floydem. Dla niej zrobię wyjątek.
Jeśli ją kupię, to sprzedam dwie (albo i trzy) inne. Tak sobie racjonalizuję swoją decyzję
OK. Zainspirowany wymianą poglądów, jaka miała miejsce jakis czas temu tutaj, wrzucam światło w tunelu. Jeszcze rok, dwa i każdy będzie mógł zarabiać na OF
Bo wiem, że niektórzy by chcieli i cierpią, że na tę chwilę (jak twierdzą) nie mogą
Jeszcze trochę i nie będzie w tym człowieka w ogóle. Wyklikasz postać według preferencji jak w grze, i ona zrobi każde chore gówno jakiego zapragniesz. Kasa pójdzie w całości do właściciela serwisu, a dziunie wrócą do zamtuzów.
Ale ja trochę inaczej - Nie napiszę, że nie znam świata i Fallouta i mi się podobał. Napiszę, że znam świat (do New Vegas) i...
Może jeszcze dodam na wstępie, że widziałem Waltona Gogginsa w wielu produkcjach i zawsze mi wyglądał ghulowato. Jak ghul z Fallouta konkretnie. Może to te zęby, może mały nos..? W każdym razie jutro wysyłam papiery do Amazona na specjalistę ds castingu.
Ale wracając do "recenzji" zaczyna się megaklimatycznie. Ale u mnie dwie rzeczy zawsze zrobią megaklimat: deszcz (którego tu nie było, bo tytułowego opadu nie zaliczam do deszczu) i relacja ojca z córką.. (nie pytajcie; no odpowiedziałbym, ale nawet nie pytajcie..) Hmm.. Więc ok.
Krypta spoko. Co prawda zawsze mi się wydawało, że stimpacki z krypt były czyste, ale co tam.
Bandyci..
Brotherhood of Steel. Co do ma być do c⁎⁎ja? Banda debili? Also? Why Maximus? Czy...? No zobaczymy. Z Falloutów jakie pamiętam, nie kojarzę sił powietrznych BoS
Ghul - ok. Wreszcie jakaś mikro cząstka humoru z Fallouta.
Yaogai spoko, ale mało efektowny. Będzie Szpon? Cofam pytanie, nie spoilerujcie.
Sam se odpowiem, bo obejrzałem wszystkie. Lepiej to moim zdaniem wypada, jako.. dla uproszczenia napiszę "ekranizacja gry" niż jako serial oderwany od świata gry. Przecież ta sytuacja z tą Mcośtam i Raiderami jest bez sensu. No cóż.
Dodam jeszcze, że przez dwa odcinki (albo i trzy) zastanawiałem się, kogo przypomina mi aktor grający Maximusa. Bynajmniej nie Denzela. Przypomina mi Adama Drivera
I na koniec: nie lubię, jak ktoś gra z dystansem i robi sobie heheszki. Komizm nie polega na tym, że aktor niepoważnie traktuje swoją rolę. Więc Chris Parnell i Fred Armisen na minus. Notka dla kierownika castingu: nie zatrudniac z SNL
Proszę się za bardzo nie sugerować społecznością. Nie chciałbym, żeby ktoś był rozczarowany po tym jak straci czas, jaki powinien wykorzystać na zarabiania, na czytanie mojego wpisu.
Są dwie sytuacje. Sprzedaję na olx zegarek i byłem w sklepie.
Zacznę od syt2. Byłem więc w sklepie, kupiłem trzy rzeczy i miałem do zapłacenia coś tam 11 zł i 17 groszy czy coś w tym stylu. Więc daję 20 zł i 2 grosze i gościu mi wydaje resztę. Wychodzę ze sklepu i widzę, że dostałem więcej reszty niż dałem mu kasy (dostałem 30 zł i ileś tam jeszcze), więc - jako, że jestem bystry - doszedłem do wniosku, że wydał mi z 50 zł zamiast z 20. Wróciłem, wyjaśniłem, oddałem mu 3 dychy i poszedłem.
Syt2. Sprzedaję zegarek, wystawiony jest za 720 zł. Wczoraj dzwoni do mnie człowiek i mówi, że mam wystawiony zegarek, ja na to, że zdaję sobie z tego sprawę, a on, że kupiłby go ale 100 zł taniej. I tłumaczy, że on ma 80 lat i miał kiedyś takie zegarek, ale już go nie ma, a wnuczek zapamiętał, że miał i teraz go pyta "dziadek, masz ty jeszcze ten zegarek?" i on by go kupił dla wnuczka. Chwyta mnie to za serce (bo uczuciowy jestem ) ale 720-100=620, a nie planowałem sprzedawać go za tyle. 650 najmniej. Mówię jednak szczerze, że się zastanowię.
I teraz. Gdybym nie oddał kasjerowi tych 30 zł, to miałbym 620 od dziadka + 30 z wyłudzenia w sklepie = 650. Pewnie wysłałbym dziadkowi i wnuczkowi zegarek i dwie osoby byłyby szczęśliwe. A tak to nie wyślę i szczęśliwych jest osób 0, a zadowolonych 1 (kasjer). I jeszcze ja w rozterce
A może bym nie wysłał, bo z tego co zrozumiałem, dziadek chciałby, żeby mu wysłać pocztą. Pocztą, k⁎⁎wa, polską. Więc..
Dwa pytania.
Myślicie, że to kreatywne rozwinięcie metody na wnuczka?
Myślicie, że powinienem założyć zbiórkę i zebrać te trzy dychy, żeby nie zwariować?
Niech dziadek najpierw nagra video z tym że zegarek chce dla wnusia, bo tak to hoax na wnuczka jak się widzi (´・ᴗ・ ` )
A tak srsly, to podnieś cenę zegarka o stówę, to wtedy będziesz miał z czego opuszczać, a jak się opyli w wystawionej to jesteś dodatkową stówę do przodu (☞ ゚ ∀ ゚)☞
Natomiast jeśli faktycznie miałeś sytuację gdzie sprzedawca wydał ci więcej i zwróciłeś różnicę, to propsuję w opór.
Uczciwość pośród ludzi w tym kraju występuje tak często jak trufle (・へ・)
Jeszcze się złodziejskie k⁎⁎wy cieszą i chwalą, jak to okradli sprzedawcę frajera (⇀‸ლ)
Natomiast jeśli faktycznie miałeś sytuację gdzie sprzedawca wydał ci więcej i zwróciłeś różnicę
Myślisz, że bym to wymyślił?
Fakt, powinienem filmować telefonem jak zwracam kasę, a potem wrzucić to na IG, TT i X, ale problem w tym, że z takich rzeczy to mam tylko hejto (i FB do rozmowy z botami o tym, jak to tak bardzo są zaineresowane moim "przedmiotem", że zorganizuję kuriera, za wszystko zapłacą, a ja tylko kliknę linka).
Zdarzało mi się i więcej oddawać komuś, komu wypadło, więc te trzy dychy przeboleję
Jakby co, to na Sądzie Ostatecznym będę zawsze mógł powiedzieć "no, zgodzę się, że nie wygląda to najlepiej, ale macie też to, że oddałem w sklepie 30 zł?"
@KLH2 Generalnie jak by to byla jakas akcja ze na dziadka wnuczka to by nie bylo o glupia 100, tylko raczej o polowe, albo ze za 100 wezmie. Mysle ze to byla uczciwa oferta i jesli typ nie wydawal sie az takim cwaniaczkiem to osobiscie bym sie zgodzil - jak by wyszlo ze scam i jestem minus o 100, trudno, gorzej bedzie mial nastepny kupujacy ode mnie. Jesli jednak true story to mile wspomnienie zostanie na dluzej niz pamietanie o tym ze sie stracilo 100.
@Bezkid Przecież żartuję z tym zastanawianiem się, czy to próba oszustwa Myślę, że dziadek naprawdę chce dla wnuczka. Daję też 70% szans, że wnuczek chce wystawić zegarek na olx
A te 3 dychy różnicy między ofertą dziadka a moją minimalną w połączeniu z trzema dychami w sklepie wydały mi się zabawne.
Jeśli o dziadka chodzi, to największy problem, jak dla mnie, to jest ewentualna wysyłka pocztą polską. Gdyby dziadek mieszkał w okolicy to może bym mu i podrzucił. Paczkomat - jak najbardziej. Poczta? Tak średnio bym powiedział
Kurde, miałem coś wyciąć i potem to skleić. Wyciąłem i okazało się, że kleju nie ma tam, gdzie być powinien. Po znalezieniu kleju okazało się, że nie wiem, gdzie odłożyłem elementy do sklejenia. Szukałem dość chwilę, ale uznałem, że to bez sensu i wyciąłem powtórnie. Myślałem, że jak wytnę, to tamte pierwsze złośliwie się objawią. Ale nie. Nadal ich nigdzie nie ma.
@KLH2 jak co roku, zawołanie pod pretekstem zmiany przydziału, dadzą Ci nowy przydział i kartę mobilizacja na rotacyjne w ten sposób nie możesz jej nie odebrać xDD jebane cwaniactwo
Dziaj byłem u siebie ale odrazu na mordę rzuciłem im problemami z sercem