@30ohm
To może i ja podam moje top 5:
1. Ninja (osoba ubrana na ciemno) na hulajnodze, jadąca prostopadle do mojego kierunku ruchu. Na przejściu, na skrzyżowaniu bez świateł.
2. Ninja zombie (osoba ubrana jak wyżej, piesza, z komórką w dłoni). Raz taka osoba na moich oczach pośliznęła się i noga jej wpadła pod autobus. Na szczęście autobus akurat stał na przystanku, więc skończyło się pewnie na potłuczeniach.
3. Państwo posuw z ledami, jadący z naprzeciwka, przejeżdżający przez próg. Nieraz taki LED zafundował mi niedowidzenie przez parę minut. Nauczyłem się uciekać wzrokiem w bok, ale nie zawsze zdążam.
4. Panowie z przedwczesnym audi/BMW spieszący się do kibla. Gdybym mógł wystąpić do w/w z inicjatywą o wprowadzenie pedału gazu z subskrypcja na przekraczanie 110 km/h...
5. Panie troskliwie tulace telefony za kierownicą. Choć i tak rekord należy do pana z telefonem w jednej, petem w drugiej, łokciem za oknem... prowadził palcem zahaczonym o kierownicę... nie wiem czy miał/czym zmienial biegi.