#zwiazki

35
2048

Zaloguj się aby komentować

Kolega chce mnie na siłę zeswatać z jakąś dziewczyną. Co się spotykamy to, mówi mi, że czasu mam coraz mniej a całe życie sam, nic nie działam w tym kierunku. Ja mu pomogłem gdy potrzebował pomocy, to on chciałby mi teraz pomóc z dziewczynami.l Mówię: "Najpierw muszę załatwić parę rzeczy i może w przyszłości spróbuję coś działać w tym temacie". Wstydzę się powiedzieć dokładnie, że najpierw muszę poradzić sobie z zaburzeniami psychicznymi. Ten mnie wypytuje o mój typ to powiedziałem, że co będzie to wezmę bo nie mogę inaczej. To powiedział, że tak nie można i o mój typ zaczął wypytywać typu: chude/grube,wysokie/niskie zgodnie z prawdą odpowiedziałem: "wysoka, szczupła, blond włosy", jednak też nie chciałem ciągnąć tego tematu i pokazywać przykładów. Mam świadomość, że bez uporania się z zaburzeniami, robienie czegokolwiek w dziedzinie związków nie ma sensu. #zwiazki

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

#ankieta #zwiazki


Jaki typ związku ma według Was większe szanse na długotrwałość?


A. Związek osób o podobnych zainteresowaniach, tematach, charakterach, poglądach.

B. Przyciąganie się kompletnych przeciwieństw.

?

106 Głosów

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Czy według was rozmawianie nt. byłych partnerów jest na miejscu szczególnie gdy wiecie, że kolega lub koleżanka rozstał się w nie miłych okolicznościach?

Wczoraj jeden kolega zaczął drugiemu, opowiadać o tym, że widział jego byłą z chłopakiem ostatnio. Zaczął opowiadać jak to się oni oboje zmienili, dawał szczegółowe opisy jak wyglądają co robili itp. na co kolega tylko "aha, ok" z grymaem na twarzy. No bardzo było widać po nim, że nie chce o tym gadać. Ten jeszcze z tekstem do niego:" Oni chyba studiują w tym samym mieście co Ty, spotykacie się czasem?" to mnie rozwaliło całkowicie. Już nie pierwszy raz opowiada jak to ich gdzieś widział a tamten kolega mu mówił, że nie chce o tym rozmawiać, było minęło temat zamknięty, nie mają żadnego kontaktu. Jeśli dobrze pamiętam to 4 lata nie są razem, ona była jego pierwszą dziewczyna w życiu i wygląda na to, że ostatnią bo próbuje regularnie nawiązać jakieś relacje, ale nie udaje się mu. #zwiazki #pytanie

Czy według was rozmawianie nt. byłych partnerów jest na miejscu szczególnie gdy wiecie, że kolega lub koleżanka rozstał się w nie miłych okolicznościach?

@Dudleus to zależy z kim o tym rozmawiamy. w przypadku jak u ciebie, powinno wystarczyć, ze ten kolega co się rozstał powiedział, ze nie chce o tym rozmawiać. to chyba logiczne, ze jesli nadal o tym gada to jest to nie na miejscu. jakikolwiek temat by to nie był

Według mnie, można rozmawiać o swoich byłych jeśli chcesz, jak nie chcesz rozmawiać, to obieszczasz to wszystkim dookoła. Jeśli ktoś tego nie respektuje, to robisz taką akcję, po której więcej dana osoba nie wspomni na temat byłej. Proste. A szczerze mówiąc to ku⁎⁎⁎⁎ko proste w sumie to się dziwię że ludzie mają takie problemy

4 lata to sporo jak dla mnie, ale z czasem seryjnie kogoś nie interesuje co się dzieje u tej drugiej osoby więc po co zdawać relację z czyjegoś życia. Sam z jedną się z trzy razy schodziłem a obecnie powiem, że dobrze że nam nie wyszło. Kontakt mam czysto koleżeński ale mam, a koniec też był z fajerwekami. Także czasami nie warto sobie robić nadziei, że było tak super bo może być lepiej.

Zaloguj się aby komentować

"Exile" fajna jest metafora, że druga osoba jest dla nas jak mała ojczyzna, a gdy nas opuszcza czujemy się jak wygnani. Podoba mi się jak jedna strona mówi:" Nie dałaś mi żadnego znaku, że coś jest nie tak", na co druga strona: " Dałam wiele znaków". Lub "Nie nauczyłem się Ciebie rozumieć" a druga strona po prostu potwierdza. #muzyka #zwiazki

https://youtu.be/osdoLjUNFnA?si=MU4PCh3CTtUWdin2

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Za rogiem 24 lata. Jeszcze tydzień z kawałkiem. No i naszły mnie refleksje. Znaczy naszły... Refleksje to ja mam non stop od kilku lat. Generalnie nie chce mi się znowu rozpisywać i wracać do chujowych chwil swojego nędznego życia. Czasu nie cofnę, więc do brzegu... Depresja, fobia społeczna, leki. Ostatnio problemy z hazardem. Przegrałem 18 koła. Szukam pracy, ale jest ciężko. Byłem wczoraj na rozmowie, ale miałem wrażenie, że gość który mnie słuchał wyczuwał, że kłamię. Co najlepsze, sam czułem się, jakbym kłamał, mimo że mówiłem prawdę i tylko prawdę xD Wychodząc z biura byłem pewny, że nie dostanę telefonu zwrotnego, a szkoda. Bardzo mi zależy na szybkim odrobieniu przegranego siana, toteż liczyłem, że zdobędę tę pracę, a po jej zakończeniu do późnych godzin nocnych będę sobie jeździł w GLOVO i będę miał całkiem niezły profit na koniec miesiąca. Niestety, nie udało się, a co do GLOVO to wciąż czekam na aktywację.


Ale przebolałbym te stratę kasy. 3 miesiące i jestem na zero. Podpaliłem się jak amator, trudno. Za błędy się płaci, więc przez kolejne 3 miesiące będę pracował kilkanaście godzin dziennie, od poniedziałku do niedzieli, za darmo. Nic więcej nie zrobię. Pogodziłem się z tym. Ale...


Właściwie pogubiłem się już, leki które biorą powodują, że mam słabszą pamięć i szybko zapominam co chciałem powiedzieć xD W każdym razie pisałem coś o depresji i fobii społecznej. Tak. Depresja jest następstwem fobii społecznej, która zniszczyła mi życie. Dosłownie. Przez te wszystkie lata, kiedy rówieśnicy bawili się, wchodzili w pierwsze związki, zaliczali pierwsze "seksy" ja bałem się nawet wyjść do sklepu po bułkę. Wegetowałem tak przez kilka lat. Na leki zdecydowałem się jakieś pół roku temu. Pomogły, ale tylko na fobię społeczną, nie licząc tygodniowej poprawy pod względem nastroju. Ale co z tego. Deprecha przez tę kilkuletnią izolację, z czym wiąże się oczywiście totalna samotność, brak umiejętności społecznych i w ogóle poczucie wyobcowania przybrała na sile. Obserwuję tych wszystkich ludzi i widzę, że nie nadaję się tu. Nadaję kompletnie na innych falach. Chce coś zrobić, ale nic nie ma sensu. Nic mi się nie chce. Nigdzie nie widzę sensu. Ale w ogóle mnie to nie dziwi. Samotność jest fajna jeśli jest wyborem a nie smutną koniecznością.


Chodzę na psychoterapię. Póki co kończymy wywiad i niedługo zaczynamy ćwiczenia czy coś. Ale nie widzę tego. Nie wierzę że mi to pomoże. Codziennie myślę o śmierci.


Reasumując. Nie mam znajomych. Nigdy nie miałem dziewczyny. Przegrałem połowę oszczędności, które i tak były niskie, a teraz to już w ogóle odczuwam frustrację kiedy odpalam aplikację bankową. Zmarnowałem młodość. Tak, wiem, wciąż jestem młody. Ale mówię o tych imprezach, ogniskach i innych pierdach. Nigdy tego nie poznałem, mimo że bardzo chciałem, ale fobia społeczna była zbyt silna. Obserwuję brata i jego znajomości. Wszystkie są z okresu szkolnego. Potem poznawał innych znajomych przez swoich własnych znajomych. I tak to dla normalnego człowieka się toczy. A dla takiego odizolowanego dzikusa jak ja? Nadziei brak.


Nie wiem po co to piszę w sumie. Chyba włączyła się już mega duża potrzeba interakcji z drugim człowiekiem, nawet jeśli to tylko głupi portal xD


Utknąłem w bagnie, wciąga mnie coraz bardziej i nie mam pojęcia, jak z niego wyjść. I czy jest w ogóle sens. A może po prostu warto dać się wciągnąć i nie cierpieć dalej.


#depresja #depresja #mania #psychologia #psychiatria #farmakologia #przegryw

#zwiazki

@Shady albo się z niego powoli wygrzebywać po to, żeby podziwiać widoki niewidoczne z aktualnej dziury.


Nie oczekuj cudów i szybkich spektakularnych rezultatów. Ciesz się z każdej drobnostki.


Dasz radę, wierzę w Ciebie

@Shady bierzesz leki i poszedłeś na psychoterapię, brawo Ty, kontynuuj. To, że Ci się wydaje, że to nie pomoże to też normalne, bo umysł się buntuje bo pomimo tego, że jest chujowo nie chce zmian. Co do znajomych to następnym miejscem gdzie się ich poznaje to praca. Sam z okresu szkolnego mam 1 kolegę, a resztę znajomych mam z tej czy innej pracy.

Z każdym dniem, małymi kroczkami, wyjdziesz z doliny i znowu zaświeci słońce.

Nikt z przyłożenia ośmiotysięcznika nie zdobył.


Łapniesz robotę, to poprawi samopoczucie, przynajmniej mniej czasu będziesz tracił na negatywne rozkminy.

Stricte fizyczna byłaby najlepsza, ale ja to nie polecam pchania się np. do syfu budowlanego.

Zaloguj się aby komentować

Cudne, aczkolwiek co do samego RCB to na maksa sieją panikę po zdarzeniu w Rytlu (jest w spamie), nawet meteo.pl sieje panikę na 3 dni przed, a jak przychodzi co do czego to jest 50% ich wróżenia z fusów.

Zaloguj się aby komentować

Jeden z naszych sposóbów na quality time w związku - krótki popołudniowy trip z drugą połówką by zapalić znicz u mamy i w trasie o pierdołach pogadać.

Czasem więcej gadamy przez interkom jadąc godzinę, niż przez pół dnia wspólnego ogarniania domu, bombelka i kotów.


A Wy jakie macie sposoby by mieć czas tylko dla Was?


#rozkminy #motocykle #zwiazki #kiciochpyta

#spawaczatomowycontent

25bbeb22-14d6-4d8a-98d4-b236e4afde47
spawaczatomowy userbar

@spawaczatomowy tylko tam nie wariujcie na tych motocyklach. Jak córka koleżanki mojej żony z chłopem przywariowali to wnuczka została bez rodziców...

@spawaczatomowy też gadamy głównie w aucie, na 400 km trasie wymienimy więcej rozmów niż jak przez miesiąc (gadanie o bieżących sprawach typu kup śmietanę nie zaliczam do rozmów).

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Gratulacje!


Drodzy @yeebhany i @Pimenista2 ,


Tworząc trzy lata temu Hejto.pl, nie spodziewaliśmy się, że możemy łączyć ludzi nie tylko online, ale także w prawdziwym życiu. Wasza nietuzinkowa historia miłości, która zaczęła się od shitpostowania na Hejto i przerodziła w małżeństwo - brzmi nagłowek z Super Expressu, który stał się rzeczywistością


Aby uczcić ten wyjątkowy moment, chcielibyśmy podarować Wam dwa kubki z naszego sklepu jako symbol Waszej miłości i naszego wsparcia. Odezwaliśmy się do Was na priv, aby ustalić szczegóły.


Życzymy Wam wiele szczęścia i radości na wspólnej drodze życia!


Odnośnie wpisu: link


Z wyrazami sympatii,

Zespół Hejto.pl


#hejto #slub #srajzhejto #zwiazki #czujedobrzeczlowiek

425edf98-bc47-4dfe-ba86-9ea5a45d0c8f
hejto userbar

Zaloguj się aby komentować

Chciałabym podziękować Hejto za to, że dzięki temu portalowi udało mi się poznać miuość mego życia, i od shitpostowania w komentarzach jakiegoś typka co wstawiał zdjęcia swoich stup przy tagu #srajzhejto w dniu dzisiejszym stał się moim mężem xD


@Pimenista2 o Tobie mowa bedale. ༼ ͡° ͜ʖ ͡° ༽


W życiu nie byłam równie szczęśliwa. Thank you from the mountain.


PS, jeżeli Hejto oficjalnie ma do sprzedaży jakiś kubeczek czy inny przydatny gadżet, to ja bym kupiła na pamiątkę.


#hejto #slub #wesele #chwalesie #zwiazki #czujedobrzeczlowiek #niebieskiepaski #rozowepaski

544ee549-bcaa-4246-be76-104326bd21d0

Porypana akcja, ale przecież po to tu jesteśmy 🤣

Wszystkiego co najlepsze na nowej drodze życia ♥️. Podnoście swoje STOPY życiowe 🤣

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Podobno czterdzestoletnie bezdzietne singielki mają podobne rozterki. Znaleźć faceta nie obciążonego alimentami i nie mieszkającego z rodzicami, i bez zaburzeń osobowości. Może mieć brzuch.

@Fox masz pieniądze i w miarę styl? Jak masz, to znajdziesz, jak nie masz to możesz się zacząć zastanawiać co robiłeś przez ostatnie 10 lat.

Zaloguj się aby komentować