One tak zimują. Hibernują czy co tam. Tutaj https://farmamotyli.pl/zimowanie-motyli/ piszą, że "na zewnątrz" ale ja zawsze je spotykam właśnie wewnątrz. W jakichś piwnicach albo szopach.
Trochę jakby wcześnie na zimowanie, ale w tym roku wszystko zaczęło się wcześniej - kwitnienie, owocowanie i co tam jeszcze przyroda robi. Więc i motyle były wcześniej, a pewnie mają siły, żeby latać jakiś określony czas, a nie całe lato
@Cybulion fruczak mi czasem przylatuje na działkę, pierdzielony ciekawy owad. Turkucia w kołchozie raz widziałem to szukałem młotka żeby go załatwić zanim jaja zniesie
Pieńkowa ćma Narożnica zbrojówka (Phalera bucephala) to ciekawa ćma, która w pozycji spoczynkowej przypomina ułamany fragment drewna, szczególnie jeśli spojrzeć na nią z boku. Ze względu na gromadne żerowanie gąsienic gatunek ten notowany jest jako szkodnik, zwłaszcza w młodnikach i uprawach wierzb.
Najcięższa ćma na świecie. Endoxyla cinereus, znana też jako gigantyczna ćma drzewna, należy do największych ciem na świecie i ma aktualnie status najcięższej. W pełni dojrzałe samice tego gatunku są prawie dwukrotnie większe od samców i potrafią osiągać dwadzieścia pięć centymetrów rozpiętości skrzydeł i wagę około trzydziestu gramów. Ich waga sprawia, że z trudem wzbijają się w powietrze.
Gatunek ten jest rzadki i występuje wyłącznie w Australii i Nowej Zelandii.
Ćma, która naśladuje pająka Brenthia coronigera to niewielka ćma występująca w Bengalu. Ponieważ przedstawiciele jej gatunku często padają łupem pająków skakunów, rozwinęła ciekawą strategię obronną - wzór na jej skrzydłach składający się z plam i pasków przypomina takiego właśnie pająka. Ćma eksponuje wzór na skrzydłach, ustawiając je pod odpowiednim kątem i do tego nawet porusza się jak skakun . Jej kamuflaż jest na tyle skuteczny, że niektóre pająki próbują zalecać się do niej zamiast ją atakować.
Są też inne ćmy, których ubarwienie imituje pająki, np. ćmy z rodzaju Petrophila (na trzecim zdjęciu). Plamki na ich skrzydłach imitują oczy skakuna, a paski - jego odnóża. Pająkopodobne wzory na skrzydłach mają też ćmy z gatunku Siamusotima aranea (na dwóch ostatnich zdjęciach) występujące w północnej Tajlandii.
Ćma z twarzą klauna Idalus herois z rodziny mrocznicowatych (Erebidae) występuje w Meksyku, Wenezueli i Brazylii i wyróżnia się niezwykłym, kolorowym ubarwieniem, którego wzór w środkowej części przypomina pomalowaną w charakterystyczny sposób twarz klauna.
Ćma jak z horroru Creatonotos gangis, motyl z rodziny mrocznicowatych, jest popularnie znany jako "ćma Bafometa" (Baphomet moth) lub "Australijska ćma straszliwa" (Australian horror moth) - i nie bez powodu, bo choć jest zupełnie nieszkodliwa, to niekiedy rzeczywiście przypomina dziwnego, obcego stwora wyplutego przez piekielny portal.
Dorosły osobnik tego gatunku wygląda w miarę zwyczajnie: ma biało-brązowe skrzydła osiągające rozpiętość około czterech centymetrów i czerwony, czarno nakrapiany tułów. Sytuacja zmienia się jednak w sezonie godowym, kiedy u samców uwidoczniają się pompowane powietrzem organy zapachowe znajdujące się na końcu odwłoka. Są one podobne do czterech długich, ciemnoszarych macek pokrytych włoskami i wyglądają dość przerażająco.
Podobne organy mają samce wielu innych gatunków motyli - zazwyczaj jednak przypominają one niewielki pędzelek lub cienkie, podłużne wyrostki. Służą one do rozprowadzania w powietrzu feromonów, które wabią samice i działają na nie trochę jak afrodyzjak, a trochę jak środek uspokajający. W przypadku samców Creatonotos gangis organy te są szczególnie duże w porównaniu do reszty ciała, stąd taki efekt wizualny .
Ćma jak dzieło Picassa Baorisa hieroglyphica z rodziny mrocznicowatych (Erebidae), znana też jako Picasso moth ("ćma Picassa"), występuje w tropikalnych regionach północno-wschodnich Indii i południowo-wschodniej Azji. Wzór na jej opalizujących skrzydłach przypomina trochę abstrakcyjne dzieło sztuki - ciemne linie i kolorowe plamy na białym tle.
Znawcy dzieł Picassa prawdopodobnie powiedzieliby, że wzór ten ma mało wspólnego ze stylem tego artysty Zdecydowanie bardziej przypomina coś, co mógłby namalować Piet Mondrian, Joan Miró lub Wassily Kandinsky. Niemniej popularna nazwa ćmy, podobnie jak w przypadku "pluskwiaka Picassa", przyjęła się i jest powszechnie używana.
Wyjątkowo nieapetyczna ćma.Macrocilix maia z rodziny wycinkowatych (Drepanidae) występuje w południowo-wschodniej części kontynentu azjatyckiego od Indii po Japonię, Sumatrę i Borneo. Wyróżnia się ciekawym, choć dość obrzydliwie wyglądającym ubarwieniem ochronnym - rysunek na wierzchniej części jej skrzydeł przypomina świeże, lekko rozmazane ptasie odchody, na których żerują dwie muchy. W dodatku ćma wydziela nieprzyjemny, drażniący zapach. Wszystko to ma na celu zmylenie i zniechęcenie potencjalnego drapieżnika.
Najpierw ten motyl ewolucyjnie wykształcił trzecie oko, do obserwacji własnych skrzydeł. Potem kombinował z różnymi wzorami, a jak już wyszło dobrze, to oko zanikło...
@GrindFaterAnona Jak najbardziej jest możliwe - po prostu kiedyś któraś ćma dostała w pakiecie mutację, dzięki której wzór na jej skrzydłach przypominał trochę coś, co odstręcza drapieżniki. Przeżyła i przekazała swoje geny dalej, później jej potomstwo również przeżyło i się rozmnożyło... i tak to dalej poszło. Po drodze wzór przechodził zapewne dalsze przypadkowe mutacje i przeżywały głównie te ćmy, u których działał najskuteczniej (czyli u których okazywał się najbardziej podobny do ptasich odchodów i much). Tym sposobem, metodą prób i błędów, ewolucja wyprodukowała taki właśnie gatunek, jak na zdjęciu.
Miliardów wcześniejszych egzemplarzy, u których wzór zmutował w sposób mniej korzystny, nie możemy zobaczyć, ale też były częścią tego procesu.