#logikaniebieskichpaskow

1
301

Otyłość to choroba

Eee, tu ciężko stwierdzić, choćby choroby tarczycy, są raczej genetycznie uwarunkowane, jak matka ma, córka też. Jak facet ma nadczynność, syn też.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zawsze jak ktoś mówi że będzie miał dzieciaka to wiem że się r⁎⁎⁎ał. O samym ruchaniu nie można mówić ale zawsze można spytać który trymestr i sobie obliczyć kiedy się ruchali

Zaloguj się aby komentować

K⁎⁎wa,co sie niedawno odjebalo to ja nawet nie.

Mozna pomyslec,ze to pasta( tym bardziej znajac moja sytuacje,wyglad i moje szczescie w zyciu),ale od poczatku.

Dzisiaj moj syn zostaje na noc z babcia(ale u mnie na kwadracie,ja nocuje u mamy na kwadracie).Wiec tam troszke dluzej zostalem i niedawno wyszedlem.


Przejezdzajac( uliczka jest waska,wiec co chwile mijam auta parkujace na ulicy) ogarnalem,ze jakas malolata mnie obczaja xDDDD

Sredni wzrost,troszke przy tuszy( ale nie jakas oblesnie otyla,tak te 5-10kg za duzo),nawet nie jest zle.

Mysle sobie c⁎⁎j,raz sie zyje,otworze okno i zagadam( najwyzej mnie opluje).

O dziwo nic sie nie stalo xD- spytalem sie czy chce sie przejechac( k⁎⁎wa,co za gowniany tekst xD),a ona do mnie ze bardzo chetnie da sie odwiezc do domu( no bezposrednie sa te malolaty).

No to wsiada do auta i tam gadka szmatka,ze wysokie i fajne autko itede, a ja pochwalilem jej outfit i usmiech( nawet nie wziela mnie za creepa/pedofila/innego degenerata). Przedstawilem sie,ona rowniez( Karolina miala na imie).

K⁎⁎wa,o dziwo komplementowala moj gust muzyczny( akurat leciala w radyjku playlista Phila Collinsa z yt music przez transmiter fm xD 2025 rok kuhwo),ze na bank jestem starszy,bo nikt teraz takich piosenek nie slucha.

To sie pytam na ile wygladam( w marcu bedzie 34 level),a ona ze 26-27 xD( najlepszy komplement jaki uslyszalem w tej dekadzie,a moze nawet w XXI wieku). Odpowiedzialem,ze troche wiecej,bo 30, ona ze w tym roku bedzie pisac mature( wiec level 19-20 ,w zaleznosci czy liceum/technikum,nie wnikalem).

I mowila,ze nie widac,ze na pewno wkrecam i takie tam gadki-szmatki.

Zaparkowalem pod jej blokiem i ona do mnie czy jestem zainteresowany wymiana telefonu( numeru w sensie). A ja w glowie wtf,rzulty papiez w glowie barke tanczy.

Inna sprawa,ze zaproponowala telefon,a nie insta/fb/ inna social media- dziwne.


Spytalem sie jej czy jest tego pewna,bo z tylu na kanapie jest fotelik dzieciecy i nie jest on ozdoba- cos tam mnie zbyla.


Ale wracajac do meritum,oczywiscie,ze sie zgodzilem- nawet zadzwonilem i numer sie zgadza.

Na do widzenia stwierdzila,ze jestem fajny facet,bo nie probowalem jej dotykac,nie rzucalem aluzjami seksualnymi,nie narzucalem sie itede.


Nie powiem,bardzo to wszystko mile,ale czy zadzwonie drugi raz? Ostatnio z maturzystka mialem blizsze stosunki na przelomie 2014-2015.


Nie zadzwonie,a dlaczego?- bo ja nie jestem dla niej,ani ona dla mnie- po prostu milo bylo z malolata sobie pogadac o pierdolach,uslyszec cos milego,ale temat jest skonczony.

P.S- zadnych buziakow czy tulasow nie bylo na pozegnanie,bez k⁎⁎wa przesady. Zycie az tak piekne nie jest xD

P.S1- chyba malolaty wola suvy( dalsza kuzynka tez komplementowala ze wysokie auta sa super)niz jakies sportowe beemy( tym mozecie imponowac bardziej kolegom niz kolezankom),wiec jak chcecie podrywac malolaty na fure to lepsza opcja jest podwyzszone auto( obserwacje wlasne).

#wtf #cotusieodjebalo #logikaniebieskichpaskow #logikarozowychpaskow #niewiemjaktootagowac

@AlvaroSoler

Wiem,dlatego napisalem ze brzmi to jak pasta.

A historia jest prawdziwa,az sam sie dziwie:)

@Enzo

Ja tez uprawialem seks w roznych autach,ale bylo to z partnerkami/zono,a nie nowopoznanymi panienkami.

A czy sie jej spodobalem to nie wiem,watpie. Moze rzeczywiscie chciala tylko podwozki i jest dobrze wychowana,dlatego byla mila

P.S kiedys przejezdzalem ta sama uliczka( byly to okolice listopada/grudnia) i jakas malolata tez obczaja woz i kto w nim siedzi- jak bylem mniej wiecej na rowni z jej wzrokiem to poczulem taka pogardę i taka niechec w jej oczach... A gowniara byla taka gruba,ze jej rece byly prawie jak moje udo( a mam dosc spore),a na nogach to miala legitnie widoczny cellulit,ze ja pi⁎⁎⁎⁎le. A skad wiem? Bo mimo,ze temperatura w okolicy 0,to miala jebitna miniowe,ze ledwo jej zad zaslanial xD

@jajkosadzone Po prostu za⁎⁎⁎⁎ście ważne jest ego i trzeba czerpać z tych chwil, które je budują.


A memik - pierwsze skojarzenie jak zacząłeś mówić o suvach i laskach

df442f67-315f-4fea-9574-0b022647e04e

@jajkosadzone To klasa wyżej niż ja, blachary nie zwracają uwagi na mojego starego Yarisa. Ale pytań od ekip budowlanych za ile puszczę to już nie zliczę

Zaloguj się aby komentować

@jajkosadzone to musiala napisac jakas strasznie tempa c⁎⁎a xD


matka to mi daje bezgraniczna milosc niezaleznie od tego co odpierdole i w jakie gowno sie wpakuje,

Zaloguj się aby komentować

Najbardziej bym chciał umieć traktować życie uczuciowe bardziej jak przygody, ale ni c⁎⁎j nie umiem xD Nie potrafiłbym sobie tak zaliczyć jednej laski, za jakiś czas kolejnej, bo u mnie to zawsze działa tak, że musi być jakaś chemia lub muszę ją chociaż polubić i rozpatrywać w kategorii potencjalnego związku, inaczej w ogóle mnie nie kręci, choćby była mega torpeda.


Katolickie wychowanie wjechało na pełnej k⁎⁎⁎ie od małego i pewnych zasad z głowy nie jestem w stanie wyrzucić lub ich zmodyfikować.


Kolejna kwestia to traumy i blokady na bani po 6 letnim związku. Najmocniej wyszło to po okresie "stabilizacji", czyli jak się wyszalałem pół roku po rozstaniu i nagle mam rozkminę, że ja w ogóle żadnych dup nie potrzebuję i nie muszę się z nikim spotykać i nic robić i nic mnie nie kręci, bo wolę skupić się na swoich celach. Myślę, że aura jesienno-zimowa tutaaj też działa mocno. Mam przynajmniej nadzieję, że to jest tego powodem.


Nie narzekam w ogóle na powodzenie i mogę się umawiać z laskami, czasem (choć nie często) niektóre były bardziej zainteresowane niż ja i były naprawdę fajne, ale nic nie zaiskrzyło, to nie miałem ochoty na nic.


Dodatkowo przejebane jest u mnie też, że 1-2 spotkania mi wystarczą, żeby już na 100 % wiedzieć czy coś z tego się da zrobić, czy absolutnie nic z tego nie będzie. Jakiś głupi romantyzm, którego nie umiem się wyzbyć. Ale do tej pory mnie nie oszukał. Tylko 3 razy w życiu miałem tak, że spotykając się z kimś byłem pewny, że chcę to koniecznie dalej pociągnąć. A w większości przypadków czułem, że to będzie na siłę i nie wiem po co.


#gownowpis #zwiazki #randkujzhejto #przemyslenia #logikaniebieskichpaskow #p0lka

Katolickie wychowanie wjechało na pełnej k⁎⁎⁎ie od małego i pewnych zasad z głowy nie jestem w stanie wyrzucić lub ich zmodyfikować.


@Lopez_ nie uważam, żeby to była kwestia wychowania katolickiego. myślę, ze to po prostu zgodne z naszą naturą (surprise, surprise, religia katolicka też jest po części w zgodzie z naszą naturą). Po co chcesz to zmieniać? To dobra cecha, jesteś Family Guy. Po⁎⁎⁎⁎ne to jest to dzisiejszoświatowe promowanie rozwiązłości. Do czego to prowadzi mamy przykład chociażby w USA i Ameryce Łacińskiej, gdzie mało kto wychowuje się w pełnej rodzinie.

To już dekady temu PUAsi okryli, że ONSy to nie jest szczyt życia seksualno-uczuciowego i trzeba iść w kierunku tzw "plates", jak kogoś to jara.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Upadek mężczyzn


Na wykopie dość często panuje narracja, że współczesne kobiety nie mają poczucia własnej godności, są egoistyczne, samolubne, hedonistyczne i unikają wszelkich zobowiązań. To czego się natomiast nie zauważa, że większość tych negatywnych zachowań przejęły one od samych samców. To mężczyźni jako pierwsi się zdegenerowali, wywołali rewolucje seksualną i zaczęli promować hedonistyczny styl życia.


O upadku szeroko pojętej męskości opowiada film Hud, syn farmera z roku 1963. Był to western który powstał okresie przejściowym miedzy epoką klasycznych westernów, a pojawieniem się tak zwanych spaghetti westernów i antywesternów które dokonały dekonstrukcji całego gatunku. Akcja filmu działa się w czasach sobie współczesnych, kiedy dziki zachód przestał już być taki dziki, a głównym bohaterem był Hud, syn właściciela rancza z którym popadł w konflikt.


O ile ojciec był przedstawiony jako człowiek honorowy i kierujący się twardymi zasadami to jego syn był egoistyczny i jak to ujęła sama postać ojca, skupiony wyłącznie na sobie. Nic go nie obchodziło poza własnymi interesami. Cenił pieniądze, łamał prawo i sypiał z zamężnymi kobietami, oraz nie stronił od różnych rozrywek i alkoholu. Ten konflikt pokoleniowy w filmie miał symbolicznie pokazywać faktyczny konflikt miedzy starym i młodym pokoleniem jaki rozegrał się w latach 60.


Zignorowanie tego aspektu i zrzucanie całej odpowiedzialności na kobiety na obecną dekadencje społeczeństwa jest zwyczajnym przejawem hipokryzji. Nawet dziś wielu mężczyzn za swojego idola uznają persony pokroju Andrewa Tate który stale promuje kulturę macho, hazard, materializm i konsumpcjonizm, a do tego jest posądzany o handel ludźmi i gwałt. Idea męskości opartej na osobistym honorze i przestrzeganiu moralnych zasad kompletnie zanikła.


#przegryw  #redpill  #blackpill  #logikarozowychpaskow  #logikaniebieskichpaskow  #revoltagainstmodernworld

de559cfd-1ca6-4d3a-9c15-0f8c1d170277

@Al-3_x na wykopie panuje wszelaki piwniczanizm ( ͡° ͜ʖ ͡°). Tak serio to każdy ma w tym swój udział. Kwestia tego, że samo i tak by kiedyś wyszło, jak nie w tamtym czasie to później. Człowiek jest istotą, która lubi luksusy oraz dobry styl życia. Biorąc pod uwagę, że jesteśmy zawistni wobec sąsiada samo pokazuje jacy jesteśmy. Gloryfikowanie zachowań Andrew Tate’a oraz Bilzeriana nie wzieło się znikąd. Kto nie chciałby tak żyć jak oni? Albo mieć takie powodzenie? Żyłka pęka w szczególności jak się uwięziony w stanie bezsilności i samokrytyki to nic nie ruszy lepiej. Jeśli nagle mężczyźni przestali być hedonistyczni i samolubni to kobiety i tak będą XD. Wiele rzeczy ku temu napędza (onety, pudelki i inny syf) przez co żyjemy w kole spierdolenia XD

@Al-3_x Rozbijanie tego na płci chyba nie ma sensu. My się po prostu degradujemy jako gatunek, każda płeć trochę inaczej, ale obie to robią. Nie jest to chyba wina nikogo konkretnie, ot po prostu nieznany dotąd dobrobyt i możliwości, popychają nas w spiralę bezrozumnego hedonizmu, gdzie wartości i autorytety które pionowały całe pokolenia, przestają mieć jakiekolwiek znaczenie. Liczy się własne ego i własne korzyści i przyjemności, choćby te najbardziej autodestrukcyjne. Cóż, każda, największą nawet cywilizacja miała swój początek, rozkwit i schyłek. Podejrzewam że nasza to już tak bliżej końca...

Nie dzieliłbym tego na płeć, według mnie taka po prostu jest prawdziwa natura ludzka jeżeli pozwolimy jej w pełni działać. Kiedyś to było blokowane.


- wzrost zarobków umożliwiający samodzielna egzystencję, nawet za płace minimalna wynajmiesz pokój i będziesz jakos żyć

- zanik presji społecznej na związki, dzieci

- automatyzacja różnych prac domowych i wokoł siebie

- szybka i prosta komunikacja online

- brak potrzeb posiadania rozbudowanych sieci społecznych do wsparcia


Każdy dąży do tego by było miło łatwo i przyjemnie na tyle na ile umożliwiaja mu prawo, ekonomia, normy społeczne. Nie fantazjowalbym o tym jakie to dawne pokolenia były spoko a obecne nie, bo ludzie byli tacy jak dziś tylko nie mieli tylu możliwości.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Ludzie to sa k⁎⁎wa pie⁎⁎⁎⁎⁎ieci.


Mam takiego dalekiego znajomego co ostatnio kupil sobie nowy samochod z salonu- cupra formentor czy jakos tak i codziennie wrzucal na fb rolki jaki to swietny woz jak nim jezdzi,jak jest na myjni- no k⁎⁎wa na bank sie bzykal z tym autem, no nie ma innej opcji.


I dzisiaj wielka tragedia- chlop 40 lat, caly zaryczany kreci filmik,ze ktos mu zarysowal zderzak i uciekl.


Stary chlop,a zachowania gorsze niz rozhisteryzowana julka z twittera przy okresie.

A przypomne- chlop 40 lat.

#wtf #logikamezczyzn #logikaniebieskichpaskow

@jajkosadzone no ludzie generalnie mają pierdolca na punkcie różnych rzeczy, jedni na punkcie psów, inni na punkcie auta

Ich sprawa, j⁎⁎ać to.

@jajkosadzone sam posiadam sentyment do aut i mam kilka różnych samochodów o różnej wartości rynkowej, w różnym stanie w tym auta z salonu czy po kompletnym odnowieniu i co?

Jest to dalej przedmiot do jezdżenia, na nowo pomalowanym aucie po 2 miesiącach miałem wżer od ptasiego gówna na masce, czy mnie to zabolało? Nie bo nie miałem na to wpływu, każde inne podejście i robienie z tego problemu to objaw choroby psychicznej.


Problem to jest wtedy kiedy by się komuś coś wskutek tego stało.


Ludzie po powodzi mają problem albo przewlekle chorzy - to co wyżej opisuję to nie są problemy, a nawet jeśli są to nie powinny one być dla nas jakimś odczuwalnym bodźcem

@jajkosadzone nie znam typa, ale może zbierał na to auto 10 lat i poświęcił temu inne przyjemności bo mu tak zależało. Ogólnie dla mnie wrzucanie jakichkolwiek fot do neta nie pokazujących rozwiązań jakiś problemów czy gołych dup jest bez sensu, ale to już pizza tematem.

@jajkosadzone to moze Ty jestes stary a nie on;) fajnie, ze koles ma zajawke i cos dla niego jest wazne szkoda ze mu sie przytrafilo nieszczescie. Mysle ze jako dobry qmpel bys staral sie go zrozumiec, a nie wysmiewac. Mysle, ze fajnie nie tracic w zyciu radosci/ miec hobby. Inaczej wszyscy bedziemy stretlyczalymi dziadami. Tez juz zauwazam ze coraz mniej mam radosci/funa mimo coraz wiekszej zasobnosci portfela..

@mitsue

Lubie jezdzic samochodami i sprawia mi to satysfakcje- czy musze o tym wszystkim mowic wokol?

No nie.

Tak samo takie rzeczy zalatwia sie inaczej niz plakaniem do ekranu.

@jajkosadzone no ludzie sa rozni. Ja osobiscie nawet konta na FB nie mam, a sa tacy ktorzy wrzucaja tam co jedli na sniadanie.

Zaloguj się aby komentować

9 miesięcy temu rozstałem się z dziewczyną po 6 latach i powiem wam tak. Poznałem sporo lasek po niej (część koleżanki, część co się z nimi spotykałem, inne np dziewczyny znajomych) i miałem materiał do porównania. Zachowanie, poczucie humoru, poziom luzu i spontaniczności, zaangażowanie w różne sprawy, poziom odporności na stres, przekminiłem wszystko.


Moja dobra rada dla tych, którzy są w związkach i mają wątpliwości - jeśli czasem czujecie, że to nie to, to nie warto w to brnąć. Nie ma czegoś takiego jak pragmatyzm w związkach i nie - większość problemów nie jest "normalna" i "w każdym związku". Dziś już drugi raz nie ciągnąłbym czegoś na siłę.


Druga rada - największy red flag? Toksyczna matka. Jest takie powiedzenie - chcesz wiedzieć jaka będzie twoja kobieta za X lat, spójrz na jej matkę. U mnie w związku matka mojej byłej to był koszmar. One miały codzienny kontakt na messengerze, ona o wszystkim wiedziała, wywierała na nią wpływ, po prostu koszmar. A była to osoba konfliktowa i to bardzo. W dodatku nadużywająca alkoholu na rodzinnych imprezach, nie znająca pojęć "samodyscyplina" i "rozwój", generalnie robota w gospodarstwie, kanapa, telewizor, drineczek i żarełko. Moja ex była inna, ale im starsza, tym bardziej zakodowane rzeczy w bani z domu rodzinnego jej sie odpalały. I tak siedzenie w niedzielę z jej rodzicami 3h na kanapie, picie kawki, jedzenie ciasta i oglądanie telewizji to był jej ulubiony rytuał XD A ja myslałem, że oszaleję.


Teraz po miesiącach od rozstania dopiero uświadamiam sobie, ile czasu w moim młodym życiu straciłem niestety. I wiecie co? Miałem ostatni rok przed rozstaniem taki okres, że wszystko mnie przybijało. Życie, praca itd. Po rozstaniu mimo, że byłęm w rozsypce, poczułem pewną ulgę. Doszło do mnie, że tak naprawdę dusiłem się z drugą osobą, a nie przez pracę, stres i tak dalej.


W sumie mam mieszkanie, mam samochód, mam pracę w której mogę się rozwijać, mam swoje pasje, no ogólnie niby prawie wszystko git. Ale nie mam czasu. Mam 28 lat i wiem, że okres mojej pięknej młodości się kończy. Dużo o tym myślę, bo ostatnie 2 złe lata w związku mogłem spędzić w piękny sposób z przyjaciółmi, a ten czas zmarnowałem.


Teraz jestem mega ostrożny pod kątem tego z kim się spotykam i jaki jest tego cel. Jeśli nie poczuję chemii, to po prostu nie chcę w to brnąć, choćby laska była najpiękniejsza na świecie.


#zwiazki #logikaniebieskichpaskow #p0lka #randkujzhejto #redpill

@koszotorobur Czy ty jesteś jakiś sfrustrowany politycznie etc, że musisz wszędzie wciskać politykę i partię polityczną? Ja nie mam czegoś takiego jak ulubiona partia, ja oddaję głos raz na 4 lata (parlamentarne) i sobie obserwuje co się dzieje, jeśli mnie ta partia zawiedzie, to już ich nie poprę, totalnie leję na to i nie jest to elementem mojego życia jak u ciebie xD


Nie ma czegoś takiego jak toskyczne jarzmo partii, bo mam swoje poglądy niezmienne od nastu lat i będę mieć dalej podobne, najwyżej zagłosuję na inną partię, która światopoglądowo nie będzie odbiegać od moich ideałów, a gospodarczo/obywatelsko będzie wychodzić z inicjatywami, które popieram (i niekoniecznie tutaj musi zgadzać się światopogląd).


Podsumowując - nie będę w ogóle o tym myślał, bo mam to w dupie. Ludzie twojego pokrojiu myślą, że to partia wszczepuje poglądy, a ja swoje poglądy miałem na długo przed poparciem jakiejkolwiek istniejącej obecnie partii.

@Lopez_ - a nawet jak jestem sfrustrowany i politycznie, seksualnie i w tak w ogóle całkowicie - to co?

Ludzie mojego pokroju?

To ja Ci coś powiem o ludziach mojego pokroju

Wydaje mi się, że przez nękanie myśleniem “Mam 28 lat i wiem, że okres mojej pięknej młodości się kończy” to prosta droga do kolejnej “wtopy”. Chodzi mi o to żebyś nie skończył jak stare panny, które łapią co się da bo ich czas przydatności się w ich mniemaniu kończy. Po wtóre, nie katuj się myśleniem że zmarnowałeś dwa lata, z tego okresu też coś wyniosłeś, chociażby to na co uważać i że przysłowiowo ładna micha jeść nie daje. Każdy zalicza wpadki. Lepiej teraz jak przed 40 ;) Powodzenia

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@PostMortem to jest właśnie istota klasycznej mody męskiej, bo w dobrze dobranej garderobie będzie się dobrze wyglądać oraz nie trzeba tego zmieniać co 2 sezony, tylko sobie można nosić w większości jak długo się lubi i - niezmienie - będzie się dobrze wyglądać

@slawek-borowy Ale klasyczna moda damska też zawsze będzie dobrze wyglądać. Po prostu większość tego co jest teraz w sklepach to jest dramat.

Mam buty daily sprzed 3 sezonów, trochę koszulek sprzed 20 lat, sweter sprzed 25 i 30 letnią bluze z kapturem z USA mordo!

,,i tak mi wygodnie i UJ mnie obchodzi czy modnie"

Zaloguj się aby komentować