Siada mi na głowę od tego wszystkiego. Młoda córka ma chumorki, żona ma chumorki. Sami wiecie co jeszcze się dzieje, nie muszę pisać. W robocie to jest tak sobie, tyle że płacą dobrze ale jest trudno w cholere. Chodzę zestresowany, czuje po jelitach że to stres. Zrobiłem się strasznie agresywny pod względem werbalnym i wystarczy tylko drobiazg żebym się uruchomił. Jest źle bo nad sobą nie panuje i nawet nie wiem kiedy tracę kontrolę i mówię o kilka słów za dużo, bardzo bolesnych z resztą i niestety celnych bo akurat taki mam talent. Nawet nie wiem kiedy jestem w środku kłutni i to ja eskaluje tę sytuacje całkiem bezwiednie. Zawsze byłem opanowany, teraz jakoś tak wszystko się sypie jak domek z kart. Jutro się umowie do psychologa. #zalesie
Komentarze (5)
Zaloguj się aby komentować