Wojna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna

Wojna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
Dzielę się kawałkiem, który odsłuchuję od trzech dni. Pasuje mi bardzo, bo oddaje ten surowy, dobitny wkurw, jaki czasem jest chyba w każdym z nas.
Polecam fanom polskiego rocka. Ten konkretny numer ma taki vibe wczesnego Huntera według mnie.
https://www.youtube.com/watch?v=O4QBSWOwqh8
#muzyka #rock #polskamuzyka
Zaloguj się aby komentować
Uwielbiam smutną, nastrojową muzykę do słuchania po nocach. Algorytm YT czasem zaskakująco dobrze to rozumie
Chris ma zdecydowanie za mało wyświetleń!
https://www.youtube.com/watch?v=YdZSxqWuHkk
#nostalgia #muzyka #pieknosmutku
Zaloguj się aby komentować
Przeprowadziłem się ostatnio, mój nowy landlord z lekkim niepokojem co do mojej reakcji oznajmił, że jego dwa koty mogą próbować wejść do mojego pokoju. Ja, jako kociarz, specjalnie zostawiałem drzwi otwarte i czekałem z niecierpliwością. Zajęło im to ze dwa tygodnie, żeby poczuć się swobodnie w mojej obecności, ale teraz rodzeństwo Lilu i Milo odwiedzają mnie praktycznie codziennie.
Milo jest masywnym kocurem, z pomarańczowym grzbietem i białym "spodem", który przegania czasem inne koty z podwórka i zawsze, ale to zawsze musi spać na mojej ręce.
Lilu dla odmiany jest drobniutka, trójkolorowa, wiecznie miaucząca i posiada ogon ewidentnie należący do innego kota
#koty



Zaloguj się aby komentować
Lato powoli chyli się już ku końcowi, wykorzystuję więc każdą sposobność aby nacieszyć się łowieniem zanim zrobi się za ciemno i za zimno jak na moje gusta. Fantastycznym łowiskiem okazał się niewielki staw w okolicach Yorku na terenie parku dla przyczep kempingowych i samochodów RV o nazwie Wagtail Park. Wagtail to po polsku pliszka i rzeczywiście można je tu spotkać, wraz z różnymi gatunkami kaczek i innych pomniejszych ptaków, których nazw po prostu nie znam.
Karpi jest tu pod dostatkiem i cały dzień można się z nimi bawić. Biorą na kukurydzę, pellet, omułki, nawet na czerwone i białe robaki. Większość okazów ma tylko kilka kilogramów, ale ja nie jestem wyczynowym wędkarzem i autentycznie sprawia mi radość taka rozrywka. Pewnie i tak nie powstrzyma to niektórych od rzucenia w komentarzu: "hurr durr, łowienie to niepotrzebne zadawanie cierpienia", ale tak już mam chyba z każdym wpisem, więc chyba czas się przyzwyczaić
Największa złowiona ryba przy mnie przez innego hobbystę miała 6kg, a największy okaz według informacji na miejscu ma 10 kg. Staw pełen jest też linów, karasi, brzan, leszczy i wzdręg i gdy tylko karpie przestają brać, zaczynasz wyciągać wszystko inne
Gdzieś przed końcem sezonu chcę się jeszcze wybrać na szczupaki, bo we wrześniu i październiku można trafić na naprawdę ładne sztuki.
W Wagtail Park towarzyszył mi kumpel z pracy, który wciągnął się w łowienie. Ja mu powiedziałem, co i jak, a on przynajmniej zrobił mi kilka normalnych zdjęć z rybami
A jak wam idzie wędkowanie o tej porze roku?
#felnarybach #wedkarstwo #hobby #emigracja #pokazmorde





@Felidiusz i pomyśleć że za dzieciaka gdzieś tak do późnych nastoletnich lat nie wyobrażałem sobie tygodnia by nie pójść na ryby. Jak jechaliśmy z rodzicami na wczasy nad jakieś Zalew to siedziałem od bladego świtu do nocy. Potem przyszła dorosłość i się skończyło. Nie wiem kiedy nie wiem jak po prostu już tego nie było
Zaloguj się aby komentować
Mam trzech angielskich kumpli - wędkarzy. Napisałem do nich, czy nie chcą pojechać dzisiaj na ryby, ale każdy miał jakąś wymówkę: że pogoda nie bardzo się nadaje, że z partnerką ma kwasy itp. Jesteśmy ludźmi w średnim wieku i ciężko się zgrać, człowiek czasem nie ma chęci, a czasem nie ma za dużo wolnego czasu, rozumiem to. Czułem jednak lekki zawód, tak więc dzisiaj, kiedy ledwie po pół godzinie łowienia wyciągnąłem taki okaz, wysłałem im - przyznaje się bez bicia - z czystej złośliwości pokaz tego, co stracili zostając w domu:
https://www.youtube.com/watch?v=nQennWOfcJI
Efekt? Dwóch odpisało, że żałują, a trzeci pogratulował
Micha mi się cieszyła przez resztę dnia.
Przepraszam, że to po angielsku, ale nie chciałem specjalnie ryby męczyć, by nagrywać polską wersję.
#felnarybach #wedkarstwo #hobby #emigracja #pokazmorde
Zaloguj się aby komentować
Taki mocno prywatny wpis, może to nikogo nie zainteresować.
Zwiedzałem dzisiaj ze swoją Kasią Richmond Castle, bo oboje lubimy zabytki. Wpadliśmy też do sklepu z pamiątkami przy wejściu i oglądając kącik dla dzieciaków nagle stanąłem jak wryty.
Pudełko farbek. Ma kilka poziomów, które odkręca sie jeden od drugiego i każdy poziom to różne odcienie kolorów.
Miałem identyczne za dzieciaka, czyli tak około 35 lat temu. Nawet już zapomniałem, że takie posiadałem!
Szybko wysłałem zdjęcie do siostry, bo może pamięć mi płata jakieś figle, ale i ona je pamięta.
Musiałem je sobie kupić, za dawne, proste czasy, kiedy człowiek wyjmował kartkę z bloku technicznego, trochę wody w kubku i miał zabawę na cały dzień z takimi farbkami. Najlepiej wydane siedem funtów.
No, nostalgłem mocno, muszę przyznać!
Swoją drogą, jaka jest koneksja między zestawem farbek z końca PRL`u i tych - nie mam pojęcia. Może mieliśmy je "z darów" jak to się wtedy mówiło, może jakaś polska firma kopiowała zachodnie wyroby, trudno powiedzieć.
Ktoś inny takie pamięta z tamtych czasów? Może to teraz w Polsce popularne jest?
#nostalgia #prl #farby #komuna #lata80 #lata90 #ciekawostki



Zaloguj się aby komentować
Temperatury w marcu tego roku - nawet jak na UK - były bardzo wysokie, dwukrotnie sięgnęły 17°C (!), a słońce przyjemnie ogrzewało budzącą się po zimie przyrodę. Przebiśniegi i narcyzy powychodziły w ogrodach i klombach, ptaki śpiewają każdego poranka a w miejskim parku pojawiły się wiewiórki i chętnie dają się karmić z ręki.
Grzechem by było nie wykorzystać takiej pogody na łowienie ryb.
Ogólne zaleca się łowić w miejscach, które najszybciej się nagrzewają, bo ryby szukają ciepła o tej porze roku, a więc blisko brzegu i na płyciznach. W jeziorze dostałem kilka karpi, karasi i brzan, chociaż ryby są rozproszone po zimie (nikt nie dokarmiał i nie nęcił ich przez ostatnich kilka miesięcy, a przynajmniej nie regularnie) i ogólnie czułem, że to nie był efekt moich umiejętności, a raczej przypadku i natrafienia na wędrujące okazy. Ryby są w dobrej formie, karpie i brzany to zazwyczaj bardzo dynamiczny hol, kilka ładnych "zrywów" zanim ryba się zmęczy, szybkie zdjęcie i z powrotem do wody.
Na kanale łowiłem tylko raz, 14 marca (ostatni dzień przed okresem ochronnym), głównie na kupną martwą rybkę, bo trudno o tej porze o żywca. Pierwsza ryba zeszła mi z haczyka i nie rokowała na medalowy okaz. Podejrzewam, że mógł to być spory okoń, widać je czasem ganiające za drobnicą. Już myślałem, że nic więcej nie dostanę, gdy pół godziny przed końcem mam typowo szczupakowe uderzenie i żyłka miło ucieka z kołowrotka. Po zacięciu szczupak targa się na lewo i prawo kilka ładnych minut, zanim wreszcie zmęczony wypływa na powierzchnię i daje się podebrać. Na oko waży jakieś 2 lub 3 kilogramy. Był w dobrej kondycji i przepięknie ubarwiony. Po szybkiej fotce (dziękuję nieznajomy za pomoc!) wraca do wody i niespiesznie odpływa. Tyle połowu na kanale, teraz do 15 czerwca jest zakaz z racji tarła, zostają stawy i jeziora, które zapewne wkrótce znowu odwiedzę
Tyle wędkarskich przygód. Podczas przesiadywania na brzegu wypatrzyłem też zimorodka, który - co trochę ironiczne - łapał ryby znacznie bardziej skutecznie niż ja, a także, co już staje się nową świecką tradycją, pojawił się rudzik, który intensywnie wyżera mi robaki, a nawet ma tupet siadać mi na wędce. No, normalnie zero szacunku!
#felnarybach #wedkarstwo #hobby #emigracja #pokazmorde





Zaloguj się aby komentować
Korzystając prawdopodobnie z ostatnich tak ciepłych dni tego roku i wolnego od pracy wybrałem się wczoraj na ryby. Redwood Park to moja typowa miejscówka, jeśli chcę cały dzień mieć brania, chociaż rekordowych okazów się tam nie spodziewam - karpie, główna ryba w tutejszych stawach, ważą przeważnie między 1 a 3 kilogramy. No i tak upłynął mi wczorajszy dzień - przy ładnej pogodzie jak na UK - w ciągu dnia temperatura doszła do 20 stopni, słonecznie i bezwietrznie, przy dosyć częstych braniach i totalnym relaksie.
Karpi złapałem około 10, żadne wielkie sztuki, ale jak na swój rozmiar to walczyły dzielnie i trzeba było być uważnym, wypiął mi się tylko jeden i to też nie największy, więc akurat dzisiaj kaca wędkarskiego nie mam
Sporo w tej wodzie jest też kleni i są bardzo żarłoczne. Siedzą tak 30 cm pod powierzchnią i wielokrotnie połykały moją przynętę przy zarzucie, zanim jeszcze opadła. Lubię klenie, to bardzo ładna wizualnie ryba, największy wczoraj miał coś pod kilogram.
Wpadło mi też kilka leszczy, a największym zaskoczeniem był żarłoczny kiełbik
Być może był to mój ostatni "letni" wypad w tym roku, dlatego tak go sobie cenię. Jesienią może zasadzę się na szczupaki, jeśli zechce mi się ruszyć tyłek i pomarznąć nad kanałem Foss Basin w Yorku.
Dorzucam zdjęcie stawu z rana, bo całkiem klimatyczne.
#felnarybach #wedkarstwo #hobby #emigracja #pokazmorde





Zaloguj się aby komentować
Przejmująca jest ta scena. Tommy Lee Jones to klasa sama w sobie, tak prawdziwe są te emocje, które odgrywa...
https://www.youtube.com/watch?v=dFwNdLDfxuM
#ciekawostki #filmy #pieknosmutku
Zaloguj się aby komentować
Kilka zdjęć z dwóch wypraw: sprzed tygodnia i z dzisiejszej.
Tydzień temu pogoda dopisała i był to chyba mój najlepszy dzień wędkarski. Co 15 - 20 minut branie i prawie każda ryba przynajmniej w okolicach kilograma, co mniejszym przestałem w pewnym momencie robić zdjęcia. Bawiłem się fantastycznie i pogadałem sobie na koniec dnia z właścicielami kompleksu Redwood Park (przyszli zebrać pieniądze za bilety), bardzo miłym starszym małżeństwem, które dało mi przy okazji kilka rad.
Dzisiaj było odwrotnie. Dzięki prawdziwie angielskiej pogodzie zdołałem przemoknąć trzykrotnie w ciągu dnia, a w dodatku - jak na złość! - jak tylko kończyło padać, to zaczynał wiać przenikliwie zimny wiatr, który bardzo skutecznie przeszywał mnie chłodem aż mną trzęsło. Brań było mniej, za to bardzo konkretne. Karpie w tych stawach są w doskonałej formie, murują do dna do samego końca holu, odbiegają na lewo i prawo i ogólnie stawiają spory opór, co sprawia mnóstwo radochy. Trafiła mi się dzisiaj ładna brzana, a z samego rana zaciąłem (jak zakładam) karpia, który po prostu odjechał na środek stawu jakby mój hamulec wcale nie istniał i się zwyczajnie wypiął. Kolejna stracona szansa na dużą rybę, którę będą przerabiał w myślach przez następne tygodnie...
Jak tu jest ktoś z Yorku i lubi wędkować, to szczerze polecam kompleks Redwood Park, zwłaszcza staw Redwood Pond. Tam nawet w słaby dzień dostaniesz rybę.
#felnarybach #wedkarstwo #hobby #emigracja #pokazmorde




Zaloguj się aby komentować
Pierwsze karpie w tym roku i pierwsza w życiu brzana
Mój staw zamknięto tymczasowo, żeby karpie odbyły tarło w spokoju, ale znalazłem prywatne łowisko o nazwie Redwood Park, które z jakichś powodów pozostaje otwarte. Szybka obczajka w necie, gdzie dominują pozytywne recenzje i postanawiam wybrać się tam z samego rana.
Na miejscu jestem o siódmej rano i - mimo że to poniedziałek - ze zdziwieniem odkrywam, że chyba z tuzin innych fanatyków wybrał ten sam dzień na połów. Dopytuję jednego z nich, gdzie i jak się tu płaci i ogólną charakterystykę wody i bardzo uprzejmy Anglik odpowiada mi wyczerpująco. Stawów jest tu siedem, prawie wszyscy rozmieszczają się przy największym, co i ja też czynię.
Naprawdę fajnie się tu łowiło. Woda bez zaczepów, ryb naprawdę dużo (weteran obok nałapał 16 karpi przez cały dzień!), ryby były w doskonałej formie. Te stosunkowo niewielkie karpie na moim bardzo delikatnym zestawie robiły odjazdy w każdą stronę, murowały do dna i ogólnie dostarczyły mi niezłych emocji.
Wiedziałem też, że są tu brzany i po cichu liczyłem, że wreszcie uda mi się jakąś złapać. Tyle słyszałem o ich zaciekłości i sile. Udało mi się wyciągnąć tylko jedną, niewielką sztukę, a i tak się stawiała
Trochę brań jednak straciłem, kilka ryb zerwałem, a przynajmniej jedna z nich targała się bardzo obiecująco. Nic, z tymi straconymi szansami trzeba się pogodzić.
Bardzo też możliwe, że karpie brały tak obsesyjnie z powodu tarła i następnym razem, gdy przyjadę do Redwood Park, dzień już nie będzie tak wędlarsko owocny.
Zobaczymy, bo na pewno tu wrócę!
#felnarybach #wedkarstwo #hobby #emigracja #pokazmorde




W sumie fajnie się czyta takie wpisy, nawet nie będąc nigdy na rybach (byłem raz, ale tylko chwilę i nawet nie wiem czy można to wliczyć). Masz przyjemny, lekki styl pisania i dodatkowo dobrze, że na portalu są ludzie z pasją. Powodzenia!
Zaloguj się aby komentować
To co, trzy życzenia?
Piękne złoto mi się dzisiaj trafiło, z tymi długimi płetwami wyglądał majestatycznie w wodzie.
Wreszcie zrobiło się cieplej i ryby zaczęły być bardziej aktywne, cały dzień miałem brania, chociaż nic dużego się nie trafiło.
A także - jestem pewien, że wykarmiłem dwie rodziny Rudzików (jeśli to jakiś inny ptak, to nie bijcie - nie jestem ornitologiem) czerwonymi madami. Rudziki to są przynajmniej uprzejmie stworzenia: przyfruną, usiądą grzecznie i poczekają na żarełko. Nie to co szczury wodne, które też tu gdzieś przesiadują - te są tak bezczelne, że potrafią nawet wchodzić mi do torby i wyciągać prowiant, bez kitu.
Wciąż bez porządnego karpia w tym roku, ale walczymy dalej.
Połamania kija wszystkim wędkarzom!
#felnarybach #wedkarstwo #hobby #emigracja #pokazmorde


Zaloguj się aby komentować
Myślałem, że to amur, ale zarządcy wody stwierdzili, że to tylko ładny jaź, a amury w tej wodzie nie występują.
Jak na razie karpia w tym roku nie dostałem, ale - skubane! - jak tylko wychodzi słońce, podpływają tuż pod powierzchnię i wygrzewają się w pierwszych promykach wiosny. I siedzisz wtedy zdeprymowany nad wodą oglądając tylko ciemne wrzeciona przepływające kilka metrów od ciebie
Następny tydzień ma padać właściwie bez przerwy, więc przysiadam do Tekkena, a wędki lecą do szopy.
Swoją drogą amur ma bardzo ładną i pasującą nazwę w angielskim - "grass carp"
A reszta z wędkujących - jak wam idzie w tym roku?
#felnarybach #wedkarstwo #hobby #emigracja #pokazmorde

Zaloguj się aby komentować
Jestem noga w robieniu zdjęć, ale to jedno mi się podoba artystycznie
Ktoś zgadnie, co to jest?
#fotografia #hobby #ciekawostki

Zaloguj się aby komentować
@Felidiusz poczekaj jak przez 3-4tyg. bez przerwy będzie padał, albo 2 miesiące i anglicy zaczną narzekać że długo pada
@Tuniex Akurat w tej części UK to nie jest aż takie częste, przez 12 lat tutaj doświadczyłem tylko jedną solidną powódź.
@Felidiusz no spoko, powódź to nie to samo co deszcz non stop. W York deszcz przez tydzien to anomalia?
Zaloguj się aby komentować
Ktoś wie, czy Blu Tack jest szkodliwy dla roślin? Mam taką pelargonię, kupioną jako "mała roślinka do pokoju" i po roku dosłownie wyrosła pod sufit i ugina się pod własnym ciężarem, nawet z podpórkami. Musiałem wzmocnić konstrukcję i jedyne, co mi przyszło na myśl, to przytrzymać całość silną wersją Blu Tacka
Edit: Chatgpt mówi, że nie jest szkodliwy, ale ja jeszcze nie ufam AI
#rosliny #pytanie #botanika


Zaloguj się aby komentować
Po ponad roku spokoju moje migreny postanowiły powrócić i znowu uprzykrzać mi życie. Ostatnim razem brałem Amitryptylinę przez ponad 3 lata i, chociaż skutecznie blokowała ból, ciężko mi się żyło z efektami ubocznymi: cały czas byłem ospały, apatyczny, trudno zbierało się myśli i spadło mi libido. Po konsultacji z lekarzem tym razem próbuję czegoś innego, jak widać na zdjęciu.
Mam 41 lat, nie piję, nie palę, nie ćpam i nie mam większych problemów zdrowotnych, a jednak doświadczam więcej bólu niż wielu ludzi, którzy kompletnie nie dbają o swoje zdrowie. Trochę to niesprawiedliwe.
Musiałem to z siebie wyrzucić.
Oby te leki zadziałały.
#przemyslenia #medycyna #migrena #zdrowie

@Erebus No właśnie, żeby to było takie proste do ustalenia
@Felidiusz Partnerka miała problemy ze światłem takie że jak się zapomniałem i podniosłem żaluzje w złym momencie to był dym. Nie wiem na ile to migrenowe tematy ale zauważyła że najczęściej występuje przy mocnym słońcu, wykoncypowała więc że to od mrużenia oczu, ale jakoś okulary przeciwsłoneczne nie pomagały...no to na urodziny dostała OKULARY: fotochromy z polaryzacją dla alpinistów, wycinające do 95% światła. Jak renkom odjoł.
@tyci_koks a jako że pamiętam że na rowerze latasz to drugi tip - po kilku latach kupiłem jej nowy egzemplarz a stare wziąłem na rower, no sztos!
@Felidiusz ja miałam migreny od kręgosłupa, po tym jak spałam na ciulowym łóżku i krzywo. Przeszły po wizycie u kregarza. Teraz jak mam migreny to albo jak temperatura jest >28C (co w UK rzadkość i tak) albo jak jestem odwodniona bo zapominam pić wodę lub nie mam czasu.
Zaloguj się aby komentować
Trzeba przyznać, że niektórzy naprawdę się starają, żeby ich partnerki wyglądały atrakcyjnie.
#heheszki #zwierzaczki
In b4 - żaden fotoszop, taki gatunek owiec, po angielsku Kashgar Lamb albo Fat Tailed Sheep. Nie wiem, czy to ma polską nazwę.

@DexterFromLab https://en.m.wikipedia.org/wiki/Fat-tailed_sheep
Zaloguj się aby komentować
Myślałem, że algorytm YT coś pomylił, żeby mi coś takiego polecać do wysłuchania, a tu niezła niespodzianka. Efektowne granie na nostalgii, przyjemna nuta, leciutko poetyzowany tekst i atrakcyjna wokalistka i od teraz leci to u mnie z frekwencją wyższą niż ostatnie wybory
Inee - Blizna w kształcie serca
https://www.youtube.com/watch?v=mFohUQnwW2c
#nostalgia #muzyka #pieknosmutku
Zaloguj się aby komentować