Szczerze, to po c⁎⁎j coś takiego? Nie widzę powodu, by miasto musiało dedykować specjalny teren dla martwego zwierzęcia. Wydzielony specjalnie teren pod opłakiwanie pupila, by jakiś wielkomiejski bambik mógł poczuć atrapę utraconego krewnego to jakaś paranoja.
Nie wiem jak duża by to miała być przestrzeń: ale dla przeciętnego człowieka oznacza to zwiększenie kosztów działek miejskich, konieczność utrzymywanie grobów i tworzenie etatu na wykreowanej potrzebie.
@Ziemniakomat masz rację, ale po co się ograniczać do zwierząt? Ludzkie cmentarze też tylko zabierają przestrzeń i koszta jadąc na wykreowanej potrzebie. Grecy ludzi palili i była gitara, nie to co te semickie zabobony.
Szczerze, to po c⁎⁎j coś takiego? Nie widzę powodu, by miasto musiało dedykować specjalny teren dla martwego zwierzęcia.
@Ziemniakomat nie widzę powodu, by miasto miało dedykować specjalny teren do pochówku dla ciebie i twojej rodziny. Bo znaczycie dla mnie mniej niż chomik, którego miałem w wieku 6 lat.
@Daewoo_Esperal kasjer w supermarkecie faktyczni enie ma sensu, bo to najczesciej jakis gównostudent albo inny półinteligent co nie ma pojecia o tym co sprzedaje. ale nie wyobrazam sobie isc do sklepu po ubrania, buty czy cokolwiek innego konkretnego i zeby tam nie bylo sprzedawcy ktorego mozna sie poradzić.
Jest historyk na sali? Od kiedy Polacy na Moskali zaczęli mówić Rosjanie? Mickiewicz pisał : " Do przyjaciół Moskali". Kiedy Moskale awansowali na Rosjan?
W Potopie zdaje się bohaterowie posługują się jeszcze jakimś innym określeniem na moskali, które wgl już do niczego nie jest podobne. W przypisie przeczytałem, że to miało zamaskować dla carskiej cenzury o czym mowa. Ktoś pamięta jak to szło bo nie mogę sobie przypomnieć
@bizonsky wygląd organizmu czyli fenotyp jest zależny od genów ale nie tylko, bo dochodzi wpływ środowiska więc mogą ale nie muszą mieć takiego samego siura.
Trzeba przyznać, że pod względem stylistycznym coś się ruszyło w motoryzacji. Ostatnia dekada to było robienie samochodów na jedno kopyto, teraz marki próbują się choć trochę wyróżnić. Urzekło mnie wnętrze modelu Kia Niro, wygląda jak unowocześniony projekt z lat 90.
Cechuje mnie życiowy brak umiejętności interpretacji barwy czarnej oraz białej. Jeżeli coś jest czarne, ja odbieram to jako białe. Odwrotnie tak samo - coś jest białe, a ja widzę to w czarnych barwach. Mój gadzi mózg nie jest w stanie tego interpretować jednoznacznie w sposób poprawny. Najczęściej okazuje się, że jest odwrotnie. Czasami dla zmyłki mój umysł prawidłowo rozpozna te dwa skrajne kolory, stąd nie mogę przyjąć założenia, żeby za każdym razem myśleć odwrotnie.
@evilonep Jak zawsze widzisz czarny, jako biały i odwrotnie, to w sumie oba rozpoznajesz dobrze. Bo skąd niby wiesz, jakie wrażenie w cudzym umyśle wywołuje kolor biały?
Czarna lista na hejto przypomina mi trochę wątek odcinka "Arkangel" serialu Black Mirror. Opinie są podzielone, ale mi taki system na stronie bardzo odpowiada, bo jeżeli ktoś już trafił na tę listę to musiał sobie czymś zasłużyć Ja nie widzę osoby, osoba nie widzi mnie, nikt na tym nie traci.
W serialu jest to bardziej skomplikowane, tam były blokowane również treści które np. fizycznie nam zagrażają. Ogólnie sam odcinek jest ciekawy i daje do myślenia.
Ale na hejto i podobnych stronach? "Zagrożenie" jest jedynie psychiczne a treści/loginy/tagi które nas kompletnie nie interesują, niepotrzebnie stresują albo przy których marnujemy za dużo czasu można ignorować.
#rozkminy #hejto #seriale
Jak oceniasz system czarnej listy i blokowania tagów itd. na hejto?
W prawdziwym życiu, też kogoś poznajesz, odbywasz rozmowę lub kilka i jak stwierdzasz, że nie po drodze Ci z tą osobą, to nie kontynuujesz znajomości, przestajesz się spotykać i nie wchodzisz w interakcje z tą osobą. Przestaje dla Ciebie istnieć. Gdzieś tam sobie oczywiście żyje, ale przestajecie mieć na siebie wpływ. Tutaj to działa podobnie. I mi osobiście tak pasuje.
@nobodys Ma to swoje wady i zalety, ale dzięki takiemu działaniu mam zdecydowanie mniej osób na czarnej niż na wykopie. Za to brakuje mi możliwości zostawienia notki o userze, przy tak działającej czarnej było by to bardzo pomocne.
@nobodys to jest bardziej trafne i odzwierciedla lepiej rzeczywistość niż pomysł "wolnościowego" muska.@nobodys Wyjątkiem mogą być konta jednostek państwowych czy polityków.
Miałem dzisiaj od 15 do jutra do 18 zrobić post bo trening wypada mi w piątek, ale chyba zjem i jutr poćwiczę, bo jak poćwiczę w piątek to wieczorem jak wyjdę na miasto balować i pić to będzie zniezdrowo z zakwasami. Zreszt pewnie będę baował w sobotę też.
Racjonalizacja jest jednym z gorszych mechanizmów obronnych w ludzkiej bani. Wmawianie sobie przez dłuższy czas, że cytryny są słodkie nie sprawi, że takie się staną, a "uwierzenie" w to na dłuższą metę tylko pogłębi zakrzywiony obraz rzeczywistości. Najlepsze wnioski wyciąga się patrząc na jakiś temat z perspektywy obserwatora, a jeszcze lepiej jak ma się za obserwatora żywego człowieka, który ci powie, że odpierdalasz lipę.
Pierdolenie. Racjonalizacja to właśnie uzmysławianie sobie co jest prawdopodobne,realne i prawdziwe na podstawie twardych danych lub obserwacji. Masz 18 lat i chcesz się umówić do lekarza ale nigdy wcześniej tego nie robiłeś tylko mama...boisz się ale racjonalizujesz - przecież dzwoni do recepcji dziennie nawet kilkaset osób i przecież prawie każdemu udaje się załatwić sprawę więc dlaczego akurat tobie ma się nie udać?
Boże co za pierdolenie. Nie ma złych i dobrych mechanizmów obronnych per se. Są tylko takie które nam w danej sytuacji służą i takie, które nie służą.
@Belzebub
A to już wyższe pierdolenie.
Racjonalizacja polega na tłumaczeniu swoich czynów niezgodnie z daną sytuacja. PO FAKCIE. A nie, że się boisz iść do lekarza, ale ludzie to robią i strach znika.
@evilonep Jakbym mógł, dałbym Ci dwa pioruny za zwrócenie na to uwagi
Racjonalizacja IMO to dzisiejszy rak zachodnich cywilizacji. Jesteśmy mistrzami w usprawiedliwianiu własnych decyzji, a społeczeństwo przytakuje w przekonaniu że nie ma prawa kwestionować czyjegoś poglądu. W ten sposób osoba racjonalizująca usprawiedliwia się w przekonaniu że takie usprawiedliwianie działa, co może uświadczyć w przekonaniu że nie robi nic złego.
Ile to ludzi, wyrzuca śmieci tłumacząc "a to tylko jeden papierek, nic to nie zmieni"
"Ja zaparkowałem tylko na chwilę więc nikomu nie zająłem miejsca"
**"**Wiem że to auto używane wyłącznie prywatnie ale wziąłem je w leasing na firmę bo każdy tak robi"
"Prawda, skłamałem jednak zrobiłem to bo..."
Racjonalizacja sprawia że nie potrafimy wziąć swoich błędów na klatę. Jesteśmy społeczeństwem ludzi z zasadami ale można je naginać jeżeli je zracjonalizujesz. Nawet nie musi być to dobre usprawiedliwienie - wystarczy że masz swoje zdanie, bo to Twoje prawo do patrzenia na sytuację ze swojej perspektywy. Niestety, mam wrażenie że wykorzystujemy to prawo do własnej opinii tak dobrze, że nawet nie ma chęci na spojrzenie tego z perspektywy obserwatora, o której piszesz.
Jesteśmy społeczeństwem ludzi miałkich zasad, którzy złapani za rękę racjonalizują swoje zachowania, oczekując że ich zrozumiesz i odpuścisz.
Dla mnie temat jest poruszający bo dokładnie pamiętam moment od kiedy sam zacząłem bacznie zwracać na to uwagę. Ogładałem sobie jeden z odcinków RSA Animate , w którym to autor opowiadał o historii małego Jasia który ukradł ołówek koledze. Rodzice wieczorem, odnosząc się do nagany którą dostał mówią "Jasiu, po co kradłeś, przecież mogliśmy Ci przynieść ółówki z pracy"
... i publika wybuchła śmiechem...
... a ja nie kumałem zupełnie dlaczego. Gdzie tu żart? Sam rzadko odwiedzałem sklep papierniczy, ponieważ moi rodzice często wynosili mi przybory szkolne z pracy. A ja wychowany w przeświadczeniu że skoro tak się dzieje to musi być dobre, nie miałem pojęcia że moi rodzice również okradali pracodawce. Wtedy zdałem sobie sprawę w jakiej bańce jestem i nie wszystko co uważam za dobre musi takie być, ponieważ może być przeze mnie racjonalizowane. Jeżeli chcesz osądzić czy jest dobre, konieczne jest spojrzenie z perspektywy sytuacji kilku osób a nie tylko swojej.
Coś mnie zaczyna palić w przełyku i zaczynam trochę pierdzieć. Ciekawe czy to po zupce czy może po pół kilo pierników które też ojebałem. A może to po cheeseburgerze
Co byście zmienili w swoim życiu gdybyście mogli cofnąć się w czasie i podjąć inną decyzję? Z takich przyziemnych i realnych spraw, a nie takich, na które nie ma się wpływu typu urodzić się w Ameryce.
Nie rzuciłbym poduszką w brata która rozwaliła pół szklanego żyrandola przy zamachnięciu, w dniu gdy rodzice pojechali kupić magnetowid. Niby się człowiek cieszył, że wrócą a jednak była ta niewiadoma. Uprzedzając nie skończyło się przemocą cielesną ;)
No dobrze, posmialismy się z #defilada w #warszawa , a teraz na poważnie: jak sądzicie, co zostało z Wisłostrady i asfaltu na niej wylanym?
Czy myślicie, że jazda 50 tonowym sprzętem, jeden za drugim, na gąsienicach, w 40-50 stopniach, to dobry pomysł? I ile będzie kosztować oraz trwać remont jednej z najważniejszych arterii stolicy?
@Zapster z czego sie smialem? z tego, ze prezentowano sprzet ktory nawet jeszcze nie zostal oficjalnie odebrany, z przemowienia blaszczaka i dudy, z igrzyskowego charakteru calej imprezy, a takze wagi jaka do niej przyłożono.
dla mnie to była komedia na skalę defilad na placu czerwonym 9 maja.