Proszę się częstować #domowewypieki #drozdzowka #chwalesie


Proszę się częstować #domowewypieki #drozdzowka #chwalesie

Zaloguj się aby komentować
Lepiej późno niż wcale! Przez ostatnie problemy z działaniem serwisu nie było nawet jak się pochwalić, ale melduję, że mini #hejtopiwo w Bristolu zaliczone! 🍻 Na razie skromnie, ale fajnie. Wraz z @SignumTemporis liczymy na to, że na kolejne spotkanie uda się zgrać w więcej osób. Ktoś chętny z okolicy dołącza do ekipy na następny raz? Zapraszamy!
#hejtopiwo #uk #emigracja #hejtopiwobristol

Zaloguj się aby komentować
Jeszcze jeden memik odnośnie premiery nowego Ferrari 😆 #heheszki #motoryzacja #ferrari

Zaloguj się aby komentować
Reakcja Lambo na nowe Ferrari 😆 jeśli chodzi o mnie, to teraz jeszcze bardziej nie kupię sobie auta tej marki 😜 #heheszki #lamborghini #ferrari #motoryzacja

Zaloguj się aby komentować
Wczoraj wieczorem naszła mnie ochota na kulinarny powrót do przeszłości. Postanowiłem upiec Kopiec Kreta.
Samo przygotowanie tego ciasta z miejsca uruchomiło we mnie potężną falę nostalgii. Doskonale pamiętam wczesne lata 2000. – chodziłem wtedy do podstawówki, na rynku praktycznie jeszcze niczego nie było, a w telewizji pojawiła się ONA. Reklama Kopca Kreta. Byłem nią absolutnie urzeczony. Wizualny majstersztyk, ciasto wyglądające jak prawdziwy kopiec w ogrodzie! Moja dziecięca wyobraźnia oszalała. Niestety, kiedy wtedy po raz pierwszy spróbowałem gotowego efektu, przeżyłem brutalne zderzenie z rzeczywistością. Okazało się, że to ciasto znacznie lepiej wygląda, niż smakuje. Od tamtego momentu uważałem je za totalnie przereklamowane.
Mimo tamtej traumy z dzieciństwa, wczoraj postanowiłem dać mu jeszcze jedną szansę, ale na własnych warunkach. Zamiast klasycznych bananów, które zazwyczaj lądują w środku, postawiłem na modyfikację i użyłem świeżych truskawek.
Jak wyszło?
Wersja z truskawkami jest zdecydowanie lepsza niż ta z bananami. Truskawki robią świetną robotę – dają fajną, kwaskowatą kontrę do ciężkiej śmietany, dzięki czemu ciasto nie jest tak mdłe i zapychające.
Mój ostateczny werdykt po wczorajszym pieczeniu: Truskawki trochę uratowały honor tego wypieku, ale moje ogólne zdanie się nie zmieniło. To ciasto jest po prostu przereklamowane. Marketing Dr. Oetkera sprzed ponad dwudziestu lat zrobił mi w głowie rewolucję, której rzeczywistość w kuchni po prostu nie potrafi obronić. Smakowo to wciąż kulinarna przeciętność opakowana w super formę.
#wypieki #desery #kopieckreta #chwalesie


Zaloguj się aby komentować
Sławosz na swoim Instagramie skomentował doniesienia medialne TVN24 i Interii
"Nie mogę odnieść się do treści listu napisanego przez Panią Prezes Polskiej Agencji Kosmicznej Martę Wachowicz, ponieważ go nie otrzymałem. Na podstawie doniesień prasowych, odbieram jednak żądanie dla mnie zakazu wypowiedzi przez Prezes POLSA jako próbę cenzury, marginalizowania i uciszania głosów krytycznych wobec braku strategicznych kompetencji i zaniechań Prezes POLSA, które mogą osłabiać pozycję Polski w sektorze kosmicznym.
Z przykrością stwierdzam, że mój komentarz dot. programu IRIS2 został przez Prezes POLSA wyjęty z kontekstu i źle przedstawiony. Moja wypowiedź dotyczyła tego, że większość środków przeznaczonych na program IRIS2 trafi do firm spoza Polski, gdzie głównymi beneficjentami będą firmy z Niemiec i Francji, z powodu braku wystarczających możliwości technologicznych polskich firm w budowie satelitów telekomunikacyjnych. Mam nadzieję, że wraz z rozwojem polskich kompetencji w tym zakresie, w przyszłości to się zmieni. Na co dzień pracuję w strukturach europejskich i w oczywisty sposób wspieram każdą współpracę europejską w tym również na rzecz bezpieczeństwa, także rozwój programu IRIS2, którego celem jest zapewnienie bezpiecznej łączności satelitarnej dla Europy. Podczas wspomnianego posiedzenia Rady POLSA zadałem Prezes POLSA szereg pytań dot. braku działań Agencji w 2025 i 2026 r. W mojej ocenie negatywnie wpływa to na rozwój polskiego sektora kosmicznego oraz obrazu polskiej misji IGNIS i budzi wątpliwości co do realizacji ustawowych zadań POLSA.
Pytałem m.in.: czy prawdą jest, że w 2025 r. POLSA wydatkowała mniej niż 38% środków przeznaczonych przez Ministerstwo Rozwoju i Technologii, a także czy prawdą jest, że Agencja nie wystąpiła o dotacje celowe na działalność merytoryczną na rok 2026. Zwróciłem się również o wyjaśnienie decyzji dot. likwidacji Departamentu Informacji i Promocji, w tym zwolnienia Rzeczniczki POLSA na dwa tygodnie przed startem polskiej misji technologiczno-naukowej na ISS, mimo że Rzeczniczka została wyznaczona przez MRiT do koordynacji komunikacji tej misji. Zapytałem również o to czy, a jeśli tak to jakie programy edukacyjne zostały zrealizowane przez POLSA i udostępnione polskim szkołom, w tym ile z 212 tysięcy zdjęć i materiałów video zrobionych przeze mnie i innych astronautów misji Axiom-4 zostało upublicznione Polkom i Polakom, biorąc pod uwagę, że POLSA miała wyłączność na wszystkie materiały audiowizualne do końca 2025 roku.
Pytałem także o opóźnienia w rozwoju Narodowego Systemu Informacji Satelitarnej, wynikające z braku zamówień na kolejne serwisy, co może skutkować utratą środków z KPO przeznaczonych na ten cel. Brak merytorycznych odpowiedzi Prezes POLSA na te pytania budzi poważny niepokój. To sytuacja niekorzystna dla polskich firm i instytucji, które mogą napotykać trudności w realizacji swoich projektów i planowaniu dalszego rozwoju.
Niepokojące są również sygnały płynące od pracowników POLSA dotyczące możliwych nieprawidłowości w zarządzaniu Agencją, w tym doniesienia o zbiorowych skargach dot. naruszania praw pracowniczych.
Wielokrotnie, działając pro publico bono, oferowałem POLSA swoje wsparcie, doświadczenie i ekspertyzę w zakresie strategicznych kierunków rozwoju polskiego sektora kosmicznego. Chcę również podkreślić, że nie reprezentuję POLSA i nie mam ambicji występowania w imieniu Agencji. Jako polski astronauta wspieram całym sercem polski sektor kosmiczny, spotykając się z instytucjami publicznymi - polskimi jak i europejskimi, związkami pracodawców i przedstawicielami środowiska kosmicznego.
Mam ogromny szacunek dla dokonań polskich naukowców, przedsiębiorców i edukatorów, którzy swoją pracą budują przyszłe możliwości Polski, osadzone we współpracy międzynarodowej. Jeżeli mogę być ambasadorem ich spraw, problemów i aspiracji, to staram się pomagać. Wierzę, że jesteśmy w momencie wyjątkowych szans dla polskiego sektora kosmicznego. Tym bardziej potrzebne jest strategiczne zarządzanie i pełne wykorzystanie tych możliwości."
#astronomia #astroslawosz #ciekawostki #wiadomoscipolska #wiadomosci

Zaloguj się aby komentować
Od razu tak jakoś cieplej na serduszku #sztukauliczna #madroscizyciowe #madroscmurow

Zaloguj się aby komentować
Nie się nie bać, ja się tym zajmę #heheszki #hantavirus

Zaloguj się aby komentować
Ciekawostka na rozpoczęcie tygodnia #heheszki #ciekawostki #memy #dziendobry #angielski #angielskizhejto

Zaloguj się aby komentować
#corona #alkoniedziela #piwo
Kończymy ten weekendzik

Zaloguj się aby komentować
678 + 1 = 679
Tytuł: Atomowe nawyki Autor: James Clear Wydawnictwo: Galaktyka Format: książka papierowa Liczba stron: 286 Ocena: 8/10
Właśnie skończyłem „Atomowe Nawyki” Jamesa Cleara i muszę przyznać, że pozytywnie się zaskoczyłem. Spodziewałem się kolejnego coachingowego lania wody, a dostałem konkretną i logiczną instrukcję obsługi własnych przyzwyczajeń. Książce daję mocne 8/10, bo autor nie udaje guru, tylko pisze bardzo po ludzku i konkretnie. Największy plus tej pozycji to podejście do zmian. Zamiast rzucać się na wielkie cele, które zazwyczaj porzucamy po tygodniu, Clear proponuje metodę małych kroków i poprawianie się o 1% każdego dnia. Dużo miejsca poświęca budowaniu systemów. Tłumaczy, jak tak poukładać sobie otoczenie, żeby dobre nawyki wchodziły naturalnie, a te złe stawały się po prostu uciążliwe. Nie ma tu gadania o mitycznej silnej woli, jest za to sporo praktycznych wskazówek, jak działa nasz mózg i jak to wykorzystać na swoją korzyść. Czyta się to rewelacyjnie, bo rozdziały są krótkie i nie ma w nich zbędnego zapychacza. Jeśli ktoś szuka czegoś sensownego o tym, jak ogarnąć codzienną rutynę bez zbędnej walki z samym sobą, to zdecydowanie polecam. Teraz pozostaje tylko sprawdzić, ile z tych rad faktycznie uda mi się wdrożyć w życie, bo teoria teorią, ale prawdziwa zabawa zaczyna się przy praktyce.
#ksiazki #czytajzhejto#atomowenawyki #bookmeter

Zaloguj się aby komentować
Dzień dobry🙄 #feels #hejto30plus #hejto40plus #portaldlastarychludzi #heheszki

Zaloguj się aby komentować
612 + 1 = 613
Tytuł: Twierdza wewnętrzna Autor: Pierre Hadot Wydawnictwo: Aletheia Format: książka papierowa Liczba stron: 438 Ocena: 9/10
No i w końcu udało mi się domknąć „Twierdzę wewnętrzną” Pierre’a Hadota, ale muszę przyznać, że była to ostra przeprawa. Jeśli szukacie lekkiej lektury do kawki, którą czyta się w dwa wieczory, to zdecydowanie nie ten adres. Ta książka zajęła mi dużo więcej czasu, niż początkowo zakładałem. Momentami musiałem się naprawdę mocno skupić, żeby nadążyć za tokiem myślenia autora, bo to rzecz niesamowicie głęboka i gęsta od treści. Mimo tych trudności, to była jedna z tych pozycji, po których odłożeniu na półkę człowiek czuje, że realnie poukładało mu się coś w głowie. Hadot wziął na warsztat „Rozmyślania” Marka Aureliusza i zamiast serwować nam tanie cytaty motywacyjne, zrobił genialną analizę tego, jak rzymski cesarz próbował ogarnąć własną psychikę. Książka tłumaczy, że filozofia dla starożytnych nie była tylko akademickim gadaniem o chmurach, ale dosłownie codziennym treningiem duchowym. Tytułowa „wewnętrzna cytadela” to nic innego jak nasz rozum i twierdza wewnątrz nas, do której żadne zewnętrzne nieszczęścia nie mają dostępu, o ile sami ich tam nie wpuścimy. Autor przeprowadza nas przez stoickie zasady dotyczące tego, jak panować nad swoimi sądami o świecie, jak akceptować to, co przynosi nam los i jak działać dla dobra innych, nie tracąc przy tym wewnętrznego spokoju. To nie jest kolejny poradnik z cyklu „bądź zwycięzcą”, tylko kawał solidnej, momentami trudnej wiedzy, która kompletnie zmienia perspektywę na to, jak można radzić sobie z życiem. Może i czytało się to długo, ale każda godzina była tego warta, bo rzadko trafia się na tak wartościową i treściwą lekturę. Szczerze polecam każdemu, kto chce wejść w stoicyzm na poważnie, a nie tylko po łebkach.
#bookmeter #ksiazki #stoicyzm #czytajzhejto

Zaloguj się aby komentować
Piszę to do Was prosto z Boa Vista, ale jeszcze parę dni temu mój poziom stresu przebijał skalę.
Akt I: Wyrok w Londynie
Mieszkam w UK. Plan był prosty: w środę wylot do Republiki Zielonego Przylądka. Tydzień temu we wtorek wieczorem siadam do odprawy i nagle... czerwony błąd. System wypluwa mi informację, że paszporty młodego są „bezużyteczne”. Brytyjski paszport: ważny do końca maja. Polski paszport: ważny do końca lipca. Moja logika: „No przecież mamy marzec, jest masa czasu!”. Logika Cabo Verde: „Nie masz 6 miesięcy ważności? Nie wchodzisz”. 🥥🚫 W UK na paszport „emergency” czeka się minimum 7 dni. My mieliśmy niecały tydzień. Matematyka była nieubłagana – w UK bylibyśmy uziemieni.
Akt II: Wjeżdża on: STOICYZM 🧘
I tu, zamiast biegać w kółko, wjechał mój wewnętrzny Marek Aureliusz. Decyzja zapadła w sekundę: lecimy do Polski. W niedzielę byłem już w Krakowie. Tylko po to, żeby w poniedziałek rano stać pod drzwiami punktu paszportowego na Balicach. To była nasza ostatnia deska ratunku.
Akt III: Finał na Balicach – Spotkanie z Legendą
Poniedziałek, 7:30 rano. Stoimy pod drzwiami punktu na lotnisku. Oczy podkrążone, ale w sercu spokój. Podchodzę do okienka, kładę na ladę „za krótki” paszport, bilety i mówię jak jest: „Panie urzędniku, w środę mamy lot na Cabo, a ja nie doczytałem o tych 6 miesiącach. Ratuj Pan”. I wiecie co? Pan Urzędnik w Balicach to jest nadczłowiek. Gość wykazał się niesamowitą empatią. Zrozumiał, że cała ta szalona logistyka (UK-Kraków-UK-Cabo) to nasza jedyna szansa. Postukał w klawiaturę i po 20 minutach wydał młodemu paszport tymczasowy.
Epilog: Happy End
We wtorek lot powrotny do UK, a w środę rano już siedzieliśmy w samolocie na wyspy. Gdyby nie ten jeden pomocny człowiek w Balicach, siedziałbym teraz w deszczowym UK i płakał nad straconymi wakacjami.
Morał: 1. Sprawdzajcie te 6 miesięcy, bo świat nie zna litości dla „prawie ważnych” dokumentów.
2. W UK na „emergency” prędzej osiwiejecie niż dostaniecie dokument w kilka dni.
3. Jeśli macie „pożar” paszportowy, punkt w Balicach to absolutny top profesjonalizmu.
Pozdro z Boa Vista! Pijcie ze mną wodę z kokosa🥥🌴🍹
#urlop #wakacyjnewypadki #glupota #przygoda #paszport

Zaloguj się aby komentować
@Harpersy https://samorzad2024.pkw.gov.pl/samorzad2024/pl/rada_gminy/kandydat/3346304 pani nie jest anonimowa
Zaloguj się aby komentować
W Polsce za gwałt i zabicie strusia grozi więcej lat odsiadki niż za morderstwo #panstwozkartonu #prawo #jprd

Zaloguj się aby komentować
5 Marca, Dzień teściowej. Złożyliście już życzenia? #heheszki #dzientesciowej #waz #pies #swieto

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Wojna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna