Oglądam piąty sezon FLCL i w drugim odcinku spostrzegłem swoim sokolim wzrokiem #google #pixel 6 (pic rel 1).
W pierwszym była też #honda e (pic rel 2).
Mało oglądam #anime, wolę seriale, ale lubię takie "znajdźki".



Oglądam piąty sezon FLCL i w drugim odcinku spostrzegłem swoim sokolim wzrokiem #google #pixel 6 (pic rel 1).
W pierwszym była też #honda e (pic rel 2).
Mało oglądam #anime, wolę seriale, ale lubię takie "znajdźki".


Zaloguj się aby komentować
W 2017 grałem w Hellblade: Senua's Sacrifice. Pamiętam, że byłem pod ogromnym wrażeniem. Sam pomysł na grę był bardzo oryginalny, a wykonanie kapitalne.
Dzisiaj grałem w drugą część, czyli Senua’s Saga: Hellblade II, bo jest darmowa na #xboxgamepass. Słyszałem same pochlebne opinie. Nie grałem od razu po premierze, która była w środku tygodnia, tylko czekałem na weekend, żeby na spokojnie oddać się rozgrywce. Aby przejść całość potrzeba około sześciu godzin. Pograłem godzinę i jestem rozczarowany, na tym etapie kończę rozgrywkę, bo nie mam ochoty zmuszać się do grania.
Ta gra jest jakaś taka nie wiem... nudna i toporna. Przez 80% bardzo wolno chodzisz/wpinasz się, szukając elementów otoczenia oznaczonych białą farbą. Walki wyglądają tak, że przeciwnik zna tylko jedną kombinację. Wiem, że walka nie jest ważną częścią tej gry, ale mogli jej wcale nie robić, jak ma tak wyglądać.
Na plus zaskoczyły mnie ustawienia graficzne, bo przy zmianie ustawień, dynamicznie pokazuje liczbę klatek. Bardzo fajny bajer, bo można ustawić opcje tak, żeby było ładnie i płynnie - na rtx3070 grałem na maksymalnych ustawieniach w 2k z ~60fps.
#gry

@HmmJakiWybracNick no widzisz, a ja od pewnego czasu jak czytałem takie newsy i przecieki okołogrowe, jeszcze przed premierą, to ludzie właśnie mieli taki niepokój, że druga część, druga część, ma być szaleństwo, ale jakoś nie widać tego nigdzie poza niezdrowym budowaniem hajpu, który zwykle kończy się wiadomo jak. Zresztą to nie jest jedyna taka ambiwalentna gra, bo to samo obserwowałem przy Horizon Forbidden West- jedynką zachwycali się dosłownie wszyscy, czekali na dwójkę z wytęsknieniem, nakręcali się jakie to nie będzie arcydzieło, wręcz się spuszczali nad newsami ze screenami pokazującymi Aloy z tym "meszkiem" na twarzy i rękach, że gra będzie taka hiper-turbo-wyjebana-realistyczna... no i gra wyszła. I szczerze powiedziawszy nawet nie wiem kiedy, bo jak na skalę pompowania i oczekiwania, premiera tej gry praktycznie przeszła bez echa i też szału nie robi.
Problem z tymi grami jest taki, że to są doskonałe jednostrzałowce- wyjść, zawojować rynek, podbić serca graczy i tyle. A jak się zaczyna klepać kontynuacje, to czar pryska, mimo że to dalej są bardzo dobre gry. Chociaż... Hellblade 2 może i Microsoftowi nie wiadomo jakich zysków nie przyniesie, ale wizerunkowo i finansowo mam wrażenie, że i tak obroni się dużo lepiej, niż Starfield
Zaloguj się aby komentować
Te przyczepiane nakrętki są irytujące.
Niektóre są przemyślane lepiej, niektóre gorzej.
Ale pomysł, żeby dawać je w jogurtach pitnych jest jednym z tych gorszych.
Więc jogurt ma taką większą nakrętkę. Jak widać na obrazku, nakrętka jest wyżej niż kończy się szyjka butelki (nie da się jej bardziej odgiąć, bo wraca do tej pozycji ze zdjęcia).
Więc jak ustawić ją, żeby się napić?
Dając nakrętkę na górę, ujebiemy nos jogurtem.
Dając nakrętkę na dół ujebiemy brodę jogurtem.
Więc jedyną opcją jest dać ją na bok - w tym przypadku jest szansa, że ujebiemy wąsy i część brody, ale można zlizać językiem, więc do przeżycia.
Za to jak wstrząśniemy (a na butelce jest napisane, aby wstrząsnąć - pic rel 2) to część jogurtu zostanie w nakrętce. Jak będziemy pić z nakrętką z boku, to jest 100% szansy, że będzie z niej kapać. Więc upierdoli wam bluzę, albo spodnie (koniecznie czarne). Wszyscy w okół oczywiście będą myśleć, że chodzicie z zaschniętą spermą.
A jakbyście chcieli wypić np. pół jogurtu i go zakręcić, to taki c⁎⁎j. Trzeba pierw tą nakrętkę na siłę zatrzasnąć, a dopiero później zakręcić - w momencie zatrzaśnięcia, ujebiecie ręce jogurtem.
#ekologia #nakretki #gownowpis #zalesie


I właśnie z tego konkretnego powodu odrywam te jebane nakrętki. Nieważne czy to jakieś mleko, cola, czy- to już jest szczyt- soki hortexa i napój tymbarka w tej charakterystycznej butelce. Bez oderwania nakrętki praktycznie się tego nie da pić.

Unijne regulacje znów przegrały z polskim umysłem zbiorowym
Urwij tą nakrętkę. To (jeszcze) nie jest karalne XDDDDDD
Zaloguj się aby komentować
Mmm tak to można żyć.
Jem pyszną bagietę posmarowaną masłem, z kiełbasą krakowską i ogóraskiem.
I już tu mógłbym się zatrzymać, bo jest tak dobra, że życie jest piękne. Ale to nie koniec XD
Zapijam własnoręcznie robionym limoncello (oczywiście nie upijam się, nalałem sobie z pisiont mililililitrów, ale pewnie ma z 40-50%).
I jeszcze przypadkowo natrafiłem na zorzę polarną (pic rel).
W ogóle co udar miałem i nie mogłem ogarnąć jak jest aurora po polsku.
#gownowpis #kurwajestwpyte

Zaloguj się aby komentować
W końcu jest. Google Store Polska.
Pixela 8 kupiłem na amazon it za 2.6k zł w listopadzie 2023.
Teraz, czyli ponad pół roku później możecie go kupić oficjalnie w Polsce 1k drożej, czyli za 3.6k (no dobra jest chwilowo oferta specjalna, czyli 700zł zwrotu, do wykorzystania w Google Store Polska).
Trochę narzekam na ceny, ale mimo wszystko to dobra wiadomość dla pixelarzy.
#pixel #googlepixel #google
@HmmJakiWybracNick można też kupić tańszy POCO/Xiaomi na Snapdragonie, wgrać Pixel Experience i Google Camerę, efekt podobny a nawet ładowanie szybsze od 27W
Niemniej ceny faktyczznie z d⁎⁎y. Rok temu jakiegoś flagowca Samsunga kupowałem szwagrowi z włoskiego Amazona - chyba z 5.2k kosztował, podczas gdy u nas od 5.9k. Dotarł w tydzień. Gwarancja Amazona międzynarodowa. My Polacy lubimy wysokie ceny.
Zaloguj się aby komentować
Ja pi⁎⁎⁎⁎le.
O 20:32 poszedłem na siłownię i zostawiłem otwarte okno, żeby się przewietrzyło.
Przed momentem wróciłem i j⁎⁎ie dymem w całym mieszkaniu. Jakiś sąsiad-c⁎⁎j pali w piecu, bo 26C to za mało. Przez cały dzień miałem otwarte okna i mam 24.3C - w życiu nie pomyślałbym że jakaś p⁎⁎da dzisiaj jeszcze będzie dymić. Dobrze, że oczyszczaczy powietrza nie schowałem po zimie, to uruchomiłem i napierdalają teraz na fioletowo...
Przez całą zimę 24/7 muszą chodzić oczyszczacze + filtry w nawiewnikach, wyjść się nie da, bo dusi człowieka. Taka jedna p⁎⁎da się trafi i truje każdego w około.
Zgiń dymiąca k⁎⁎wo!
+ Nie rozumiem jak można do⁎⁎⁎⁎⁎alać co chwilę jakieś gówniane wymagania/ograniczenia dotyczące samochodów i pozwalać na takie napierdalanie dymem.
#zalesie #wkurw
@HmmJakiWybracNick Może pali bo potrzebuje ciepłej wody, niektórzy mają bojler na piec od centralnego i muszą przepalać. Nie usprawiedliwiam tylko mówię co może być przyczyną
@HmmJakiWybracNick ta niemoc państwa w tak prostej sprawie jest przygnębiająca.
Mam takiego chujca w okolicy, pijak na rencie, pali cały rok, tym co mu za darmo z OLX zwiozą.
Odróżniam już zapaszek boazerii, płyty wiórowej, paneli. Fajnie jak są tylko palety.
Z reguły odpala piec i wychodzi pod sklep się napić.
Kiedyś z sąsiadami solidarnie dzwoniliśmy po policję.
Przyjeżdżała po godzinie, żeby całować klamkę.
Obok szkoły moich dzieci truje taka sama k⁎⁎wa.
Dyrektorka zgłasza sprawę regularnie na policję.
3 rok cisza.
I tak w koło.
Witki opadają, że ludzie się na to godzą.
Zaloguj się aby komentować
Mieliście kiedyś jęczmień na oku?
Ja miałem 3-4 razy i jak byłem mały, to mama mi zawsze mówiła, żebym wziął jej złoty pierścionek, dobrze umył i potarł to bolące, opuchnięte miejsce. Zawsze sceptycznie do tego podchodziłem, ale i tak to robiłem, a problem ustępował w ciągu jednego dnia. Zawsze myślałem, że ta dolegliwość trwa po prostu jeden dzień i pocieranie złotem to bujda.
Ale jakiś miesiąc temu, w sobotę rano obudziłem się ze spuchniętym okiem i bólem. Nie miałem pierścionka, ale mam trochę złota w formie monet. Wyjąłem jedną z kapsla i potarłem oko - dalej nie wierzyłem, że coś pomoże, ale raczej też nie zaszkodzi. Pół godziny później ból się zmniejszył i opuchlizna zaczęła schodzić. Około godzinę później całkowicie minęły wszystkie dolegliwości.
Teraz dość przypadkiem natrafiłem na informację, że ta dolegliwość trwa od 7 do 10 dni
Jęczmień (łac. hordeolum) jest ostrym zakażeniem powieki, które występuje dość często zwłaszcza u dzieci, osób z chorobami przewlekłymi prowadzącymi do obniżenia odporności oraz w przypadku nieprzestrzegania higieny osobistej. Stan zapalny brzegu powiekipojawia się po wniknięciu bakterii, najczęściej gronkowca złocistego, do mieszka włosowego rzęs. Dochodzi wówczas do zaczopowania ujścia mieszków włosowych oraz rozwoju zakażenia w gruczołach łojowych Zeissa lub gruczołach rzęskowych Molla.
Jęczmień na oku trwa około 7-10 dni.

@HmmJakiWybracNick moja babcia pocierała mi oko obrączką.
Kiedyś przy takim mega problematycznym jęczmieniu, gdy opuściła mnie już cała nadzieja koleżanka powiedziała by zawiązać sobie czerwoną nitkę na palcu xD myślę sobie, nie no pojawiło ją xD ale jedyna droga by jej udowodnić, że się myli to zawiązać nitkę i pokazać się następnego dnia by wyśmiać jej rady. Ale przeszło :|
moja matka za to napluła mi do oka i też przeszło.. nie wiem skąd taki pomysł ale pamiętam to do dnia dzisiejszego -.-
Zaloguj się aby komentować
Ale to jest chore, że #ryanair nie pozwala na anulowanie biletów XD
Kupiłem bilety jakoś w styczniu na końcówkę maja i teraz okazało się, że różowej wypadło coś w robocie i nie może lecieć... Przełożenie na jakikolwiek inny termin wychodzi średnio 3x więcej niż zakup nowych biletów XD
Za⁎⁎⁎⁎sta #ekologia, że dwa miejsca polecą puste, bo nie ma możliwości ich anulowania (nawet opcja, że tracę 100% zapłaconej kwoty) - ale za to miałem możliwość zapłacić za wygenerowane co2, więc jest git - eko XD

@HmmJakiWybracNick chłopie - przeczytaj co sam napisałeś. Zapłaciłeś jak za prawdziwą usługę, a oni teraz zużyją mniej paliwa i szybciej obsłużą pasażerów. 200% win... i w sumie ekologiczniejsze
@HmmJakiWybracNick Ja w takich przypadkach dzwonię na infolinię, zawsze mi mówią że nie ma u nich anulowania lotu ale po podaniu danych dziękują. Nie żebym namawiał bo ta infolinia jest strasznie droga za każdą minutę ale ja dzwonię przez internet i wtedy jest stawka jak na zwykłe komórki
Zaloguj się aby komentować
Polecam sprawdzić bardzo przyjemną platformówkę o nazwie Islets.
Mam ją darmową na EpicGames, więc zakładam, że rozdawali ją kiedyś za darmo.
Jak często platformówki mnie szybko nudzą (lub irytują przez sterowanie), to w tą grało mi się naprawdę dobrze!
#gry

Zaloguj się aby komentować
Przed chwilą w starym kompie wymieniłem pastę termoprzewodzącą. Z ciekawości zrobiłem mało profesjonalny test, żeby zobaczyć jak zmieniły się temperatury. Nowej pasty nie wygrzewałem, bo mi się nie chciało. A sam test polegał na tym, że po włączeniu zostawiłem kompa na ok. 5 minut, a potem zagrałem w grę (ta sama gra, ten sam poziom) + chwila przeglądania hejto.
Poprzednia pasta:
Nazwa: THERMAL GRIZZLY Kryonaut
Cena: 1g za 39.99zł (1g/39.99zł), zakupiona w MediaExpert
Data aplikacji: 08/2023
Nowa pasta:
Nazwa: Noctua NT-H2
Cena 3.5g za 55.70zł(1g/15,91zł), zakupiona w sklepie internetowym Angela
Data aplikacji: przed chwilą (04/2024)
Stara pasta powinna być jeszcze ok, bo była aplikowana niecały rok temu, a sam komp nie był mordowany grami (było grane, ale w nic wymagającego) i chodził 2-3 dni w tygodniu.
Wyniki na obrazku, ale podsumowując:
minimalne temperatury na rdzeniach 1-3 spadły o 1C, a na czwartym rdzeniu utrzymały się identyczne.
maksymalne temperatury na rdzeniach spadły kolejno o 12C, 11C, 9C, 6C.
Generalnie to jestem zadowolony ze zmian temperatur.
Pozdrawiam i życzę smacznej kawusi.
#komputery #pcmasterrace

Mx2 potrafi trzymać właściwości 5lat. To najbardziej niedoceniana pasta na rynku, ale to dobrze, bo raz kupisz i zapominasz, a jest tania. Mx4 nie ma podejścia. Te wszystkie kryonauty są dobre przez rok.
P.S. przeszedłem na PTM 7950, ciekły metal wysiada, tym bardziej, że jego aplikacja i ściąganie to katorga.
Nice. Widać że kolory też się poprawiły, na starej paście ekran był taki żółty, jak zęby starego palacza. Na nowej kolorki piękne.
Zaloguj się aby komentować
Może ma ktoś z was #forda #focusa MK3 RS?
Patrzę ostatnio na otomoto, że wizualnie bardzo fajne autko (w środku już nie xd).
Zastanawia mnie, czy kupując takiego forda (2017r), to trzeba się przygotować na częste wizyty u mechanika, czy raczej jeździ się nim bez większych awarii?
Dotychczas miałem tylko japońskie samochody i do mechanika zaglądam wyłącznie na serwis przewidziany przez producenta (nie licząc sarny XD) i pewnie nie chciałbym zmieniać takiego podejścia.
#samochody #kiciochpyta
Focus przejedzie koło 150k a potem zacznie się pi⁎⁎⁎⁎lic. Przerobiłem w życiu ze 4. Nie wiem jak to wygląda w przypadku RSa ale pewnie podobnie :p weź se Skodę
Miałem focusa 1 i 2. Benzyna i diesel. Samochody jeśli serwisowane i nie trupy to są całkowicie bezawaryjne i cieszą fajną jazdą. Z wad to utrata wartości (Polacy to debile i nie chcą nic na F więc ford traci wartość szybciej niż inne marki mimo, że to super samochody) i rdza po około 10 latach od wyprodukowania. Koszty serwisu niskie. Byłem bardzo zadowolony.
Edit: wersje wyczynowe tracą wartość mniej, bo są cenione.
@HmmJakiWybracNick największy problem z autami sportowymi jest taki, ze jak auto bylo nowe i na gwarancji to sie z nim nikt nie pieścił tylko upalał do oporu. A jak sie skończył leasing czy zaczęło sie sypac to szybki deal i bye bye. Ja sie tak wyleczylem z civica typeR.
Zaloguj się aby komentować
W ciągu najbliższych dwóch lat planuję zakup nowego samochodu, ewentualnie takiego maks dwu-trzy letniego.
Zakładam, że cena samochodu wyniesie 120-170k pln brutto, zastanawiam się jak najkorzystniej będzie go kupić, bo są chyba trzy opcje:
za gotówkę
kredyt
#leasing
Która opcja będzie najkorzystniejsza? Zakładając, że dysponuję całą potrzebną kwotą na zakup samochodu, prowadzę jdg (ryczałt + vat), samochodem zrobię ok. 15kkm rocznie.
Generalnie to jestem zielony jeśli chodzi o leasing, jeżeli chciałbym się zorientować o jakieś szczegóły, to powinienem uderzać z tym tematem do ASO, czy może szukać jakiejś firmy oferującej takie usługi?
#kiciochpyta #samochody #kupnoauta
Po co za gotowke?
Jezeli roznice w finansowaniu zewnetrznym nie sa duze to lepiej kase zainwestowac w cos co przyniesie zysk- 100 kola czy wiecej to sporo kasy.
Przy zakupie na firmę (zwłaszcza w leasing) musisz brać użytkowanie mieszane - do celów firmowych oraz prywatnych. Przez to mozesz odliczać tylko 75% KUP oraz 50% VAT za wydatki związane z samochodem. Ale skoro jesteś ryczałtowcem, to kosztów nie masz, więc zostaje samo 50% VAT. Oprócz tego limit na zakup auta to 150k - jeśli kupisz droższe to możesz tylko od tych 150k odliczać KUP, z VATem chyba podobnie ale nie jestem tego pewien.
Inna opcja to kilometrówka, no ale wtedy użytek prywatny odpada - wszystko musi być udokumentowane.
Jeśli nie zmienią przepisów to ze sprzedażą auta z firmy też są jaja.
Źródło: jestem na JDG na ryczałcie z leasingiem i każdego dnia pluję sobie w brodę że nie wziąłem najmu, bo mam całe męskie prącie oszczędności
EDIT: wyszło jakbym był jakimś ułomkiem co nie sprawdził co podpisuje i teraz płacze. Leasing brałem będąc jeszcze na liniówce, rok przed wprowadzeniem polskiego wału
Zaloguj się aby komentować
Eh... nie mam w co grać ;v
#gry #pcmasterrace

Mam podobnie i właśnie zauważyłem że fajne boomer shootery na humblu po fajnej cenie i chyba będę musiał kupić: https://www.humblebundle.com/games/back-with-vengeance-best-boomer-shooters?hmb_source=humble_home&hmb_medium=product_tile&hmb_campaign=mosaic_section_4_layout_index_2_layout_type_threes_tile_index_1_c_backwithvengeancebestboomershooters_bundle
Zaloguj się aby komentować
Taka roślinka zaczyna mi rosnąć
Czekałem cały tydzień i w końcu coś się pojawiło.
#roslinki #kwiatki #ogrodnictwo

Zaloguj się aby komentować
Gdzie przeglądacie memiki?
Ja od bardzo dawna przeglądam na jbzd, ale od dłuższego czasu, coraz bardziej mnie kłuje w oczy, że treści są mocno polityczne - wyraźnie można zauważyć sympatię do konfederacji. Nawet jak pojawiają się perełki, to trzeba je wybierać spomiędzy przeruchanym na wszystkie sposoby The Lord of the Rings, jechaniem po żymianinach, czarnych, pedałach, ukraińcach, julkach skaczących po bolcach, itd.
Tak więc pałka się przegłą, tak się przegła się się nie odegnie i szukam nowej stronki do oglądania śmiesznych obrazków. Dla dociekliwych dodam, że nic konkretnego mnie nie zirytowało, a po prostu całokształt całej tej społeczności.
@HmmJakiWybracNick a no już jakiś czas temu wrzucałem wpisik że tęsknię za dzida pozbawiona wykop owego odpadu
Jestem przekonany że w danym momencie społeczność jbzd składa się w 80% z ludzi pobanowanych nawet na wykopie
Tak ślicznej katolibanski frustrackiej odklejki nie ma chyba nawet na wewnętrznym forum konfederacji
@HmmJakiWybracNick jeb z dzidy to w sumie teraz kuźnia edgy mateószy inteli, taki wykop tylko skupiający się na obrazkach
Zaloguj się aby komentować
Pracuję od jakiegoś czasu w projekcie, w którym kiedyś podjęto decyzję, aby tworzyć interfejsy dla serwisów.
Przykład: mamy interfejs HejtoService i dla niego jest implementacja HejtoServiceImpl - i generalnie wszystkie publiczne metody implementacji muszą pokrywać się z tym co jest w interfejsie.
I tak 99% klas ma i zawsze będzie miało tylko jedną implementację - bo zawsze jak zmieniają się wymagania, to modyfikuje się implementację, a nie dopisuje kolejną.
No i później wchodzę do jakiegoś pakietu i mam tam np. 10 plików (5 implementacji i 5 interfejsów) - ciężej cokolwiek znaleźć, ciężej nawigować po drzewku projektu - bo zwyczajnie jest 2x więcej plików.
Dodatkowo chcąc przejść do implementacji danej metody (z miejsca, z którego została użyta), zawsze muszę przejść przez interfejs.
Przykład:
ServiceAImpl -> ServiceB -> ServiceBImpl -> ServiceC -> ServiceCImpl
vs
ServiceA -> ServiceB -> ServiceC
Debugując jest identycznie.
Żebyście mnie nie zrozumieli źle, ja lubię używać interfejsów, tam gdzie faktycznie widzę ich zastosowanie. Np. kiedyś kodowałem jakieś generowanie raportów, wykresów, czy czytanie z pliku - gdzie mamy różny format plików, albo przedział czasowy - i tam interfejsy pasują mi idealnie i widzę ich zastosowanie.
No i mam pytanie, po co tworzyć takie interfejsy? Pytam całkiem poważnie i proszę o proste wyjaśnienie, bo dla mnie nie wprowadzają niczego pozytywnego.
#java #programowanie #kiciochpyta

Wszystko co mądre już zostało powiedziane. Od siebie dodam że warto używać skrótów klawiszowych. Wtedy nawigacja ogranicza się tylko do klawiatury i można szybko trafić do implementacji lub się cofnąć
@HmmJakiWybracNick przez większą część mojej kariery uważałem, że interfejsy są niezbędne i to faktycznie jest ten słynny Clean Code. Na starość zrozumiałem jednak, że nie ma jednego, uniwersalnego podejścia do tego czym jest Clean Code. Polecam mocno obejrzeć prezentację Jakuba Pilimona https://www.youtube.com/watch?v=W8gcGmVgWQM. Dość dobrze otwiera oczy na ten temat i ja się obecnie zgadzam w pełni z jego podejściem do tematu.
W c++ jest coś takiego jak idiom pimpl. https://en.cppreference.com/w/cpp/language/pimpl Pozwala to uniknąć rekompilacji dużych porcji kodu i pozwala na modyfikacje implementacji w libce która używa pimpl bez utraty kompatybilności binarnej (ABI). Może w Javie jest podobny mechanizm? Albo ktoś kto wymyślił takie podejście pisał w cpp i zostało przyzwyczajenie.
Zaloguj się aby komentować
Mamy tutaj pijaków kawy?
Zepsuł mi się młynek do kawy (Severin KM3873) i szukam nowego, który mi zmieli kawę do kawiarki, w cenie do 1k pln.
Macie coś do polecenia?
#kawa #kawiarka #mlynek
@HmmJakiWybracNick do kawiarki to ręczny bierz, jakieś Xeoleo czy jakie tam klony commandante są teraz popularne
@HmmJakiWybracNick jeśli to ma być ręczny to Timemore C3, gdy elektryk to Wilfa Svart CGWS-130B.
Kupowanie komesia w czasach, gdzie konkurencja jest równie dobra to dawanie się r⁎⁎⁎ac marketingowcom i pitoleniu kawowych neofitów XD
Przez moje ręce nieco tych młynków się przewinęło i mityczny komeś "nie robi".
Zaloguj się aby komentować
Eh... mi to zawsze wiatr w oczy i c⁎⁎j w d⁎⁎ę.
Zepsułem sobie nogę, nawet nie wiem gdzie, jak i kiedy... W przyszłym roku #hejto30plus, może pora zamawiać śmieciarkę XD
W poprzednim tygodniu czyściłem PC, tj. zmiana pasty, wydmuchanie kurzu itp. Za każdym razem jak wstawałem z podłogi, opierając się na prawej nodze czułem taki nagły, szybko mijający ból, ale nie potrafiłem go zlokalizować - gdzieś między kolanem, a kostką. Generalnie jakoś nie przejąłem się tym, bo przy chodzeniu/bieganiu kompletnie nic nie odczuwałem
W sobotę na siłowni robiłem nogi na maszynie - zdjęcie 2 i 3. W niedzielę czułem coś dziwnego w dolnej części kolana, jakby ścierpnięte lekko, ale bardzo lekko, wiec też się tym super nie przejąłem.
W poniedziałek poszedłem na siłkę i miałem robić przysiady, ale już przy pierwszym powtórzeniu samą sztangą poczułem ten sam ból. Generalnie trochę się wkurwiłem, bo tego dnia przysiady były moim głównym ćwiczeniem... no ale odpuściłem je... no prawie, bo pod koniec treningu stwierdziłem, że zrobię przynajmniej serie rozgrzewkowe (6x 20kg, 6x 40kg, 6x60kg, 6x 80kg) - jak ładnie ustabilizowałem kolana, to kompletnie nic nie bolało.
We wtorek nie było mi kompletnie nic.
W środę trochę gotowałem - kręciłem się po kuchni z dwie godziny i w tym czasie zacząłem tracić czucie w kolanie i doszedłem do wniosku, że chyba mi spuchło i z tego wynika brak czucia.
W czwartek, czyli wczoraj już wyraźnie było opuchnięte i to uczucie ścierpnięcia pod kolanem, a popołudniu przeniosło się na wewnętrzna stronę, nad kolanem - obrazek 1.
Dzisiaj to samo, tylko chyba gorzej. Generalnie to nie boli, ale jest opuchnięte i przy chodzeniu mam takie wrażenie jakby mogło mi w każdej chwili się wygiąć w bok, przez co mocno kuleję.
Jestem zapisany do ortopedy na poniedziałek i z tego co mama pytała znajomej lekarki, to może to być zerwane więzadło.
Ale czy w takim razie, potrafiłoby mi się zerwać tak, że w ogóle tego nie poczułem? wtf.
#zdrowie #lekarz #kolano



@HmmJakiWybracNick
Jestem zapisany do ortopedy na poniedziałek i z tego co mama pytała znajomej lekarki, to może to być zerwane więzadło.
Ale czy w takim razie, potrafiłoby mi się zerwać tak, że w ogóle tego nie poczułem? wtf.
Więzadło może być zerwane, ale równie dobrze "tylko" naderwane albo naciągnięte. No i tak, kontuzje u przeciętnego kowalskiego nie biorą się najczęściej przez nagły uraz w momencie XY tylko przez złe wykonywanie ruchu przez wiele razy. Może być wszystko, może być nic
Nie znam diagnozy którą wystawi ortopeda (opinie są podzielone, ale według mnie ogarnięty fizjoterapeuta to lepszy pierwszy kontakt w takich przypadkach), ale mogę już teraz polecić guru jeżeli chodzi o kolana czyli The Kneesovertoesguy.
Swoją drogą kilka lat temu miałem rekonstrukcję kolana (więzadło + łąkotka), więc temat "bolących kolan" był mi bliski.
@HmmJakiWybracNick jest coś takiego jak ciało tłuszczowe i jeśli jest naturalnie przeprośnięte to nie daje objawów ale zmęczone pracą puchnie powodując dolegliwości bólowe i dziwne uczucie wypełnienia kolana. Samo przechodzi jak się uspokoi sytuacja. Leczenie? Zabiegowe poprzez zastrzyki bądź usunięcie nadmiaru
@HmmJakiWybracNick "Zepsułem sobie nogę, nawet nie wiem gdzie, jak i kiedy"
Zignorowałeś wszystkie sygnały ostrzegawcze swojego ciała i nie wiesz jak i kiedy? Serio?
Zaloguj się aby komentować
Wiedzieliście, że Bluetooth nie działa pod wodą?
Ja nigdy się nad tym nie zastanawiałem, co za tym idzie nie wiedziałem ( ͡° ʖ̯ ͡°)
Za to ostatnio myślałem, żeby zapisać się na basen. Jako, że choruję na cukrzycę (typ 1) i korzystam z sensorów Dexcom G6, które dane przesyłają właśnie przez Bluetooth na telefon, to zastanawiałem się, jak dobrze zabezpieczyć telefon przed wodą, aby cały czas zachować komunikację z sensorem. A dowiedziałem się, że jak będę pod wodą, to i tak dane z sensora nie dotrą do telefonu :c
Powodem jest oczywiście to, że woda absorbuje sygnał i dodatkowo go zakłóca.
Identycznie ma się to do Wi-Fi, które również pod wodą nie działa.

@HmmJakiWybracNick moja mama ma cukrzycę typu 2 i dla niej przerobiłem pinetime smartwatch aby używał dosyć prototypowego, bezinwazyjnego sensora glukozy. Sprawuje się świetnie i zrzuca wyniki pomiaru co 30min, ewentualnie kiedy odzyska połączenie.
@HmmJakiWybracNick dokładnie z tego powodu mikrofalówki dzialaja na tej samej częstotliwości co wifi i Bluetooth ( ͡ʘ ͜ʖ ͡ʘ)
Zaloguj się aby komentować
Jak się ma Intel do AMD, jeśli chodzi o procesory w 2024 roku, w kontekście gier?
Z tego co szukałem, to AMD w 2022 roku miało premierę AM5, a Intel będzie miał premierę nowego socketa LGA1851 w tym roku.
Od kiedy pamiętam, zawsze wybierałem Intela, ale pod koniec 2024/na początku 2025 będę składał kompa i zastanawiam się nad zmianą strony, bo w benchmarkach AMD wypada lepiej. Z drugiej strony Intel wchodzi z nowym socketem, więc może jednak warto trzymać się Intela?
Przyjmę chętnie też stronki, na których można znaleźć rzetelne newsy związane z cpu/gpu/itp - mogą być jak najbardziej w języku angielskim. Bo chciałbym być na bieżąco, co w technologicznym świecie się dzieje ciekawego.
#procesory #intel #amd #pcmasterrace
@HmmJakiWybracNick co do polecanych stron, to z polskich na pewno mogę polecić PurePC i testy Sebka Oktaby.
Co do wyboru Intel/AMD to raczej nie ma sensu gdybać, skoro planujesz składać nowego kompa dopiero za mniej więcej rok. Z tego co widzę, to nie tylko Intel ale też AMD zdąży wypuścić nową generację procesorów w tym roku.
@HmmJakiWybracNick co do AMD to kupiłem ryzena 5 1600 w 2018 r. i płytę MSI Mortar B350, z tą samą płyta miałem kolejno R5 3600, r5 5600X oraz R7 5800X3D, dla tego ostatniego po jakimś czasie kupiłem płytę z chipsetem 550, bo ma PCIex 4 dla dysku
Ryzen serii 7000 to najwydajniejsza, najdroższa ale też najbardziej przyszłościowa opcja. Ciut niżej intele serii 13 i 14, a jeśli coś niżej to klepiesz 5800X3D. Ten ostatni to porównywalna wydajność w grach do 13600K, jednak widocznie niższa w innych zastosowaniach.
Zaloguj się aby komentować