Kilka zdjęć z dwóch wypraw: sprzed tygodnia i z dzisiejszej.

Tydzień temu pogoda dopisała i był to chyba mój najlepszy dzień wędkarski. Co 15 - 20 minut branie i prawie każda ryba przynajmniej w okolicach kilograma, co mniejszym przestałem w pewnym momencie robić zdjęcia. Bawiłem się fantastycznie i pogadałem sobie na koniec dnia z właścicielami kompleksu Redwood Park (przyszli zebrać pieniądze za bilety), bardzo miłym starszym małżeństwem, które dało mi przy okazji kilka rad.

Dzisiaj było odwrotnie. Dzięki prawdziwie angielskiej pogodzie zdołałem przemoknąć trzykrotnie w ciągu dnia, a w dodatku - jak na złość! - jak tylko kończyło padać, to zaczynał wiać przenikliwie zimny wiatr, który bardzo skutecznie przeszywał mnie chłodem aż mną trzęsło. Brań było mniej, za to bardzo konkretne. Karpie w tych stawach są w doskonałej formie, murują do dna do samego końca holu, odbiegają na lewo i prawo i ogólnie stawiają spory opór, co sprawia mnóstwo radochy. Trafiła mi się dzisiaj ładna brzana, a z samego rana zaciąłem (jak zakładam) karpia, który po prostu odjechał na środek stawu jakby mój hamulec wcale nie istniał i się zwyczajnie wypiął. Kolejna stracona szansa na dużą rybę, którę będą przerabiał w myślach przez następne tygodnie...

Jak tu jest ktoś z Yorku i lubi wędkować, to szczerze polecam kompleks Redwood Park, zwłaszcza staw Redwood Pond. Tam nawet w słaby dzień dostaniesz rybę.


#felnarybach #wedkarstwo #hobby #emigracja #pokazmorde

b1edaad5-af4e-484b-9e78-6b7a3e440d9c
6df3232b-893c-4576-ad44-a29289285888
1747fca6-7e5c-4ce6-9556-f49fcecf38a8
b286897a-b1c8-4ee5-a699-4fac3cad7589

Komentarze (12)

@AdelbertVonBimberstein Ja przez 20 lat moczyłem kija w polskich wodach i zazwyczaj łowiłem nic albo prawie nic, tym większa jest radocha, że teraz mogę podjechać nad staw i łapać ryby, o jakich marzyłem przez dwie dekady. Czuje dobrze człowiek!

Zaloguj się aby komentować