Zaloguj się aby komentować
Wpis o tym jak tomek załatwił znak zakaz postoju i uratował swoją ulicę przypomniał mi jak pracowałem w podobnym miejscu.
Screenshot dobrze oddaje klimat ulicy.
No więc, biuro zaaranżowane w domu jednorodzinnym na takim terenie domków jednorodzinnych i kilku bloków. Takich biur na tej ulicy było kilka. O dziwo panowała śmieszna harmonia między mieszkańcami a parkującymi.
Mieszkańcy parkowali na chodniku. Przychodził poranek. Mieszkańcy odjeżdżali do pracy. Przyjeżdżali pracownicy (w tym ja). Pracownicy cyk na chodniki. Potem 8 godzin pracy. Koniec zmiany. Pracownicy odjeżdżają, mieszkańcy przyjeżdżają. I tak szczerze mówiąc to wszyscy mieli to w d⁎⁎ie. Przez 5 lat jak tam pracowałem to tylko dwa razy straż miejska spisywała mi auto (ale raz się wybroniłem, szach mat). Chodniki były wąskie, momentami to nawet metra nie miały a do tego krzaki wystawały z posesji to ludzie i tak chodzili po jezdni nawet jak auta nie blokowały chodnika.
Mogłeś albo dojeżdżać autem i parkować tak jak na zdjęciu. Albo opłacić prywatny parking 2 przecznice dalej tylko wtedy koszt parkingu powodował, że miesięcznie byłeś na minusie (w sumie to nie bo jak dzwoniłem to wszystkie miejsca były wykupione). Albo dojeżdżać autobusem ale wtedy w jedną stronę zamiast 40 minut jedziesz 80 minut. A jak wygrałeś nadgodziny to żegnaj autobusie i szedłeś 4 kilometry na pociąg i czekałeś 40 minut bo też akurat odjechał.
Zazwyczaj straż miejska wpadała raz w roku, na 1 września, rozdawała mandaty wszystkim po kolei i fajrant. To nawet nie było na zgłoszenie tylko przykaz z góry aby pilnować porządku bo ulicę dalej była szkoła. We wrześniu zazwyczaj parkowałem jeszcze ulicę dalej, dlatego mandatów nie miałem xD. Jak widać niektórzy parkowali 4 kołami na jezdni. Ale tego szybko się oduczyliśmy - śmieciarka potrafiła po prostu przerysować auto i pojechać dalej. Więc 2 koła na chodniku to była świętość.
Na szczęście tam już nie pracuję ale przejeżdżałem z ciekawości to obok postawili kilka bloków oraz porobili słupki w niektórych miejscach więc zrobiło się tak z 10x ciaśniej tam gdzie ich nie ma.
Generalnie wywalone. A jakby postawili znak zakaz zatrzymywania się to by w jedną noc zniknął xD
A no i ogółem to mnie śmieszy taka zabawa w strażnika Teksasu: wyegzekwował prawo, uszczęśliwił 3 osoby, wkurwił 30, zadowolony poszedł do domu.
#przemysleniazdupy #polskiedrogi #urbanistyka

@SzubiDubiDU za każdym razem jak przyjeżdżam do Polski i widzę uliczkę w stanie jak na zdjęciu to nachodzi mnie takie: to Wy tu tak żyjecie?! Chodnik zajebany autami, pieszy śmieć ma się slalomem przecisnąć a dziecko w wózku to niech najlepiej środkiem ulicy zapierdala, żeby jakiś inny baran w aucie je rozjechał. Tu gdzie żyje jest jasny podział: chodnik jest dla pieszych, ulica dla aut. Kropka.
Zaloguj się aby komentować
#hulajnoga #hulajnogielektryczne #polskiedrogi #heheszki #memy Muszę przyznać że rynek szybko reaguje na potrzeby.

Zaloguj się aby komentować
Krótki zarys rozwoju sieci autostrad w Polsce od 1983 do 2023 r.
Plan na następne 25 lat przewiduje 4700 km nowych linii kolejowych, więc jest dość blisko tempa, w jakim budowano autostrady w ciągu ostatnich 25 lat.
Autostrady musiały być zrobione jako pierwsze, ponieważ praktycznie ich nie było.
#polska #polskiedrogi #uniaeuropejska #rozwojgospodarczy #ciekawostki
Widać zabory.
Za kilka lat jak dokończą to co zaczęte to chyba zostaną wyczerpane wszystkie potrzeby na połączenia drogowe szybkiego ruchu. Jedynie na a4 i a2 przydałoby się dodać po trzecim pasie.
Oprócz tego jest u nas bardzo dobra infrastruktura przydrogowa - mopy. Na zachodzie na parkingach i w toaletach publicznych jest syf, szczury wielkości kotów biegają normalnie po parkingach.
Nasz rozwój jest przykładem na skalę światową a wielu ludzi coś jeszcze marudzi.
Zaloguj się aby komentować
Wczoraj wieczorem na ul. Sulechowskiej w Zielonej Górze zginął motocyklista. Nie daje mi to spokoju, bo możliwe, że widziałem go niedługo przed wypadkiem. Poza tym znam tę kobietę która kierowała samochodem, który brał udział w wypadku i bardzo mi jej szkoda.
Około 20:07 wracałem z córką samochodem Trasą Północną, niedaleko miejsca późniejszego wypadku. Minął nas motocykl jadący na tylnym kole, na oko jakieś 100 km/h. Zrzut z GPS pokazuje, gdzie i o której byliśmy.
Powiedziałem córce, że to bardzo niebezpieczne i że za takie coś idzie się do więzienia. Niecałą godzinę później na Sulechowskiej doszło do wypadku.
Nie wiem na pewno, czy to był ten sam człowiek. Według mediów kierująca audi wymusiła pierwszeństwo, a dokładny przebieg ustali prokuratura. Nikogo tu nie oceniam. Piszę, bo ta scena siedzi mi w głowie. Przy takiej prędkości ani motocyklista, ani kierowca wyjeżdżający z podporządkowanej nie mają czasu, żeby cokolwiek zrobić.
Kilka informacji o samym wypadku:
- wtorek 29.09, zgłoszenie do służb wpłynęło po 21:35
- skrzyżowanie Sulechowskiej i Strumykowej: motocyklista jechał Sulechowską, audi wyjeżdżało ze Strumykowej
- według wstępnych ustaleń kierująca audi wymusiła pierwszeństwo
- mimo kilkudziesięciominutowej reanimacji motocyklista zginął na miejscu
- sprawę prowadzi policja pod nadzorem prokuratora
#zielonagora #polskiedrogi #motocykle #wypadki

Zaloguj się aby komentować

"25‑letnia mieszkanka powiatu wołomińskiego nie zatrzymała się do kontroli i zaczęła uciekać, stwarzając zagrożenie na drodze. W Leszczydole Nowinach uderzyła w tył Mercedesa, po czym kontynuowała jazdę. W Porządziu straciła panowanie nad Fiatem i uderzyła w ogrodzenie posesji. Policjanci udzielili...
Ogólnie to mam takie małe śmieszne autko z napędem hybrydowym. Problem jest taki, że po 22 latach to ta bateria hybrydowa tak trzyma prąd jak emeryt mocz - czyli wcale.
Dlatego staram się jeździć taktycznie aby nie mieć problemów, że prądu zabraknie podczas najgorszego momentu. Czyli zazwyczaj staram się rozpędzić auto z górki, zachować moment i gdy nadchodzi następna górka to wytracam tylko część prędkości ale chociaż tiry mnie nie wyprzedzają pod górę. Przy okazji jest bardziej eko bo wspomagam się grawitacją.
No ale też widzę jak inni jeżdżą i z moich obserwacji to: mnóstwo ludzi nie wie co robi. Trzymają niską prędkość przed wzniesieniem. Potem pojawia się pochyłość więc dodają gazu aby nie tracić prędkości więc mamy najgorsze warunki dla silnika: niskie obroty (po co redukować) i gaz wklepany do końca, za silnikiem czarna (albo niebieska chmura) a na liczniku 80km/h. Spalanie chwilowe 20L/100 zamiast normalnych 8L/100 ale się wczołgał i teraz... hamuje bo jest z górki więc jeszcze gotuje hamulce xD Jest już w dolince, zaraz kolejna górka i cykl się zaczyna od nowa.
#motoryzacja #polskiedrogi

Zaloguj się aby komentować
Coś tam ostatnio mówią, żeby wyłamywać szlabany, no to wyłamał ¯\_(ツ)_/¯
#heheszki #polskiedrogi #kolej
Zaloguj się aby komentować
@Deykun Lipa, sprawdziłem i KRD definiuje jako uczestnika ruchu również pieszego. Czerwone dla pojazdów dotyczy każdego na jezdni, nawet piechotą.
ALE jeżeli majster przejdzie się przez chodnik/trawnik to na tym odcinku przepisy już go nie obowiązują, a za przejściem może wejść na skuter i lecieć dalej xd.
EDIT: Jednak tylko chodnik, trawnik wdłuż drogi jest też przeważnie częścią pasa ruchu.
Zaloguj się aby komentować
#motoryzacja #polskiedrogi #samochody #aislop
Jak myślicie, że na polskich drogach gorzej być nie może, to wyobraźcie sobie, że mogłoby istnieć coś takiego XD

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Ale trochę przypał wczoraj był jak wracałem że znajomymi po weekendzie w domu. Zdążyliśmy wyjechać z naszej mieściny jakieś kilometr dalej info o nieoznakowanym a za nami prawie w tej samej chwili niebieskie światło i #policja
Na szczęście kolega dobry kierowca bez punktów ostatni mandat jakieś 10 lat temu to skończyło się na policzeniu, mimo żepolicjant powiedział że pokazało 65 na 50.
#polskiedrogi
Zaloguj się aby komentować
@Yes_Man
Ale cyk będzie sprawa, będzie wyrok i pewnie dostanie z miesięcy/lat na twardo do odsiadki. Taka jest teraz linia orzekania.
A areszt jest wtedy gdy jest
Obawa ucieczki – gdy podejrzany nie ma stałego miejsca pobytu lub ukrywa się. Matactwo – gdy istnieje ryzyko nakłaniania do fałszywych zeznań lub bezprawnego utrudniania śledztwa. Surowa kara – gdy zarzucany czyn to zbrodnia lub występek z górną granicą kary co najmniej 8 lat pozbawienia wolności. Obawa popełnienia nowego przestępstwa – gdy, ze względu na okoliczności, obawia się popełnienia przez podejrzewanego ciężkiego przestępstwa przeciwko życiu lub zdrowiu.
Złamanie zakazu nie spełnia tych kryteriów, areszt jest najbardziej surowym środkiem zabezpieczającym.
A od kary jest wyrok i niech będzie surowy na tyle na ile pozwala kodeks karny, bonus za recydywę. Ale areszt temu nie służy.
Sąd Rejonowy w Otwocku nie przychylił się do wniosku prokuratora o tymczasowy areszt i podjął decyzję o zwolnieniu 46-latka.
Szyb-kie-są-dy! Pro-sty-tu-cja!
Nie "sąd", tylko jakaś konkretna k⁎⁎wa w todze, warto by więc zamieszczać nazwiska, niech idzie w świat dobra nowina. No a docelowo zastąpić tę zgraję degeneratów, ćpunów, pijaków i wykolejeńcow algorytmem AI, gorzej nie będzie.
Zaloguj się aby komentować
Ci kierowcy tirow to coraz bardziej bezczelne, tym razem patrzą czy ludzie mają porządek w domu
Pewnie znowu oglądał serial albo tiktika
Jawor na dolnym Śląsku
#polskiedrogi #motoryzacja #prawojazdy #bekaztransa


Zaloguj się aby komentować
Komentarz złoto
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować