Zdjęcie w tle

DexterFromLab

Gruba ryba
  • 366wpisów
  • 5571komentarzy

Ja znowu o tym. Od razu przepraszam tych którzy mają już dość mojej historii, nie obrażę się za czarnoliste. Chciałem zrobić mały update. Generalnie tata dostał dzisiaj chemie. Czuje się ok. Niestety czekaliśmy 4 i pół tygodnia aż się zregeneruje. Niestety nie był na tyle silny aby włączyć drugi lek. Ale dostał mniejsza dawkę tego co ostatnio zadziałał. Lekarze bardzo dobrze go traktują. Wyraźnie lepiej niż innych pacjentów niestety. Jest kilka powodów, na lekarza prowadzącego leczenie mojego taty patrzy chyba całe szanowne grono onkologów w Polsce z uwagi na żadki przypadek. Ale pani doktor to dobry lekarz i człowiek. Jeden z lekarzy stwierdził że nie jedna praca doktorska powstanie na jego bazie, tyle dobrego w całej tej złej sytuacji. Pani doktor bardzo się stara, rodzice czują się bardzo zaopiekowani. Tata nigdy nie zostaje sam, zawsze ktoś z nim jest. Leczenie starają się dobrać delikatne, tata mówi że to nie jest taka chemia jak dostał pierwszy raz po której zwijał się w konwulsjach. W zasadzie twierdzi że psychicznie cierpi bardziej niż fizycznie. Jest cień szansy, i chociaż to tylko cień a przeciwnik jest zajadły my się nie poddajemy. Nikt nie powiedział że nie ma szans na pokonanie tej choroby, więc nie pozostaje nic innego niż próba pokonania jej. Te 10% szansy to dalej więcej niż 0. Dziękuję za wsparcie emocjonalne, duchowe i ostatnio nawet finansowe. Teraz rodzice nie muszą już martwić się o koszty leczenia za co szczerze dziękuję. Chcę myśleć że życie ma sens, że ludzie są dobrzy a każdą chorobę jest szansa pokonać. #onkologia #zdrowie #zalesie

Wiem, że zabrzmi to banalnie ale na onkologii zdarzają się beznadziejne przypadki, a wbrew wszystkiemu pokonują chorobę. Śledzę Twój wątek od jakiegoś czasu i kibicuję, żeby to był taki przypadek.

@DexterFromLab jak wyżej - póki jest walka, to jest szansa na wygraną, nawet jeśli szanse wydają się marne, to nie takie bitwy zna historia <Sabaton music intensifies xD>. Trzymam mocno kciuki!

Zaloguj się aby komentować

Horror programisty to jak dostaje do refaktoryzacji niestabilną aplikacje pisaną x lat która jest monolitem bez testów xD. Ehhh jakoś muszę spłacić ten kredyt, a jak by było łatwo i przyjemnie to by nie płacili dobrze. #programowanie

@DexterFromLab - dlatego, że umiesz zrefaktoryzować legacy gówno lub je utrzymać to dostajesz dobrą kasę - wiadomo, że tracisz nerwy i szare komórki, ale przynajmniej wycierasz łzy banknotami 500 złotowymi

Zaloguj się aby komentować

Dzisiaj zjadłem najsmaczniejszą kolację na świecie :). Nie zrobiłem zdjecia bo piękne to nie bylo. Ugotowałem 2 małe ziemniaki i kawałek marchewki. Podsmażyłem cebulkę z czerwoną kapustą bo był kawałek w lodówce. Wymieszałem to z majonezem, dodałem pieprz, sól i kiszonego ogórka. Ani nie jest ciężko na żoładku, a bardzo sycące. Pyszne takie jak ambrozja. Niby zwykła sałatka warzywna, chwila pracy a jedzonko prima sort. Polecam gotowane warzywa #gotujzhejto

Zaloguj się aby komentować

Jutro chemia dla ojca. Już się martwię, czy wszystko pójdzie dobrze. To już czwarty tydzień przerwy. Trzymajcie za nas kciuki, aby zdrowie pozwoliło. Chciałbym też podziękować wszystkim, którzy zdecydowali się wpłacić na zbiórkę. Myśleliśmy, że wystarczy odpis podatku, ale ludzie wpłacają mimo to. Znajomi, rodzina, ludzie z internetu i z pracy - każdy chce dać coś od siebie, aby pomóc. To bardzo mnie wzrusza. W tej chorobie najpiękniejsze jest to, jak ludzie chcą pomóc, otwierają serca i dają dobro. Ciepłe słowa, poklepanie po plecach - to wszystko ma znaczenie. Gdy patrzę na to z mojej perspektywy, jakby z oka cyklonu, to widzę piękno. Wy jesteście wspaniali, ludzie są dobrzy. Mimo smutku, warto żyć, by móc was wszystkich spotkać.


Jutro porozmawiamy z lekarzem, czy zezwoli na podanie płatnego leku. Jeśli się zgodzi, zwiększymy zbiórkę i ustalimy cel na cały cykl leczenia. Mam nadzieję, że dzięki temu mama zobaczy, że nie musi sama dźwigać tego ciężaru. Może teraz odłożyć pracę na bok i skupić się na tacie, bo dzięki Waszym wpłatom na leczenie nie zabraknie. Jeszcze raz dziękuję. #zalesie #onkologia

@DexterFromLab heh, właśnie wróciłem po robocie, odpaliłem Hejto i tak mnie coś tknęło, że przecież Dexter miał robić zbiórkę, wchodzę a akurat napisałeś tego posta dużo nie pomogę ale coś dorzuciłem, o odpisie też pamiętam jak będę składał PIT - jeśli mi pozwolą, bo rok temu nie mogłem odpisać, wiszę im jeszcze parę groszy xD


Widzę że u Ciebie to trochę rollercoaster emocjonalny, ale ciężko żeby tak nie było. Ja też, mimo że przez lata się wzbraniałem, podczas choroby mamy poszedłem do psychiatry (o tyle może źle, że chyba w moim przypadku lepszy byłby psycholog), trochę farmakologia mi pomogła, a na pewno nie zaszkodziła. Cóż, jesteśmy tylko ludźmi, dzisiaj problemy natury psychicznej to przykra norma, a co dopiero w takiej ekstremalnej sytuacji.

Cieszę się że tatę dopuścili do chemii, oby organizm reagował dobrze, musi być dobrze! I trzymajcie się mocno, dobrze postępujesz i oby tak dalej.

Zaloguj się aby komentować

Siada mi na głowę od tego wszystkiego. Młoda córka ma chumorki, żona ma chumorki. Sami wiecie co jeszcze się dzieje, nie muszę pisać. W robocie to jest tak sobie, tyle że płacą dobrze ale jest trudno w cholere. Chodzę zestresowany, czuje po jelitach że to stres. Zrobiłem się strasznie agresywny pod względem werbalnym i wystarczy tylko drobiazg żebym się uruchomił. Jest źle bo nad sobą nie panuje i nawet nie wiem kiedy tracę kontrolę i mówię o kilka słów za dużo, bardzo bolesnych z resztą i niestety celnych bo akurat taki mam talent. Nawet nie wiem kiedy jestem w środku kłutni i to ja eskaluje tę sytuacje całkiem bezwiednie. Zawsze byłem opanowany, teraz jakoś tak wszystko się sypie jak domek z kart. Jutro się umowie do psychologa. #zalesie

Nie psycholog a psychiatra. Najpierw wycisz się proszkami, a potem przyjdzie czas na pracę z psychologiem (jeśli będzie potrzebna)

@DexterFromLab

Zaloguj się aby komentować

Czołem. Jak mówiłem, mama założyła zbiórkę. Jeśli zechcecie to możecie przekazać 1% podatku. Będziemy rozmawiali z lekarzami czy pozwolą na przyjęcie tych płatnych leków. Rozliczenie podatku nic nie kosztuje. Rodzice wezmą na leczenie tylko tyle ile kosztuje samo leczenie i nic więcej, reszta pójdzie na fundację czyli na pomoc innym potrzebującym. Jeśli uda nam się ustalić z lekarzem przyzwolenie na podanie płatnej terapii to wtedy ustalimy kwotę, pewnie na jakieś 3 miesiące leczenia bo tyle zazwyczaj twa pełny cykl terapii. Najważniejszy jest podatek, bo za niedługo jest termin rozliczeń. Szczerze to wpłacać gotówki nie ma potrzeby bo jeszcze nie mamy ustalonego tego leku. Jak ustalimy że tata może przyjąć lek to dam znać.


https://www.siepomaga.pl/zdzislaw-czarnota


#onkologia #zbiorka #siepomaga

Zaloguj się aby komentować

Nie piorunujcie. Kto ma przeczytać ten znajdzie mama w końcu dojrzała do decyzji że chce przyjąć jakąś formę pomocy finansowej. Na razie to leczenie to kilka tys zł miesięcznie i sami za to płacili. Ja nawet zmieniłem pracę żeby móc pomóc rodzicom. Ale oni pieniędzy ode mnie brać nie chcą. Problem jest nawet żeby im zakupy zrobić i żeby nie chcieli mi za to oddać kasy. No ale mama zdecydowała że założy zbiurke. Będzie tam można rozliczyć ten 1.5% a i coś dorzucić. Jak się coś nazbiera to będzie na bieżące potrzeby. Fajnie by było jak by dało się uzbierać na jeden cykl leczenia lekiem który nie jest refundowany a cykl to jakieś 120 tys zł. Bo jak dobrze liczę jedna dawka to 10 tys na tydzień. Takiej kwoty nie zbierzemy i przekracza nasze możliwości finansowe ale jak coś się odłoży to zawsze można przekazać na leczenie innych osób co jest dobre. I tak to, dzisiaj mama wysłała dokumenty do się pomaga i zobaczymy co to będzie. #onkologia #zalesie

nic nie doradzę tylko wspomnę że moi rodzice zbadali witamine d we krwi i mają ciężki niedobór mama dostała dawke około 20k jednostek ma problemy z kośćmi i stawami , to jest główna przyczyna , nikt nikogo nie ostrzega że starsi mają problem z produkcją tej witaminy sam biore ponad 10k dziennie od ponad 2 lat i na nic nie choruje , znalazłem artykuł o wit d na twoim miejscu dał bym rodzicom dużą dawkę bo to nie robi krzywdy i niestety to jest dożywotnie

https://www.health.harvard.edu/cancer/vitamin-d-supplements-may-reduce-risk-of-invasive-cancer

1a408536-ed76-4fb7-99b1-99d4cea9d5b9

@DexterFromLab jak mi dziady znowu nie zablokują możliwości, to chętnie dorzucę to 1,5%. A nawet jak nie, to jakiś grosz z przyjemnością przekażę. To nie są tanie rzeczy, ciężko być przygotowanym na takie leczenie. Powodzenia!

Zaloguj się aby komentować

Jaki jest wasz stosunek do posiadania różnych rzeczy? Ja na przykład przykładam niewielką wagę do posiadanych ubrań. Ubieram się w lumpeksach, chociaż muszę przyznać że chyba najbardziej lubię te sklepy bo można znaleźć na prawdę wygodne ubrania. Z resztą teściowa prowadzi lumpeks i żona mnie tam prowadzi zawsze kiedy widzi że wyglądam jak łachmyta. Dla mnie ważne żeby było wygodne i ciepłe ubranie. Lubię mieć dach nad głową, wypraną posciel i ciepło. Jeśli chodzi o jedzenie to tutaj już jest trochę gorzej bo lubię świeże i smaczne jedzonko. Chociaż z drugiej strony nie wybrzydzam. Pomidory i sałata zimą to może trochę luksus ale, lubię dobrze zjeść. Na jedzeniu nie oszczędzam a najlepiej mi smakuje jak sam ugotuje. Jeśli mam możliwość wybrać pizzę na mieście albo zrobić samemu to wybiorę swoją. Trochę kasy wydaje na rozrywkę, mam Xboxa series S ale w zasadzie to prawie go nie używam. Znudziły mi się gry. Najlepiej to pograł bym sobie w Heroes albo coś równie starego na moim lapku co ma już ponad 5 lat i nie potrzebuje nowego. No i trochę moja słabość. Kupiłem golfa 7 i to jest mój słaby punkt jeśli chodzi o rzeczy. Bo dbam o ten samochód i lubię nim jeździć. Lubię czuć te dynamikę samochodu i komfort jaki daje. Z tego jednego trudno było by mi zrezygnować jeśli chodzi o rzeczy. Mogę spać na podłodze, jeść ziemniaki z cebulą i grać w gry na starym lapku albo w ogóle w nic nie grać ale samochód lubię i bardzo lubię prowadzić auto. Wydaje mi się że jestem dość skromnym człowiekiem. A wy do czego jesteście materialnie przywiązani a z jakich rzeczy możecie zrezygnować?


#chcepogadac

@DexterFromLab Kiedyś lubiłem mieć dużo i wszystko. Po długiej podróży podczas której miałem tylko samochód, ubrania, aparat i laptopa stwierdziłem, że w sumie to tych rzeczy nie cierpię. Teraz mam tylko minimum w jednym mieszkaniu, w drugim staram się pozbywać wszystkiego. To jest bardzo wyzwalające

@DexterFromLab jak bym o sobie czytał

Właśnie kupiłem 4 koszulki z Kik po dychu każda i 2 pary spodenek z pepco po 20 pln sztuka

Z rzeczy to lubię swoje konsole choć też ostatnio prawie nie gram.

Auto mam służbowe i jest mi obojętne jakie dostałem byle było bezpieczne i z kartą flota.

Jak zarabiał bym 50k na miesiąc, nie wziął bym auta za nawet 200k w lizing. Kupiłbym używane klasy Ford Mondeo lub insignia.

Większość kasy wydaję na wyjazdy zarówno w pl jak i grecja turcja. Egiptu nie znoszę.

A jedyną rzeczą której posiadanie uważam za absolutnie konieczna to mieszkanie.

Zaloguj się aby komentować

Drodzy koledzy. Wasze słowa wsparcia dużo dla mnie znaczą. Kiedy z wami rozmawiam to czuję że gdzieś tam są ludzie którzy rozumieją całą tą sytuację i współczują. Wielu z was już przeszło coś podobnego. Za rozmowy, wsparcie i modlitwę bo wiem że niektórzy z was też to robili serdecznie dziękuję. Wiecie to jest czas kiedy już ojca mogło nie być. Gdyby wtedy tamta chemia nie zadziałała to coś czuję że były by już po wszystkim. Ale zadziałała. Ojciec wbrew wszystkiemu, mimo organizmowi wyniszczonej przez nowotwór ma się całkiem nieźle dzisiaj. Czuję że odbilismy się od dna. Był blady, leżał, miał zapadnięte policzki, sine oczy i nie mógł przejść kilku kroków. Po kilku tygodniach jest w stanie wyjść na spacer i odzyskał wagę. Wygląda i czuję się dużo lepiej. Trzymajcie kciuki żeby w tym tygodniu wyniki krwi się poprawiły, żeby organizm miał siłę się zregenerować i żeby można było znowu podać chemie która jak widać działa. Kto wierzy w cokolwiek to proszę o modlitwę, kto nie wierzy w nic to dzięki za to że trzymacie kciuki. Wasze wsparcie jest ważne. Dzięki za wszystko.


#onkologia #zalesie

@DexterFromLab jest takie całkiem wiarygodne peer review sprzed 10 lat mówiące o tym że przyjmowanie dużych dawek witaminy C wtrakcie brania chemii zmniejsza skutki wyniszczenia organizmu. Na miejscu twojego taty spróbowałbym suplementację.


Nawet jeżeli nie zadziała to w praktyce nie ma czegoś takiego jak przedawkowanie witaminy C. A wszystko co zmienia nastawienie na pozytywne to już jest coś. Bo samo nastawienie bardzo często zmienia rokowania.

Zaloguj się aby komentować

Ja też potrafię coś ugotować. Dzisiaj dogadzam rodzince. Ale surowej ryby to ja nie toleruje. Za to są krewetki na maśle, łosoś wędzony na zimno i ogoreczek. Wygląda pięknie a jakie to dobre!


#gotujzhejto

98dda743-28cc-40ec-bfde-a9c4f9b6504b

Nigdy nie zrozumiem fenomenu sushi. Żeby nie było, byłem w Japonii i jadłem w kilku knajpach od tych tanich do droższych. Nie jest to wcale dobra potrawa, a ludzie u nas dostają orgazmów jak wezmą trochę ryżu i surowej ryby do ust. W smaku nasze sushi nawet nie przypomina ich lokalnego. Dodatkowo jako ciekawostkę powiem wam, że w Japonii się sushi nie je na co dzień. Tam się to jada od wielkiego dzwonu lub by uczcić jakieś ważne wydarzenie. Dodatkowo to nie jest nawet świeża ryba, a ryba mrożona i mimo mrożenia nawet w kraju kwitnącej wiśni zdarzają się infekcje pasożytami.


Uważam, że nasz schaboszczak z ziemniaczkami i colesławem jest o niebo lepszą potrawą.

Zaloguj się aby komentować

Wiecie w polskiej polityce jest strasznie dużo syfu. Są to sprawy różnego kalibru. Najczęściej mówi się o sprawach dotyczących niekompetencji i zaniedbań. Ale przecież są tutaj sprawy dużo gorsze niż kradzież i zaniedbanie środków publicznych. Ci ludzie wsadzali ludzi do więzienia za politykę a jak ktoś był bardzo niewygodny to popełniali mu samobójstwo. Morderstwo Leppera, ale też innych ludzi, jego bliskich współpracowników którzy mieli różne haki i instrukcje. Serio zdecydowanie za dużo ludzi wtedy umarło w niewyjaśnionych okolicznościach. Ziobro był jak cesarz, wsadzał do więzienia kogo chciał. Kamiński i Wąsik zbierali fałszywe dowody i robili brudną robotę. Po Polsce latali ludzie którzy wykonywali wyroki śmierci na ludziach typu Lepper. Kaczyński o wszystkim wiedział. Dlatego Duda teraz robi takie jak by się wydawało głupoty. Bo on po prostu się boi co na niego wyciągną. #polityka

@DexterFromLab I uważasz,że było tak tylko za PiSu ? Phi. Zapraszam do lektury:

https://lubimyczytac.pl/ksiazka/122416/dokumentacja-iii-rp-objawy-mafii

Facet BARDZO ciekawe ksiązki pisze,ale nie wiem czy nie ściemnia czasem z niektórymi prawniczo-specjalistycznymi rzeczami. Z tą publicystyką którą ci linkowałem to raczej nie ściemnia (kilka rzeczy sprawdziłem wyrywkowo), chodzi mi o INNE książki które pisał. Nie znam się na prawie aż tak to nie wiem,czy nie ściemnia trochę i na ile to aktualne itd.


Przy okazji wydawał też coś o PiSie jako drugą część,ale nie wiem ile w tym jest prawdy.


@GordonLameman : to,że ty tu widzisz samobójstwo dowodzi tylko twojej ignorancji.Albo tego,że dokładnie chronisz własną d⁎⁎ę ze względu na swoją sytuację zawodową, to drugie byłoby w pełni zrozumiałe

Zaloguj się aby komentować

Po badaniach Pani doktor stwierdziła jednak, że nie trzeba przyjmować taty do szpitala. Poziom krwinek podnosi się powoli. Powiedziała że lepiej poczekać do przyszłego tygodnia i podać chemie w przyszły czwartek niż przetaczać krew już teraz. No nic, dzisiaj jestem sam z córką to pakuje się, i jadę na weekend do rodziców I tak to już jest. Człowiek się martwi, nigdy nie wiadomo jak to będzie. Ważne że teraz jest lepiej bo chemia była poprzednio podawana jakieś 3 tygodnie i tata czuje się znacznie lepiej niż przed chemią. Mam wrażenie że jak by wtedy tamta chemia nie zadziałała to dzisiaj już było by po wszystkim bo tata ledwo był w stanie usiąść na łóżku. A teraz to jest nawet zrobić kilkunastominutowy spacer wokół domu. To wyobraźcie sobie jak było źle że chemia sprawiła, że człowiek poczuł się lepiej. Co będzie zobaczymy, na razie jest jako tako i trzeba się cieszyć każdym dniem.


#onkologia

Zaloguj się aby komentować

@DexterFromLab życzę dużo wytrwałości, u mojej mamy szpiczak mnogi zaczął właśnie szaleć tuż przed przeszczepem komórek macierzystych...

Zaloguj się aby komentować

@DexterFromLab Normalna cena na geekbuying. Albo normalna na allegro. A dokładniej - normalna różnica między promocjami na geek a cenami na allegro.

Longer RAY5 20W na allegro ponad 3 tysiące, a ja na geek (albo tym drugim.. podobna dla mnie nazwa, której teraz nie pamiętam) zapłaciłem 1600. Tak że ten.

40W to by mi stół przecięło, jakbym nie uważał

Zaloguj się aby komentować

Już po wizycie. Wyniki wskazują że podowana chemia poprawia pracę wątroby. Pani doktor obawia się że tata uzależnił się od sterydów i ich brak mocno pogarsza ilość białych krwinek. Przyjmowanie tych sterydów to był błąd który popełnił internista, nie powinien ich przpeisywać i skutki tego ciągną się cały czas. Tata ma przyjąć sterydy i odczekać do poniedziąłku, zrobią ponownie badania i zadecydują czy podać chemie. Pani doktor to wspaniała kobieta. Nawet złe informacje umie podać w taki sposób że pacjent wychodzi i chce dalej walczyć. Żywię do niej dużą wdzięczność, bo jej podejście jest chyba najlepsze z możliwych. Każdy krok z pacjentem zawsze jest skonsultowany z całym konsylium różnych specjalistów. Mamy poczucie że lepszego lekarza trudno było by znaleźć. Szkoda że tak późno ją znaleźliśmy.

Zaloguj się aby komentować

Jutro czwartek. Trzymajcie kciuki za Tatę żeby wyniki były dobre i żeby podali chemie. Bardzo mi ostatnio smutno z powodu tej choroby. Czasami jest lepiej a czasami gorzej ale ostatnio mam załamke. Jutro przyjdzie do mnie z mamą żeby się przespać między pobraniem krwi a podaniem chemii. Chory człowiek musi wstawać rano o 6 i jechać 40 km żeby oddać krew do badań. Potem musi czekać kilka godzin na konsultacje. Musiał by pójść do szpitala żeby nie musieć tego rano robić. No ale wiecie, zawsze lepiej znosi się to w domu niż w szpitalu. Pojadę z nimi żeby być obok jak usłyszą co lekarz powie. Kto wierzy niech się pomodli. Jak trwoga to do Boga jak to mówią. #onkologia #zalesie

@DexterFromLab trzymajcie się, chciałabym jednak zapytać: co twoim zdaniem z technicznego punktu widzenia / organizacji brakuje w Polskiej onkologii? Dojazdów? Dostępu do informacji? Organizacji samego leczenia? Chętnie usłyszę twoje uwagi.

@DexterFromLab trzymam kciuki za dobre wyniki u ojca.


Przerabiałem przez ostatni rok chorobe nowotworową u mojej mamy i doskonale znam te wszystkie „dobre rady”. 3 tygodnie po śmierci mamy, dobra przyjaciólka mi zarzuciła, że gdybym chodził z mamą na „biorezonanse” to pewnie mama by jeszcze żyła, a tak to zabiłem ją chemią.


Super że wspierasz ojca i mamę, miej tego świadomość zawsze że pomagasz i doceń swój wkład.

I dobrze że jasno wyznaczasz granice co do dobrych rad.

Zaloguj się aby komentować

Czasami bywa ciężko mieć w rodzinie śmiertelnie chorą osobę. Umysł wymęczony silnymi lekami i depresja, mają fatalny wpływ na psychikę chorego. Rolą rodziny chorego jest opiekować się. Czasami słowa rzucane w odrętwieniu bólem bywają szorstkie. Wtedy pozostaje już tylko wysłuchać. Osoba w takim stanie to nie jest już człowiek któremu coś się tłumaczy albo się z nim spiera. W takim momencie jest już za późno na jakąś dyskusje i wyprowadzanie z błędu. Można tylko wysłuchać i starać się mówić o dobrych rzeczach. Spokojnie i łagodnie, starając się wprowadzić spokój. Chociaż to nie jest wcale łatwe, wierzcie mi. #zalesie #onkologia

@DexterFromLab ech, najgorsza jest taka apatia, jak widzisz że ta osoba już najchętniej by się poddała... Przykre to jest. Osobiście jestem jak najbardziej za eutanazją dla takich osób, gdzie można się godnie, w spokoju pożegnać i pozwolić komuś odejść na własnych warunkach. Mam nadzieję że Wy takich rozkmin nie będziecie musieli mieć.

To też znamienne, jak ludzie na łożu śmierci, bezbronni, wracają do młodości. To jednak zazwyczaj bezpieczna przystań w głowie. Z mamą na przykład odkurzyliśmy gramofon i słuchaliśmy winyli z jej młodości, jak Michałek i Agatka (co doprawdy to patefonowa płyta na gramofonie, ale kij z nim) i widać że trochę ją to ukoiło w całym tym bólu. Spróbujcie może z jakąś muzyką czy filmami żeby mieć w zapasie, lepiej sięgać myślami do tych lepszych czasów. 3mcie się.

Bardzo współczuję kolego. Przechodziłam to dwa lata temu z mamą, niestety u nas nie było już nadziei.

Bądźcie silni

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować