#tatry

Poznaj najlepsze atrakcje Kościeliska i okolic! 10 pomysłów | Triverna
Nie tylko Zakopane, ale i sąsiadujące z nim Kościelisko jest świetnym miejscem na wyjazd w góry. Co zobaczyć w Kościelisku i okolicy? Sprawdź!
Kościelisko to przepiękna podhalańska wieś, która graniczy z Zakopanem oraz Tatrzańskim Parkiem Narodowym, dzięki czemu stanowi doskonałą bazę wypadową w...
Dziś wjechała trasa Brestová - Salatín - Pachol'a -Baníkov - Hrubá Kopa. Nie było lekko, ale satysfakcja ogromna
#piechurnatrasie
#gory #wycieczka #tatry #slowacja

@Piechur Bardzo fajna trasa. To taka "mała orla". Zabrakło Robaczy
@Maniek Zastanawialiśmy się, czy nie wydłużyć i nie iść przez Rakoń, ale niestety już czasowo byśmy nie wyrobili, a i pogoda się zaczęła psuć
@Piechur To jedna z najpiękniejszych tras w Tatrach (° ͜ʖ °)
@Marchew Ja po tej trasie postanowiłem, że sobie kupię rękawiczki do wspinaczki, całe dłonie mam pocięte
Ooo. Było się tydzień temi w okolicy bo Spalena😀

Zaloguj się aby komentować
Znowu z cyklu wspominki, tym razem Słowacja i Czerwona Ławka. Szliśmy od charakterystycznego kościoła w Starym Smokowcu, pętla według GPS 25,52 km. Trasa bardzo przyjemna i co mnie najbardziej zdziwiło jakoś specjalnie nie jest trudna.
#podroze #slowacja #gory #tatry #treking #wspominki





Zaloguj się aby komentować
Po 2 tygodniach spędzonych w #alpy z umiarkowanym entuzjazmem łażę po
#tatry
I wiecie co?
Jest całkiem całkiem.

Zaloguj się aby komentować
Kasprowy Wierch z ostatniego wtorku.
Tym razem nie kamerki, a zdjęcia autorstwa Paweł Dutka.
ps. Pan Paweł najprawdopodobniej pobił rekord w ilości wejść na Kasprowy Wierch : )
Zdjęcia wykonane z podnóża Świnicy oraz jej szczytu.
#tatry #gory #podroze #podrozujzhejto





Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować

Dolina Kościeliska w Tatrach i jej atrakcje • TuLisMaNore.pl
Dolina Kościeliska to podobno najpiękniejsza dolina w Polsce. Spacer w otoczeniu pięknych szczytów, szum potoku, a do tego wiele atrakcji!
Dolina Kościeliska to miejsce pełne nie tylko zapierających dech w piersiach widoków, ale również ciekawych atrakcji. Możesz odkrywać tajemnice Jaskini Mroźnej,...
Wczoraj góralskie wesele, dzisiaj spacer regeneracyjny po Dolinie Lejowej i Kościeliska
#piechurnatrasie
#gory #wycieczka #tatry

Zaloguj się aby komentować
No, nareszcie się trafiła fajna trasa w tym roku
#piechurnatrasie
#gory #wycieczka #tatry

@Piechur Skały musieli podpiąć łańcuchem żebyś nie popsuł
@Piechur z opisu kawał drogi wychodzi! Ile to km wyszło?
Zdjęcie z łańcuchów na Świnicy, prawda?
Zaloguj się aby komentować
Kozica w Tatrach.
Strzeleckie Pola (Strelecké polia) - Szlak żółty - Słowacja.
Polecam dolinę, jedna z piękniejszych jakie widziałem.
W dole Zbojnícka Chata - 1960 m n.p.m.
U góry Staroleśny Szczyt (Bradavica) - 2489 m n.p.m.
#tatry #gory #podrozujzhejto

Zaloguj się aby komentować

Trasa na Rysy od polskiej strony • TuLisMaNore.pl
Trasa na Rysy od polskiej strony - zdobędziesz Rysy z nami! Wcale nie ejst tak trudno jak mówią. To wymagający kondycji szlak.
Zdobycie Rysów nie należało do łatwych, zwłaszcza, że czuliśmy jeszcze w nogach wczorajszą wędrówkę na Starorobociański Wierch. Praktycznie każdy, z naszej ośmioosobowej...
Zaloguj się aby komentować
W skali 1-10 jakim c⁎⁎⁎em trzeba być, by za⁎⁎⁎ać kije górskie rozmiaru dla dziecka.
Wkurwiłem się na to bardziej niż na dwie burze w odstępie 1.5h które wymusiły mocne zmiany trasy, bo takie są góry.
Na pohybel skurwysynom
#tatry #gory


Zwykłym, polskim, pospolitym z podpórką na szoszonów ;)
@Ragnarokk Gdzie taki ładny kamień?
@Ragnarokk kradzione to jak znalezione....
Taki jeszcze uważa się pewnie za dobrego człowieka.
@Mr.Mars Najlepsze że odłożyłem nieco na bok właśnie aby być dobrym człowiekiem. Burza, schronisko zawalone że palca to w dupę można głównie włożyć to nie będę kijami innych dźgać. A kto by taki coś zabierał?
Jest jakaś mała szansa, że ktoś przełożył, bo na recepcji schroniska nie było. Ale teraz to i tak jeden chuj.
Zaloguj się aby komentować

Zamknięcie szlaku na Nosal (w dni powszednie)
Od 25 czerwca 2024 z powodu remontu szlak na Nosal (Bulwary Słowackiego - Nosal - Nosalowa Przełęcz) jest zamknięty w obydwie strony do odwołania. Zakaz wstępu obowiązuje w dni powszednie. W pozostałe dni należy zachować szczególną ostrożność poruszając się po szlaku.
#tatry #gory #nosal
Kolejny piękny zachód słońca widziany z Kasprowego.
Z prawej strony Babia Góra (° ͜ʖ °)
#tatry

Zaloguj się aby komentować
Siema,
Zapraszam na #piechurwedruje
---------
Szczyty: Kondracka Kopa, Małołączniak, Krzesanica, Ciemniak, Chuda Turnia (Tatry)
Data: 28 stycznia 2023 (sobota)
Staty: 21km, 10h, 1.800m przewyższeń
Zimowy wypad w Tatry planowałem od listopada 2022 roku, ale ciężko było mi znaleźć luźny termin, który odpowiadałby zarówno mi, jak i mojemu bratu, z którym chciałem pójść ze względu na jego doświadczenie - ukończył kurs zimowej wspinaczki wysokogórskiej i miał zdecydowanie więcej doświadczenia w tym temacie ode mnie. W końcu udało się znaleźć dzień, który odpowiadał nam obydwojgu, i który jednocześnie zapowiadał się obiecująco jeśli chodzi o pogodę, jak też względnie niskie zagrożenie lawinowe (co monitorowałem do ostatniej chwili przed wyjazdem).
Zdecydowaliśmy się na trasę przez Czerwone Wierchy, bo obydwoje szliśmy już nią w okresie niezimowym, więc była nam jako tako znajoma. Początkowo planowałem, żeby wejść niebieskim szlakiem na Małołączniak, ale zostało mi to odradzane na jedynym z forów ze względu na ukształtowanie terenu zwiększające ryzyko zejścia lawiny (Kobylarzowy Żleb).
Z parkingu w Groniku wyruszyliśmy o 4:40, a więc sporo przed świtem. Zależało nam na czasie, bo nie widzieliśmy, jak bardzo spowolnią nas warunki. W Dolinie Małej Łąki byliśmy już po 40 minutach. Śniegu było sporo, ale nie na tyle, żeby był problem z chodzeniem. Żółtym szlakiem rozpoczęliśmy wspinaczkę na Kondracką Przełęcz. Na tym etapie na nogach mieliśmy jeszcze tylko raczki, ale w każdej chwili byliśmy gotowi zmienić je na raki. Kijki pomagały we wspinaczce, a gdy tylko wyszliśmy z lasu, na naszych głowach pojawiły się kaski.
Wspinaczka była bardzo wymagająca i męcząca, ale kondycyjnie byliśmy nieźle przygotowani. W pewnym momencie zagalopowaliśmy się i szliśmy chwilę poza szlakiem, kierując się na Wyżnią Kondracką Przełęcz. Mimo, że droga wydawała się być wydeptana przez innych turystów, bratu coś się nie spodobało i zdecydowaliśmy się zawrócić. Nie wiem, na ile była to dobra decyzja, bo wychodząc dokładnie tak, jak prowadził żółty szlak, brodziliśmy cały czas w śniegu sięgającym po uda i zdobycie 175 metrów wysokości na odcinku 600 metrów zajęło nam jakieś półtorej godziny. Było to chyba najcięższe, najbardziej wykańczające kilkaset metrów, jakie było mi dane przejść.
W końcu jednak dotarliśmy do Kondrackiej Przełęczy, z której rozpościerały się już przepiękne zimowe widoki. Sprawdziliśmy sprzęt, poprawiliśmy raki i ruszyliśmy na Kondracką Kopę. Brat szedł, jakby dopiero zaczął się rozgrzewać, ale ja byłem już bardzo zmęczony i ledwo włóczyłem nogami. Kilka miesięcy wcześniej schodziłem tym samym odcinkiem, jednak wtedy wydawał mi się krótki i liczyłem, że szybko dojdę na szczyt. Niestety, pod górkę i w zimowych warunkach szło się bardzo powoli i długo.
Na wierzchołku przywitaliśmy się z narciarzami, dla których właśnie miała zacząć się przyjemna część ich wyprawy. Przez garb łączący Kopę i Małołączniak przewalały się chmury, ale i tak udało się nam wypatrzyć w oddali dwie kozice. Dalsza część drogi mijała jak przy każdym z moich wyjść z bratem: skurczybyk szedł jakby był na spacerze, a ja walczyłem o życie.
Chwilę przed Małołączniakiem chmury ustąpiły i mogliśmy rozkoszować się niesamowitym pejzażem, jaki namalowała tego dnia zima w Tatrach. Minęliśmy Litworową przełęcz i już byliśmy na Krzesanicy. Na południu utworzył się piękny kociołek, w którym unosiły się chmury. Byliśmy nimi przykryci od góry i od dołu, elekt był wspaniały.
Schodząc z Krzesanicy musieliśmy uważać na zapadliny śnieżne, dlatego szliśmy dokładnie po pozostawionych przez innych śladach, sprawdzając też kijkami, czy nagle się nie zapadają zanadto. Minęliśmy Ciemniaka i wkrótce dotarliśmy do Chudej Przełączki. W zimie trasa nie prowadzi tam tak samo jak latem i należy o tym pamiętać, żeby uniknąć ryzyka. Zamiast schodzić północnym zboczem Chudej Turni, idzie się po jej grzbiecie. Na początku wygląda to nieco przytłaczająco, ale ostatecznie nie powinno sprawić trudności. Później, jeszcze przed Piecem, trasy się łączą.
Gdy znowu weszliśmy w las, postanowiliśmy pożegnać się zarówno z kaskami, jak i z rakami, dzięki czemu komfort schodzenia znacznie się poprawił. Po drodze mijaliśmy turystów, którzy dopiero zaczynali swoją wspinaczkę na Czerwone Wierchy - w mojej opinii trochę za późno, bo była już wtedy 13. Co się zaś tyczy mnie i brata, doszliśmy do Kir, z których drogą pod Reglami wróciliśmy na parking w Groniku. W taki też sposób zakończyła się nasza dziesięciogodzinna wyprawa, z której pozostało nam wiele pięknych zdjęć i jeszcze więcej wspomnień.
#gory #pozdroze #wedrujzhejto #fotografia #tatry





@Piechur rakiety śnieżne się nie sprawdzają w takich warunkach?
@em-te Szczerze to nie wiem, czy by się w nich wygodniej wchodziło po takiej stromiźnie, czy raczej utrudniałyby wspinaczkę. W rakietach szło mi się świetnie po lżejszym wzniesieniu i podczas schodzenia. Nie pozostaje nic innego jak sprawdzić empirycznie przy którymś z wyjść - dam wtedy znać
A tu kozice i szyszki.


@Piechur ale góry, ale śniegu... Ja to bym poszedł przez kopalnię XD

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować











