Zdjęcie w tle

DexterFromLab

Gruba ryba
  • 366wpisów
  • 5571komentarzy

Tomeczki, siedzę na poczekalni na onkologii. Ojcu podają chemie. Wątroba zareagowała na leczenie. Parametry się poprawiły. Spadły do wartości dopuszczalnych. Jeśli to się utrzyma to następnym razem nawet dostanie drugi lek. Żadko tak bywa że wyniki są lepsze niż poprzednio. Zazwyczaj dostawaliśmy informacje że jest tylko gorzej i gorzej. Nie znaczy to że tata wyzdrowieje, ale na pewno daje to nam jeszcze trochę czasu w miarę dobrej kondycji. Dziękuję wszystkim za wsparcie i za modlitwę tym którzy to zrobili. To będą wesołe święta


Dwa nowotwory to ciężki przeciwnik ale ojciec się jeszcze nie poddał. Jak ma siłę to wstaje i robi kółka po pokoju żeby się poruszać.


Wszystkiego dobrego.


#feels #zalesie

Zaloguj się aby komentować

W sytuacji, w której się obecnie znajduję, lubię myśleć o przyszłości, zwłaszcza o dniu, gdy mój dobry ojciec zamknie oczy po raz ostatni. Przedemną jeszcze długa droga życia. Zaopiekuję się matką, zabiorę ją do siebie, zorganizuję dla niej miejsce w salonie, gdzie będzie mogła w spokoju dojść do siebie. Zdecydujemy się na sprzedaż domu, bo znajduje się on w miejscu bez rodziny wokół, a mamie znajdę przytulne mieszkanko w ładnej części miasta, w którym mieszkam, aby móc ją często odwiedzać. Dzięki temu będzie miała też bliżej do siostry, która mieszka daleko, a lotnisko i dobre połączenia ułatwią jej podróże. Może trafi się kolejne dziecko. Czuję, że teraz jestem lepszym rodzicem, dużo nauczyłem się wychowując córkę. Myślę, że moje życie będzie szczęśliwe, chociaż bez obecności taty, ale wiem, że on będzie nas obserwował z drugiej strony i kiedyś nas tam przywita. Dobranoc, koledzy i koleżanki.


#feels #zalesie

Zaloguj się aby komentować

Z moim tatą jest coraz gorzej. Przez covid nie mogłem go odwiedzić przez 2 tygodnie. Po tym czasie ojciec wygląda jakby postarzał się o 20 lat. Spadł ze schodów, bo omdlał, i się potłukł. Badali go na OIOM-ie, ale na szczęście szybko go wypuścili. Jego wątroba zaczyna przypominać winogrono, a wyniki są coraz gorsze każdego dnia. Nie dostaje pełnej chemii, tylko część. Proszę tych, co wierzą, o modlitwę. Chyba tylko to zostało


#feels

Zaloguj się aby komentować

Każde cierpienie kiedyś przemija. Wszystko ma swój kres, wszystkie rzeczy dobre i niedobre. Nasza droga przez życie ma znaczenie. Patrzcie na życie jak na całość a nie tylko to co w nim najgorsze. Trzymajcie się anonki. Jutro też jest dzień, może nawet lepszy niż dzisiejszy. Dobranoc.


#feels #zalesie #filozofia

Zaloguj się aby komentować

Panie Rumun, jeśli Pan to czytasz to chciałem podziękować za wrzucanie na wykop paskudnych filmów, dzięki którym dowiedziałem się o hejto na którym jest dużo przyjemniej.


Dajcie plusa i komentarz z podziękowaniem żeby nasz anonimowy bohater zobaczył ten wpis

Zaloguj się aby komentować

Ehhh niepotrzebnie wypowiadalem się na wykopie. Strasznie toksyczne miejsce z ludźmi pełnymi złości i hejtu. Znacznie lepiej jest tutaj. Nie rozumiem dlaczego ale tutaj to dużo rzadsze zjawisko. Tutaj ludzie są bardziej uprzejmi i wyrozumiali a komentarze i dyskusje są zazwyczaj bardziej konstruktywne. Trzeba unikać wykopu dla własnego zdrowia.

@DexterFromLab odkad przestalam czytac wykop sama przestalam reprezentowac tamte poglady i dopiero wtedy zauwazylam, ze czlowiek nimi przesiaka. niestety jak dostarczasz mozgowi szkodliwych informacji dzien w dzien to zaczynasz na nie patrzec bezkrytycznie.

Zaloguj się aby komentować

Życie to wachlarz emocji, w tym cierpienie, które dotyka każdego z nas. Cierpienie, w swej różnorodności, jest wewnętrznie podobne, bez względu na powód. Dla dziecka strata ulubionej zabawki może być równie bolesna jak dla dorosłego utrata kogoś bliskiego. Cierpienie jest subiektywne, nie ma miary ani skali. Czasem, gdy mamy pozytywne nastawienie, potrafimy ignorować mniejsze cierpienia. Jednak zmiana nastawienia sprawia, że cierpienie wydaje się intensywniejsze. Traumy mogą czasami przyćmić całą rzeczywistość. Z wiekiem cierpienie często nasila się; młodzi ludzie bywają obojętni na swoje problemy, które wydają się błahe. Dojrzałość i starzenie się przynoszą większą świadomość i wrażliwość, a tym samym większe cierpienie. Z czasem doświadczamy coraz większych traum. Jednakże można nauczyć się żyć z cierpieniem, traktując je jako nieodłączną część egzystencji, podobnie jak drobne niedogodności. Akceptacja tej rzeczywistości z czasem może przynieść ulgę; cierpienie wtedy istnieje, ale nie jest już tak dotkliwe. Staje się elementem życia. Akceptacja wydaje się najzdrowszym sposobem na radzenie sobie z nieuniknionym cierpieniem, które jest tak samo naturalną częścią życia, jak oddychanie.


Nie proszę o rady, dzielę się tylko swoimi przemyśleniami i swoją drogą.


#feels #stoicyzm #psychologia

Dzięki, że się z nami dzielisz. Jak się trzymacie? W święta może być trochę trudno, warto spróbować znaleźć coś angażującego, by się oderwać od nieuniknionej w tym czasie nostalgii. Może jakaś dobra planszówka?

Zaloguj się aby komentować

Dzisiaj doceniłem swoją pracę. Wyobraźcie sobie pracować w sejmie z takim Braunem? Albo lepiej, w jednym zespole. Nigdy nie wiadomo co się kolesiowi odpali xD #sejmowyspam



#polityka

Nie tacy kretyni się trafiali. Z jednej strony nie pozbędziesz się go do końca kadencji ale z drugiej możesz mieć w pracy debila nad sobą i się wkurwiać a rzucić szkoda bo wypłata fajna.

Zaloguj się aby komentować

Wczoraj był świetny wpis odnośnie detekcji cząstki promieniowania kosmicznego. Poprosiłem chat gpt żeby opisał przykładowe cząsteczki:


Rzeczywiste cząstki promieniowania kosmicznego:

Fotony: cząstki światła bez masy, poruszające się z prędkością światła.

Neutrina: trudne do wykrycia, prawie niemające masy, poruszające się blisko prędkości światła.

Protony: ciężkie, naładowane cząstki, będące głównym składnikiem promieniowania kosmicznego.

Elektrony: lżejsze od protonów, naładowane cząstki.Jądra atomowe cięższych pierwiastków: od helu do żelaza i cięższych.

Promieniowanie gamma: wysokoenergetyczne fotony.

Antymateria: np. antyprotony i pozytony.Miony: podobne do elektronów, ale znacznie cięższe.Hipotetyczne cząstki poszukiwane w promieniowaniu kosmicznym potencjalny kandydat na ciemną materię.

Aksiony: możliwy składnik ciemnej materii, rozwiązujący problem CP.Magnetony: monopole magnetyczne, przewidywane przez teorie wielkiej unifikacji.WIMP: ciężkie cząstki, które oddziałują słabo z zwykłą materią.

Gravitony: kwanty pola grawitacyjnego.Sterylne neutrina: wariant neutrin, nieuczestniczące w oddziaływaniach słabych.

Te cząstki, zarówno te realnie obserwowane, jak i te hipotetyczne, stanowią klucz do zrozumienia podstawowych zagadnień fizyki i astrofizyki, takich jak struktura materii, pochodzenie ciemnej materii oraz mechanizmy rządzące wszechświatem.


#chatgpt #astronomia

@DexterFromLab 

>Poprosiłem chat gpt żeby opisał ...

Z tą zabawką ostrożnie, to nie jest rzetelne źródło informacji. Zapytaj o bulbulator lub przyczłapnik.

Zaloguj się aby komentować

Co zrobić w sytuacji kiedy wszystko jest przeciwko Tobie? Ty albo ktoś Tobie bliski właśnie umiera albo jest ciężko chory? Co zrobić kiedy właśnie straciłeś pracę a masz kredyt i rodzinę na utrzymaniu? Co kiedy nie widać wyjścia z sytuacji? Musisz zachować spokój. To jedno powinieneś zrobić, zwłaszcza kiedy brakuje innych opcji. #filozofia #psychologia #zalesie

@DexterFromLab jakkolwiek brutalnie to zabrzmi, to właśnie w ten sposób hartuje się stal. To, co Cię teraz spotyka i to, że musisz sobie radzić z rzeczami nie do poradzenia, czyni Cię odporniejszym. Czyni Cię silniejszym. Niedługo będziesz potrzebował bardzo dużo siły 😥

Trzymaj się Stary.

Zaloguj się aby komentować

Jakie uczucia towarzyszą człowiekowi, którego doświadcza los? Chciałbym podzielić się z Wami swoimi przeżyciami. Zazwyczaj ludzie unikają mówienia o tym, gdyż jest to niezwykle trudne. Jednak ja pragnę się tym z Wami podzielić. Potrzebuję to z siebie wyrzucić, a także chcę, by Ci z Was, którzy nigdy nie doświadczyli podobnych przeciwności, mogli zrozumieć, co Was może czekać. Rzadko rozmawiamy o tym, a powinniśmy, ponieważ jest to istotny aspekt życia.

Zawsze obawiałem się chwili, gdy moi rodzice odejdą, a teraz to się dzieje. Mój tata powoli odchodzi; jest jeszcze sprawny, może wyjść na spacer dookoła osiedla, wyprowadzić psa, ale to tylko na jakiś czas. Dowiedzenie się o diagnozie nowotworu może wywołać różne reakcje. My byliśmy przerażeni. Strach w oczach osoby czytającej wynik biopsji pozostaje na całe życie. Co robić, gdy kolejne próby leczenia zawodzą, raz jest lepiej, raz gorzej, a my musimy zaakceptować zbliżający się nieuchronny koniec? Na szczęście załatwiliśmy nasze sprawy, tata pociesza się tym, że nie pozostawia nas z długami, wykształcił synów i pomógł im w starcie życiowym. Docenia również, że mógł poznać wnuczkę. Ale doświadczenie samego chorego jest niezwykle bolesne. Nie chcę nawet myśleć, jak musi cierpieć osoba pozostawiona sama sobie bez antydepresantów i leków przeciwbólowych.

Nie dziwię się, że dochodzi do samobójstw, bo cierpienie w takich chwilach jest nie do zniesienia. Ale zaskakujące jest to, że można się pogodzić ze śmiercią. Coś, co kiedyś wydawało mi się nie do pomyślenia. Jak byście się czuli, wiedząc, że zostało Wam kilka miesięcy życia? Po dłuższej walce człowiek dochodzi do siebie i przestaje bać się śmierci. Tak było w naszym przypadku, wierzę tacie, gdy mówi te słowa. Przerażające jest cierpienie, które niesie choroba. Boimy się tego, że będziemy musieli przejść przez to wszystko, że na końcu cierpienie będzie tak wielkie, że nawet leki nie pomogą, że będzie sparaliżowany i nieprzewidywalne rzeczy mogą się wydarzyć. To naprawdę straszne. Wywołuje to myśli o tym, co nas czeka, brak snu, depresję. Pomocna jest jednak myśl, że wszystko ma swój kres. Nadchodzi moment, gdy śmierć przestaje być postrzegana jako coś strasznego, a raczej jako zbawienie, które przyniesie ulgę.

Zmienia się postrzeganie śmierci; jest to ewolucja ze strachu przed niezrozumiałym na akceptację końca drogi, który jest naturalnym elementem istnienia i przynosi ulgę. Wielu przed nami przeszło tę drogę i wielu jeszcze będzie ją przechodzić. Sytuację poprawia fakt, że wszystko ma swój kres, w tym cierpienie. Dla nas, którzy jeszcze żyjemy, przyjdą jeszcze dobre czasy. Spędzimy je w radości, starając się być dobrymi ludźmi. Nie mogę już oddać ojcu dobra, które mi dał, ale przekażę je dalej, aby nigdy nie przepadło.


#zalesie

@DexterFromLab Rozumiem Twój wpis, może z trochę innej perspektywy niż inni ale ja jako młody i zdrowy fizycznie człowiek nie miałbym problemu aby moje życie się skończyło. Bardzo ładnie to ująłeś, pasmo cierpienia zmienia pojmowanie śmierci.

Boże kochany ja cały czas trzymam za tatę kciuki i nie dowierzam w to co piszesz... pamiętaj że ma u mnie obiecaną wędkę jak tylko lepiej się poczuje... sama rok temu straciłam tatę, w tym roku mamę więc już jestem "po wszystkim" ale nie wiem co Ci napisać.. ale cuda istnieją, pamiętajcie. a tacie nie musisz oddawać, ale zawsze możesz podziękować 💪

@DexterFromLab Nie ma mądrości na takie sytuacje ale książka Kielanowskiego, Rozmyślania o przemijaniu potrafi nieco pomóc.


Gx

Zaloguj się aby komentować

Pamiętam jak przed wyborami Jackowski mówił że PiS wygra wybory. Nie wiem po co w ogóle przytaczać słowa tego człowieka, przecież to co on robi lekko mówiąc mija się z prawdą. Wstyd dla wydawcy coś takiego pisać. #wybory #polityka #wrozby

12b523af-4fa7-4099-955c-7c0b5a30274c

@DexterFromLab W XXI wieku cytowanie jakiegoś jasnowidza, przez poważny portal na jaki kreuje się Wprost, jest co najmniej lekko półśmieszne xD

Zaloguj się aby komentować

Sytuacja przedstawia się następująco. Dziś odbyłem konsultację z onkologiem dotyczącą stanu zdrowia mojego ojca. Byłem świadomy, że prognozy mogą być niepomyślne. Zdecydowałem się zatem bezpośrednio zapytać specjalistę o perspektywy i pozostały czas. Niestety, potwierdziły się moje obawy: wygląda na to, że to ostatni rok życia mojego ojca. Lekarz jasno stwierdził, że mamy do czynienia z zaawansowanym nowotworem, a właściwie z dwoma, z których jeden jest szczególnie agresywny i to na nim skupią się działania terapeutyczne. Pozostaje nam jeszcze leczenie paliatywne. Trzymajcie za mnie kciuki, aby w tym cieżkim czasie móc zachować się godnie jak syn powinien, będąc oparciem dla ojca i rodziny. Przed nami trudny czas. #zalesie

@DexterFromLab rak to straszne gówno. I tak jak pisałeś - nie ważne czy o siebie dbasz, czy zdrowo się odżywiasz, pijesz, palisz to tylko możesz zmniejszać ryzyko ale nigdy go nie wyeliminujesz. Pożegnałem już kilku członków rodziny przez to dziadostwo. Mój ojciec nigdy nie chorował. Zachorował raz i po miesiącu już go nie było. Kiedy nie ma już nadziei to po prostu ciesz się tymi chwilami, które ci zostały z bliskimi i tyle. Nikt z nas nie ucieknie przed śmiercią, jedni szybciej drudzy później, ale żaden czas nie jest odpowiedni.

@DexterFromLab Współczuć jak cholera, mam Mamę, która za moment będzie miała 80 lat, Wujka 80+ i Ciocię w okoilcy 80-tki, martwię się, ale to nieuniknione, że kogoś coś wcześniej niż później dopadnie

Zaloguj się aby komentować

Dziwna sprawa. Wczoraj jeszcze leżałem na łóżku bezsilnie jak kłoda gapiąc się w sufit i dajc sobie czas na odpoczynek. Dzisiaj czuje się jak bym miał serce z kamienia. Nie czuję kompletnie nic, jeszcze tak nie miałem. Czy stężałem, i złapałem równowagę w całej tej sytuacji, czy jutro bądź za jakiś czas znowu stracę do wszystkiego siłę i chęci. Każdą pracę wykonałem dzisiaj bez trudu, a tylko zacząć było trudno. Co by nie było, miła to odmiana od gniotącego smutku #zalesie

@DexterFromLab to ja tak mam bez depresji.


Chyba, że mam depresję, a nawet nie wiem.


W każdym razie fajne uczucie jak już się człowiek zbierze i porobi jakieś rzeczy

Zaloguj się aby komentować

Coś się ze mną dzieje. Zaczynam mieć coraz mniej sił na cokolwiek. Czy to depresja? Nie jest to jakieś wielkie cierpienie. W zasadzie czuje się w tym stanie lepiej niż jak bym miał się nad sobą użalać czy coś. Wstaję rano, ogarniam sprawy. Odwoże dziecko do przedszkola, żonę do pracy i robię swoją robotę. Idzie mi ciężko ze skupieniem się na niej ale się staram. Ciężko mi się do czegoś zabrać, muszę się zmuszać. Ogarniam co mam do zrobienia i jedyne na co mam ochotę to leżeć pod kocem. Bez telewizora, czasem audiobook, czasem necik, a najlepiej nic. Nie chce mi się robić nic poza leżeniem na wyrze. Tak mam problemy które mnie dołują. Na takim jestem etapie w życiu, nie przeskocze tego. Głupio też nie będę się cieszył do sytuacji w której jestem bo to by było idiotyczne. Leżę więc ostatnio całe dnie na łóżku niewiele robiąc poza tym co muszę, ale kiedy już ogarnę co mam robić. Najlepiej się czuje nie robiąc nic. Tylko córka przychodzi do mnie żeby się z nią pobawić, z tego jeszcze mogę wyciągnąć odrobinę przyjemności. #zalesie

@DexterFromLab Nie rozmawianie o tym z żoną to ogromny błąd. Ludziom często pomaga wizyta u psychologa ponieważ ... to pierwszy raz kiedy mogą to z siebie wyrzucić. Nawet nie wiesz jak taka rozmowa pomaga. Twoja żona może też jest w takiej sytuacji, rozmawiajcie ze sobą!

Ktoś polecał "tabsy". Uważaj z tym, owszem są skuteczne, ale na krótką metę jako wspomagacz psychoterapii. Sam dobór tabsów to też trudny temat, często "specjaliści" są do tył z tym co na rynku, potrafią polecić leki już już dość leciwe. Tabsy na stały to raczej dla osób które są niebezpieczne dla siebie i innych.

Zaloguj się aby komentować

Choroba ojca postępuje nieubłaganie. Kolejny lek, niestety, okazał się nietrafiony – to już chyba piąty z rzędu. Teraz przed nim mocna chemioterapia. Biedak cierpi od 2014 roku, kiedy to nowotwór wykryto w jeszcze wczesnej fazie, a prognozy co do wyleczenia były wówczas bardzo obiecujące. Dziś guzy rozprzestrzeniły się wszędzie, a te pod czaszką uciskają na mózg, powodując różnorakie dolegliwości. Mój ojciec zawsze był prawdziwie dobrym człowiekiem, więc moje współczucie dla niego jest naprawdę ogromne. Mimo to potrafię zasnąć, ale w nocy, gdy na chwilę odzyskuję świadomość, wraca do mnie uczucie ogromnego ciężaru tej sytuacji, które zdaje się mnie miażdżyć od środka, i jest to uczucie niemal fizyczne. W nas jednak wciąż tli się wola walki, jeszcze się nie poddaliśmy. Ponieważ pracuję zdalnie, będę mógł towarzyszyć ojcu w ciągu dnia, aby nie czuł się osamotniony. Marzę o tym, aby być przy nim w chwili śmierci, aby pomóc mu przejść na drugą stronę, niezależnie od tego, czym jest ten kres życia.


#zalesie

@DexterFromLab trzymajcie się. Wiem, że nie jestem pierwszy co tak mówi/pisze ale nie wiem co innego mogę dodać. Przeżyjcie czas, który pozostał tak, żebyś miał dobre rzeczy do wspominania.


Ja nie byłem idealnym synem, a ojciec też do ideału miał daleko. Po jego śmierci dopiero w pełni zrozumiałem co w dużej mierze spowodowało to, że był jaki był. Ja cieszę się tym, że zdążył poznać moją córkę, jego pierwszą wnuczkę i tym, że widział jak ona rośnie przez pierwsze 2,5 roku jej życia.

Zaloguj się aby komentować

Byłem w warsztacie samochodowym. Powiedzieli, że taki samochód to tylko sprzedać xD że gruz i wnogóle strach jeździc. Pojechałem więc do ASO żeby zrobili kompleksowy przegląd. Wszystko w porządku poza trochę słabo zrobioną blacharką ale poza tym wszystko wygląda dobrze. Ehhh tak to jest jak człowiek się słucha jakichś pseudo mechaników. #samochody #mechanikasamochodowa

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować