#narkotykiniezawszespoko

0
34

Niezły tam syf mają w tej Filadelfii, typek nadaje na żywo. Pokazywał wcześniej jakąś dzielnie gdzie samę ćpuny po fentanylu stały zgięte a inni leżeli. Tak to bezdomni i wszędzie syf. Tak samo będzie we Francji gdzie śpią murzyny na ulicach, tylko niech fentanyl tam trafi. Fajny american dream. Oni na jakiś przymusowy odwyk powinni pójść. U mnie na dzielnicy jak heroina się pojawiła w lata 90-00 to goniliśmy tych ćpunów. Byli pare razy i już nie ćpali u nas, każdy sie brzydził i gardził nimi a u nich takie coś to norma.

https://www.youtube.com/watch?v=ZxL5Hm3mIBk

#narkotykiniezawszespoko #usa

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

#anonimowehejtowyznania


Mój (sporo młodszy) 20-letni brat jest od 4 lat uzależniony od alkoholu i przeróżnych dragów. Kilka miesięcy temu uciekł z kolejnego ośrodka odwykowego, razem z 6 lat starszą dziewczyną, którą poznał w ośrodku. Zresztą nie pierwszy raz przerywa terapię przez jakąś dziewczynę. Mieszkają razem jakichś spartańskich warunkach. Ona z tego co wiem nie zamierza trzeźwieć i będzie kontynuować życie w uzależnieniu.


Właśnie dowiedziałem się od ojca, że brat ma się pojawić na wigilii, niewykluczone, że z tą dziewczyną. Ostatni raz rozmawiałem z nim jakieś pół roku temu, jak był dzień przed wejściem do ośrodka. Kocham go i chcę dla niego jak najlepiej, ale nie sądzę żeby spędzanie razem wigilii, kiedy on żyje w ten sposób mogło mu w czymkolwiek pomóc. To wygląda dla mnie jak akceptacja stylu życiu jaki aktualnie wybiera.


Nie wiem, potrzebowałem zrzucić to z siebie. Dajcie parę piorunów, żebym przetrwał ten wieczór. Kocham moją rodzinę, a święta zawsze kojarzą mi się z pozytywnym czasem. Tylko zupełnie nie potrafię sobie poradzić z tym co się stało z tym chłopakiem.


#przemyslenia #uzaleznienie #narkotykiniezawszespoko #alkoholizm #swieta





Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo

Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną

ID: #65881f8acf4ac0227e44cabe

Post dodany za pomocą AnonimoweHejtoWyznania: https://anonimowehejto.pl - Zaakceptowane przez: HannibalLecter

@anonimowehejto stary co sie w twoim domu rodzinnym działo, ze chlopak w wieku 16 lat juz uzalezniony byl? To kiedy on zaczal pic i jak czesto musial to robic, zeby sie uzaleznic? Nie widzieliscie tego problemu jak mial np 14 lat?

Wczoraj rozmawiałem ze swoim 17-letnim siostrzeńcem. Sam przegina czasami i mówię tu o jakiś wynalazkach z apteki. Ogólnie z tego, co mi opowiadał skala narkomaństwa i alkoholizmu wśród nastolatków poraża dużo siły dla Ciebie i rodziny.

Zaloguj się aby komentować

one nie sa numerowane przypadkiem i w razie kradzieży przy pierwszej probie wystawienia na aukcje nie sieda na nim. policja i prokurator?

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

czy wiesz, że heroina i ramadan są ze sobą ściśle powiązane?


Heroina jest uprawiana w Afganistanie i eksportowana przez Pakistan. Podczas Ramadanu te sieci dostaw zamykają się, a cena heroiny rośnie. Jako pierwszy zwrócił na to uwagę Dziennikarz Mobeen Azhar w dokumencie BBC "Hometown". To, co spowodowało zwrócenie uwagi na to dziwne powiązanie był fakt, że ze względu na powiązania z Pakistanem, duża część handlu w jego rodzinnym mieście jest również prowadzona przez Pakistańczyków urodzonych w Wielkiej Brytanii. Oni również przestali handlować heroiną podczas Ramadanu, co przyczyniło się do wzrostu cen. Podobny efekt odkryto w USA.


#narkotykiniezawszespoko

@Hjuman Nie handluję prochami OPie bandyto - to dla mnie zatem bez znaczenia.

Ale jak jesteś brytyjskim ćpunkiem to właśnie odkryłeś swoja niszę rynkową.

Zaloguj się aby komentować

@Lime jasne, ale nie każdy potrafi się przyznać przed sobą, a co dopiero przed słuchaczami. U niego (pomijając juz ile ich było) każdy album był odbiciem i rozwojem jego osobowosci i był jednak nieco inny.

Dla mnie na zawsze Pan Artysta - Muzyk, nie jakiś raper.

Zaloguj się aby komentować

Słuchajcie, muszę się komuś wygadać.


34 lvl, wpierdoliłem się w #marihuana


Palę od 7 lat, na początku okazyjnie, gdzieś tam raz na kwartał. Od dwóch lat, może trzech walę ciągami - tydzień codziennie, potem tydzień nic.


Jestem wysoko funkcjonującym narkomanem.


Mam żonę, dziecko w drodze. Mam dom na kredyt, fajną pracę.


Kocham żonę, nie mam na co k⁎⁎wa narzekać.


Jak mam palenie, to k⁎⁎wa dostaję małpiego rozumu i potrafię w sobotę jarać od8 rano do odcięcia.


Jak nie mam, to spoko niby nie muszę palić, ale ciągle w głowie z tyłu myślę o jaraniu. Słowem - wjebałem się.


Boli mnie to, że tracę tyle czasu na siedzenie i oglądanie Netflix, boli mnie to, że po maratonie palenia dochodzę do sprawności umysłowej i fizycznej dwa trzy dni. Roztyłem się.


Widzę, jak moja żona cierpi albo inaczej: ona już przywykła. To mnie przeraża. Myślałem, że sobie paleod czasu do czasu. Ale doszło do mnie, że jestem uzależniony.


Nie jestem głupi (znaczy jestem bo się wrypałem) i widzę, że żona ma mentalność kobiety, która nawet jak ja mąż będzie bił, to i tak go nie zostawi.


Nie chcę je zniszczyć życia, nie chce zniszczyć życia synowi. Nie chcę stracić tego, co mam.


Boje się.


Muszę, MUSZĘ się ogarnąć.


#zalesie #narkotykiniezawszespoko #smutek


Przepraszam, że tak chaotycznie napisałem

@Mahjong nie jestem ani terapeutą ani neofitą, ale skoro bakasz codziennie i przed badaniem nic Ci się nie chce, ale po masz już super humor.. a zresztą. Mam nadzieję, że się nie przekonasz. Ja też mam po paleniu dobry humor, czytam książki oglądam filmy, dokumenty. Zauważyłem, że nawet nie, że marnuję czas, ja go bezpowrotnie tracę. A mogę robić milion innych rzeczy, które kiedyś robiłem. Nie wiem, jak inni to robią, ja się wjebałem po ludzku, taka moja natura, że lubię dużo i intensywnie.

@RKS_Huwdu_Hooligans Nie tyle co bakam, tylko stosuje zgodnie z zaleceniami - czyli przez wapowanie i staram się by to była medyczna. Wcześniej to faktycznie było bakanie, ale nie codziennie, przeszkadzał mi dyskomfort palenia samego w sobie, bo palenie fajek rzuciłam wiele lat temu.


Pewnie regularność wapowania zmieni się na wiosnę/lato gdy endorfiny będę zbierać przez jazdę rowerem. Teraz mam do wyboru: siedzieć zmęczona, zdołowana po robocie, pić piwsko lub zwapować kawałek zieła i coś porobić.


Mój prime time trafia na typowy dzień w trakcie doby a wtedy najczęściej siedzę w robocie. Po pracy jestem trochę dętka i tyle. Większej filozofii w tym nie ma BTW - zielę pomogło mi zminimalizować alkohol ostatnio, praktycznie do zera. .

@Odczuwam_Dysonans @pawel-l-1 @Giban @San

Pewnie już nie pamiętacie tego posta, ale ja go bardzo dobrze pamiętam. Dzięki dobrym słowom od Was.

Minęło 15 miesięcy, przestałem palić nałogowo, palę teraz na 4-5 miesięcy jeden wieczór.

Przede wszystkim porozmawiałem z żoną i powiedziałem jak jest. Bardzo mnie wspiera w moim postanowieniu.

Jestem po prostu szczęśliwszy i mam o wiele więcej czasu dla rodziny, bo już nie patrzę w Netflixa kilkadziesiąt godzin tygodniowo.

Dziękuję.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować