#reportaz

1
152

637 + 1 = 638


Tytuł: Ojczyzna moralnie czysta. Początki HIV w Polsce

Autor: Bartosz Żurawiecki

Kategoria: reportaż

Wydawnictwo: Czarne

Liczba stron: 256

Ocena: 5/10


Link do LubimyCzytać:

https://lubimyczytac.pl/ksiazka/5085248/ojczyzna-moralnie-czysta-poczatki-hiv-w-polsce


Jak wielu użytkowników na tym tagu, jestem ogromną fanką reportaży z wydawnictwa Czarne. Z zaciekawieniem więc sięgnęłam po książkę "Ojczyzna moralnie czysta" - temat HIV i AIDS zawsze był gdzieś niedaleko, omawiany w szkole albo przy okazji badań w RCK, no i - wiadomo - przypominający się przy odsłuchiwaniu "Who wants to live forever" zespołu Queen.


O AIDS i HIV w Polsce zrobiło się głośno pod koniec lat 80., gdy to w naszym kraju pojawiły się pierwsze przypadki zarażeń oraz zgonów. Młodość autora tej książki przypadła właśnie na lata 80., dlatego sprawa ta jest dla niego tak ważna - zwłaszcza, że odkrywał on wówczas swoją seksualność, a która narażała go na zarażenie. 


 Rozdziały są uporządkowane chronologicznie - najpierw dostajemy podsumowanie początków rozprzestrzeniania się wirusa na świecie, a następnie jego podróż do Polski. Główna część książki poświęcona jest, naturalnie, rozwojowi HIV i AIDS w Polsce oraz jego wpływie na społeczeństwo. Naturalnie, największą liczbę zarażonych stanowiły osoby homoseksualne (głównie mężczyźni) oraz narkomani, przez co te wykluczone grupy społeczne były jeszcze bardziej wykluczane. Autor opisuje również sposoby walki z epidemią, próby oddolnego wsparcia zarażonych, przybliża też postać Marka Kotańskiego i jego roli w tych działaniach. 


Dlaczego mimo wszystko moja ocena wynosi 5? Zazwyczaj utożsamiam reportaże Czarnego z przybliżaniem tematów w taki mało emocjonalny sposób - autor jest, poznaje temat, staje on się mu bliższy, ale dalej ogląda go jakby przez szybę. Tu temat jest dla autora za szybą, ale współczesna polityka już nie. Jego uwagi, próbujące celnie podsumować bieżące działania polityków partii, która rządziła przez ostatnie 8 lat, wywołują tylko przewracanie oczu i zgrzytanie zębów. Psuło to odbiór całego reportażu.


Statystyki, które bardzo lubię w reportażach, zostały zepchnięte na sam koniec do kalendarium, które w większości zawierało podsumowanie treści książki. Łatwo było je po prostu olać i na nie nie trafić.


Liczyłam też na informacje dotyczące rozwoju samego procesu leczenia - jakich metod próbowano, jakie leki wykazywały dobre działanie, a jakie nie, jak obecnie wygląda proces leczenia i w jaki sposób do niego dotarto, jak wygląda proces leczenia po diagnozie w polskich warunkach. No nie, za to mamy 6-minutowy rozdzialik o panu Maurycym, który obsługuje telefon zaufania. Szkoda, bo całość daje nam bardziej efekt książki historyczno-polityczno-emocjonalnej, niż dobrze przygotowanego reportażu.


Prywatny licznik (od początku roku): 49/52


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.vercel.app/


#bookmeter #aids #hiv #reportaz #czytajzhejto

cddfc9c1-abdc-43c3-8069-0199723181e7
Wrzoo userbar

Zaloguj się aby komentować

Newsy książkowe od Whoresbane'a!


Prószyński i S-ka zapowiada kolejne wznowienie Johna Steinbecka. "Dziennik z podróży do Rosji" ma ustaloną premierę na 11 stycznia 2024 roku. Wydanie w twardej oprawie zawiera 248 stron, w cenie detalicznej 49,99 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.


Klasyka reportażu podróżniczego: Rosja po II wojnie światowej oczami wybitnego pisarza i fotografa-legendy.


Tuż po tym jak Europę podzieliła żelazna kurtyna, John Steinbeck i słynny fotograf wojenny Robert Capa wyruszyli na śmiałą wyprawę do Związku Radzieckiego, by napisać reportaż dla „New York Herald Tribune”. Podróżnicy odwiedzili nie tylko Moskwę i Stalingrad, ale także ukraińskie wsie czy Gruzję.


„Dziennik z podróży do Rosji” zaraz po wydaniu w 1948 r. został uznany przez „New York Times” za „dzieło znakomite”. Zawarta w nim opowieść pozostaje unikatowym dokumentem historycznym opisującym życie zwykłych Rosjan, w którym Steinbeck i Capa uwiecznili to, co widzieli, za pomocą słów i zdjęć. Ich dziennik to nie tylko wgląd w świat pracowników fabryk, urzędników czy chłopów, ale i refleksja dwóch artystów u szczytu kariery, niebojących się podjąć wyzwania, by opisać trudną rzeczywistość.


Wydanie zawiera fotografie autorstwa Roberta Capy.


#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

#ksiazki #czytajzhejto #literaturapiekna #proszynski #steinbeck #reportaz #rosja

cc6a44d9-e957-48cf-aa5f-1201a5d1fce9

@Whoresbane i co wydawnictwo literackie? Można za podobne pieniądze zrobić w twardej?

A odnośnie książki, nie czytałem, słyszałem- trafia na kupkę "do zakupienia".

Generalnie pytanie mam. Jak złym człowiekiem jestem skoro kupiłem sobie Kindle, ale zamierzam "piracić" tylko te książki które mam w papierze (dużo podróżuję). A lubię posiadać książki bo często do nich wracam.

@AdelbertVonBimberstein jesteś takim samym piratem jak ten, co nie ma książki papierowej, bo to osobne produkty i wydawnictwa nie po to sprzedają ebooki żeby ludzie je piracili. I gdyby wszyscy byli jak ty to rynek legalnych ebooków by umarł i wróciłyby czasy piratów chałupniczych, które trzeba było z mozołem robić ze skanów. Których jakość często była tragiczna i wybór słaby. A czy bycie piratem czyni cię złym człowiekiem? Nie wiem. xd

Zaloguj się aby komentować

598 + 1 = 599


Tytuł: Ciałko. Hiszpania kradnie swoje dzieci

Autor: Katarzyna Kobylarczyk

Kategoria: reportaż

Wydawnictwo: Czarne

Liczba stron: 208

Ocena: 7/10


Link do LubimyCzytać:

https://lubimyczytac.pl/ksiazka/5080619/cialko-hiszpania-kradnie-swoje-dzieci


Wyjazd służbowy zakończyłam, sięgając po reportaż dotyczący hiszpańskiego procederu nielegalnych adopcji.


Katarzyna Kobylarczyk bada sprawę "bebes robados" i "hijos falsos", które wstrząsnęły hiszpańską opinią publiczną w ostatnich 20 latach. 


O jakich procederach mowa? Przede wszystkim o zmuszaniu samotnych kobiet przez siostry zakonne do oddania swoich dzieci (pod pretekstem ratowania swojego honoru i zapewnienia dzieciom lepszego bytu), a następnie sprzedawaniu ich za grube pieniądze parom, które nie doczekały się swojego dziecka. Mamy tu też kwestię wykradania dzieci ze szpitali przez personel działający we współpracy z siostrami zakonnymi w celu sprzedaży bezpłodnym parom, a następnie informowania rodziców, że ich dziecko zmarło i nie mogą go zobaczyć - tę kwestię, jak dowiadujemy się z książki, ciężko udowodnić po tylu latach. Ważnym aspektem jest tu również brak współpracy kościoła, a konkretnie niechęć do odtajnienia akt znajdujących się w ich rękach lub jawne ich niszczenie. 


Reportaż jest mocny, bolesny, przepełniony emocjami rodzin poszukujących swoich dzieci, żyjących w domysłach, czy na pewno ich dziecko zmarło. Dużo bólu czuć też z wypowiedzi dorosłych już dzieci, które dowiedziały się o tym, że zostały kupione - opisy ich wysiłków i walki o własną tożsamość łamią serce. W ich poszukiwaniach pomagają im prawnicy wyspecjalizowany w sprawach związanych z nielegalną adopcją, a także coraz popularniejsze testy genetyczne i bazy DNA.


Reportaż jest krótki, czyta się go dość szybko, choć nie brak mu ciężaru i powagi. W tle mamy też opisy realiów politycznych Hiszpanii ubiegłego wieku - być może mało znanych dla polskiego czytelnika.


Prywatny licznik (od początku roku): 45/52


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.vercel.app/


#bookmeter #reportaz #hiszpania #czytajzhejto #ksiazki

3a13f90c-9e86-4189-a262-6ab477bac229
Wrzoo userbar

@pol-scot tiaaaa, z pewnością tamtejsze ludy są im dozgonnie wdzięczne. Chociaż i tak rdzenni chyba wyszli na tym torchę lepiej niż północnoamerykańscy autochtoni

Zaloguj się aby komentować

578 + 1 = 579


Tytuł: Służące do wszystkiego

Autor: Joanna Kuciel-Frydryszak

Kategoria: reportaż

Wydawnictwo: Marginesy

Liczba stron: 416

Ocena: 7/10


Link do LubimyCzytać:

https://lubimyczytac.pl/ksiazka/4860901/sluzace-do-wszystkiego


Po świetnych "Chłopkach" sięgnęłam po wcześniejszą pozycję tej samej autorki, czyli "Służące do wszystkiego". Tutaj zgłębiamy rolę służących i pomocy domowej w końcówce XIX i na początku XX wieku. Autorka posiłkuje się wieloma relacjami, listami, wspomnieniami zarówno służących, jak i rodzin, u których pracowały.  


Obraz służących, ich warunków życia, obowiązków i środowiska opisany jest bardzo kompleksowo. Autorka skupia się na tzw. "służących do wszystkiego", czyli kobietach (a w zasadzie młodych dziewczynach) zatrudnianych do domów wszelkiej maści, od biednych do bogatych, do wykonywania wszelkich prac - prania, sprzątania, opieki nad dziećmi, gotowania, zakupów. 


Kwestia sytuacji materialnej pracodawców, swoją drogą, była dla mnie zaskoczeniem - byłam przekonana, że na służącą mogły sobie pozwolić tylko wyższe klasy. Tu zaś okazuje się, że większość domów mieszczańskich miała chociażby służącą dochodzącą - czyli pojawiającą się w domu np. na kilka godzin w ciągu dnia, nie mieszkającą z rodziną. 


Dowiadujemy się, jak ciężka, nieuregulowana i słabo płatna jest praca służącej (dzienny czas pracy sięgał nawet 18 godzin). Jednocześnie była to jedna z największych grup zawodowych ówczesnej Polski. Sytuacja poprawiła się dopiero po II wojnie światowej, ale już wtedy zawód służącej zaczął zanikać.


Niezwykle ciekawy jest wątek żydowskich służących oraz żydowskich pracodawców, w tym przekrój zachowań służby w trakcie II wojny światowej. 


Jak zwykle, miałam pewne oczekiwania w związku z daną książką przed jej przeczytaniem (zwłaszcza po świetnych "Chłopkach"). Tematy są zgłębione na 85% i można byłoby wycisnąć z nich więcej, ale rozumiem też, że autorka chciała mimo wszystko zachować lżejszą formę reportażu, przystępniejszą dla zwykłego śmiertelnika. Brakowało mi zgłębienia tematu lokajów oraz kamerdynerów, którzy zostali tylko wspomnieni w jednym rozdziale. Tym niemniej, osobom zaciekawionym tematem służby przed wojną gorąco polecam jako naprawdę bogate opracowanie tematu.


Prywatny licznik (od początku roku): 41/52


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.vercel.app/


#bookmeter #ksiazka #ksiazki #czytajzhejto #reportaz

749bcea7-06fa-41d5-a33b-6623e6d98897
Wrzoo userbar

Zaloguj się aby komentować

566 + 1 = 567


Tytuł: Chłopki. Opowieść o naszych babkach

Autor: Joanna Kuciel-Frydryszak

Kategoria: reportaż

Wydawnictwo: Marginesy

Liczba stron: 496

Ocena: 8/10


Link do LubimyCzytać:

https://lubimyczytac.pl/ksiazka/5066278/chlopki-opowiesc-o-naszych-babkach


Po "Chłopach" Reymonta podeszłam tematycznie do wyboru kolejnej lektury, i sięgnęłam po "Chłopki". Jest to reportaż o pokoleniu naszych babek i prababek, które wywodziły się z chłopstwa.


Nie dajcie się zmylić - książka ta nie traktuje tylko i wyłącznie o kobietach oraz ich roli na wsi. To świetny przekrój przez mnóstwo aspektów życia codziennego chłopstwa - zaczynając od roli dzieci w gospodarstwach, przez edukację (której większość dzieci doświadczyła w bardzo okrojonej formie z uwagi na biedę), służbę u panów lub kułaków oraz wyjazdy za chlebem za granicę (ciekawy jest tu wątek francuski oraz amerykański), małżeństwo i godzenie utrzymywania rodziny z koniecznością podjęcia dodatkowej pracy, metody wychowywania dzieci, opiekę zdrowotną i religijność, kończąc na próbach zmiany swojego położenia społecznego i ucieczkę ze wsi do miast.


Ogromną zaletą książki dla mnie było uzupełnienie niektórych wątków poruszonych w "Chłopach" - relacji dziedzic-chłop czy stosunku Polaków do Żydów jeszcze przed wybuchem drugiej wojny światowej. Autorka opisuje ogół realiów społeczno-ekonomicznych chłopów, traktując głosy kobiece jako bazę, przyjmując ich perspektywę, ale nie skupiając się wyłącznie na niej. Barwnym uzupełnieniem są transkrypcje listów, w których trudno doszukiwać się poprawności ortograficznej i gramatycznej, co dodaje im tylko uroku.


Książce daję ocenę 8/10 - jest to świetny, wieloaspektowy reportaż, w którym mi osobiście zabrakło szerszego omówienia roli religijności i wierzeń ludowych w życiu kobiet. Mam wrażenie, że temat ten został muśnięty, a ciekawił mnie najbardziej.  


Prywatny licznik (od początku roku): 40/52


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.vercel.app/


#bookmeter #ksiazki #reportaz #czytajzhejto

ea1ed614-f856-4f05-b19b-d1bf6703a68f
Wrzoo userbar

Od kilku dni sama się przymierzałam, aby polecić tę książkę na hejto. Od siebie dodam, że naprawdę uzupełnia wiedzę historyczną o Polsce z okresu przedwojennego. W szkołach jesteśmy uczeni o wielkich postaciach polityki i kultury z tamtego okresu, ale nie o tym, że jakieś 70% polskiego społeczeństwa walczyło o nieumieranie z głodu.

Ponadto wykazane różnice w różnych byłych zaborach, powszechny analfabetyzm, brak jakiejkolwiek opieki zdrowotnej, wysoka śmiertelność, antysemityzm. Wszystko znakomicie udokumentowane statystykami, artykułami z ówczesnej prasy, przemówieniami w sejmie.

Czyta się łatwo, trudno mi było się oderwać.

Polecam również inną książkę tej autorki Służące do wszystkiego.

@A.Star "Służące" są zdecydowanie na mojej liście. Zastanawiam się, czy nie sięgnąć po nie teraz, czy zrobić sobie krótką przerwę.

@Wrzoo Ja najpierw przeczytałam Służące. I od razu po przeczytaniu kupiłam Chłopki. Nie umiałam się powstrzymać. I już wiem jakie książki pod choinkę w tym roku dostaną moi rodzice.

@Wrzoo Zabrałem się za to kilka lat temu i byłem zdziwiony jak dobrze mi się czytało. Potem jeszcze łyknąłem Faraona Bolka Prusa i też polecam.

@Wrzoo super lektura, ja wysluchalam w formie sluchowiska. Chyba bym tam zmarla na kołtuna z moimi wlosami jak rozkminiam tamte realia xD

Zaloguj się aby komentować

W związku z dzisiejszą rocznicą, osobom zainteresowanym tematem zamachów 11 września, polecam serdecznie książkę Wydawnictwa Poznańskiego.


Ciekawa pozycja, nie tylko opisującą wszystko co się wydarzyło z wielu perspektyw ale także bogata w ciekawostki których wcześniej nie znałem, mimo zainteresowania tematem.


#ksiazki #reportaz #911 #wtc

fdd869c5-18db-4335-922a-2f62d48bcd0f
bori userbar

"Pancerni chłopcy. Kiedy giną, idą do raju, bo w piekle już byli"


Bardzo ciekawy i bardzo smutny reportaż o czołgistach w Ukrainie. Polecam, plus dobra #fotografia


"A potem Ilja wyjął parę t-shirtów, zmianę bielizny i na dobre zamknął drzwi do szafy. Z domu wyszedł bez słowa. Do matki zadzwonił już z poligonu pod Odessą:


- Mamo, jestem w wojsku. Zostałem czołgistą.


Półtora roku później czekamy na spotkanie z Ilją w szpitalu na obrzeżach Lwowa. W holu pełno chłopaków. Jedni z meszkiem na twarzy, o posturze nastolatków, inni po trzydziestce.


Bez rąk. Bez nóg. Na wózkach inwalidzkich.


Ilja idzie o kulach. Jego prawa noga kończy się na wysokości połowy łydki. Biała skarpeta zakrywa kikut. Twarz pokryta siatką zgrubiałych blizn. Stopiona ogniem skóra na policzkach, nosie i ustach wygląda jak ulepiona z plasteliny.


Ilja: Czołgiści umierają powoli, w męczarniach. Zawsze się bałem spłonąć w czołgu. Pewnie dlatego tak właśnie się stało."


https://wiadomosci.wp.pl/pancerni-chlopcy-kiedy-gina-ida-do-raju-bo-w-piekle-juz-byli-6927941177432736a


#ukraina #wojna #reportaż #rosjatostanumyslu

d1fd58bb-e14f-4df7-99e8-c6db1e6d3796

Dobry reportaż, jeżeli przez ostatni czas, w te tyce wojennej obcujecie tylko z filmikami, to tu można poczuć siłę tekstu. Pogłębienie i dodanie wielu wymiarów dla obrazu czołgu szturmującego ruskie okopy na filmiku z drona.

@Utarczki 

I to wszystko na Wirtualnej Polsce, a jak starałem się ludziom tłumaczyć, że na WP też można znaleźć dobry tekst, to mnie śmiechem zbywali. Pozdrawiam.

@Rebe-Szewach dokładnie tak, WP dwóch prędkości :), szczególnie dział świat i reportaż potrafi zaskoczyć. Na przykład kilka miesięcy temu, z tego co pamiętam to Jan Laguna robił dla nich artykuł. Jednak takie perełki zalegają na dnie, pośród czegoś takiego: "Wczasy grozy, rekin chciał zjeść kurort !!!", klikasz i się zaczyna: rekiny to zwierzęta które żyją na naszej planecie od …, 100 kliknięć dalej, pies właścicieli szkoły nurkowania o wdzięcznej nazwie "Kurort" nie boi się swoich płetwiastych przyjaciół, na zamieszczonych przez właścicieli zdjęciach wygląda dosłownie jakby rekin miał go zaraz pożreć.

@Rebe-Szewach chyba zły fragment na prętce wygrałem, ale chodziło o wiersz:


Wilfred Owen, Inwalida wojenny


Siedział na wózku inwalidzkim, czekając aż się ściemni,


I trząsł się w swym okropnym popielatym stroju,


Beznogi i zaszyty w łokciu. A w parku rozbrzmiewały smutno


Głosy dorastających chłopców, niczym uroczysty hymn.


Głosy zabawy, przyjemności po skończonym dniu,


Dopóki sen ich nie zawołał do domów, z daleka od niego.


Zazwyczaj o tej porze miasto się bawiło,


Kiedy lampy świeciły zza błękitnych drzew,


A dziewczęta piękniejsze się stawały w mroku.


To było dawno, zanim odrzucił kolana.


Już nigdy nie poczuje, jak szczupłe są w pasie


Te dziewczyny, jak ciepłe są ich drobne dłonie.


Dotykały go niczym gorączka w chorobie.


Pewien artysta jego twarzą się zachwycił,


Bo była znacznie młodsza od niego samego,


Ale to było dawno, rok temu, a teraz


Jest stary, a grzbiet mu się już nie wyprostuje.


Utracił swoje barwy od tego momentu,


Wyciekły mu z żył wszystkie przez dziury po kulach.


W połowie życia udział brał w szybkim wyścigu


I strumień purpurowej krwi trysnął mu z uda.


Kiedyś to nawet lubił ślad krwi rozmazanej


Na jego nodze, gdy go nieśli na ramionach


Z boiska. I to także stało się po meczu,


Kiedy wypił kieliszek, pomyślał, że może


Byłoby bardzo dobrze, gdyby się zaciągnął.


A teraz dziwi się, dlaczego. Ktoś powiedział,


Że w mundurze wyglądałby jak jakieś bóstwo.


Może dlatego, może, by sprawić przyjemność


Małgorzacie. Dlatego, by zrobić wrażenie


Na tych rozkapryszonych panienkach, się zgłosił.


Nie potrzebował błagać. Z uśmiechem na ustach


Przełknęli jego kłamstwo. Wiek - lat dziewiętnaście.


O Niemcach nic nie myślał i o Austriakach,


O ich zbrodniach wojennych. To go nie ruszało.


A strach i większa trwoga jeszcze nie chwyciły


Go za gardło. Pomyślał o dekorowanych


Rękojeściach sztyletów trzymanych w kraciastych


Na szkocką modłę pochwach i salutowaniu,


Dbaniu o broń, wymarszu i spłacaniu długów.


Esprit de corps, wskazówkach dla młodych rekrutów.


Wkrótce wyprowadzono ich przy dźwięku bębnów


I wesołych okrzykach stojącego tłumu.


Niektórzy mu życzyli powrotu do domu,


Ale nie tak, jak życzy się zwycięstwa w walce.


Tylko poważny człowiek, który przyniósł mu owoce,


Podziękował i pytał o stan jego duszy.


A teraz spędzi kilka chorych lat w domach opieki.


I będzie robił wszystkie rzeczy przez regulamin przewidziane,


I odbierał wyrazy współczucia, takiego


Jakie mogą okazać w ramach obowiązków.


Wieczorem zauważył jak kobiece oczy


Pielęgniarek nie patrzą na niego, natomiast


Popatrują na innych, silnych, sprawnych mężczyzn.


Jest już zimno i późno. Czemu nie przychodzą,


Żeby go położyć do łóżka. Czemu nie przychodzą?

Tylko idiota z własnej woli pójdzie bić się za oligarchów. Żadna kobieta już go nie będzie chciała i wybierze tego, który wyjechał na zachód aby w tym czasie wojny coś zarobić. Jemu zostanie poczucie bohatera i tylko to.

@verres Niektórzy w życiu mają wiarę w coś więcej niż jakaś locha i nie stają z boku w obliczu zagrożenia. Motywacje ludzie mają wszelakie ale udział w wojnie jest jedną z najbardziej naturalnych elementów życia społecznego od zawsze. Życie nie zaczyna się ani nie kończy na kobietach.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

416 + 1 = 417


Tytuł: Krzysztof Kąkolewski

Autor: Co u pana słychać?

Kategoria: reportaż

Wydawnictwo: Zysk i S-ka

ISBN: 9788381167154

Liczba stron: 300

Ocena: 7/10


Bardzo dobry reportaż stanowiący zapis rozmów autora z dziesięcioma byłymi nazistami. Wśród nich znajdują się takie "persony" jak generał odpowiedzialny za pacyfikację powstańczej Warszawy Heinz Reinefarth czy bezlitosny i bezwzględny Wilhelm Koppe. Nie jest to łatwa lektura z dwóch powodów. Po pierwsze występują tu brutalne opisy czynów przesłuchiwanych. A po drugie do pasji doprowadzać może uciekanie od odpowiedzialności i zasłanianie się różnym wymówkami. Ten obraz ignorancji, pychy i braku poczucia jakiejkolwiek winy to coś, co uderza. Ciekawi mnie, co miał w głowie pan Kąkolewski, gdy słuchał tego na żywo.

Ponadto książka przedstawia zarys wydarzeń powiązanych z głównym tematem, choćby demonstrancji neonazistowskiej. To kolejny powód, dla którego ostatecznie nie żałuję, że przeczytałem ten reportaż.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.vercel.app/


#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #reportaz

d6d8610a-dea8-4aff-80c4-335680d9d2c5

Zaloguj się aby komentować

396 + 1 = 397


Tytuł: Ostatnia minuta. Pieszo przez antropocen


Autor: Tomasz Ulanowski


Kategoria: reportaż


Ocena: 4/10


Jest obecnie moda na straszenie ludzi zbliżającą się katastrofą klimatyczną, a ta pozycja doskonale się w nią wpisuje. Choć nie ma w niej nakazów o rezygnacji z oleju napędowego, stosowaniu zimnych prysznicy i niejedzeniu mięsa, to jednak podskórnie czujemy, że groza apokalipsy jest tuż za rogiem. W przeważającej mierze mamy tutaj wywiady z naukowcami, którzy dobitnie wskazują, że człowiek zbyt daleko zaszedł w wywieraniu nacisku na naturę.


Wzmiankowanych w tytule wędrówek nie ma prawie wcale, tzn. jest jedna trywialna, w której autor poszedł pieszo wzdłuż wybrzeża Bałtyku i snuł refleksje nt. wyższości niemieckiej architektury na polską. A ja liczyłem na tę wędrówki, po co mi kolejna lektura z zakresu #ekologizm, większość tych rzeczy wiem, wiem, że nie jest najlepiej.


Zdecydowanie bardziej polecam pozycję Stawiszyńskiego "Reguły na czas chaosu" - robić swoje, nie przejmować się nieuchronnymi zmianami. Segregujcie śmieci, biegajcie, bądźcie nawodnieni. Picie wody jest ważne.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.vercel.app/


#bookmeter #ksiazki #reportaz

ac137938-9ba8-43bc-93f4-173563bce495

Zaloguj się aby komentować

347 + 1 = 348


Tytuł: Miła robótka


Autor: Ewa Stusińska


Kategoria: reportaż


Wydawnictwo: Czarne


Ocena: 6/10


Lekki reportażyk o rozwoju przemysłu pornograficznego w Polsce, ze szczególnym naciskiem na lata 80., 90. i wczesne 00, kiedy to branża przeżywała gwałtowny rozwój po latach cenzury. Dużo filmów się kręciło i różnych pisemek się wydawało dla społeczeństwa spragnionego pornosów. Dzisiaj przemysł się zmienił, prawie wszystkie tytuły zniknęły, a rozrywka przeniosła się niemal całkowicie do internetu.


Nie jest to porywający reportaż, ale można oczywiście sporo się dowiedzieć. Np. ja się dowiedziałem o kimś takim jak Klaudia Figura, największa gwiazda tej sceny we wczesnych latach dwutysięcznych. Klaudia pobiła rekord Guinessa w liczbie odbytych stosunków w 24h (min 1,5 minuty zakończone dojściem). Mężczyźni mogli się zapisywać na listę i przed kamerami aktywnie uczestniczyć w tym historycznym wydarzeniu.


Wydaje mi się, że paradoksalnie dzisiejsze społeczeństwo jest znacznie bardziej pruderyjne, IMO zwłaszcza po śmierci Bestii z Wadowic kraj ogarnęła świętojebliwa gorączka, po 2015 wzmocniona sojuszem Kościoła i PiSu.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.vercel.app/


#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #reportaz

db8fbe25-42e6-4891-ac06-5e4f4055fc7a

@DerMirker mi się bardzo podobał poruszony w tej książce wątek gazetek "matrymonialnych" i tego, ile ich było. No kosmos.

Zaloguj się aby komentować

345 + 1 = 346


Tytuł: Wymyślone miasto Lwów


Autor: Ziemowit Szczerek


Kategoria: reportaż


Wydawnictwo: Czarne


Ocena: 7/10


Reportaże w stylu gonzo od Szczerka trochę mi się już znudziły, ale sięgnąłem po kolejny, bo to świeżyzna, prosto z mojej biblioteki osiedlowej. Tutaj łyknął wódeczki, tutaj jarał skręty z innymi, a tam spacerował i rozkminiał. Ma oczywiście celne spostrzeżenia, dobre pióro, uważnie obserwuje zachodzące zjawiska. Spodziewałem się panegiryku dla Ukraińców w duchu bezrefleksyjnego fajnopolactwa, zwłaszcza że książka wyszła po 24.02.2022, ale otrzymałem zadziwiająco obiektywną pozycję o życiu we Lwowie i nastrojom w nim współcześnie panującym. 


Dwa punkty standardowo ujęte za przekleństwa w książce - nie zgadzam się na upadlanie języka w literaturze.


#bookmeter #ksiazki #ukraina #reportaz

91969707-6f26-4e58-bd03-81d8114d3a6e

Zaloguj się aby komentować

336 + 1 = 337


Tytuł: Głodne. Reportaże o (nie)jedzeniu


Autor: Klaudia Stabach


Kategoria: reportaż


Wydawnictwo: Wielka Litera


ISBN: 9788380328532


Liczba stron: 240


Ocena: 7/10


Link do LubimyCzytać:


https://lubimyczytac.pl/ksiazka/5051921/glodne-reportaze-o-nie-jedzeniu


Zaburzenia odżywiania to ważny i bardzo trudny temat, któremu poświęca się współcześnie sporo uwagi ze względu na wpływ social mediów i reklam na psychikę ludzką. Według badań, około 8% światowej populacji cierpi z powodu zaburzeń odżywiania. W rzeczywistości może ich być więcej. Patrząc z perspektywy, na 15 dziewczyn z Twojej klasy, przynajmniej jedna miała jakąś formę zaburzeń odżywiania. 


W tym reportażu Klaudia Stabach opisuje historie osób dotkniętych takimi problemami, jak uzależnienie od ćwiczeń, anoreksja, bulimia, ortoreksja czy kompulsywne objadanie się. W większości są to kobiety, ale nie brakuje też mężczyzn (których stygmatyzacja społeczna jest w tym wypadku o wiele silniejsza). Przekazuje ich historię - początek choroby, jej przyczyny, przebieg, czasem - rzadko - ozdrowienie. Są w tej grupie dorosłe kobiety, nastolatki, a nawet 9-letnie dzieci. Są zawodowi sportowcy znani z telewizyjnych zawodów, ludzie na wysokim szczeblu, uczennice, studenci. Są osoby z BMI poniżej 12, skrajnie wygłodzone, ważące 30 kilogramów, ale też ważące 110 kg. Wszystkie z nich bezsilne, często też nie szukające pomocy (ku rozpaczy swoich bliskich).


Autorka sprawdza również, w jaki sposób w Polsce pomaga się osobom dotkniętym tego typu schorzeniami. Od szpitali psychiatrycznych, przez terapie indywidualne, grupowe, grupy wsparcia, kończąc na specjalistycznych prywatnych ośrodkach, w których turnus kosztuje ponad 14 tysięcy złotych.


Była to trudna, ale ważna lektura. Jako osoba wychowana na przełomie lat 90. i 00. (Britney, biodrówki, bodyshaming) w pełni rozumiem, jak presja społeczna, problemy rodzinne i kult chudości wpływa na postrzeganie swojego ciała, i jak każde lustro krzyczy, żeby w nie spojrzeć i się ocenić, a każdy jedzeniowy wybryk obarczony jest poczuciem winy, mimo wagi w całkowitej normie. Być może coś się w tej kwestii zmieni, i kolejne pokolenia nie będą musiały tego doświadczać. 


Prywatny licznik (od początku roku): 29/52


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.vercel.app/


#bookmeter #reportaz #ksiazki #czytajzhejto #psychologia

e6cba51e-0d74-442b-84bc-1dd7d0c5e99c
Wrzoo userbar

@Wrzoo wg mnie to to samo co alkohol i inne używki. Skoro człowiek się doprowadza sam do skrajnego stanu(nadwaga lub niedowaga) to jego wina. Tak jak nikomu alkoholu na sile do gardła nie wlewa wbrew obecnej narracji, tak samo ludzie głodzą się lub objadają na swoje życzenie. Można sobie wymyślać wymówki- środowisko, presja społeczna, problemy osobiste ale finalnie to człowiek sam decyduje po co sięga. Termin choroba alkoholowa to dla ludzi uzależnionych woda na młyn. Oni są chorzy wiec musza pic, przyznasz ze to wygodne podejście dla swoich słabości a każdy jakieś słabości ma, ważne by nad nimi pracować nawet mimo porażek. Raz tylko poznałem osobę, która świadomie mówiła o swojej nadwadze-ze nie potrafi nad tym zapanować i sama się doprowadziła do takiego stanu. Pominąłem tutaj osoby które są faktycznie na coś chore i problemy z waga są wynikiem problemów zdrowotnych. To jest zdecydowana mniejszość.

@Kanciak Trochę tak, trochę nie. Owszem jest masa osób która ignoruje swoje problemy żywieniowe i leci dalej w nadwagę i otyłość. jest też wiele osób które próbują coś z tym zrobić, ale im nie wychodzi, bo mają wiele różnych problemów zdrowotnych, nie tylko nadwagę, ale to wszystko się zazębia ( jak masz anemię na przykład to nie dasz radę ćwiczyć na tyle by przyspieszyło to twoje chudnięcie). Dodatkowo wiele osób zaczyna swoje dorosłe życie z nadwagą. Dostają to na start przez kiepski metabolizm i kiepskie wychowanie. Nie mówię tu o " grubych kościach " tylko o tym że są ludzie co mogą za młodu zeżreć co popadnie i nie wywali im bezbona a będą tacy co jedzą w miare normalnie, czasem słodycze czy przekąski i każda nadmiarowa kaloria leci im w tłuszcz.

Zaloguj się aby komentować

331 + 1 = 332


Tytuł: Najlepsze buty na świecie


Autor: Michał Olszewski


Kategoria: reportaż


Wydawnictwo: Czarne


ISBN: 9788375368680


Liczba stron: 256


Ocena: 8/10


Link do LubimyCzytać:


https://lubimyczytac.pl/ksiazka/233022/najlepsze-buty-na-swiecie


Przepis na książkę idealną dla mnie? Zbiór krótkich reportaży o życiu w Polsce po '89, z których każdy zajmuje maksymalnie 10-15 minut na przeczytanie, pozostawia pole interpretacji czytelnikowi i sprawia, że kończy on lekturę każdego z rozwaloną głową.


Taka właśnie jest książka "Najlepsze buty na świecie" z 2014 roku, więc już wkrótce 10-letnia. A mimo to reportaże te nie zestarzały się ani trochę. Oszczędnie napisane teksty poruszają problem życia na wsi, gdzie ksiądz jest najważniejszą figurą nawet wtedy, gdy molestuje dzieci. Gdzie kraj nie może oderwać się od historii, której był świadkiem - komuny, wojen, holokaustu. W którym więźniom żyje się lepiej, niż starszym ludziom. Który jest niby nasz, ale jednak nie nasz, jednocześnie pełen dumy, ale z drugiej strony pragnący dobrobytu swojego sąsiada zza zachodniej granicy.


Idealna książka zarówno dla rozpoczynających swoje przygody z reportażami, jak i zapalonych miłośników tego gatunku. I tylko pozostawia niedosyt, bo chce się więcej.


A kolejną książką będzie reportaż. Tym razem będzie o problemie, który oficjalnie dotyka około 8% ludzi na świecie. W praktyce - wielu więcej.


Prywatny licznik (od początku roku): 28/52


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.vercel.app/


#bookmeter #ksiazka #ksiazki #reportaz #czytajzhejto

547f76d5-c0a3-4b4c-a155-8a0aabc5e4f8
Wrzoo userbar

@spoconywlodowce hej, jasne! Czarne jest fenomenalnym wydawnictwem właśnie pod kątem reportaży, i sporo tych, które mi się podobają, właśnie oni wydali.

Te przeczytałam (chyba nie wszystkie są z Czarnego) i są godne polecenia:

W. Przylipiak - "Sex, disco i kasety video. Polska lat 90." (świetne, krótkie reportaże o latach 90. - przeczytałam w jeden wieczór!)

M. Szymaniak - "Zapaść. Reportaże z mniejszych miast" (fenomenalny reportaż o małych miastach, często dawnych stolicach województw, które powoli sobie dogorywają - bardzo w stylu tego reportażu, który tu opisałam)

A. Gurgul - "Podhale. Wszystko na sprzedaż" (o góralach i o tym, jak mitologizowane jest Podhale)

O. Gitkiewicz - "Nie zdążę" (o tym, jak podróżuje się w Polsce PKSem i jak wykluczone komunikacyjnie są miejscowości, w których zamyka się linie pekaesowe i pociągowe - absolutne złoto)

T. Grzywaczewski - "Wymazana granica. Śladami II Rzeczypospolitej" (fenomenalny reportaż o ziemiach utraconych przez Polskę po wojnie i o ludziach, którzy tam pozostali)

M. Szymaniak - "Urobieni. Reportaże o pracy" (znów reportaż, tym razem o tym, jak się w Polsce pracuje)

E. Stusińska - "Miła robótka. Polskie świerszczyki, harlekiny i porno z satelity" (o tym, jak to w Polsce rozwijał się seksbiznes wszelkiej maści)

O. Kromer - "Usługa czysto platoniczna. Jak z samotności robi się biznes" (o miłości, czułości i przyjaźni w wersji płatnej)

J. Hołub - "Beze mnie jesteś nikim. Przemoc w polskich domach" (trudniejszy temat, bo o przemocy domowej, ale wybitnie nakreślony)


Więcej od tego autora nie przeczytałam, to mój pierwszy kontakt z jego twórczością, niestety.

Zaloguj się aby komentować

326 + 1 = 327


Tytuł: Łoś. Opowieści o gapiszonach znad Biebrzy


Autor: Piotr Dombrowski, Paweł Średziński


Kategoria: reportaż


Wydawnictwo: Paśny Buriat


ISBN: 9788396124913


Liczba stron: 352


Ocena: 8/10


Te zdjęcia


Kolejna książka z wydawnictwa Paśny Buriat, którą miałam okazję przeczytać i kolejny raz jestem zachwycona! 


Reportaż jest o Łosiach, ale też o innych zwierzętach i ekosystemie Biebrzy. O wpływie myśliwych, rolników, dróg i fotografów na dziką przyrodę. O tym, jak wszystko się zmienia, starając się dostosować do coraz to nowszej rzeczywistości. O spokoju poranka i o ginących gatunkach. O suszach i pożarach. O naturze po prostu. Bardzo powolna, bez żadnej akcji, typowa książka przyrodnicza, ale piękna tak, że zapiera dech.


Co zwraca szczególną uwagę jest sposób, w jaki ta książka jest wydana, bo jest po prostu przepiękna. Idealna na prezent! Kredowy papier, lekko błyszczący, mnóstwo przepięknych fotografii zwierząt i przyrody, naprawdę uczta dla oczu. Jest to coś, co warto mieć na półce i czasem po prostu wracać nawet tylko po to, żeby przejrzeć zdjęcia. 


Polecam!


#czytajzhejto #ksiazki #bookmeter #reportaz #zwierzaczki

41686c04-6e31-4ada-be39-f983648004e0

Zaloguj się aby komentować

303 + 1 = 304


Tytuł: Podlaska mozaika. Reportaże z raju - krainy błota i mgły


Autorka: Ewa Zwierzyńska


Kategoria: reportaże


Wydawnictwo: Paśny Buriat


Ocena: 9/10


Jaka to jest piękna książka


Lubię reportaże, ale zdecydowana większość potrafi człowieka przytłoczyć i przeczołgać... A za oknem wiosna, jakoś człowiek nie ma ochoty na takie ciężkie historie


Przypadkiem trafiłam na wydawnictwo Paśny Buriat, które się specjalizuje w reportażach z Podlasia xD no i okazuje się, że robi to wyśmienicie!


Ta konkretna książka to zbiór bardzo krótkich historii z Podlasia, czasem jest to opowieść o miejscu, czasem o człowieku, a czasem o ładnej okiennicy... Wszystko lekkie, trochę magiczne, bardzo letnie i ciepłe. Od razu mam ochotę rzucić wszystko i jechać odkrywać podlaskie okolice każda historia ilustrowana jest co najmniej jednym zdjęciem, dużo jest ciekawostek o zwyczajach w prawosławiu, dużo pięknych opisów miejsc.


Bardzo, bardzo polecam tę książkę, zwłaszcza, jeśli ktoś ma ochotę na coś lżejszego i bardziej w stronę literatury pięknej niż twardego reportażu.


CUDOWNA jest ta książka, serio.


#bookmeter #czytajzhejto #ksiazki #reportaz

fce77fd8-8038-49dc-88af-88b9fd164eed

Zaloguj się aby komentować

286 + 1 = 287


Tytuł: Dziury w ziemi. Patodeweloperka w Polsce


Autor: Łukasz Drozda


Kategoria: reportaż


Wydawnictwo: Czarne


ISBN: 9788381916394


Liczba stron: 224


Ocena: 6/10


Link do LubimyCzytać:


https://lubimyczytac.pl/ksiazka/5050707/dziury-w-ziemi-patodeweloperka-w-polsce


Streak literatury faktu rozpoczęłam od książki, która czekała na mojej wirtualnej półce już od ładnych kilku miesięcy. Jest to, jak tytuł wskazuje, reportaż na temat patodeweloperki.


Autor rozpoczyna książkę intrygującym wprowadzeniem dotyczącym budownictwa mieszkalnego jeszcze za czasów PRL. Nie podaje tu wyłącznie suchych liczb, ale stara się docieć, co miało wpływ na takie lub inne wybory form budynków mieszkalnych, urbanistykę, planowanie i występującą w tym czasie też samowolkę.


Następne rozdziały dotyczą już współczesnej deweloperki, począwszy od lat 90. Mamy tu informacje o tym, w jaki sposób rozpopularyzowało się budowanie osiedli przez deweloperów, rozdział o suburbanizacji, gentryfikacji, mikroapartamentach (aka. chowie klatkowym), osiedlach łanowych, grodzeniu, roli Państwa (spoiler nie-spoiler: jest ona marginalna) w budowaniu nowych mieszkań, a także o nowych kierunkach i przyszłości budownictwa mieszkalnego. 


Nie brakuje tu też wątków manipulacji, oszustw i przekłamań przy budowaniu tzw. dziur w ziemi, które - jak się spodziewałam - będą stanowić trzon tej pozycji, choć otrzymujemy je w dość ograniczonym zakresie.


Nie jest to jednak książka idealna. Temat, który jest tak frapujący i obfity w materiał, został tu skompresowany do zaledwie 224 stron. Brakuje mi większej liczby przykładów osiedli i budynków, ich problematyki, no i... aż się prosi o zdjęcia! Nie chodzi o komiksowanie tej książki, ale obrazem lepiej przekazać czytelnikowi to, w jaki sposób patodeweloperka niszczy miasta i okolice. 


Książkę polecam osobom zielonym w temacie architektury i urbanistyki, jako wstępniak do interesowania się tematem polskich obozów mieszkaniowych.


Kolejną pozycją z kategorii faktu będzie coś nietypowego, bo... o małżeństwie. I to nie jednym konkretnym. A już na pewno niezbyt szczęśliwym.


Prywatny licznik (od początku roku): 24/52


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.vercel.app/


#bookmeter #reportaz #ksiazki #czytajzhejto #ksiazka

daa889ea-775b-41ad-9b9e-d61a33162e79
Wrzoo userbar

@bojowonastawionaowca w zasadzie wszystko Filipa Springera, zwłaszcza jego "Wanna z kolumnadą" i "13 pięter". Springer skupia się często na architekturze, ale w tych dwóch konkretnych mamy właśnie zahaczanie o samowolki i patodeweloperkę

@Wrzoo w sumie jestem zdziwiony tez czytałem tą książkę i to zbiór luźnych opowieści bez jakieś całości. ja się mocno zawiodłem chociaz się fajnie czytało

@smart_bear mi akurat ta forma doboru luźnych wątków do aktualnie omawianego tematu rozdziału odpowiadała, ale fakt - jest lekki zawód, bo można było tę książkę solidnie rozwinąć.

Zaloguj się aby komentować

259 + 1 = 260


Tytuł: Korporacja kościół


Autor: Piotr Babiński


Kategoria: reportaż


Ocena: 6/10


Były zakonnik z wieloletnim stażem przyrównuje Kościół Powszechny do korporacji i udanie tłumaczy, dlaczego tak jest. Przedstawia niebiblijne pochodzenie świąt, głupie praktyki religijne, biskupów jako menadżerów średniego szczebla i zwykłą ludzką małostkowość.


Autor jest tchórzem i pisze pod pseudonimem, co lekko podważa wiarygodność przedstawianych informacji. To już nie lata 90., kościół jest w defensywie, więc trzeba go punktować z otwartą przyłbicą. "Piąchy do lodu i napierdalać" - aż chciałoby się zacytować Wojciecha Olszańskiego.


Mnie najbardziej zaciekawił zabobon o chodzeniu do spowiedzi przez ileś tam piątków z rzędu przed Wielkanocą, co teoretycznie ma zapewnić zbawienie. No śmiechłem.


#bookmeter #ksiazki #reportaz #bekazkatoli

2471cb07-b402-42ca-8187-df0bd3098f07

Co jak co, ale określanie autora tchórzem za pseudonim przywołując słowa innego tchórza i na dodatek przestępcy, który sam ukrywał się pod pseudonimem jest grubą hipokryzją.

Zaloguj się aby komentować

Z racji zbliżającej się rocznicy #columbine (i nasilającej się w tej okolicy pewnej manii na Rozkopie oraz szumie w internecie) przeczytałem książkę Dave Cullena o tej tragedii. Myślę że mogę ją polecić wszystkim zainteresowanym, bo naprawdę szeroko omawia ten temat, jednocześnie demaskując kilka mitów, a napisana jest lekkim, ale nie prostym językiem. No i odnosi się do ogromnej ilości dokumentów w tej sprawie, a nie tylko wybranych pod tezę.


#ksiazki #reportaz

de19008a-4300-4f73-8d98-0b2291811a7a
bori userbar

Centralnie w stanach każdego dnia jest jakaś strzelanina gdzie ginie wiele osób. Ogrom tego przerasta ludzkie pojęcie. Wystarczy zobaczyć z tego miesiąca. Ktoś powie, że USA to duży kraj. Ale jakby wziąć całą Europę, Australię, Chiny, Japonię to nawet nie przerasta ilości tej w stanach.

3f5cf3cd-597f-43e9-892d-ac8ecaea444d

Widać połączenie mentalności, kultu broni, dostępności broni oraz płatnej opieki medycznej (psychiatria) daje taką wybuchową mieszankę

Zaloguj się aby komentować