#politykazagraniczna

3
1583

W Japonii wybuch kolejny już skandal polityczny: Shigeru Ishiba, premier tego kraju i przewodniczący partii Liberal Democratic Party (LDP) przekazał każdemu z 15 najnowszych parlamentarzystów tej partii podarunek w postaci vouchera o wartości 100 tys. jenów (nieco ponad 2,5 tys. PLN) na swój koszt jako dowód wdzięczności za ich ciężką pracę w zostaniu wybranymi w wyborach.


Opozycja natychmiast zakwestionowała legalność takich prezentów i wezwała premiera Japonii w związku z tym do dymisji. Premier przyznał, że mogło to zostać źle odebrane, jednakże uważa te podarunki właśnie jako wyraz uznania, a nie jako darowizny na rzecz polityków. Podczas posiedzenia w parlamencie przyznał również, że to nie była jednorazowa akcja, że rozdawał już wcześniej takie bony około 10 razy.


Przekazanie podarunków miało miejsce 3 marca, na kilka godzin przed obiadem, który premier Ishiba w swojej rezydencji urządził na część swoich najnowszych parlamentarzystów. Zgodnie z informacjami medialnymi, wszyscy obdarowani zdążyli już zwrócić swoje podarunki do obdarowującego.


Zgodnie z japońskim prawem, prawo o kontroli funduszy politycznych zabrania przekazywania darowizn przez osoby prywatne na rzecz polityków, w związku z ich działaniami politycznymi. Co więcej, kolejne prawo o urzędach publicznych zabrania politykom przekazywania darowizn w każdej postaci osobom w ich okręgu wyborczym.


Premier Ishiba finalnie przeprosił za całą sytuację, tłumacząc się, że wręczanie nowym parlamentarzystom podarunków nie jest w żaden sposób związane z działalnością polityczną, a żaden z obdarowanych polityków nie mieszka w okręgu wyborczym Ishiby.


Mimo to cała sprawa wywołała głosy oburzenia nawet wśród członków partii współpracującej z LDP. Nie dziwi także fakt, że najnowszy sondaż, opublikowany już po wybuchu skandalu, pokazał spadek poparcia dla rządu o 14 p.p. do poziomu 26%, co jest rekordowo niskim poziomem dla sprawującego od 5 miesięcy urząd premiera Ishiby.


Zdecydowanie nie jest to najlepszy czas dla na tego typu skandale, biorąc pod uwagę, że mniejszościowy rząd zmaga się właśnie z uzyskaniem niezbędnego poparcia dla ustawy budżetowej, która musi przejść przez parlament do końca marca. Jeśli się to nie uda, wówczas rząd będzie musiał ustanowić budżet prowizoryczny, który zmniejszy i opóźni planowane wydatki, co jeszcze bardziej przełoży się na spadek notowań rządu, a w konsekwencji nawet jego upadek.


#wiadomosciswiat #japonia #politykazagraniczna

#azjatyckaowca <- moje dłuższe wpisy o Azji

#owcacontent <- tag do blokowania moich wpisów

cde4bf09-8bab-4ec6-9a49-706d34f2f6e6

w postaci vouchera o wartości 100 tys. jenów (nieco ponad 2,5 tys. PLN) na swój koszt

Jakże ja bym sobie życzył, aby i u nas tylko takie afery wybuchały... Ech.

Przyłapali japońskiego urzędnika na obdarowywaniu kumpli garścią jego własnej miedzi.

> skandal, do dymisji i potem seppuku, przepraszaj natychmiast


Przyłapali polskiego urzędnika na kradzieży milionów z góry publicznego grosza.

> to upolitycznianie sprawy i bezpardonowy atak na partyjne polecenie, jak śmiecie wy śmiecie w ogóle mnie o coś posądzać


Ot takie drobne różnice w jakości klasy politycznej.

Zaloguj się aby komentować

My tu gadu gadu, a Orange Man zaczął po prostu ignorować wyroki sądów.


Trójpodział władzy w USA właśnie zdechł. Miał piękny pogrzeb.


W dużym skrócie, w sobotę sąd zakwestionował użycie przez Trumpa osiemnastowiecznych przepisów pozwalających na deportacje bez wyroku, podczas gdy USA są w stanie wojny. Prawdopodobnie stało się to dlatego, że USA nie są w stanie wojny (ale kto by się takimi szczegółami przejmował).


Spodziewając się takiego werdyktu, administracja Trumpa zaczęła deportacje tuż przed ogłoszeniem wyroku. Sąd zażądał zawrócenia samolotów, jeśli już są w powietrzu i ta właśnie część została zignorowana, bo samoloty już po wyroku wylądowały i rozładowały przewożone osoby. Obecnie ludzie Trumpa twierdzą, że samoloty już nie były nad terenem USA, więc nie obejmuje ich jurysdykcja sądów.


Co ciekawe, te osiemnastowieczne przepisy o których mowa pozwalają także na deportacje obywateli USA, jeśli wspierają armię nieprzyjaciela. W wypadku 300 osób jakie teraz wywieziono, uzasadnienie jest takie, iż są powiązani z gangiem, i to już jest praktycznie jak wojna przeciwko USA. Na bazie tych samych przepisów np. podczas drugiej wojny zamykano w obozach obywateli USA pochodzenia japońskiego.


https://abcnews.go.com/US/trump-admin-ignores-judges-order-bring-deportation-planes/story?id=119857181


#trump #usa #politykazagraniczna #polityka

Zaloguj się aby komentować

W czwartek, 13 marca, prezydenci Kirgistanu i Tadżykistanu uścisnęli sobie dłonie i trzykrotnie się uścisnęli, po czym podpisali umowę dotyczącą delimitacji oraz demarkacji około 970-kilometrowej granicy między oboma państwami, kończąc tym samym spór ciągnący się od wczesnych lat 90. ubiegłego wieku. Ostatnim etapem będzie już tylko ratyfikowanie tej umowy przez parlamenty obu państw, co ma nastąpić 31 marca, podczas pierwszego w historii trójstronnego szczytu Kirgistan-Tadżykistan-Uzbekistan.


Geneza konfliktu o granicę wynika oczywiście z czasów ZSRR, kiedy to granice pomiędzy poszczególnymi republikami radzieckimi były kreślone odgórnie, bez brania pod uwagę możliwych konfliktów pomiędzy poszczególnymi grupami etnicznymi. Kirgiskie i tadżyckie społeczności miały zagwarantowane wspólne prawa do korzystania z zasobów naturalnych czy źródeł wody. Jednakże wraz z rozpadem ZSRR, kiedy republiki radzieckie uzyskały niepodległość, wszystkie te problemy przybrały charakteru międzynarodowego, jako że dla świeżo upieczonych państw kwestią kluczową stało się dbanie o suwerenność.


Problemem w kwestiach kirgisko-tadżyckich jest fakt, że granica obu państw przebiega przede wszystkim w sporej części w górach, gdzie brak jest jednej, naturalnej granicy, która mogłaby się stać podstawą do wyznaczenia granicy międzypaństwowej. Ponadto, podobnie jak w innych przypadkach państw postradzieckich, oba państwa „odziedziczyły” po okresie ZSRR eksklawy terytorialne (w tym wypadku największa to Woruch, należący do Tadżykistanu, gdzie mieszka 40 tys. osób), co przez wiele lat napędzało wzajemne animozje.


Najważniejszym punktem spornym była droga łącząca miasto Batken z wioską Aksai oraz wyżej wspomnianą eksklawą Woruch. Tadżykistan utrzymywał, że droga ta powinna należeć do niego, w wyniku czego Woruch nie byłoby odcięte od reszty terytorium państwa. Kirgistan z kolei utrzymywał, że jest to jego terytorium, dzięki któremu można dostać się do najbardziej na zachód wysuniętej części kraju (obszar na południe od Woruch to wyłącznie pasma górskie). Innym punktem spornym były ziemie położone nieopodal Zbiornika Kajrakkumskiego. Obie strony opierały swoje tezy na historycznych mapach z różnych okresów ZSRR.


Nic więc dziwnego, że pomiędzy oboma państwami regularnie wybuchały spory i incydenty przygraniczne, jak w latach 2004, 2005, 2008, 2011, 2014 czy 2015, czy nawet walk z udziałem ciężkiego sprzętu w latach 2021 i 2022, które doprowadziły do, jak się szacuje, około 200 ofiar śmiertelnych i kilkuset rannych po obu stronach sporu, a około 140 tys. osób zostało zmuszonych do opuszczenia swoich domów.


W końcu jednak, po wielu latach negocjacji, 4 grudnia ubiegłego roku obie strony poinformowały o porozumieniu między obiema stronami dotyczącymi delimitacji i demarkacji wspólnej granicy, co po 2 miesiącach zostało również potwierdzone przez głównych negocjatorów z obu stron, a w czwartek również przez prezydentów. Od momentu ratyfikacji tej umowy zacznie się proces demarkacji – i dopiero wtedy przekonamy się, jak tę umowę przyjmą mieszkańcy regionów przygranicznych, którzy z jednej strony mocno wyczekują pokoju, ale z drugiej strony przez lata sporów i konfliktów ich zaufanie jest na bardzo niskim poziomie.


W ramach porozumienia Tadżykistan zgodził się na używanie map z roku 1991, jednakże za cenę oddania terenów położonych wokół wioski Dostuk. Z kolei obszar sporny wokół drogi do Aksai oraz Woruch ma stać się ziemią neutralną. Częścią umowy jest również relokowanie niektórych rodzin poszczególnych ludów mieszkających na terytorium obcego państwa. Ustalono również dostęp do źródeł wody na spornych terenach.


Dzięki porozumieniu granica pomiędzy państwami, zamknięta od 2022 roku, w końcu będzie mogła być otwarta, co nie tylko wznowi handel przygraniczny, ale spowoduje również m.in. skrócenie drogi do stolicy Tadżykistanu z Chin o kilkaset kilometrów. Wznowienie współpracy między oboma krajami pomoże również ograniczyć przemyt narkotyków z Afganistanu, które są przemycane m.in. przez Tadżykistan.


Ustalenie granicy kirgisko-tadżyckiej jest tym samym zakończeniem wszystkich sporów granicznych w regionie Azji Centralnej. W ostatnich latach najwięcej działo się w kwestii granic Uzbekistanu: począwszy od śmierci prezydenta tego kraju Islama Karimowa w 2016 roku, który to utrzymywał swoją pozycję m.in. na wrogich relacjach z sąsiadami, udało się ustabilizować granice tego kraju z Tadżykistanem oraz Kirgistanem. Otwiera to tym samym drogę do zawiązania współpracy przez wszystkie kraje Azji Centralnej i możliwości wspólnego rozwiązywania największych regionalnych problemów.


#wiadomosciswiat #kirgistan #tadzykistan #politykazagraniczna

#azjatyckaowca <- moje dłuższe wpisy o Azji

#owcacontent <- tag do blokowania moich wpisów

b859fc68-e133-48c4-b260-8d9e2aa576de
7c8da5e5-ac5c-4b0f-87d5-aee97c31409a
db8ea6c4-7f80-4faf-8b71-890ab7b6bc5d

Zaloguj się aby komentować

Ameryka: Danio, żałosna jesteś w ch*j, dwulicowa nara! A poza tym dej Grendlandie!


Też Ameryka: Chcesz coś z Ejwonu? (I dej mnie te jajka przy okazji )


#heheszki #politykazagraniczna #dania #usa #trump

e8638500-bd89-4eba-81f4-4325485cd135

Zaloguj się aby komentować

Meksyk

RANCZO TERRORU

KREMATORIA UKRYTE W SERCU MEKSYKU


W głębi meksykańskiego stanu Jalisco, na niepozornym ranczu otoczonym polami i niewielkimi osadami, dokonano jednego z najbardziej makabrycznych odkryć ostatnich lat. Na terenie rancza Izaguirre w Teuchitlán znaleziono trzy piece kremacyjne - urządzenia, które miały wymazywać ślady po ofiarach. Wśród popiołów odkryto setki elementów odzieży, plecaków i butów, należących do ludzi, którzy najprawdopodobniej nigdy stamtąd nie wyszli.


Władze podejrzewają, że ranczo pełniło podwójną funkcję - było obozem rekrutacyjnym i miejscem eksterminacji prowadzonym przez jeden z najpotężniejszych karteli narkotykowych świata, Cártel de Jalisco Nueva Generación (CJNG - Kartel Nowej Generacji z Jualisco). Przez lata jego tajemnica pozostawała ukryta i nawet gdy w 2024 roku przeprowadzono tam operację służb bezpieczeństwa, nie odkryto skali zbrodni, które miały tam miejsce. Dopiero po anonimowym zgłoszeniu i interwencji aktywistów udało się natrafić na krematoria i dowody masowych egzekucji.


----------------------------


JUALISCO

Teuchitlán to niewielka miejscowość położona około 60 kilometrów na zachód od Guadalajary, stolicy stanu Jalisco, który macie niżej na mapce. Region ten znany jest głównie ze swoich starożytnych okrągłych piramid, związanych z kulturą Teuchitlán, ale w ostatnich latach stał się także terenem działalności karteli narkotykowych.


Jalisco to serce operacji kartelu CJNG, czyli organizacji, która w ciągu ostatniej dekady wyrosła na jednego z najgroźniejszych graczy w świecie przestępczym. CJNG to państwo w państwie, posiadające własne służby wywiadowcze, laboratoria chemiczne, a nawet jednostki militarne wyposażone w drony i pojazdy opancerzone. Ich głównym przeciwnikiem są zarówno rządowe siły bezpieczeństwa, jak i inne kartele, co sprawia, że Jalisco jest jednym z najbardziej niestabilnych regionów Meksyku.


DLACZEGO PIECÓW NIE ODKRYTO WCZEŚNIEJ?

W 2024 roku meksykańskie służby bezpieczeństwa przeprowadziły pierwszą operację na ranczu Izaguirre, podczas której aresztowano 12 osób. Już wtedy podejrzewano, że jest to miejsce związane z działalnością CJNG i możliwe centrum rekrutacyjne lub punkt przeładunku narkotyków.


Nie natrafiono wtedy jednak na piece kremacyjne ani na masowe groby. Władze nie ujawniły szczegółów dotyczących skali poszukiwań, ale po odkryciu dokonanym w marcu 2025 roku pojawiły się poważne pytania o ewentualną niekompetencję lub wręcz współudział części urzędników w tuszowaniu tej sprawy.


RANCZO TERRORU

Dopiero 5 marca 2025 roku, po anonimowym zgłoszeniu, na teren rancza weszła grupa aktywistów z organizacji Guerreros Buscadores de Jalisco, wspólnie z członkami Krajowej Komisji Poszukiwań. Ci pierwsi składają się głównie z rodzin ludzi zaginionych w regionie, którzy w większości na własną rękę szukają ciał ofiar gangów, gdy lokalne władze mają na to wywalone. Teraz, gdy sprawa stała się problemem ogólnokrajowym, nie działają już sami.


To przeszukanie było dokładniejsze. Odkryto trzy piece krematoryjne, w których - jak się podejrzewa - przez lata palono ciała ofiar. Znaleziono również ponad 500 elementów odzieży, butów i plecaków, a także dokumenty tożsamości, które mogą pomóc w identyfikacji zamordowanych.


Co jeszcze bardziej szokujące, wśród znalezionych rzeczy były również zabawki i dziecięce ubrania, co może sugerować, że w obozie przetrzymywano także małoletnich.


Zdjęcia rzeczy zostały rozesłane w sieci i pierwsze rodziny ofiar zaczęły rozpoznawać ubrania swoich zaginionych bliskich.


TRUDNOŚCI W WYKRYCIU

Jednym z kluczowych elementów tej historii jest soda kaustyczna (wodorotlenek sodu), której obecność wstępnie potwierdzono na ranczu. Jest to silnie żrąca substancja, zdolna do rozpuszczania tkanek miękkich, co znacząco utrudnia odnalezienie szczątków. Dodatkowo, soda kaustyczna ma jeszcze jedno zastosowanie - neutralizuje zapach rozkładających się ciał, co sprawia, że psy tropiące mają trudności z wykryciem miejsc pochówku.


Według ekspertów, CJNG mógł wykorzystywać sodę kaustyczną na dużą skalę, by pozbywać się dowodów zbrodni i opóźniać śledztwa policyjne. Połączenie spalania zwłok w piecach oraz stosowania chemikaliów mogło przez lata skutecznie ukrywać ślady egzekucji.


POTENCJALNA LICZBA OFIAR

Na ten moment nie wiadomo, ilu ludzi straciło życie na ranczu Izaguirre. Aktywiści podkreślają, że miejsce to mogło być używane przez ponad dekadę, co oznacza, że liczba zamordowanych może być ogromna.


Oprócz trzech odkrytych pieców podejrzewa się, że na ranczu znajdowały się również inne miejsca pochówku, ukryte pod warstwami betonu i brukowanej nawierzchni. Maribel, członkini Guerreros Buscadores de Jalisco, poinformowała, że po odkryciu krematoriów otrzymano nowe informacje o sześciu kolejnych punktach na ranczu, które mogą kryć kolejne dowody działalności kartelu.


KONSEKWENCJE

Po nagłośnieniu sprawy zarówno w Meksyku, jak i na arenie międzynarodowej, śledztwo przejęła Prokuratura Generalna Republiki (FGR). To oznacza, że sprawa nie jest już prowadzona wyłącznie przez lokalne służby, co może zwiększyć szanse na jej rzetelne wyjaśnienie.


Dodatkowo, parlament stanu Jalisco zaplanował wezwanie 19 marca całego gabinetu bezpieczeństwa, w tym prokuratora stanu, szefa policji i sekretarza bezpieczeństwa, by wyjaśnili, jak doszło do takich zaniedbań i dlaczego wcześniej nie odkryto pieców krematoryjnych.


----------------------------

Podobne artykuły wrzucam w społeczności AGENCJA PRASOWA WDN i pod tagiem #apwdndziwen


Dodatkowo teksty pisane w jakimś stopniu przeze mnie lądują w #apwdnfeature


#wiadomosciswiat #meksyk #kartele #terror #politykazagraniczna #cjng

----------------------------

Dzisiaj tylko jedno źródło, bo uznałem, że nie ma sensu ich zbierać na sztuki, skoro to wyczerpało rzetelnie temat. Inne bywały emocjonalne, bawiły się w spekulacje lub po prostu myliły fakty, jak data wejścia aktywistów na teren rancza. Temat oczywiście śledziłem od kilku dni na różnych portalach.


Swoją drogą ranczo terroru to nie mój wymysł, a nazwa, jaka funkcjonuje w mediach meksykańskich (rancho del terror).


https://oem.com.mx/eloccidental/policiaca/detectan-positivo-de-sosa-caustica-en-rancho-del-terror-22154621

5e8c7659-a7ce-4407-90e4-a23cb8b13a53
0e6d1501-ff9f-4e71-9967-f75fcd1e640d
5555b4ef-4f75-4e86-85b8-441d41f4e58e
10b53d75-9458-40a4-a91a-ed632615dfda
c1aaaa3b-6d4e-4ecc-bde7-ed06286d2fda

Czegoś tu nie rozumiem. Jak można czegoś nie znaleźć na takim małym placyku? Przed zobaczeniem zdjęć myślałem, że to jakieś porośnięte lasem wyjebiste ranczo, ale to? Bym tam k⁎⁎wa igłę znalazł gdybym tylko trochę chciał.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

KANADA

PODWODNA BAGIETKA WYNURZYŁA SIĘ W NOWEJ SZKOCJI

To będzie krótki wpis, który trochę sprostuje to, na co mogliście trafić w sieci.


----------------------

W mediach społecznościowych obrót robią zdjęcia łodzi podwodnej, która wynurzyła się 10 marca w Nowej Szkocji i zacumowała w porcie Halifax. Narracja kreowana głównie przez obserwatorów amerykańskich i kanadyjskich wokół tego wydarzenia, sprzedaje historię, że to pokazanie siły przez Macrona, którego Francja jest gotowa bronić integralności terytorialnej Kanady po tym, jak Trump zaostrzył wojnę handlową. Może Francja byłaby na to gotowa, z tym dyskutował nie będę, ale sama akcja z podwodną bagietką ma podłoże finansowe.


Kanada kilka miesięcy temu zorganizowała przetarg na nowe łodzie podwodne. W sumie 12 jednostek bojowych ma zasilić ich flotę do 2035 roku. Francuskie przedsiębiorstwo Naval Group jest bliskie dopięcia tego kontraktu, który wymaga specjalistycznych testów, bo łodzie będą funkcjonować również w wodach skutych lodem. Na zajęciach jest Tourville, trzeci egzemplarz klasy Suffren zbudowany w bazie Naval Group w Cherbourg-en-Cotentin.


To, co widzimy jest po prostu jazdą próbną. Ostatecznym testem. Kontrakt ma być jednym z największych w ostatnich latach, bo to około 40 miliardów Euro.


Sama firma jest numerem jeden w Europie, w swoim sektorze i rok temu dopięła podobny deal - choć na sporo niższą sumę - z Niderlandami.


---------------------

Swoją drogą przyzwyczajacie się do używania nazwy Niderlandy, zamiast Holandia?

---------------------

Można obserwować:

Agencja Prasowa WDN i tag #apwdndziwen


#usa #kanada #politykazagraniczna #wiadomosciswiat #francja


Źródełka dzisiaj mamy francuskie. Pewnie dlatego jest tak dużo fałszywych narracji wokół tego wydarzenia:

https://actu.fr/normandie/cherbourg-en-cotentin\_50129/un-sous-marin-nucleaire-barracuda-traverse-latlantique-pour-la-premiere-fois-et-fait-escale-en-mode-vrp\_62357584.html

https://actu.fr/normandie/cherbourg-en-cotentin\_50129/sous-marins-au-canada-naval-group-se-lance-avec-le-barracuda-et-lorgne-un-marche-a-40-milliar

ds-deuros_62267018.html

3ab2bf31-7479-4ee5-b409-050e1cd98692
54f3a03a-743b-431b-ab3c-7a632173898b

Zaloguj się aby komentować