@inty Apache, do których kadłuby będą produkowane w Indiach w ramach offsetu z Amerykanami.
Tymczasem:
Korea Południowa uznaje cenę śmigłowców uderzeniowych za zbyt wysoką (wojska na nie nie stać), a ich skuteczność za zbyt małą. Dlatego zakup drugiej partii ma zostać unieważniony, a wiropłaty zastąpione przez bezzałogowe systemy rozpoznawczo-uderzeniowe.
Czyli jak zwykle. Szykujemy się do wojny, która już była. Pewnie te śmigłowce nie zaszkodzą, ale na pewno nie pomogą w takim zakresie, jak to niektórzy uważają.
Wojna ukraińska A.D. 2025, to wojna "dronowa" z elementami "mięsnych szturmów" i nawał artyleryjskich. Droga broń precyzyjna straciła skuteczność ale i zastosowanie, a czołgi są wykorzystywane zupełnie inaczej niż wcześniej i znacznie mniejszym zakresie. To właśnie czołgi miałby być głównym celem dla tych Apachów.
Gdzie są realne działania? Gdzie rozwój technologii dronowych? Gdzie poprawa obronności kraju? Gdzie szkolenia dla cywilów? To są kwestie, które w obecnej sytuacji miałoby jakieś realne przełożenie na nasze bezpieczeństwo. Może zamiast kupowania drogiego sprzętu z zachodu trzeba by pomyśleć o rozwoju własnych zdolności np. we współpracy z Ukrainą, która ma mocno rozwinięte interesujące nas rozwiązania. Widać też, czego im najbardziej brakuje. Amunicja artyleryjska, dalekie rozpoznanie, obrona przeciwlotnicza, ciężkie BWPy, a poza tym ludzie, ludzie i jeszcze raz ludzie.
Będą niedługo powołania do wojska? Moja mama gdzieś tak usłyszała i od razu zaczęła panikować, że jak mam kat. A to zaraz pójdę na mięso armatnie. #wojsko
Dziś w Warszawie odbyło się spotkanie wicepremiera i szefa MON Władysława Kosiniaka-Kamysza i jego słowackiego odpowiednika Roberta Kaliniaka. Obaj politycy podpisali list intencyjny na rzecz bliższej współpracy w przemyśle zbrojeniowym.
Polski wicepremier wskazał na cztery elementy, których dotyczył poniższy list.
Pierwszym jest pozyskanie i zainteresowanie strony słowackiej systemem Piorun.
Drugi dotyczy wspólnych działań w celu podnoszenia zdolności produkcji amunicji, ze szczególnym uwzględnieniem amunicji 155 mm.
Trzeci dotyczy wspólnej produkcji kołowego transportera opancerzonego Rosomak.
Wreszcie czwarta kwestia to zainteresowanie strony słowackiej spolonizowaną wersją czołgu K2.
„To bardzo ważny element, który powinien dać ogromny impuls polskiemu przemysłowi zbrojeniowemu. Jak najszybciej musimy porozumieć się ze stroną koreańską i rozpocząć produkcję spolonizowanej wersji K2, ponieważ to właśnie ta wersja interesuje naszych partnerów ze Słowacji, a nie standardowa wersja koreańska” - powiedział szef MON.
Francuzi zrobili projekcję siły militarnej Polski, Niemiec i Francji do 2035 roku. Fajnie, ale raz to za dziesięć lat, dwa trzeba mieć ten sprzęt kim obsłużyć.
Z naszego punktu widzenia istotne są tylko plansze dotyczące sprzętu lądowego oraz lotnictwa.
Duzo ludzi mowi, ze jak wybuchnie wojna to pakują się i wyjezdzają. Ci bogatsi nawet kupili sobie domy we Wloszech czy Hiszpanii na taką okazję. W praktyce jednak nie bedzie tak rozowo. Gdy zawyją pierwsze syreny szanse na wyjechanie z kraju stają się znikome.
W pierwszej kolejności jest wyłączany GPS. Nastepnie w pierwszych godzinach wojny autostrady są wyłączane z użytku jako ciągi logistyczne dla wojska, a granice są obwarowane zolnierzami.
Drogowskazy na drogach są usuwane, zeby nie ulatwiac wrogowi zadania. Mozliwe jest, ze są podmieniane na mylne tak jak na Ukrainie.
Także podsumowując ucieczka z kraju jest mozliwa, ale dla wiekszosci ludzi staje sie ekstremalnie trudna. Polskie wojsko wyciągnęło wnioski z tego co się stalo na Ukrainie i nie pozwoli, zeby tylu ludzi wyjechało.
Moim prywatnym zdaniem ostatni dzwonek na wyjazd (jesli sie ma gdzie) jest w chwili kiedy wyjeżdża Amerykanska administracja.
Jesli ktos chce przeczytac wiecej na ten temat polecam tekst Marka Budzisza ze Strategy&Future
@Capo_di_Sicilia zastanawiam się i zastanawiam... Jak się da wyłączyć GPS? Nie da się wyłączyć, da się co najwyżej zagłuszyć. GPD to nie sieć komórkowa, którą rzeczywiście rząd wyłączy albo zostanie zaatakowana i upośledzona.
Dla mnie to czysta propaganda, że w godzinę W państwo polskie nagle zacznie chodzić jak w zegarku, za to obywatele zgłupieją, choć zwykle jest odwrotnie.
To zabrzmi głupio albo fejkowo lecz w 199x mój tata był dowódcą jednostki wojskowej.
Rolą dowódcy było wówczas m.in. Akceptacja planu dnia podwładnych.
I miał takiego Włodka co na planie dnia (tak, papierowym) bazgrał np. 13-15 'spanie'.
Stary mu to kilka razy podpisał dla beki a potem jak przyszedł do magazynu (bo to był magazynier) to on gnił w najlepsze na jakiejś stercie płacht do przykrywania czołgów xdd
To rzeczywiście brzmi niewiarygodnie, że podwładny, po zatwierdzeniu przez przełożonego przedstawionego mu planu, plan ten realizował. No kto by się spodziewał...
heh, kto ma kogos z rodziny w wojsku, ten w cyrku czuje sie jak przy rodzinnym grilu
przypomniales mi jedna historie, szlo to jakos:
Ide sobie kiedys i widze bialy dym wychodzacy z warsztatu. Biegne szybko, a tam chorazy postanowil sobie przyciac w pracy plyty karton-gips... pila tarczowa. Mial wtedy remont lazienki. Zapylil caly warsztat na bialo xD Kiedy ludzie, ktorzy sie zbiegli przestali sie turlac ze smiechu, to wytlumaczyli chorazemu jak ladnie mozna sobie dokroic karton-gips nozykiem
Albo jak to ludzie zbierali jakies tuby po rakietach, zeby zrobic z nich rynny w domu. Cholera wie ile w tych tubach bylo azbestu i innych toksyn
Zdążyło Wam się kiedyś, podczas rezerwacji na AirBnB (albo dowolnej innej platformie), że najmujący/hotel/biuro podróży zapomnieli wspomnieć o jakimś „małym” szczególe?
Np. że do morza jest 200m ale wzdłuż klifu? Albo, że z pokojów hotelowych jest widok na jezioro ale tylko z dwóch i tylko od grudnia do marca?
Ja znam takie przypadki ale nigdy osobiście mnie to nie dotknęło… do dzisiaj.
Przed świętami zarezerwowałem kwaterę dla naszej 4ki, rodziców i kota w Niemieckich Alpach.
Bad Reichenhall, dom z miejscem parkingowym ok 2km od centrum w zacisznym miejscu.
Widok na góry, dużo miejsca 3 sypialnie, ogólnie super standard, dobra komunikacja z hostem, cena spoko, bierem!
Przed rezerwacją zrobiłem rozeznanie na Google maps co można zobaczyć, gdzie można zjeść w okolicy itp. (Btw niedaleko zimową miejscówkę miał pewnien austriacki pejzażysta)
Nasza kawtera była za jakimiś magazynami, cóż tam z kuchnią jakiś klub, nic specjalnego.
@Taxidriver w sumie to trochę nie rozumiem problemu. Największe dziwactwo to to, że jednostka wojskowa wywołuje u Ciebie flashbacki ze starcia 86 lat temu.
@Deykun Dwa razy przeczytałem tekst, żeby wyłapać w czym leży problem. No i nie udało mi się go znaleźć. Ludziom najwyraźniej brakuje kłopotów, więc szukają ich na siłę.
Taaa, na jakiejś wyspie, chyba to Korfu było, okazało się że hotel jest na sporej górze, trzeba było dymac ok 30 minut pod górę by dojść do hotelu przy 34 stopnia C, chcesz zejść do miasta to dymasz z góry, wracasz z miasta na⁎⁎⁎⁎ny, to pod górę i parę przystankow na piwo.
Jakby ktoś chciał uzupełnić swoją kolekcję ciągników...
Agencja Mienia Wojskowego oferuje dwa Ursusy C-360 z lat 1980 i 1982. Maszyny, znane z niezawodności, są dostępne w Szczecinie i Lublinie. Cena za ciągniki z kabiną wynosi odpowiednio 18 tys. i 20 tys. zł. To doskonała okazja dla miłośników klasycznych maszyn rolniczych