Kura sweet chilli, warzywami i sosem sojowym.
Po treningu barków (i w sumie klatki też jak wyciskam na skosie) występuje pieczenie i ból w barach. Za duży ciężar? Ustępuje to po paru dniach ale już któryś raz z kolei się to dzieje. Jakieś maści zdają egzamin?
Waga chłopska 72.5kg, jest super.
Miłego tygodnia!
#chlopskadyscyplina #silownia #gotujzhejto #hejtokoksy

jesli bola cie barki przy wyciskanie na skosie to jest kilka mozliwosci ale proponuje zaczac pod poprawnej postawy
lopatki mocno sciagniete do tylu i do dolu, wypieta klatka
lokcie blizej ciala, im szerzej tym bardziej boli itym wieksze prawdipodobienstwo urazy (been there, done that)
jak sobie uszkodzisz naramienny to dlugo nie powyciskasz wiekszych ciezarow, wiec koniecznie technika do poprawy.
to, ze pieczenie wystepuje to przeciez o to chodzi, nie?
Zaloguj się aby komentować
Leniwa niedziela.
Potem z "przyczyn niezależnych" zamieniłam wiosłowanie na maszynie na wiosłowanie hantlem. Tu było 2.5 kg więcej niż ostatnim razem (nie pamiętam kiedy) robiłam te ćwiczenie. Najgorzej poszło z superserią na bicepsy i tricepsy. W tricach musiałam odjąć po 2 powtórzenia, a w bicepsach 1-2 z serii. Po prostu ostatni raz ten trening robiłam chyba tydzień temu i już słabsze efekty.
Zamiast wznosów bokiem tym razem zrobiłam wznosy przodem, chyba w ogóle pierwszy raz. Może trzeba było zresztą wziąć nieco większy ciężar, ale to następnym razem. I tak to wszystko wyszło.
#trening #silownia

Zaloguj się aby komentować
Po poprzednim treningu nóg, który był w poniedziałek miałam zakwasy praktycznie do czwartku. Czy można więc uznać go za dobry?
Myślę nad modyfikacją planu treningowego, by był bardziej wszechstronny. Dla mnie trening siłowy jest po prostu pójściem po linii najmniejszego oporu, a co właściwie się uzyskuje w jego wyniku - tylko siłę (ale umówmy się, nie pracuję w kopalni czy hucie) i wygląd ciała. A przecież siła to jeszcze nie wszystko. Przydało by się rozwijać (albo próbować powstrzymać degradację idącą z wiekiem) też inne właściwości motoryczne, np. elastyczność, wytrzymałość itd. Pewnie tylko będę sobie tak rozmyślać nad tym tematem i nie podejmę w końcu żadnych działań, ale może jednak coś się z tego wykluje. Zobaczymy.
#silownia #trening

@rain ja właśnie na początku tego roku stwierdziłam, że nic już nie wycisnę z mojego ciała - jeżeli chodzi o siłę
Najtrudniejszy pierwszy krok - zrób jak ja, zapisz się na najbardziej abstrakcyjne zajęcia. W moim przypadku szkoła cyrkowa i aerial silks xD btw. jestem tam najstarsza i czuję się jak słoń w składzie porcelany! Ale jest za⁎⁎⁎⁎ście
Zaloguj się aby komentować
Jako, że amatorsko biegam i ćwiczę to nie mogę nie szanować ich wyników. Samo ukończenie półmaratonu czy maratonu to przeogromny wysiłek fizyczny, nie mówiąc o zrobieniu tego w pzyzwoitym czasie. A co do wspomagaczy to wiadomo jak jest, jednemu nawet je udowodniono (paradoksalnie temu co zawsze wyglądał najgorzej).
Zaloguj się aby komentować
Wczoraj spamu treningowego nie było, bo musiałam iść do pracy. XD Ale dzisiaj będzie. Trochę doszło: 2 powtórzenia w serii w lat pulldown i unoszeniu bokiem. Po 2 powtórzenia też doszły w arnoldkach, ale tylko w dwóch pierwszych seriach, potem nie dałam rady. Zamiast wyciskania na skosie dodatnim zrobiłam dziś landmine press i tu było o 5 kg więcej niż poprzednim razem, podobnie 5 kg więcej w wiosłowaniu na maszynie. Reszta bez zmian.
Mam straszne zakwasy po treningu z poniedziałku. Szczególnie na dwugłowych uda. Ale może się jeszcze dziś uspokoją.
#trening #silownia

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Tagine z kurczakiem wygląda jak wiadomo co ale smakuje w sumie super xD od jakiegoś czasu oglądam sobie filmy o krajach inżynierów i dlatego też zainteresowanie ich kuchnią.
Dawno nic nie wrzucałem i od tego czasu chłop wskoczył z 69kg na 72kg! Pierwszy raz w życiu cieszę się, że się podlałem, powoli ku lepszemu.
Znośnego tygodnia
#gotujzhejto #chlopskadyscyplina #silownia #jedzenie #hejtokoksy

Zaloguj się aby komentować
Dzisiejszego ranka większość rzeczy poszła nie tak, jak powinna. Jak tylko weszłam na siłownię okazało się, że suwnica jest zajęta, więc musiałam zrobić przysiady. LOL. No i te moje 167 kg na 10 powtórzeń na suwnicy znalazło swoje przełożenie na 50 kg w przysiadzie na 8 powtórzeń. XD Różnica robi wrażenie i właściwie to jest dla mnie mało zrozumiała, bo skoro potrafię nogami na leg press odepchnąć 167 kg od siebie, to czemu mam trudność z odepchnięciem od ziemi w przysiadzie 50kg obciążenia i swoich 60 kg wagi? Przecież to o wiele mniej.
Potem jeszcze to, że jakaś dziewczyna chciała zrobić wyprosty na ławce (to ta sama podła baba, która mi zajęła suwnicę XD) sprawiło, że musiałam się spiąć i zrobić 4 serie po 12 powtórzeń (o 2 więcej niż ostatnio) w ekspresowym tempie. A potem jakiś gość dalej okupował ławkę rzymską, której padów wygodnie mi się używa przy bułgarach. Więc zamiast nich były zakroki. LOL
#trening #silownia
A potem jeszcze przyszedł ów mój "crush" i nawet jak już wyczułam dobry moment, żeby powiedzieć mu "cześć", to albo nie usłyszał, albo nie chciał słyszeć. Eh, problemy niczym gimnazjalistka. A przecież jestem tak stara, że jeszcze gimnazjów nie było. No nic - ogarnij się dziewczyno, bo będziesz znowu miesiącami "wzdychać" do kogoś, kto ma cię totalnie gdzieś.
#zalesie

@rain zakladajac ze mowisz o jakiejs pionowej suwnicy Ala maszyna Smith, to wnika to z potrzeby stabilizacji ciała. Jak ciało czuje ze jest niestabilne ogranicza moc jaka może wyprowdukowac (z czystego bezpieczeństwa). Stad pod względem czystej hipertrofii każde ćwiczenie gdzie są problemy ze stabilnością jest mniej efektywne.
Zaloguj się aby komentować
Ćwiczone
Ale wyniki to tam..
#trening #silownia
@DiscoKhan @Lubiepatrzec - oczekuję od Panów wylewnych gratulacji, albowiem dziś w przypływie "szaleńczej odwagi" odezwałam się do tego faceta, który mi się podoba. Tj. poprosiłam go (rozmawiali sobie obok z takim jednym koksem) o spotowanie przy wyciskaniu na klatę (bo przecież nie ma nic bardziej seksownego niż kobieta próbująca nie zginąć pod sztangą XD). No i oczywiście to naprawdę bardzo miły i sympatyczny człowiek. Więc nawet zamieniliśmy ze sobą może z 3-4 zdania.
Ale wydaje mi się, że "my mission is done here", zaś mój wspaniały sukces ma bardzo słodko-gorzki posmak. No bo nic za nim nie poszło (tj. dalej nawet nie wiem, jak ten człowiek ma na imię), zaś między tym facetem i tym koksem ewidentnie rozwija się "bromance" XD Bo ów mój "crush" w przerwach między ćwiczeniami niemal biegł żeby pogadać sobie z tym koksem. (to nie jest tak, że chcę obrażać tego człowieka tak go nazywając, ale po prostu - jest bardzo dopakowany i wygląda na takiego "koksa", a skoro nie wiem jak się nazywa, to też nie wiem, jak o nim mówić) W każdym razie - skoro już się zakumplowali, to chyba nie ma tu czego szukać, bo raczej w żaden sposób się nie wcisnę "między wódkę a zakąskę". Szkoda, bo tak rzadko w ogóle poznaję nowych ludzi i jeszcze rzadziej ktoś w ogóle mi się podoba. Tym niemniej - dalej oczekuję gratulacji za mój wspaniały wyczyn.
A może jakieś rady? Oczywiście najmądrzejsza brzmiałaby - teraz już naprawdę możesz dać sobie siana dziewczyno.

@rain bardzo Ci gratuluję, bo zrobiłaś dużo więcej niż przypuszczałem. Byłem pewny, że nie odezwiesz się do niego a Ty nie dość, że zagadałaś to jeszcze zamieniłaś kilka zdań. Ale tego mało! Poprosiłaś go o pomoc czyli rozegralaś to po mistrzowsku, bo my - mężczyźni uwielbiamy pomagać i otaczać troską kobiety. To już jest coś więcej! Serio, plan doskonale zrealizowany i teraz trzeba to umiejętnie "grzać".
O koksa się nie martw. Bromance nie zagraża kobietom, bo jest platoniczny i tam idzie o fascynację czysto sportową. Może kolega potrzebował też oddechu, po rozmowie z Tobą i gadał z facetem co jest "bezpieczną opcją". Daj mu chwilę, niech się oswoi z nową sytuacją ale nie daj mu o sobie zapomnieć.
Zuch dziewczyna!
Zaloguj się aby komentować
Główny wniosek, jaki wyciągnęłam z dzisiejszego treningu jest następujący: apki oszukujom. I to bardzo. No bo wyszło mi dziś 31 ton przerzuconego żelastwa. Poprzednim razem było to 35 ton, z tym, że poprzednio robiłam spięcia brzucha bez jakiegokolwiek obciążenia, dziś zaś wzięłam jednego lekkiego kettla, żeby nie było że tak tylko sobie się spinam
Jeśli chodzi o progres w samych ćwiczeniach - wróciłam do osiągniętych jeszcze przed świętami 167 kg na 10 powtórzeń w suwnicy, reszta ćwiczeń bez zmian.
#trening #silownia

Zaloguj się aby komentować
Badania dowiodły, że 84% mężczyzn pytanych anonimowo stwierdza, iż lubi zapach własnych skarpetek po całym dniu użytkowania. 60 % mężczyzn uznaje zapach skarpet innych mężczyzn np. emitowany w szatni na siłowni jako satysfakcjonujący.
Zapach męskich skarpet był najczęściej łączony z domenami takimi jak: siła, ciężka praca, motywacja, dyscyplina i determinacja.
Tylko 7% mężczyzn powiązało zapach męskich skarpet z brakiem higieny.
Jednocześnie tylko co 10 mężczyzna uznaje zapach kobiecych stóp/skarpet jako przyjemny/podniecający.
#ciekawostki #nauka #mezczyzni #silownia #stopy #skarpety #ankieta #pytanie.

Ej ale ja to nie wiem jak Wy ale ja mam dobre obuwie… Prawda wygląda jednak inaczej. Jeszcze parę lat temu wstydziłem się zdjąć buty jak gdzieś byłem u kogoś, choć z higieną nigdy problemów nie miałem. I tak nie mogłem znaleźć nic co by mi pomogło z tym fetorem. Jakoś z trzy może cztery lata temu wywiązała się rozmowa na ten temat na festiwalu, tam też poznałem gościa który polecił mi zbierać świeże szyszki, te szyszki mielić w drobnicę i wkładać sobie do butów na noc w jakiś skarpetach czy innym materiale. Od tamtego czasu zmiana na ogromny plus. Po kilkunastu godzinach pracy, ściągam buty i skarpety nie tyle co pachną ale nic nie śmierdzi, na skarpetkach czuć zapach płynu do płukania. Taki tam leśny sposób. Co sprawiło że tak jest, nie wiem, coś w tych szyszkach jednak było.
Zaloguj się aby komentować
Not good, not bad. Tak można określić dzisiejszy trening. Musiałam dziś zmienić maszyny do: lat pulldown i wiosłowania. Bo te, których używam zwykle były zajęte. Ale i tak udało się dodać po 2.5 kg w tych ćwiczeniach. Wyciskanie na ławce dziś było ze sztangą i też dodałam 2.5 kg. Co przełożyło się na spadek o 1 powtórzenie w serii. Czy już wspominałam, że to moje najsłabsze ćwiczenie? W reverse fly hantle większe o kilogram niż ostatnio, ale też 12 powtórzeń. No i wyprosty na ławce rzymskiej - też + 2.5 kg.
Reszta bez zmian. W unoszeniu bokiem dalej ośmiokilogramowe hantle są dla mnie nieco za ciężkie, więc nie spodziewam się w najbliższym czasie jakichś postępów. Teraz będą dwa dni zasłużonej przerwy, zaś w sobotę wjadą nogi.
#trening #silownia

@rain No i eleganckie progresywne przeladowanie. Jak dorzucasz ciężar, to zawsze zrobisz mniej potworzen to normalne. Dam nawet przyklad z mojego treningu. W przysiadach na poprzednim treningu zrobilem 4 serie, po 10 powtórzeń. Ok, zwiekszamy ciężar o te 5 kg. I tak wczoraj juz zrobiłem 4x8 z czego jestem mega zadowolony. Czy moglem zrobic 4x9? Byc moze, byloby ciezko, nieczysto, ale tak. Jednak specjalnie nie chciałem. Bo w ten sposob na kolejnym treningu plan jest zrobic 9,9,8,8 - progres. Potem 9,9,9,9. Znowu progres. Nastepnie 10,10,9,9 i w tym kolejnym trenignu albo sprobouje zamknac 10x4 lub juz od razu zwieksze ciezar o 5. Jednak, gdy jestem na granicy to wtedy widac to w powtorzeniach - zazwyczaj idzie 10,9,8,7.
Dodatkowo jak przeforsuje po zwieszeniu ciezaru do upadku za kazdym razem, to wtedy w wiekszosci przypadkow cierpi na tym kolejne cwiczenie, gdzie nie jestem juz w stanie powtorzyc efektu sprzed tygodnia.
Powodzenia i cisnij dalej.
Zaloguj się aby komentować
Zakwasy, zakwasy i zakwasy. Po poprzednim treningu nóg rzecz jasna. Bolą mnie dwugłowe uda i pośladkowe średnie
#trening #silownia

Zaloguj się aby komentować
Zaraz nie wytrzymie.. czy da się gdzieś kupić czystą L-Citrulline w proszku, o smaku naturalnym?
Wszędzie tylko jabłczany i inne stany w stosunku 2:1 ( ͠° ͟ʖ ͡°)
#silownia #suplementy
Zaloguj się aby komentować
95 496 + 48 = 95 544
34/100 #silownia
25/52 #rozciąganie
9/? #bieganie
259,3/1000km #rower
Mały update!
Pogoda jest cudowna, więc trochę porzuciłam siłownię na rzecz aktywności na zewnątrz. Zwiększam dzięki temu kardio i do wakacji na pewno odsłonię jakieś mięśnie
btw. Tanita szacuje mój wiek metaboliczny na 18lat, a poziom tkanki tłuszczowej na 22,2%. Więc czuję się bardzo dobrze
Zmieniłam też zdanie i porzucam naukę stania na rękach. Jednak w tym roku zrobię szpagat xD
#rowerowyrownik
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastats.pl/rowerowyrownik/
Zaloguj się aby komentować
Dziś poszło trochę słabiej, ale też męczą mnie trochę zakwasy. Co interesujące - wczoraj ćwiczyłam dół ciała, a zakwasy mam w ramionach. Ja chyba naprawdę jestem zbudowana inaczej niż reszta ludzkości. XD
Z wielkim trudem udało się zrobić 4 serie wyciskania z 35 kg. W tym ćwiczeniu w ogóle się nie rozwijam.
Tym razem nie mogłam skorzystać z maszyny, na której normalnie robię wiosłowanie, więc ćwiczyłam na innej, gdzie tak łatwo kilogramy nie lecą
#trening #silownia

Zaloguj się aby komentować
KOLEJNY DZIEŃ TRZEŹWOŚCI (52 JUŻ) DLA JEGO
Tag do obserwowania/czarnolisto - #huopwsiowy
SŁOWEM WSTĘPU
Poprzednio trzeźwy byłem przez 53 dni a potem zachlałem mordę. Jak sami widzicie po nagłówku, zbliżam się do pobicia mojego rekordu, więc jest powód by to opić XD. Oczywiście żartuję, ale jako, że miałem wolne od #kolchoz postanowiłem świętować rekord już dzisiaj, w sposób słuszny - na #rower
DŁUŻSZA TRASA ROWEROWA DLA JEGO
Odjebałem sobie niezłe #podrozujzwykopem. Przejechałem dzisiaj 60km. Nogi mi w d⁎⁎ę wchodzą, d⁎⁎a boli od siodełka, jajka spocone ale satysfakcja ogromna. Jutro w #pracbaza będę ledwo żywy ale to nic. Nie robiłem żadnych zdjęć bo jak jechałem to ciągle miałem muzykę na uszach i nie chciałem się zatrzymywać. Pojebało mnie zdrowo bo te 60km zrobiłem bez schodzenia z roweru. No wspaniale się jechało mimo, że #wmordewind. Strasznie mnie zajarało zwiedzanie pobliskiej okolicy rowerem.
Nauczka na przyszłość - mała woda to za mało. Trzeba brać dużą i do tego 5zł w kieszeń aby kupić po drodze jakieś picie.
NAGRODA DLA JEGO
No jak wróciłem to piwko się należy. Oczywiście znowu żartuję. SZPAGETY BOŻE DLA JEGO. Ojebałem cały talerz po czym zrobiłem sobie posiłek do #kolchoz - kaszę z warzywami (CUMkinia, CUMkurydza, fasola, marchew) i omlet z 3 jajek. Do tego 2 kanapki z chudą szynką i chrzanem żeby białko nabić jakieś.
W nagrodę pójdę sobie dzisiaj spać i wyśpię się jak sk⁎⁎⁎⁎syn.
NAJBLIŻSZY CZAS DLA JEGO
No powracam na siłownie w nadchodzącym tygodniu. Oj czuję, że organizm dostanie nieźle w p⁎⁎dę, ale przystosuje się po chwili. Zamówię jakieś białko chyba, bo nie dam rady z moją pracą nabijać odpowiednią jego ilość.
#huopwsiowy #przegryw #alkoholizm #wychodzimyzprzegrywu #rower #silownia #mikrokoksy #gotowanie #gotujzhejto #foodporn #jedzenie

Zaloguj się aby komentować
Dzień noguw. Jako że wracam do formy po kilkudniowej przerwie od treningów, w niektórych ćwiczeniach zmniejszyłam obciążenie. Np. w leg press aż o 20 kg, bo wcześniejsze 167 kg i tak było bardzo dużym wyzwaniem. Ale w ramach rekompensaty dodałam po 2 powtórzenia w serii. Dodałam też 2.5 kg w wyprostach na ławce rzymskiej i 5 kg w przysiadach bułgarskich. Jeśli ktoś mnie obserwował, jak próbuję złapać równowagę na jednej nodze szykując się do zrobienia serii, pewnie przynajmniej prychnął ze śmiechu.
Z ogólnych refleksji - mam wrażenie, że doszło mi trochę "mięśnia", ale w zasadzie nie wiem, czy powinnam się z tego cieszyć. No bo przecież jestem kobietą i w zasadzie powinnam mieć taką "filigranową" sylwetkę, podczas gdy chyba już trochę po mnie widać, że ćwiczę na siłowni. Znając mnie zaraz zacznę się tym martwić i będę mieć kolejny kompleks do kolekcji.
#silownia #trening

Zaloguj się aby komentować
Ostatni trening przedświąteczny tak się złożyło, że był 10 dni temu. Ten trening, który robiłam dziś wypadł jeszcze dawniej - jakieś 14 dni temu. No więc jeśli przed świętami pisałam, że jestem słaba niczym dzieciak, to dziś mogę napisać, że jestem jeszcze słabsza. Ledwo udało mi się uciągnąć poprzednie ciężary, ale - wszystkie ćwiczenia zrobiłam na 4 serie. Musiałam odwalić 10 kg z wiosłowania, bo pewnie nie ruszyłabym nawet poprzednich 101 kg. Ale dodałam po 2 powtórzenia w serii. Przy wyciskaniu na skosie dodatnim tylko 3 serie były na te śmieszne 7 powtórzeń, w jednej wyszło tylko 6, ale nie dałam rady więcej. W reverse fly wzięłam mniejsze (o kilogram) hantle, bo wydawało mi się, że cięższych nie udźwignę. Pewnie jednak by się udało, bo z tymi 5-kilogramowymi zrobiłam po 12 (a nie 10) powtórzeń.
Czuję, że będę mieć zakwasy, bo już bolą mnie ramiona. A co będzie jutro? XD Do tego zrobiłam jakieś rachityczne 10 minut na orbitreku. Nie wierzę, że przez parę dni można tak wypaść z formy, więc pewnie to przemęczenie pracą (a były przecież święta, LOL) i wahania pogody tak mnie zmechaciły.
Oczywiście jeśli kogoś wkurzają moje wpisy bardzo zachęcam do czarnolistowania.
#trening #silownia

Zaloguj się aby komentować