34 godziny trwało samo wypalanie lutownicą kreskowego wzoru na drewnianej ramie przeznaczonej do tego obrazu, z czego około 25 spędziłem przy słonecznym stoliku w kawiarence z moją wystawą. W piątek przyjdę usiąść z nowym projektem.
Obraz należy jeszcze naprawić, papierem ściernym ramę podszorować, ubytki w drewnie uzupełnić, na nowo polakierować, obraz przytwierdzić i dopiero będę mógł wykonać zdjęcia prezentacyjne, a potem dodrukować certyfikat autentyczności.
Myślę, że tysiaka za niego będę prosił. Może ktoś się skusi. Nie będzie do obejrzenia na wystawie, ponieważ nie ma niestety już miejsca. xD Wystawa w kawiarni we Wrocławiu otwarta co najmniej do 16 sierpnia, a bardzo możliwe że i tydzień dłużej. Zapraszam oraz dziękuję.
Ale Włosi są dobrzy w jedzenie, na zdjęciu Maritozzo - miękka, słodka bułka drożdżowa, wypełniona ogromną ilością świeżo ubitej śmietany (panna montata) #jedzzhejto śniady typ w tle to ja, także trochę #pokazmorde
Ja aktualnie jestem we Włoszech i sam nie wiem. Idę do sklepu po bułki na śniadanie, wszędzie 10 rodzajów białego pieczywa, które różnią się głównie wzorkiem, desery przesłodzone w opór, już dwa razy w menu widziałem pizzę z parówką, wtf. Plusem jest to, że chyba jest już tutaj taniej niż w PL.
Po tygodniu tęsknię jednak za różnorodnością polskiej kuchni, dostępnością produktów w sklepach
@A_I a w ogóle mogę polecić jedną knajpę w Palermo - Da spirito . Dzielnica nieciekawa, knajpa mała i kompletnie nie wygląda, ale jedzenie kapitalne i ceny symboliczne. Makarony 6-8e porcje pod korek, panino 2-3e. Typowa restauracja dla lokalsów, pełna przekrzykujących się Sycylijczyków. Trafiłem tam przypadkiem, bo jest to jedno z niewielu miejsc otwartych w porze sjesty i jeśli jeszcze kiedyś trafię do Palermo, to na pewno do niej wrócę.
WCZORAJ KUPILEM SPODNIE W GSIE
PO PRZYJSCIU DO DOMU.......
Xd
#cybulionjestszalony
Tak czasem w tym emocjonalnym rollercoasterze miewam wyśmienity humor. Nauczony warszawskimi przygodami jednak nie ruszam w takich spodniach w miasto. Ale mam i nosze :]
Pierwszy solowy koncert! ODJAZD jazz club, Kielce. Grałem chyba ze 3 godziny, miałem opracowanych 100 coverów i jeden swój utwór- "policjant jax" czyli historia z izby wytrzeźwieńxD na drugim planie PePe ze składu TU-154, założonego rok później;)
W moim ostatnim video wpisie z łowienia #felnarybach opowiedziałem historię o węgorzu, który mi się wypiął, bo nie dałem rady sam go podebrać, a kolega po kiju, którego poprosiłem o pomoc, okazał się jeszcze gorszy w te klocki. Dodałem też trochę naiwnie, że teraz chodzę łowić w tym samym miejscu i na tę samą przynętę licząc, że może uda mi się go zaciąć jeszcze raz. No i, kurde, chyba w końcu się udało! Wprawdzie nie mam pewności, że to ta sama ryba, ale ile może być węgorzy o podobnej wadze w małym stawie, który nigdy nie był nimi zarybiany?
Pokazałem zdjęcia właścicielowi wody (chyba wcześniej nie do końca mi wierzył), poprosił, żeby mu je przysłać, to trafię do galerii okazów w... toalecie Widać ją w poprzednim wpisie.
To mój nowy rekord, chociaż nie miałem wagi ze sobą. Na oko daje mu dwa kilo, a że jestem krótkowidzem, to powiem dwa i pół
prawie 33 lata temu. te naczynia powdrowaly z nami do domu w 2006r i gdybysmy tam dalej mieszkali to pewnie bysmy dalej uzywali xD a tak leza sobie na strychu i czekaja na nasz powrot.
ale mi sie szufladka otworzyla we lbie. zobacyzlem te fajki i odrazu mowie CARO
@bartek555 Caro ale niebieskie, kiedyś pińć złoty za paczkę, oburz był jak podnieśli cenę o pisiont groszy a teraz? Teraz nie ma Caro i nie ma pińć złoty, bieda panie, oj bieda.
Ale fajniacko. Do babeczki dziś wieczorem przyjedzie koleżanka, a o 1 przyjedzie mój ziomeczek. Jeszcze na dniach się zgadamy z taką parką przyjaciół ode mnie. Czerwcóweczka social club!
Parę dni temu pisałem, że mam plan aby się nie podpalić na starcie i trzymałem się tego może 200 metrów xD Ekipa ze startu jakoś wolno ruszyła więc depnąłem na pedały i jechałem jako 4 z mojej grupy. Tętno wyskoczyło do 178 i nie chciało zejść xD
Nakręcałem się wyprzedzaniem kolejnych osób z wcześniejszych grup, protokół rakieta odpalony, zbiłem swój rekord na 100 km do 303. Na 3 punkcie kontrolnym byłem nawet 24 w generalce :)
Na 107 kilometrze czekał oficjalny pit-stop, na który dojechałem bez ani jednego postoju ! Nawet mi picia w bukłaku wystarczyło (2 litrowy), nie musiałem sięgać po bidon.
Zjadłem zupkę pomidorową, kawałek ciasta drożdżowego, batona i mniej więcej po 23 minutach pauzy ruszyłem dalej
I to była ta piękna strona wyścigu. W międzyczasie zaczęło wiać :/
O ile jeszcze w Borach Tucholskich było w miarę spoko to im dalej tym gorzej. Szutry premium zniknęły bezpowrotnie, zamiast nich jakaś kamienioza, szczególnie nad Brdą. Dodając do tego #wmordewind, wszechobecną tarkę, podjazdy i mamy mieszankę obrzydliwą. Asfalt gdy się pojawiał służył tylko jako krótki łącznik między bieda szutrami.
Na 50 kilometrów do końca zrobiłem sobie krótką pauzę, czym umożliwiłem dogonienie mnie przez małą ekipę. Co w sumie okazało się dobrą monetą bo z dwoma z nich dojechałem wspólnie do mety. Jednak cierpienie w grupie jest łatwiejsze :D
Ostatecznie na mecie byliśmy przed 19 co pozwoliło mi zająć 69 ! miejsce w kategorii Open :)
Na mecie porządny mięsny posiłek i bezalkoholowe piwko od Ambera.
#kwadraty
Max square: 28x28
Max cluster: 2206
Total tiles: 4644 (+89)
#pokazmorde
#rowerowyrownik #rower
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
@Gilgamesh startowaliśmy z kumplem we wrocławskich szutrach premium w kwietniu, chyba nawet na nagraniu ze startu słychać moje do kumpla "brylant ty się nie podpalaj już na starcie" XD
Muszę się z Wami czymś podzielić, bo na takiej imprezie jeszcze nigdy nie byłem!
W sobotę odbyły się trzydzieste urodziny mojego przyjaciala u niego na gospodarstwie. Połączenie klimatu polskiej, biednej wsi z meksykańskim motywem przewodnim stworzyło super klimat :D
Myślę, że Kuba zasługuje na chociaż kilka piorunów za organizację!