#koty

100
6523

Zaloguj się aby komentować

Oto kot moich sąsiadów, Albert czy jakoś tak się nazywa. Właścicielka wzięła go od kobiety, która chciała go uśpić, bo nie było jej stać na operację kota (nie wiem co dokładnie ale trzeba było amputować tylnią łapę) Operacja się udała, kot znalazł nowy dom i jest bardzo kulturalnym kitku, który daje się głaskać sąsiadom. Kocisko śmiga po dzielni na ksywie „tripod” co jak widać, nie przeszkadza mu pomykać po dachach garaży. #przypadkowykitku #koty

d44850ee-fd8c-4c80-a0e3-c37bd4805e94
99000492-5b7a-434e-8d70-b0717bc66bcb
21065610-4ed3-43fd-80b7-fb5e397cfe24

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Ja to tak się pożale i zapytam - jak Wy lubicie koty?

Wszędzie słyszę zachwyt nad kotami. U mnie zawsze były psy, ale z narzeczonym stwierdziliśmy, że na psa opcji nie mamy, ale weźmiemy kota. I co? I jakoś wstyd mówić, ale żałuję. To co ludzie mówią, że kot układa Ciebie pod siebie, to prawda. Najtrudniej mi zaakceptować te humory. Raz chce się przytulać, to wtedy wchodzi na kolana i mruczy, ociera się i wtedy mam go pieścić. Za chwilę cztery dni wjadą takie, że nie mogę go dotknąć, bo nawet jak go zawołam to już mu ogon gniewnie lata. Zapomnij, że pogłaszczesz, bo od razu łapami chwyta i uszy po sobie. W mieszkaniu dywan jest w jednym tylko miejscu - jak rzyga, to zawsze akurat na ten dywan. Mimo, że go ganimy od drapania, skakania po meblach to sofa odrapana, fotel odrapany, a pazury mu obcinam. I tak pozaciąga. Firany? Nie ma sensu kupować czegoś droższego niż 80zł na allegro, bo pozaciągane. Pranie? Tylko wyjdzie się z boku, wskakuje na suszarkę, zrzuca pranie. Kupiłam sobie nowy dres to mam już podrapany. Kwiatków nie ma sensu kupować, bo rozgrzebie ziemię. Dostanie zjebę raz, drugi, dziesiąty i nic to nie daje. Roślin posiadać się nie da, bo je gryzie. Odechciało mi się posiadać dywan, planować nową sofę czy kupować nowe ciuchy, bieliznę. Nieraz jak z kuwety wyjdzie to w tyłku ma jeszcze rysik z g*wna i robi nim ślady. Może przy człowieku nie wskoczy na stół, ale wyjdzie się z pokoju to zaraz jest gdzie chce. Później te rysiki i resztki po kuwecie też tam są. A w zamian? W zamian kupuję mu karmę, sprzątam kuwetę, wydaję na weta i żwir, żeby mieć stworzenie, które łaskawie 5 razy w tygodniu się połasi, bo akurat chciałby, żeby mu w kuchni coś spadło do jedzenia i raz w tygodniu życzy sobie miziania, to przyjdzie...

Nie rozumiem ludzi z podejściem "wzięłaś kota to musisz się pod niego ułożyć, masz kota to pogódź się, że będzie na blacie w kuchni, koty takie są, że wszystko niszczą". No ale wychodzi na to, że rzeczywiście tak jest. U was też to tak wygląda? Czy z czasem się zmienia? Kot ma 9 miesięcy, po kastracji.

#zalesie #koty #zwierzaczki

Jedzenie przez psy kup jest dla mnie absolutnym argumentem przeciwko posiadaniu psa. Mój pies wpierdziela gówna na spacerach jakby to były frykasy jakieś i potwornie mnie to od niego odrzuca, żałuję potwornie posiadania psa

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Od 9 czy 10 tak leży. Sprawdziłem patykiem czy żyje - żyje.

Będzie niezły #pakour wieczorem\w nocy.


#koty #opornekoty #pieklokociarzy

b8e393fd-74cc-49f2-a610-8fa400f3851c
Opornik userbar

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@WiecNo u mnie na szczęście tylko 3 dni na plusie a potem znowu mróz. I dobrze bo jeszcze się nie najeździłem dostatecznie w tym sezonie ^^

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@TyGrySSek Pij na zdrowie! Mi tutaj nie wolno bo zaraz mnie zlinczują od alkusów. Dlatego zrezygnowałem z kontentu #alkoholizm.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować