Dodatek pół żartem pół serio, bo z jednej strony doczepiane lusterko to pierdoła, ale z drugiej strony w dwóch dawnych samochodach uratowało by mi część karoserii (martwe pole).
W nowych samochodach w sumie ludziom nie zazdroszczę wielu ficzerów, ale prawdziwego systemu kamer 360° kiedyś bym się chętnie dorobił XD
360° jest spoko do momentu jak jest jasno i soczewka kamery jest czysta.
Ja w Trafficu miałem takie małe lusterka podczepiane pod główne, mega sprawa także przy wyprzedzaniu.
@Taxidriver jest duży problem z kamerami 360° o którym nikt nie mówi. Procesory obrazu bardzo zniekształcają obraz który potem i tak jest nakładany na siatkę wkoło auta. Takie zniekształcenie np. powoduje że nie widzisz na kamerze z tym widokiem górnym pionowego słupka cofając. Testowałem ostatnie 2 lata praktycznie same auta z kamerami i 8/10 kamer oraz systemów ostrzegania nie łapie go rozmywając go z kostką jeśli jest zbyt blisko narożnika auta. Gdyby nie to że mam nawyk zerkania w boczne lusterka to bym nadziewał auto za autem na takie słupki, szczególnie jak są niższe.
@Ten_koles_od_bialego_psa coś mi świta, że w Pajero montowałeś. Tam działa lepiej niż w tych 8/10 nowych samochodów czy też jest wyżej wymieniony problem?
Nie jestem do końca pewny, którą część martwej strefy miałoby Ci to rozjaśnić. Ja mam w gruzie w lewym lustrze przy krawędzi troszeczkę pola szerokokątnego, ale i tak wolę się rozejrzeć.
@nobodys Z tej perspektywy jak zrobiłeś zdjęcie - widać mniej na zewnątrz a bardziej pomaga zobaczyć krawężniki i okolice koła. So where is improvment here? EDIT: czy sama wkładka tego cuda rusza się? da się ją ustawić?
@dolchus Tak, element jest ruchomy i właśnie mi chodziło głównie o krawężniki. Zamówiłem dwa modele i inny był kompletną padaką, bardzo odstaje i bałbym się to przyczepiać do samochodu.
Dziś ja zawitam na #promocjeksiazkowe - wydawnictwo Muza zrobiło naprawdę fajną promkę na wakacje, gdzie za 100 PLN można kupić 8 książek (jak łatwo policzyć, wychodzi 12,5 PLN za ksiązkę). Największy minus tej promocji? Że w Muzie jakieś 90% książek to absolutnie dramatyczne romansidła czy erotyki i trzeba się przez nie przekopać żeby natrafić na coś wartościowego - ze swojej strony polecam chociażby uzupełnić sobie książki Murakamiego, Zafona albo z serii Spektrum Poleca o poszczególnych państwach.
Ej ja lubię sobie czytać te tanie romansidła, jak mam opcję za free xD
Te opisy "przytulania" pisane rodem przez autora/autorkę, niczym osobę która sprawia wrażenie ze z trudem ukończyła podstawówkę są wspaniałym guilty pleasure.
Zwykle dosłownie w co drugim zdaniu widać, jak tworca toczy walkę z własnym umysłem próbując pokonać swoje ograniczenia wynikające ze znajomości maksymalnie tysiąca słów. Cudo.
Pierwszy tom cyklu powieści historycznych o żonach Henryka VIII. W maksymalnie wierny sposób przedstawia losy Katarzyny Aragońskiej od momentu przybycia do Anglii na ślub z Arturem Tudorem, po ostatnie dni w areszcie domowym, do którego trafiła po ślubie Henryka z Anną Boleyn.
Wieczna księżniczka Philippy Gregory imo nieco lepsza, ciekawsza i bardziej zajmująca. Alison Weir ma porządny warsztat literacki, lecz jej książkom brakuje pewnego polotu, który akurat mają powieści Gregory z tudorowskiej części jej cyklu. I Ostatnią Białą Różę i Prawowitą królową czytało się OK, ale nie czułam się szczególnie zaangażowana, dla mnie to raczej lektury raz.