#morze

1
453

Siema, za rok kończę technikum i chciałbym spróbować pracy na morzu jako marynarz, a później docelowo jak mi się spodoba i będę miał doświadczenie zrobię papiery na oficera pokładowego.


Jaka jest najszybsza droga na rozpoczęcie kariery na morzu? Na jakie typy statków warto się pchać? Słyszałem, że offshore oferuje najlepsze możliwości rozwoju


#marynarz #morze #praca

@NiezajetaNazwaUzytkownika no witam tak, offshore to jest swiety graal dla wiekszosci marynarzy. Natomiast trzeba pamietac ze offshore to bardzo szerokie pojecie i mozesz trafic na jakis gowniany AHTS czy PSV (bez urazy dla tych co tam pracuja), a mozesz na drillship czy inny jackup. Rozbieznosc w warunkach i zarobkach bedzie przepotezna. Wlasciwie na podstawowych offshorach bedziesz zarabiac niewiele lepiej niz cargo. Na gazowcach tez dobrze sie zarabia LNG lepiej niz LPG, ale jest to ku⁎⁎⁎⁎ko nudna praca i zazwyczaj tryb 3/3 miesiace.


Zlap jakas praktyke, ciezko bedzie ci sie zalapac na offshore jako marynarz czy mlodszy marynarz bez doswiadczenia, ale zdarza sie. Duzo pomaga zalozenie profilu na linkedin i aktywne uzywanie go, nawiazywanie kontaktow. Poczatki kariery u wiekszosci marynarzy wygladaja tak samo - lapia co sie da, praktyke w 98% na cargo, a potem jak juz troche ogarna to probuja sie wbic na offshore. Wiadomo, ze latwiej jak masz jakies kontakty, przyjaciol, rodzine, znajomych, ktorzy pomoga, ale i bez tego sie da (patrz - ja).


Jak chcesz sie troche nakrecic to przejrzyj moje posty, bo pracuje na dosyc ciekawym statku. Jak cos wiecej chcesz wiedziec to pytaj smialo.


Aha - najwazniejsze - ogarnij angielski, bo polacy strasznie na tym traca. Na poczatku nikt od ciebie nie bedzie wymagal zbyt wiele, ale ucz sie, szlifuj, rozmawiaj z ludzmi, bo bez tego dalej ani rusz.

Zaloguj się aby komentować

#zeglarstwo #statki #morze #bezpieczenstwonamorzu


Po zderzeniu z wielorybem zatonął 13 metrowy (44') jacht RAINDANCER. Uszkodzenia dna wokół śruby i skegu były na do zabezpieczenia i jacht szybko poszedł na dno. Ranny, krwawiący wieloryb zanurkował i nie wiadomo czy wypłynął. 


Kilka FAKTÓW i MYŚLI:


#1 - zatonięcia jachtów po spotkaniu z morskimi dużymi ssakami są rzadkie, ale się zdarzają. Również po celowym działaniu orek wzdłuż brzegów Porugalii i Hiszpanii.


#2 - Po spotkaniu ze statkami ginie około 20.000 zwierząt ROCZNIE!


#3 - od 2007 roku zgłoszono 1200 kolizji jachtów z wielorybami.


#4 - Od 2019 co rok ponad 100 ataków Gangu Orek na jachty wzdłuż brzegów od Gibraltaru do Zatoki Biscay kończy się zniszczeniem sterów i kilku zatopieniami. 


#5 - Ale niektóre kraje, w tym Hiszpania i Portugalia, zabraniają odstraszania morskich ssaków, a ŻADNE z oficjalnych zaleceń nie działa!


#6 - PINGER - holowana za jachtem bojka emitująca specjalne sygnały skutecznie odstrasza orki i innw morskie ssaki. Cena €110 - 150.


#7 - gdyby sy RAINDANCER (i większość innych straconych jachtów) miał wbudowane grodzie wodoszczelne to by nie zatonął. Ale byłby pewnie troszkę droższy i mniej wygodny do mieszkania.


PS. Zdjęcia z "Latitude 38" nr4/23 - ciekawego magazynu żeglarskiego


https://m.facebook.com/story.php?story\_fbid=pfbid02khEonK6thGLEbrnkV3d4H3F8bpHuyWBoNmasBkqufBqYuccfc5Z3QFrTFxHD5TfYl&id=100001022285914

43a7718b-ab9b-4b32-8c56-62da310743cc
cb81320c-63ce-460b-90b9-786bc0e01c90

Słyszałem o tych orkach atakujących jachty ale myślałem, że to pojedynczy przypadek był.


Tutaj to wygląda na zorganizowaną grupę przestępczą i to o charakterze zbrojnym przez uzębienie.

Pewnie dlatego iberyjskie rządy nieskuteczne zalecenia wydają. Boją się waleniowej mafii.

Zaloguj się aby komentować

Dawno nie bylo to wrzucam dzisiejszy zachod slonce na zachodnim wybrzezu Meksyku.


Niewatpliwie jedna z zalet tej pracy to (czasami) piekne widoki.


#barteknamorzu #morze #marynarz #fotografia #pracbaza #statki

5bfa9c75-ce69-4dca-83f3-5b1e84b2930f

OP'ie, masz jakieś ciekawe morskie opowieści ? (#pdk). Miałem sąsiada który pracował na frachtowcach wiele lat, opowiadał sporo pokręconych rzeczy ( coś np. wspominał o tym jak piraci im się wewalić gdzieś na statek chcieli, a że dostali jakąś obstawę to od razu pierwszy który wlazł gdzieś po łańcuchu od kotwicy dostał serię) Masz coś takiego ciekawego ? Może małe AMA ?

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

W pracy na statku zdobywa sie miliardy mniej lub bardziej przydatnych informacji z wielu dziedzin nauki. Jedna, a wlasciwie dwie z takich informacji znowu wam sprzedam


Na zdjeciu widzicie kadlub statku i namalowana linie zanurzenia, tzw. freeboard mark (dla pilota)


Pierwsza ciekawostka jest, ktora latwo dostrzec, ze pakle i caly inny syf zdecydowanie bardziej osadzil sie na bialej farbie niz bordowej/brazowej. Dlaczego? Ano dlatego, ze kadlub malowany jest farba anti-fouling, ktora utrudnia przyczepianie sie takim skurczybykom i ogolnie zarastanie glonami, itp. Biala farba, to zwykla farba.


https://en.m.wikipedia.org/wiki/Anti-fouling_paint


Druga informacja to linia zanurzenia dla pilota. O co z nia chodzi? Linia jest w gornej polowie biala, w dolnej czerwona. Generalnie biala czesc zaczyna sie w miejscu, gdzie do pokladu jest 9m, czyli pilot musi sie wspinac 9m po drabince. No i co w zwiazku z tym? Ano to, ze przepisy mowia, w jesli jest wiecej niz 9m to musi byc tzw. combination pilot ladder czyli obnizony trap do takiego poziomu, aby pilot mial do wejscia w pionie tylko 9m, a potem trapem na poklad.


Z tego wynika, ze jesli pilot widzi czerwona czesc freeboard mark to powinien byc przygotowany zestaw trap + drabinka. Moze troche pokretnie tlumacze, dlatego podrzucam link, na ktorym jasno widac o co chodzi.


Swoja droga - jest mnostwo wymagan dotyczacych drabinek pilotowych i wiekszosc statkow ich nie spelnia. Jak jest na prawde zle to pilot moze i powinien odmowic wejscia na poklad. Wkoncu to jego zdrowie, a nawet zycie. https://www.pla.co.uk/assets/imoboardingarrangementsforpilotsposter.pdf


#barteknamorzu #morze #marynarz #ciekawostki #pracbaza #statki

e3e11eaa-2d1c-4aab-bc89-aed3d55175b8

@bartek555 może głupie pytanie ale skoro do białego się przykleja i trzeba czyścić, a do czerwonego nie, to czemu nie malują całego na czerwono albo na biało, ale farbą z tym samym składnikiem "anty-krabowym"

Zaloguj się aby komentować

Oto prawdopodobnie najwiekszy kawalek konkrecji polimetalicznej znajdujacy sie na powierzchni Ziemi. Zamkniety w skrzyneczce i powieszony w mesie.


Maggi dla skali


#barteknamorzu #morze #mineraly #marynarz #ciekawostki #pracbaza

56a12804-6f68-4cca-9f00-3d9144d34358

Zaloguj się aby komentować

Ja jeszcze pamietam czasy, kiedy nad morzem parawan to byla rzadkość, a jak już ktoś miał, to używał go od zawietrznej w celu uchronienia się przed wiatrem, teraz to jest nic innego jak masowe spierdolenie mózgowe, Januszerka w czystej postaci, czegoś takiego próżno szukać w innych krajach.

Przydatna rzecz nad Bałtykiem, ale Polacy zupełnie wypaczyli cel ich stosowania. Pierwotnie zadaniem parawanów była ochrona przed wiatrem, teraz jest jak na memie.

Zaloguj się aby komentować

Tak ad vocem do informacji którą podaliście jako "wielką porażkę Rosji", czyli opóźnienia w budowie lodolamacza o napedzie atomowym z przeznaczeniem kursowania na trasie przejścia polnocno-wschodniego.


Mam dla Was garść informacji odnośnie produkcji takich statków które już wyszły w morze.


Kontrakt na budowę Arktyki podpisany został w 2012 roku. Zleceniodawcą było przedsiębiorstwo Atomfłot, a wykonawcą - stocznia Bałtycka w Petersburgu. Lodołamacz według pierwotnych planów miał powstać pod koniec 2017 roku, potem terminy przesunięto dwukrotnie o rok. Wynikało to m.in. z faktu, że dostawcą części miały być zakłady produkcji turbin z Charkowa. Rosyjska aneksja Krymu i pogorszenie stosunków z Ukrainą wymusiły zmianę dostawcy na zakłady z rosyjskiej Kaługi. (Czyli łącznie z problemami z dostawą z Ukrainy zajęło im to 7 lat)


Dwie inne jednostki projektu 22220, lodołamacze Syberia i Ural są w fazie testów. Trwa budowa jednostki o nazwie Jakucja, w planach jest kolejna - Czukotka.


Warto jest poznawać szerszy obraz sytuacji a nie tylko nagłówki z clickbaitowymi tytułami.


#rosja #morze #statki


https://energetyka24.com/atom/rosja-lodolamacz-arktyka-o-napedzie-atomowym-przyjety-do-sluzby


Statek robi wrażenie.

98b2cc45-fcb2-421b-bb4d-3d1b926cd838

@Iukardio "Media w Rosji opisują Arktykę jako największy i najpotężniejszy lodołamacz na świecie. Jego długość wynosi 173,3 m, szerokość - 34 m" Jebaniutki prawie całą działkę by mi zajął

"Czas służby jednostki obliczono na 40 lat." - Widać regres w stosunku to ZSRR. Tam sprzęty psuły się od razu, albo nigdy. Czyli 50/50. Tu od razu zakładają, że coś się popsuje. I to po 40 latach. Wstyd. "Władimirec" w mojej stodole tylko się obśmiał, widząc te szacunki.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@SUQ-MADIQ a gdzie jakieś nagranie z normalną prędkością? Chyba że nagrywający był liliputem o bardzo wysokim głosiku.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Niecodzienny gość w Bałtyku. 70 km na północ od Zatoki Gdańskiej pływał wieloryb 


Wieloryba nagrał mieszkaniec Gdyni #Marcin #Grabowski. Nagranie zostało wykonane we wtorek w południe, 70 km na północ od Zatoki Gdańskiej, na tzw. polu B3. Podkreślono, że na oczach załogi statku zwierzę, prawdopodobnie #humbak, kilkukrotnie wynurzyło się z wody, po czym odpłynęło dalej.


Wieloryby wpływające do Bałtyku to zjawisko, z którym się coraz częściej spotykamy. Z jednej strony to skutek zmieniającego się klimatu, a z drugiej – efekt tego, że każdy z nas nosi teraz przy sobie telefon z kamerą i mamy możliwość pokazywania takich sytuacji całemu światu w ciągu sekundy.


https://polska-morska.pl/2023/03/21/niecodzienny-gosc-w-baltyku-70-km-na-polnoc-od-zatoki-gdanskiej-plywal-wieloryb/?fbclid=IwAR2PDUt287Aoiz-7BEAODHZR3mw3dxEcu3UwLzVyOvg0koYvzaNV08o9nM8


#morze #gdansk #baltyk #wieloryb #ciekawostki

2a9177d0-0f62-406d-9067-f03f90830074

@alicja_po_zlej_stronie_lustra O kurczę. Olsniło mnie dzięki Twojemu wpisowi. Może być tak, że zmiana klimatu, to właśnie efekt tego, że każdy z nas nosi teraz przy sobie telefon z kamerą i mamy media, które chcą nam mówić o tej zmianie

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

#zeglarstwo #historia #morze


Przylądek Horn dla żeglarzy oznacza prawdziwe piekło. Trzeba mieć szczęście, żeby ten styk oceanów przepłynąć bez strat. 50 lat temu dokonała tego załoga bydgoskiego jachtu "Euros", na której czele stał kapitan Aleksander Kaszowski. Członkami załogi byli: Henryk Jaskuła w roli pierwszego oficera, młody naukowiec z Politechniki Krakowskiej Hubert Latoś, dziennikarz Zbigniew Urbanyi, ślusarz z ZNTK Henryk Lewandowski i lekarz Eugeniusz Głuszko. 


Kilka dni temu, w siedzibie Sekcji Żeglarskiej Lotto Bydgostia odbyła się uroczystość upamiętnienia tej wyprawy. W uroczystości uczestniczył Hubert Latoś – jedyny żyjący uczestnik tej wyprawy. Podczas uroczystości Hubert Latoś podzielił się wspomnieniami z wyprawy. Pokazano filmy i zdjęcia dotyczące rejsu. Uczestnicy uroczystości obejrzeli też wystawę poświęconą Hornowi.


To była prawdziwie szalona wyprawa. Z racji uwarunkowań politycznych i ekonomicznych, rejs zaczął się w Chile, a Euros został przetransportowany do Ameryki Południowej z Gdyni na pokładzie statku handlowego "Czacki". 


Dramatyczne chwile czekały bydgoszczan, gdy zbliżali się do pięćdziesiątego równoleżnika. Przez bite dwa tygodnie szalał potężny sztorm. Fale sięgały wysokości 20 metrów. Wichura tak przechyliła jacht, że całym żaglem położył się na fali i prawdziwym cudem udało się z tego wybronić. - Zepsuł się silnik, który kiedyś poruszał traktor w jakimś PGR-ze pod Brodnicą, więc mogliśmy liczyć tylko na żagle. Pękały nam wanty, co groziło w każdej chwili połamaniem masztu - relacjonowali żeglarze. 


- Myśmy cenę za tę wyprawę zapłacili ogromną - wspominał wyprawę kapitan Kaszowski. - Droga na Horn zwłaszcza od 50. stopnia szerokości geograficznej była koszmarna. Pamiętam, że każdy kolejny sztorm był silniejszy od poprzedniego. Wprost nie da się opisać, jak wyglądały te fale. Najbardziej niesamowite było to, że mimo tak strasznej pogody, nie straciliśmy ani jednego żagla.


27 lutego tuż po 23.40 jacht przeszedł południk przecinający przylądek. Następnego dnia "Euros" zawrócił na północ, a 20 marca przybił do brzegu w Buenos Aires.


Obszerny artykuł o kulisach tej wyprawy, sylwetce Kapitana Kaszowskiego, budowie Eurosa i jego dalszych losach, rywalizacji bydgoskich żeglarzy z kapitanem Krzysztofem Baranowskim w niezwykle ciekawym artykule Gazety Wyborczej Bydgoszcz.


https://bydgoszcz.wyborcza.pl/bydgoszcz/7,48722,29446626,tysiace-mil-morskich-zeglugi-z-kapitanem-kaszowskim-50-lat.html#commentsAnchor


Warto też nadmienić, że w 1979 roku Aleksander Kaszowski, Zbigniew Urbanyi napisali książkę "Eurosem na Horn".


Fot. Michał Żurawski i archiwum rodzinne uczestników wyprawy.


Kujawsko-Pomorski Okręgowy Związek Żeglarski

5fa3c8b3-dfe9-4391-b397-e8fd30a11770

Zaloguj się aby komentować

Poprzedni komentarz to pomyłka ale piorun jak najbardziej zasłużony, lubię ten kanał, obejrzałem ostatnio wszystkie filmy.

Zaloguj się aby komentować

2/x


Tag do obserwowania/czarnolistowania: #bzdecior #bzdeciorphoto


Na dziś wylosowałem zdjęcie sztampowe w tym sensie, że wyszło prawie w pełni zgodne z zasadą trójpodziału. Ale mnie się podoba i tak (。◕‿‿◕。)


Do pewnego stopnia też łapie się pod #liminalspaces, bo zazwyczaj to miejsce jest gwarne i tloczne.


Kto powiedział, że nie da się mieć plaży w giga-turystycznym miejscu tylko dla siebie? ( ͡° ͜ʖ ͡°) 


Wystarczy być tylko odpowiedzia.... to znaczy wcześnie rano wstawać. Zdjęcie powstało w sierpniu, w Czarnogórze, tuż po 6 rano, przed wschodem słońca.


#fotografia #podroze #balkany #czarnogora #morze #adriatyk #wakacje #lato

e6a5ebd5-d039-456b-b18b-9cefe0256406

Zaloguj się aby komentować