#psychologia

30
1258

#p0lka #p0lki #psychologia


Mieszkam w bloku, gdzie jest wiele mieszkań. Mam na piętrze 3 młode dziewczyny, takie max 35 lat, minimum 25 lat, szczerze to ich nie widziałem bezpośrednio jakoś dłużej żeby się przyjrzeć.


Ale ciekawe w tym jest to, że już któryś raz z kolei (ponad 8 ) jakiś pojedynczy koleś się do nich dobija, każdy inny, a te ich nie chcą wpuścić. Po wywiadzie środowiskowym, okazało się, że te 3 panie (p0lki) przyjmują kolesi na seks, jednorazowy, zapewniając ich, że to będzie trwała i stała relacja. Ale tak nie jest. Panie przyjmują losowych kolesi (a byli nawet faceci ponad 50 lat) obiecując im związek, a efektywnie dają doopki raz każdemu kolesiowi i następny tydzień później.


Więcej szczegółów nie znam ale warto wiedzieć jak "nasze" panie się prowadzą.

Zaloguj się aby komentować

173 + 1 = 174


Tytuł: Odwaga bycia nielubianym. Japoński fenomen, który pokazuje jak być wolnym i odmienić własne życie


Autor: Ichirō Kishimi


Kategoria: Psychologia, filozofia


Liczba stron: 264


Ocena: 8/10


Oparta na motywach teorii Alfreda Adlera - obok Freuda i Junga jednego z trzech wielkich dziewiętnastowiecznej psychologii - książka ta jest pouczającą dyskusją między filozofem a młodym człowiekiem. Ich dyskusja w przystępny sposób pokazuje, że każdy decyduje o własnym życiu i może zrzucić jarzmo przeszłości, zwątpienia oraz cudzych oczekiwań.


Na początku trochę się bałam, bo nie jestem fanką książek pisanych w formie dialogu. Ostatecznie, czytało się bardzo dobrze i zaskakująco szybko, więc chyba muszę powiedzieć że się przekonałam.


Momentami pytania młodzieńca, były dla mnie trochę infantylne i niektóre wymiany zdań jakieś takie 'słabe', ale nie wpłynęło to mocno na ogólną ocenę.


Samo podejście Adlerowskie zdecydowanie wpisuje się w moje gusta. Myślę, że spostrzeżenia dotyczące ludzi całkiem trafne i wprowadzenie tych zasad faktycznie może w jakimś stopniu zmienić życie.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.vercel.app/


#bookmeter #czytajzhejto #ksiazki #psychologia

c96f1fe7-5367-413c-ac65-d22882885aaf

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Da się wyleczyć nerwicę natręctw (OCD) bez terapii i leków? C⁎⁎j mnie już k⁎⁎wa strzela z tym ścierwem. Nie chce mi się łazić po lekarzach bo: a) zostanę wysłany na terapię a nie mam czasu pi⁎⁎⁎⁎lić się z jakimiś tfu terapiami, b) dostanę leki SSRI, których nie chce brać bo to robi siekę z mózgu.


#pomocy #nerwica #choroby #psychologia

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Jest coś takiego, że jak ktoś nam się podoba to mamy " radar, namierzanie " na tę osobę?


Dzisiaj miałem pierwszy raz nowy wykład i czekając pod aulą wypatrzyłem jedną dziewczynę jak przyszła. Też się zastanawiam czy nie boi się mnie czy coś no usiadła daleko ode mnie i jak ją zagadywałem nie była zbyt chętna do rozmowy.


#psychologia #pytanie

Zaloguj się aby komentować

166 + 1 = 167


Tytuł: Poza porządek. Kolejne 12 życiowych zasad


Autor: Jordan Peterson


Kategoria: nauki społeczne (psychologia, socjologia, itd.)


Liczba stron: 402


Ocena: 8/10


Jako że książkę "12 życiowych zasad. Antidotum na chaos" Petersona czytało mi się bardzo dobrze i uważam to za jedną z ważniejszych książek które przeczytałam, teraz przyszedł czas na kontynuację, czyli "Poza porządek. Kolejne 12 życiowych zasad".


Moje odczucia wahały sie od zachwytu do lekkiej irytacji. Niektóre fragmenty mocno do mnie przemawiały i zdecydowanie chciałabym, żeby te idee na dłużej zagościły w moim życiu. Po drodze pojawiły się też części z którymi nie za bardzo się zgadzam (mówię tu głównie o typowo tradycyjnych, konserwatywnych poglądach Petersona na życie).


Książka na pewno daje pole do refleksji nad ważnymi kwestiami i za to ja cenię. Oczywiście nie ze wszystkim trzeba się zgadzać, ale warto na chwilę spojrzeć na rzeczy z innej perspektywy.


Niewątpliwie, szanuje Petersona za jego ogromna wiedzę i umiejętność odwoływania się do przykładów z religii, filmów czy dzieł sztuki (czasem jednak były dla mnie przydługie i zbyteczne). Na plus przedstawianie historii pacjentów oraz szczere wyznanie odnośnie jego własnych problemów.


Podsumowując, książkę zdecydowanie mogę polecić. Myślę, że każdy znajdzie w niej coś cennego, a może i zainspiruje do większych zmian w życiu lub da inne spojrzenie na ważne kwestie.


Jako bonusik dwa cytaty z książki:


"(...) to, czego najbardziej potrzebujesz, prawdopodobnie odnajdziesz tam, gdzie najmniej skłonny jesteś szukać."


"Jesteś na siebie skazany. Ciąży na tobie to, kim jesteś dzisiaj i to, kim staniesz się w przyszłości. A zatem, jeśli chcesz jak najlepiej zadbać o swoją sytuację życiową, musisz uwzględniać w planach interesy tych "przyszłych siebie". Twoim przeznaczeniem jest grać dziś z samym sobą w grę, która nie może kolidować z grą, w jaką zagrasz jutro, za miesiąc, za rok i tak dalej."


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.vercel.app/


#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #psychologia

19230e58-44d7-4432-80aa-a8289d39638b

Zaloguj się aby komentować

No i jedyne co zapamiętałem z psychoterapii, to że nic nie robię, wygodnie mi tak, nie wierzy mi, to dziwne że tyle specjalistów, szpitsli i nic mi nie pomaga.


Mam wymyśleć coś, coby zmienić.


Its over for chłop.


#przegryw #psychologia #psychoterapia #qewnakwadracie #neet

@Legitymacja-Szkolna no może, ale lekarz źle robi że mi zwiększa dawki? I diagnozuje zaburzenia mieszane? I że pyta się mnie czy nie chcę do szpitala?

Psychiatra też możę mieć racje, no ale co, robię ile mogę. Co mam jeszcze zrobić? Po prostu zacząć żyć normalnie?

@qew12 Nie wyobrażam sobie chodzić znowu i znowu do osoby, która odnosiłaby się do mnie w taki sposób. Serio, znajdź sobie kogoś bardziej zaangażowanego, jesteś wart więcej niż to.

Zaloguj się aby komentować

Policjantka zdenerwowała się na imprezie. Zaczęła legitymować znajomych


Do niecodziennych scen doszło w jednym z mieszkań w Rzeszowie (woj. podkarpackie). Impreza grupy znajomych została zakłócona przez jedną z jej uczestniczek, którą okazała się policjantka. Rozzłościł nadmierny hałas i postanowiła uciszyć całe towarzystwo. Po kilku nieudanych próbach skontaktowała się komisariatem, w którym na co dzień pracuje i wezwała posiłki.


Jak dowiadujemy się z relacji lokalnych mediów, kilka dni temu policjantka, która została przyjęta do służby w czerwcu 2022 r., udała się wraz z grupą przyjaciół na imprezę. Po kilku godzinach zabawy w lokalu towarzystwo przeniosło się do jednego z mieszkań w Rzeszowie.


Około godziny piątej nad ranem, mundurową mieli zdenerwować, zbyt głośno zachowujący się w jej opinii, znajomi. Kobieta upomniała ich kilkukrotnie, by ciszej się bawili, jednak wszelkie uwagi nie poskutkowały. Przystąpiła więc do policyjnej interwencji z powodu zakłócania ciszy nocnej.


"Kobieta próbowała wylegitymować wszystkie osoby w mieszkaniu. Poprosiła o dowody osobiste i komórki. Kiedy polecenie nie zostało wykonane, oświadczyła, że dzwoni do dyżurnego KPP Kolbuszowa, aby na miejsce przyjechał patrol. Znajomi myśleli, że żartuje. Tymczasem ona poprosiła o wsparcie ze swojej jednostki, a następnie wyszła przed blok, żeby zaczekać na kolegów" — relacjonuje rzeszowska redakcja "Gazety Wyborczej".


Przybyli na miejsce policjanci wyczuli od zgłaszającej alkohol. Badanie alkomatem potwierdziło ich przypuszczenia. Mundurowi podjęli interwencję w kierunku zakłócania spokoju, a następnie odwieźli będącą pod wpływem alkoholu funkcjonariuszkę do domu.


— Nietrzeźwa policjantka poinformowała dyżurnego, że znajduje się na jednej z kolbuszowskich ulic i prosi o wsparcie patrolu. Policjanci ustalili, że kobieta przebywa w jednym z mieszkań w Rzeszowie, a nie w Kolbuszowej, dlatego o zaistniałej sytuacji poinformowano dyżurnego z KMP w Rzeszowie — odniosła się do całego zdarzenia w rozmowie z Wyborczą kom. Jolanta Skubisz-Tęcza, oficer prasowa komendanta powiatowego policji w Kolbuszowej,


Policjantka odpowie za swoje zachowanie


Jak przekazała przedstawicielka KPP w Kolbuszowej, młoda policjantka już wkrótce może ponieść surowe konsekwencje swojego zachowania.


— W związku zdarzeniem w Komendzie Powiatowej Policji w Kolbuszowej prowadzone jest postępowanie wyjaśniające w trybie art. 134 i ust. 4 ustawy o policji (postępowanie dyscyplinarne) w celu wyjaśnienia okoliczności tego zgłoszenia pod kątem odpowiedzialności dyscyplinarnej. Niezależnie od powyższego prowadzone są także czynności wyjaśniające w sprawie o wykroczenie z art. 66§1 kodeksu wykroczeń (fałszywy alarm) — przekazała kom. Jolanta Skubisz-Tęcza cytowana przez lokalny serwis.


źródło


#ciekawostki #heheszki #psychologia

LóL, trzeba dopisać extra rubrykę do tej ściągi z punktami za podjebkę w pracy, abstrahując już od słuszności jej zachowania hahah. Być może faktycznie jakieś niedobitki złapały fazkę w stylu JP i robiły sobie z niej beczkę, wiedząc gdzie pracuje, na złość jej cisnęli. Pewnie już zdążyła się nasłuchać w firmie, jak stara psiarnia w takich sytuacjach sobie pomaga, ale jeszcze była za krótka i nie miała prywatnego tel do chłopaków z drugiej zmiany na służbie xD

Zaloguj się aby komentować

Nawet jak gram w eu4 to gram jak przegryw zamulacz. Chciałem zrobić world conqest ale grałem za mało agresywnie i ekspansywnie i w pewnym momencie było już za późno żebym się wyrobił. To dobra metafora życia.


Zamiast tego nic nie podbijałem tylko rozwijałem swoje prowincje, budowałem budynki i pomagałem sojusznikom. Nawet w grze charakter low testa co zaabsorbował za dużo xenoestrogenów z otoczenia się manifestuje.


#przegryw #eu4 #blackpill #takaprawda #psychologia #gry

6dd5f42c-c5a9-47cb-9453-7996b95fa23e

Zaloguj się aby komentować

Co za popierdolona akcja.


Najpierw typ walił z partyzanta i pięściami w drzwi od klatki wejściowej przez dobre pół godziny-godzinę między kilku/kilkunasto- minutowymi interwałami. Następnie po wbiciu się na klatkę (ktoś musiał wchodzić/wychodzić, lub otworzył mu domofonem) zaczął okładać pięściami drzwi sąsiadki na moim piętrze, i z partyzanta kopać w drzwi krzycząc "mama. otwórz", na zmianę z "powiedz mamie, żeby otworzyła". Typ z jakieś 30-40 lat.


Takiego schizofrenika to jak długo żyję nie widziałem na żywo, chociaż na Hejto paru przez Internet się do niego zbliża.


Oczywiście paru białych rycerzy się zleciało z klatki go ustawiać, ale sami zwątpili jak zobaczyli jaki to oszołom. Rzekomo dzwonią od godziny na Policję i zero reakcji.


Wszystko obserwowałem/obserwuję przez Judasza, a jakże, piątkowa wieczorna rozrywka i drama w jednym 10/10. Na razie teraz sobie polazł.


#patologia #patologiazmiasta #patologiamiejska #spoleczenstwo #psychologia #zdrowie #psychiatria #ludzie #miasto

@SuperSzturmowiec Ja już raz byłem nadgorliwy i zadzwoniłem na konkubenta szarpiąego się z, i krzyczącego do konkubiny na klatce, że ją zabije, nagrzmoconego jak wrota do stodoły, a dzieciak 2-3 letni na to patrzący, bo wyszedł sam z domu do nich. Policja przyjechała po godzinie, a konkubina wyszła do nich na dół do drzwi od klatki jeszcze go bronić, w tym samym czasie konkubent robił tornado meblami i przedmiotami na mieszkaniu. Policja nawet do niego nie weszła do mieszkania i sobie poszli. Więcej nie dzwonię jak mnie coś bezpośrednio nie dotyczy, niech inni dzwonią.

@MauveVn no to niezła patola z konkubiną. Rozumiem że jakbyś podszedł do policjantów to pewnie obaw że konkubina by cię podpierdzieliła facetowi więc bardziej się nie mieszałeś. W sumie szkoda zdrowia itp

@SuperSzturmowiec Chciałem zachować się jak obywatel, a wyszedłem na frajera. Teraz już mnie to wali, co konkubent zrobi z konkubiną, ale i tak chyba się teraz rozchodzą, bo niedawno ktoś inny zadzwonił i go Policja tamtym razem wyprowadzała z powykręcanymi rękoma, od tamtego czasu tutaj nie mieszka.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Dlaczego wszystkie psycholożki to debile?


Nie no serio idę sobie przez ten świat od lat i zawsze osoby które tytułowały się taką profesją wydawały mi się że powinny mieć o wiele bardziej wrażliwą empatię i spore doświadczenie życiowe, wiadomo takie nie przychodzi tylko i wyłącznie z wiekiem bo można mieć i 50 lat ale mieć światopogląd kanapowca co żarełko i piwko przed telewizorem i nigdy poza powiat nie wyjechał.


No ale nie tu, sam znam osobiście kilka takich dziewczyn i nigdy w życiu nawet jakby to mi płacili bym się jej nie wygadał, wszystkie nie potrafią zbudować związku który przetrwał by więcej niż pół roku, jak z nimi się dyskutuje to nie ma tego że ona spojrzy na zagadnienie czy problem z innego punktu widzenia niż tylko własny, a nawet jak prowokacyjnie zaczniesz je wkurwiać to mimo iż powinny być w tym lepiej kumate od innych to zero inteligencji społecznej, po prostu zagubiona owca.


Co się właściwe stało? Czy poziom kształcenia poszedł aż tak na pysk? Czy nie eliminuje się osób które nie mają do tego predyspozycji bo tak nie każdy jest stworzony do wszystkiego, tylko niektórzy lepiej robią to a inni tamto.


Wiem że uczelnie dzisiaj w przeważającej większości są fabryką dyplomów i im więcej studentów tym więcej hajsu dla uczelni itd.


No ale w takiej kwestii?


K⁎⁎wa już pomyślałem że może to ja spotkałem same takie odpały więc poszedłem sobie pogadać do jednej z pewnym problemem, gadam, uzewnętrzniam się a koniec końców to kumpel z którym wyszedłem na piwo miał więcej do powiedzenia i lepszy pomysł jak to rozwiązań niż babka co niby jest po całych latach nauki.


Tą wizytę można dosłownie podsumować że przyszedłem do lekarza z rakiem a on mi wypisuje syrop na kaszel.


Bo oczywista, pocieszyć jakaś starą babkę że jej mąż umiera, walnąć kilka tekstów by cieszyć się tym co jest by najlepszy obraz został w pamięci, że są dzieci i dla nich trzeba teraz żyć itp. to ja sam umiem powiedzieć bo to jest logiczne.


Ale wniknąć w czyjaś przeszłość, zobaczyć w morzu opowieści te momenty kiedy coś źle zagrało i próbować je sprostować czy nawet po prostu uświadomić pacjenta że te zaszłości obijają się echem po latach to już jest dla pani psycholog k⁎⁎wa za trudne.


A i tak przecież psychologów ponoć mało, więc bierze się każdego ech ... żenada.


#psychoterapia #psychologia

@Kondziu5 cóż, poznałem trochę psychologów i terapeutów płci obydwu. Rozumiem: śmiała, krzywdząca generalizacja wynika z frustracji. Bywa. Psycholog z racji posiadanych kompetencji formalnych może udzielać bardzo podstawowego wsparcia, o ile chce i posiada ku temu chęć i pewne ukierunkowanie. Udzielanie pomocy to poletko psychoterapeuty. To ścieżka zaczyna się w niektórych przypadkach w trakcie studiów dzięki zetknięciu się z paychologia kliniczną. Nie każdy psychoterapeuta, tak jak i nie każdy psychiatra, zajmuje się wszystkimi problemami, całą paletą. Istnieją specjalizacje. O psychologach bez terapeutycznego przygotowania już nie wspominając. To, jak wyglada kształcenie terapeutów i jaką rolę odgrywa doświadczenie, to osobny temat. Kumaty psycholog, a terapeuta niemal z automatu, łatwo sie określi, gdy na początku postawi się kwestię tego, czego oczekuje sie po rozmowie, co chce się dostać. Nawet specjaliści nie potrafią czytać w myślach, trzeba je wypowiadać. Istotne znaczenie, zwłaszcza na początku, posiada osobowość terapeuty (psychologa bez przygotowania terapeutycznego także). Terapeuta po szkoleniu zawsze posiada przewagę taką, że został wyszkolony w konkretnym ujeciu terapeutycznym, poznał i ćwiczył typowe dla tego ujęcia techniki - i zgodnie z długą tradycją musiał na początku sam przejść terapię w tym nurcie, doświadczyć bycia "pacjentem", pracy jako strona korzystająca z terapii, ze związanymi z tym zakrętami i wybojami. Ostatni aspekt, to jak wyszkolony jest psycholog/ psychoterapeuta i w jakim nurcie teoretycznym myśli jest dość istotne. Podsumowując: radykalna ocena wynikać może z tego, że w nadzieje na pomoc ubrales niewłaściwe osoby, mogłeś mieć falszywe oczekiwania, niewłaściwie zdefiniowales problem, nie zorientowales sie kto będzie użyteczny w jego rozwiązaniu, bądź założyłeś, że problem można rozwiązać szybciutko. Sądząc po skali generalizacji, obstawiam kombinację tych czynników.

Zaloguj się aby komentować

Jestem już zmęczony.


Gdy kilka lat temu miałem swoje problemy i trafiłem do szpitala psychiatrycznego na obserwację, nastąpiło nowe otwarcie. Dziewięć miesięcy spędzonych w domu rodzinnym pozwoliło mi się zebrać i zacząć od nowa; wyjechałem i wydawać by się mogło osiągnąłem to, czego zawsze chciałem, a zdobyć nie mogłem - stanowisko kierownicze z jakąś nienajgorszą wypłatą (5k netto, dla mnie okej). Zapisałem się też na studia, co prawda półtorej roku temu, ale jednak.


I znowu mi czegoś brakuje, i coś mi wadzi. Tym razem nie pieniądze, nie praca, ale znudzenie i znużenie. Mam 27 lat i w żadnej firmie nie przepracowałem dwóch lat. Zawsze miałem już dość robienia tego samego i rezygnowałem szukając nowych przygód. Co jest ze mną nie tak? Dlaczego ludzie mieszkają XX lat w jednym miejscu, a ja nie mogę wynająć mieszkania na dłużej niż rok, bo zaczynam rzygać tym miejscem?


#przegryw #psychologia

@Emantes nie no to hardkorowy pomysł

  1. Nie mam o tym zielonego pojęcia.

  2. Nawet jakbym się nauczył to nadal wydawanie pieniędzy przez co opór nadal by istniał. Poza tym pewnie byłby większy bo nie miałby namacalnej istoty

@Frus Też.


@biskitus Ale to są takie banały. Wiesz, na samochód zbierasz ileś lat, a codzienność jest nużąca. Potrzeba zmiany, wolę w sumie zmianę niż samochód.


@vealen kiedyś tak do tego podchodziłem, ale teraz to się przerodziło trochę w "cichą rezygnację". Robię tyle ile muszę, resztę się poszwendam po firmie, poscrolluję internet, byle się wskaźniki zgadzały.

Z finansami to mam tak, że chciałbym je mnożyć, ale to idzie bardzo powoli. Wiadomo, próbowałem kupić jakieś akcje, ale żeby to miało realny wpływ na moje życie (czyli ten przychód) to musiałbym kilka lat całą wypłatę inwestować.

Wierzący nie jestem, i faktycznie wszystko mi się nudzi. No, jeszcze czytam stale książki i dokupuję nowych, ale nie ma z tego progresu finansowego, a wolałbym wydawać na coś, z czego można uzyskać zwrot, bo inaczej to nie ma sensu, czysta konsumpcja.


@Sensination przejebane, ale coś z tym trzeba robić. Nie mogę taki wkurwiony chodzić albo się przemieszczać co pół roku. Nie mam pracy zdalnej.

Zaloguj się aby komentować

130 + 1 = 131


Tytuł: Przewodnik po emocjach. Jak lepiej rozumieć własne uczucia.


Autor: Anna Cyklińska


Kategoria: Poradniki, psychologia


Wydawnictwo: W.A.B.


ISBN: 9788383182025


Liczba stron: 208


Ocena: 7/10


Słyszałam dużo pozytywnych opinii o tej książce, więc i ja dałam jej szansę.


Książka podzielona jest na trzy części. W pierwszej wyjaśniono jak powstają i czym są emocje. Ta część, mimo że najkrótsza chyba najbardziej przypadła mi do gustu. Na plus obszerna bibliografia znajdująca się pod koniec tej części, myślę że z chęcią zajrzę do kilku pozycji.


Druga część składa się z opisu poszczególnych emocji. Informacje tu zawarte nie były dla mnie jakieś szczególnie odkrywcze, ale myślę że fajnie jest sobie poukładać i usystematyzować wiedzę o tym co czujemy.


Ostatnia część to instrukcja jak radzić sobie z emocjami oraz reagować w danych sytuacjach.


Podsumowując, nazwanie książki przewodnikiem było według mnie bardzo trafne. Czytało się ją przyjemnie, gdyż wszystko zostało przedstawione w bardzo zwięzły i jasny sposób. Dodam jeszcze że wydanie również na plus - treść dobrze uporządkowana i opatrzona ciekawymi grafikami, oby więcej takich książek.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.vercel.app/


#bookmeter #czytajzhejto #ksiazki #psychologia

f763b66c-caef-4ad3-8335-fb4f49675ba8

@Jarasznikos Zmiana trwa ( ͡~ ͜ʖ ͡°). Książka pomogła przede wszystkim zrozumieć, że każda emocja czemuś służy. Czasem łapałam się na tym, że byłam zła na siebie za odczuwanie złości (o ile ma to sens). Nie wiem czy to zasługa książki, czy tego że od jakiegoś czasu interesuje się tą tematyką, ale na pewno idzie mi lepiej wyłapywanie tego co czuję. A to pomaga w lepszym reagowaniu na różne sytuacje. Z pewnością coś z lektury wyniosłam, ale ciężko byłoby powiedzieć że po samym jej przeczytaniu nastąpiła radykalna zmiana. Jako starter jest idealna .

Zaloguj się aby komentować

  • Czy jest tu ktoś ze zdiagnozowanym ADHD albo podejrzewa, że może ten problem jego dotyczyć? Jeśli tak, zapraszam do dyskusji. Jestem pewny, że jest tu więcej takich ludzi, więc warto byłoby założyć własną społeczność, w której będziemy mogli się dzielić swoimi doświadczeniami oraz wiedzą z zakresu tego zaburzenia.

  • Ze swojej strony będą mógł opowiedzieć, jak do 30 roku życia lat zmieniałem pracę 15 razy (i nie powiedziałem STOP), zwiedziłem kawałek świata, nauczyłem się różnych dziwnych skillsów, oraz jak ADHD utrudnia codzienne funkcjonowanie i jak sobię radzę, a raczej się staram z tym radzić. O tym jak, (o, ironio!) Wykop pomógł mi w diagnozie oraz wiele, wiele innych spraw.

  • ADHD to nie są tylko niegrzeczne dzieci i wymówka dla rodziców niechcących wziąć odpowiedzialności za wychowanie . Jest to prawdziwe zaburzenie, często o podłożu genetycznym, które dotyka również dorosłych, często bardzo dobrze funkcjonujących ludzi.

Zapraszam do obserwowania społeczności ADHD U Dorosłych, jak będzie dla kogo to zaczną się pojawiać tu materiały, które uważam za ciekawe. Zapraszam również do podzielenia się swoimi historiami. Pozdrawiam serdecznie!


#psychologia #psychiatria #psychoterapia #adhd #adhddoroslych #ciekawostki

6b8f958a-e758-4a2a-9b12-400294305c51

Brawo za odwagę i ruszenie tematu!

Świadomość problemu jest niezwykle istotna. Sam żyłem lata z nieco olewczym stosunkiem rodziny do mojego adhd i dopiero od roku pojmuję swoje zachowania. Co do "ćpania" - jeśli widzieliście kiedyś ludzi po amfie czy innych stymulantach, to osoby z adhd bardziej przypominają takich wariatów kiedy NIE wezmą (ofc zależnie od typu zaburzeń i o ile w ogóle stosują farmakoterapię). Biorąc pod uwagę mechanizm działania tych leków nie ma w tym nic dziwnego, w końcu ludzie z dave (jak ktoś zabawnie określił adhd) potrzebują trochę rozproszenia. Zazwyczaj tyle, że zwykła osoba nie dałaby rady pracować, uczyć się czy po prostu skupić - do normalnego funkcjonowania.

Zaloguj się aby komentować